Najnowsze dane Eurostatu, jak i naszego GUS na temat wysokości wielkości długu sektora instytucji rządowych i samorządowych za ubiegły, 2025 rok, w relacji do PKB, wyglądają fatalnie.
W Polsce dług ten wyniósł 2 bln 335 mld 153 mln zł, tj. 59,7% PKB. Zaś w całej Unii – aż 81,7%.
Według analityków PKO Banku Polskiego dług zwiększył się z 54,8% PKB w 2024 r. „Zgodnie z notyfikacją fiskalną, rząd planuje w tym roku obniżenie deficytu do 6,8% PKB oraz wzrost długu do 65,1% PKB (według metodologii unijnej, a nie krajowej, a zatem nie stanowi to przekroczenia limitu zadłużenia określonego w Konstytucji)” – dodają eksperci największego polskiego banku.
Ich zdaniem „pogłębienie deficytu fiskalnego w 2025 wynikało głównie ze wzrostu wydatków o 1,6% PKB, do poziomu 50,9% PKB, podczas gdy dochody wzrosły tylko o 0,8% PKB, do 43,6% PKB. Wzrost wydatków był szeroko rozłożony: inwestycje zwiększyły się o 0,4% PKB, do 5,2% PKB, co było efektem dostaw sprzętu obronnego i wydatków na rozbudowę infrastruktury. Wydatki socjalne również wzrosły o 0,4% PKB, do 17,3% PKB”. Co jednak przy tym istotne „koszty obsługi długu osiągnęły 2,5% PKB, jeden z najwyższych poziomów w UE, co może utrudnić szybką i bezbolesną konsolidację fiskalną, podobnie jak w przypadku Włoch”.
Interesujące uwagi na temat poziomu wydatków sektora GG w ub. roku przedstawili z kolej eksperci Pekao SA. Otóż ich zdaniem „poziom wydatków publicznych w Polsce (liczony jako % krajowego PKB) plasuje obecnie Polskę powyżej średniej europejskiej (51% vs. 49,5%)”. A jednocześnie „poziom dochodów sektora instytucji rządowych i samorządowych - poniżej tej średniej (43,6 vs. 46,4%)”.
Co przy tym interesujące, według tych samych analityków „w 2025 r. wydatki sektora [GG – przyp. MP] były w Polsce większe niż w państwach skandynawskich! Mało tego, mamy też niewiele niższe wydatki na politykę społeczną, choć w większym stopniu wynika to z porzucania przez Danię i Szwecję swojego modelu państwa dobrobytu, niż przejmowanie tego modelu przez Polskę. Po drugie, ostatnie lata przyniosły znaczący wzrost udziału wydatków państwa w PKB – z 41,4% w 2019 r. do 50,9% w 2025 r. Polska jest tutaj w europejskiej awangardzie, ale nie jest wyjątkiem”.
W niepublikowanym jeszcze wywiadzie dla naszego portalu ekonomicznego filarybiznesu.pl Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej, zachowuje przy tym pewien optymizm. Jego bowiem zdaniem: - Wydaje się, że nikt nie dopuści do tego, żeby granica 60% wobec PKB długu sektora instytucji rządowych i samorządowych, została przekroczona. Mamy przecież zobowiązanie, że owych 60% nie możemy przekroczyć. Bo gdyby do tego doszło, rząd musiałby wdrożyć odpowiednie kroki, które byłyby bardzo bolesne dla naszej gospodarki i społeczeństwa. Zatem w tej statystyce, która ma pokazywać co się składa na dług i jaka jest jego relacja wobec PKB, moim zdaniem owe 60% nie powinno zostać przekroczone.
Rzecz jasna, czy tak faktycznie będzie zobaczymy, gdy obecny rok dobiegnie końca. Przy tym wszystkim pewne „pocieszenie” mogą stanowić najnowsze dane przedstawione przez Eurostat, dotyczące wysokości długu GG w 2025 roku w poszczególnych krajach unijnych. Okazuje się bowiem, że wiele z nich, także tych najbogatszych, z Europy zachodniej, tonie w jeszcze większych długach od naszego.
Co przy tym znamienne, we wszystkich krajach strefy euro relacja długu sektora instytucji rządowych i samorządowych (GG) do PKB wzrosła z 87,0 % na koniec 2024 r. do 87,8 % na koniec 2025 r., a w całej UE z 80,7 % do 81,7 %.
Ponadto, jak poinformował Eurostat, na koniec 2025 r. najniższe wskaźniki długu publicznego do PKB odnotowano w Estonii (24,1%), Luksemburgu (26,5%), Danii (27,9%), Bułgarii (29,9%), Irlandii (32,9%), Szwecji (35,1%) i na Litwie (39,5%). Przy czym aż w dwunastu państwach członkowskich wskaźniki długu publicznego przekroczyły 60% PKB, a najwyższy jego poziom odnotowano w Grecji (146,1%), Włoszech (137,1%), Francji (115,6%), Belgii (107,9%) i Hiszpanii (100,7%).
Zatem Polska ze swoim poziomem 59,7% PKB znalazła się gdzieś pośrodku całej tej stawki. Jakoś nie mam przekonania, by dla nas stanowiło to powód do dumy czy radości. Jak niestety widać niemal cała Europa tonie w długach. I – co gorsza - raczej nic nie wskazuje na to, by się to miało zmienić w najbliższych latach.
biuletynnowy.blogspot.com
"Kalifat Europejski to wcale nie tak odległa przyszłość!
Prawo i Sprawiedliwość przechodzi trudny okres podobnie jak Nasza Wenus"
niezlasztuka.net