Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

ASE vs. keynesizm

Grzegorz GPS Świderski, 11.01.2026

Spór mię­dzy Au­striac­ką Szkołą Ekonomiczną (ASE) a key­ne­si­zmem nie do­ty­czy te­go, ja­kie na­rzę­dzia za­sto­so­wać. Do­ty­czy te­go, czym w ogó­le je­st eko­no­mia: czy je­st na­uką opi­su­ją­cą spon­ta­nicz­ne pro­ce­sy spo­łecz­ne, czy tech­no­lo­gią ich ko­ry­go­wa­nia. To nie je­st róż­ni­ca po­glą­dów. To róż­ni­ca on­to­lo­gii i epi­ste­mo­lo­gii.

Eko­no­mia ja­ko fi­zy­ka czy ja­ko in­ży­nie­ria wła­dzy?

  Fi­zyk nie ma wła­dzy nad świa­tem. Mo­że go tyl­ko ba­dać. Je­że­li mo­del się nie zga­dza – mo­del gi­nie. Świat zo­sta­je. To je­st se­lek­cja na­tu­ral­na teo­rii.

  Eko­no­mi­sta funk­cjo­nu­je w in­nym ukła­dzie. On nie tyl­ko opi­su­je go­spo­dar­kę. On współ­two­rzy pra­wo, po­li­ty­kę pie­nięż­ną, re­gu­la­cje. Je­że­li mo­del się nie zga­dza z rze­czy­wi­sto­ścią, ist­nie­je trze­cia dro­ga: zmie­nić rze­czy­wi­sto­ść prawną i polityczną, tak by pa­so­wa­ła do mo­de­lu. I to je­st za­sad­ni­cza asy­me­tria.

  Dla­te­go eko­no­mia nie je­st neu­tral­nym od­po­wied­ni­kiem fi­zy­ki spo­łecz­nej. Je­st na­uką sprzę­żo­ną z wła­dzą.

Czym na­praw­dę je­st ASE?

  Szko­ła au­striac­ka nie pró­bu­je ste­ro­wać go­spo­dar­ką. Pró­bu­je ją zro­zu­mieć ja­ko pro­ces, któ­ry za­cho­dzi nie­za­leż­nie od in­ten­cji pla­ni­stów. Trak­tu­je pra­wo, in­sty­tu­cje i pań­stwo ja­ko zmien­ne ze­wnętrz­ne, a nie ja­ko ele­men­ty rów­na­nia, któ­re moż­na do­wol­nie prze­sta­wiać.

  ASE nie za­czy­na od rów­no­wa­gi. Za­czy­na od cza­su. Od nie­pew­no­ści. Od roz­pro­szo­nej wie­dzy. Od fak­tu, że nikt nie ma peł­nej in­for­ma­cji o sys­te­mie, w któ­rym dzia­ła. To czy­ni ją me­to­do­lo­gicz­nie po­dob­ną do fi­zy­ki: naj­pierw py­ta­nie, co się sta­nie, je­śli, a do­pie­ro po­tem – je­śli w ogó­le – py­ta­nie, czy nam się to po­do­ba.

Czym na­praw­dę je­st key­ne­si­zm?

  Key­ne­si­zm nie je­st teo­rią spon­ta­nicz­ne­go po­rząd­ku. Je­st teo­rią za­rzą­dza­nia nie­do­sko­na­ło­ścią. Za­kła­da, że go­spo­dar­ka sa­ma z sie­bie nie ma me­cha­ni­zmu ko­rek­ty al­bo że me­cha­ni­zm ten je­st zbyt wol­ny i po­li­tycz­nie nie­ak­cep­to­wal­ny.

  Dla­te­go key­ne­si­zm od po­cząt­ku za­kła­da ist­nie­nie na­rzę­dzi przy­mu­su: ban­ku cen­tral­ne­go, dłu­gu pu­blicz­ne­go, po­li­ty­ki fi­skal­nej. Bez ni­ch tra­ci sens. Nie je­st teo­rią ryn­ku. Je­st praktyką pań­stwa dzia­ła­ją­ce­go na ryn­ku i regulują tym rynkiem.

  I tu po­ja­wia się klu­czo­wy fakt: key­ne­si­zm dzia­ła nie dla­te­go, że traf­nie opi­su­je rze­czy­wi­sto­ść, le­cz dla­te­go, że rze­czy­wi­sto­ść je­st prze­bu­do­wy­wa­na pra­wem tak, by do nie­go pa­so­wa­ła.

Fal­sy­fi­ko­wal­no­ść kon­tra per­for­ma­tyw­no­ść!

  ASE je­st teo­rią fal­sy­fi­ko­wal­ną. Nie mo­że ni­cze­go wy­mu­sić. Je­że­li jej prze­wi­dy­wa­nia się nie spraw­dza­ją – prze­gry­wa.

  Key­ne­si­zm je­st teo­rią per­for­ma­tyw­ną. Gdy rze­czy­wi­sto­ść nie pa­su­je do mo­de­lu, za­wsze moż­na po­wie­dzieć: in­ter­wen­cja by­ła zbyt ma­ła, zbyt krót­ka al­bo źle ska­li­bro­wa­na. A na­stęp­nie… zwięk­szyć in­ter­wen­cję.

  To nie je­st wa­da mo­ral­na. To je­st wa­da po­znaw­cza.

Czy ASE twier­dzi, że spon­ta­nicz­ne to znaczy opty­mal­ne?

  Nie. ASE nie twier­dzi, że świat bez in­ter­wen­cji je­st ide­al­ny. Twier­dzi coś znacz­nie węż­sze­go i bar­dziej bru­tal­ne­go: każ­da in­ge­ren­cja opar­ta na nie­peł­nej wie­dzy mu­si wpro­wa­dzić no­we znie­kształ­ce­nia, któ­ry­ch nie da się w peł­ni prze­wi­dzieć ani sko­ry­go­wać ko­lej­ną in­ge­ren­cją. To je­st twier­dze­nie epi­ste­mo­lo­gicz­ne, nie ide­olo­gicz­ne.

Czy ASE ma re­cep­tę po­zy­tyw­ną?

  Ma. Ty­le że je­st to re­cep­ta ne­ga­tyw­na. Nie mó­wi: „zrób X, bę­dzie do­brze”. Mó­wi: „nie rób Y, bo na pew­no bę­dzie go­rzej”.

  ASE nie obie­cu­je ra­ju. Za­bra­nia tru­ci­zn. To do­kład­nie ta sa­ma lo­gi­ka, co w do­brej me­dy­cy­nie: pri­mum non no­ce­re. Eg­ze­kwuj wła­sno­ść. Eg­ze­kwuj umo­wy. Ustal re­gu­ły gry. I nie ma­ni­pu­luj ce­na­mi, pie­nią­dzem i sto­pa­mi pro­cen­to­wy­mi, bo to są sy­gna­ły in­for­ma­cyj­ne, któ­ry­ch nie ro­zu­mie­sz w ca­ło­ści.

Dla­cze­go key­ne­si­zm je­st po­li­tycz­nie atrak­cyj­ny?

  Bo obie­cu­je dzia­ła­nie. Na­tych­mia­sto­we. Wi­docz­ne. Mie­rzal­ne w ka­den­cji. ASE obie­cu­je tyl­ko jed­no: że nie po­gor­szy­sz sy­tu­acji szyb­ciej, niż wy­ni­ka to z błę­dów już po­peł­nio­ny­ch. To je­st obiet­ni­ca skrom­na. I dla­te­go po­li­tycz­nie mar­twa.

Kon­klu­zja

  Nie da się uczci­wie po­wie­dzieć, że ASE je­st lep­sza od key­ne­si­zmu w sen­sie po­li­tycz­nym. Key­ne­si­zm je­st sku­tecz­niej­szy ja­ko tech­no­lo­gia wła­dzy.

  Da się na­to­mia­st po­wie­dzieć coś znacz­nie waż­niej­sze­go: ASE je­st lep­sza ja­ko teo­ria ro­zu­mie­nia pro­ce­sów, bo nie uda­je, że można trzy­mać rę­kę na wszyst­ki­ch dźwi­gnia­ch.

  Fi­zyk mu­si do­sto­so­wać mo­del do świa­ta. Eko­no­mi­sta mo­że do­sto­so­wać świat do mo­de­lu. I wła­śnie dla­te­go eko­no­mia czę­ściej się my­li – nie dla­te­go, że świat je­st prost­szy, le­cz dla­te­go, że wła­dza ma­sku­je błąd.

  ASE nie mó­wi: „nic nie rób”. ASE mó­wi: „za­nim zro­bi­sz co­kol­wiek, uświa­dom so­bie, że nie wie­sz wy­star­cza­ją­co du­żo, by to zro­bić bez szko­dy.” To nie je­st obiet­ni­ca szczę­ścia. To je­st ostrze­że­nie przed py­chą.

Grzegorz GPS Świderski
https://t.me/KanalBlogeraGPS
https://Twitter.com/gps65
https://www.youtube.com/@GPSiPrzyjaciele

Tagi: gps65, ekonomia, polityka, Austriacka Szkoła Ekonomiczna, keynesizm.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 26
Grzegorz GPS Świderski
Nazwa bloga:
Pupilla Libertatis
Zawód:
Informatyk
Miasto:
Warszawa

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 290
Liczba wyświetleń: 662,970
Liczba komentarzy: 4,855

Ostatnie wpisy blogera

  • Tajemnica półtora biliona złotych, których nie ma w żadnym sejfie
  • Kreacja waluty z powietrza, z niczego, ex nihilo
  • 🎵 Zenek nad Zalewem – blues o wolności w przyczepie kempingowej

Moje ostatnie komentarze

  • Dokładnie tak! W pełni się zgadzam.
  • Dziękuję.
  • Niedługo wydam o tym książkę w mojej serii wydawniczej "Klasyka OdNowa"...

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Przekop nie dla żeglarzy!
  • Wojna dla opornych. W punktach
  • Komentarze na naszych blogach

Ostatnio komentowane

  • Marek Michalski, "normy są podtrzymywane bez monopolu (koszty naruszeń, reputacja, interes, równowaga sił). To da się analizować nawet wtedy, gdy ludzie nie zgadzają się co do jednego „prawa naturalnego”. "Fakt.
  • Marek Michalski, Prawo naturalne i prawo natury to jak Pan zauważył powyżej dwa różne określenia.Prawa natury to m.in. prawo zachowania życia i prawo zachowania gatunku. Nawet jednak zwierzęta drapieżne zabijają…
  • rolnik z mazur Waldek Bargłowski, @GPSPieniądz fiducjarny jest tworzony kliknieciem w klawiaturę komputera.To jest oczywiste. Nawet z księgowego punktu widzenia kredyt tworzy pieniądz - wydłużenie bilansu a jego splata skraca bilans.…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności