Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

ASE vs. keynesizm

Grzegorz GPS Świderski, 12.01.2026

Spór mię­dzy Au­striac­ką Szkołą Ekonomiczną (ASE) a key­ne­si­zmem nie do­ty­czy te­go, ja­kie na­rzę­dzia za­sto­so­wać. Do­ty­czy te­go, czym w ogó­le je­st eko­no­mia: czy je­st na­uką opi­su­ją­cą spon­ta­nicz­ne pro­ce­sy spo­łecz­ne, czy tech­no­lo­gią ich ko­ry­go­wa­nia. To nie je­st róż­ni­ca po­glą­dów. To róż­ni­ca on­to­lo­gii i epi­ste­mo­lo­gii.

Eko­no­mia ja­ko fi­zy­ka czy ja­ko in­ży­nie­ria wła­dzy?

  Fi­zyk nie ma wła­dzy nad świa­tem. Mo­że go tyl­ko ba­dać. Je­że­li mo­del się nie zga­dza – mo­del gi­nie. Świat zo­sta­je. To je­st se­lek­cja na­tu­ral­na teo­rii.

  Eko­no­mi­sta funk­cjo­nu­je w in­nym ukła­dzie. On nie tyl­ko opi­su­je go­spo­dar­kę. On współ­two­rzy pra­wo, po­li­ty­kę pie­nięż­ną, re­gu­la­cje. Je­że­li mo­del się nie zga­dza z rze­czy­wi­sto­ścią, ist­nie­je trze­cia dro­ga: zmie­nić rze­czy­wi­sto­ść prawną i polityczną, tak by pa­so­wa­ła do mo­de­lu. I to je­st za­sad­ni­cza asy­me­tria.

  Dla­te­go eko­no­mia nie je­st neu­tral­nym od­po­wied­ni­kiem fi­zy­ki spo­łecz­nej. Je­st na­uką sprzę­żo­ną z wła­dzą.

Czym na­praw­dę je­st ASE?

  Szko­ła au­striac­ka nie pró­bu­je ste­ro­wać go­spo­dar­ką. Pró­bu­je ją zro­zu­mieć ja­ko pro­ces, któ­ry za­cho­dzi nie­za­leż­nie od in­ten­cji pla­ni­stów. Trak­tu­je pra­wo, in­sty­tu­cje i pań­stwo ja­ko zmien­ne ze­wnętrz­ne, a nie ja­ko ele­men­ty rów­na­nia, któ­re moż­na do­wol­nie prze­sta­wiać.

  ASE nie za­czy­na od rów­no­wa­gi. Za­czy­na od cza­su. Od nie­pew­no­ści. Od roz­pro­szo­nej wie­dzy. Od fak­tu, że nikt nie ma peł­nej in­for­ma­cji o sys­te­mie, w któ­rym dzia­ła. To czy­ni ją me­to­do­lo­gicz­nie po­dob­ną do fi­zy­ki: naj­pierw py­ta­nie, co się sta­nie, je­śli, a do­pie­ro po­tem – je­śli w ogó­le – py­ta­nie, czy nam się to po­do­ba.

Czym na­praw­dę je­st key­ne­si­zm?

  Key­ne­si­zm nie je­st teo­rią spon­ta­nicz­ne­go po­rząd­ku. Je­st teo­rią za­rzą­dza­nia nie­do­sko­na­ło­ścią. Za­kła­da, że go­spo­dar­ka sa­ma z sie­bie nie ma me­cha­ni­zmu ko­rek­ty al­bo że me­cha­ni­zm ten je­st zbyt wol­ny i po­li­tycz­nie nie­ak­cep­to­wal­ny.

  Dla­te­go key­ne­si­zm od po­cząt­ku za­kła­da ist­nie­nie na­rzę­dzi przy­mu­su: ban­ku cen­tral­ne­go, dłu­gu pu­blicz­ne­go, po­li­ty­ki fi­skal­nej. Bez ni­ch tra­ci sens. Nie je­st teo­rią ryn­ku. Je­st praktyką pań­stwa dzia­ła­ją­ce­go na ryn­ku i regulują tym rynkiem.

  I tu po­ja­wia się klu­czo­wy fakt: key­ne­si­zm dzia­ła nie dla­te­go, że traf­nie opi­su­je rze­czy­wi­sto­ść, le­cz dla­te­go, że rze­czy­wi­sto­ść je­st prze­bu­do­wy­wa­na pra­wem tak, by do nie­go pa­so­wa­ła.

Fal­sy­fi­ko­wal­no­ść kon­tra per­for­ma­tyw­no­ść!

  ASE je­st teo­rią fal­sy­fi­ko­wal­ną. Nie mo­że ni­cze­go wy­mu­sić. Je­że­li jej prze­wi­dy­wa­nia się nie spraw­dza­ją – prze­gry­wa.

  Key­ne­si­zm je­st teo­rią per­for­ma­tyw­ną. Gdy rze­czy­wi­sto­ść nie pa­su­je do mo­de­lu, za­wsze moż­na po­wie­dzieć: in­ter­wen­cja by­ła zbyt ma­ła, zbyt krót­ka al­bo źle ska­li­bro­wa­na. A na­stęp­nie… zwięk­szyć in­ter­wen­cję.

  To nie je­st wa­da mo­ral­na. To je­st wa­da po­znaw­cza.

Czy ASE twier­dzi, że spon­ta­nicz­ne to znaczy opty­mal­ne?

  Nie. ASE nie twier­dzi, że świat bez in­ter­wen­cji je­st ide­al­ny. Twier­dzi coś znacz­nie węż­sze­go i bar­dziej bru­tal­ne­go: każ­da in­ge­ren­cja opar­ta na nie­peł­nej wie­dzy mu­si wpro­wa­dzić no­we znie­kształ­ce­nia, któ­ry­ch nie da się w peł­ni prze­wi­dzieć ani sko­ry­go­wać ko­lej­ną in­ge­ren­cją. To je­st twier­dze­nie epi­ste­mo­lo­gicz­ne, nie ide­olo­gicz­ne.

Czy ASE ma re­cep­tę po­zy­tyw­ną?

  Ma. Ty­le że je­st to re­cep­ta ne­ga­tyw­na. Nie mó­wi: „zrób X, bę­dzie do­brze”. Mó­wi: „nie rób Y, bo na pew­no bę­dzie go­rzej”.

  ASE nie obie­cu­je ra­ju. Za­bra­nia tru­ci­zn. To do­kład­nie ta sa­ma lo­gi­ka, co w do­brej me­dy­cy­nie: pri­mum non no­ce­re. Eg­ze­kwuj wła­sno­ść. Eg­ze­kwuj umo­wy. Ustal re­gu­ły gry. I nie ma­ni­pu­luj ce­na­mi, pie­nią­dzem i sto­pa­mi pro­cen­to­wy­mi, bo to są sy­gna­ły in­for­ma­cyj­ne, któ­ry­ch nie ro­zu­mie­sz w ca­ło­ści.

Dla­cze­go key­ne­si­zm je­st po­li­tycz­nie atrak­cyj­ny?

  Bo obie­cu­je dzia­ła­nie. Na­tych­mia­sto­we. Wi­docz­ne. Mie­rzal­ne w ka­den­cji. ASE obie­cu­je tyl­ko jed­no: że nie po­gor­szy­sz sy­tu­acji szyb­ciej, niż wy­ni­ka to z błę­dów już po­peł­nio­ny­ch. To je­st obiet­ni­ca skrom­na. I dla­te­go po­li­tycz­nie mar­twa.

Kon­klu­zja

  Nie da się uczci­wie po­wie­dzieć, że ASE je­st lep­sza od key­ne­si­zmu w sen­sie po­li­tycz­nym. Key­ne­si­zm je­st sku­tecz­niej­szy ja­ko tech­no­lo­gia wła­dzy.

  Da się na­to­mia­st po­wie­dzieć coś znacz­nie waż­niej­sze­go: ASE je­st lep­sza ja­ko teo­ria ro­zu­mie­nia pro­ce­sów, bo nie uda­je, że można trzy­mać rę­kę na wszyst­ki­ch dźwi­gnia­ch.

  Fi­zyk mu­si do­sto­so­wać mo­del do świa­ta. Eko­no­mi­sta mo­że do­sto­so­wać świat do mo­de­lu. I wła­śnie dla­te­go eko­no­mia czę­ściej się my­li – nie dla­te­go, że świat je­st prost­szy, le­cz dla­te­go, że wła­dza ma­sku­je błąd.

  ASE nie mó­wi: „nic nie rób”. ASE mó­wi: „za­nim zro­bi­sz co­kol­wiek, uświa­dom so­bie, że nie wie­sz wy­star­cza­ją­co du­żo, by to zro­bić bez szko­dy.” To nie je­st obiet­ni­ca szczę­ścia. To je­st ostrze­że­nie przed py­chą.

Grzegorz GPS Świderski
t.me
twitter.com
youtube.com

Tagi: gps65, ekonomia, polityka, Austriacka Szkoła Ekonomiczna, keynesizm.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 153
bartosz.j

Bartosz Jasiński

12.01.2026 10:02

No i tu jest sedno: jak fizyk się myli, to model idzie do kosza. A w ekonomii jak się myli, to często się zmienia przepisy i ogłasza, że „teraz działa” 😉 Dlatego te wszystkie spory ASE vs keynesizm to nie tylko teoria, bo w tle zawsze stoi władza i kasa. Ja mam jedną prostą zasadę: jak ktoś mówi, że ma receptę na wszystko i wystarczy pociągnąć za dźwignię, to zwykle kończy się tym, że zwykli ludzie płacą rachunek. A rynek i państwo… oba potrafią narobić bałaganu, tylko każdy na swój sposób.

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

12.01.2026 10:59

Dodane przez bartosz.j w odpowiedzi na No i tu jest sedno: jak…

Nie da się uczci­wie po­wie­dzieć, że ASE je­st lep­sza od key­ne­si­zmu w sen­sie po­li­tycz­nym. Key­ne­si­zm je­st sku­tecz­niej­szy ja­ko tech­no­lo­gia wła­dzy. Da się na­to­mia­st po­wie­dzieć coś znacz­nie waż­niej­sze­go: ASE je­st lep­sza ja­ko teo­ria ro­zu­mie­nia pro­ce­sów, bo nie uda­je, że można trzy­mać rę­kę na wszyst­ki­ch dźwi­gnia­ch.

u2

u2

12.01.2026 19:40

„nie rób Y, bo na pew­no bę­dzie go­rzej”

Na zaniechanie działania urzędnika jest paragraf :)

A poważniej, to keynesizm wprowadza trochę życia w skostniałej strukturze państwa. Interwencje państwa są jak najbardziej pożądane, zwłaszcza na zadupiu Mickiewiczowskim, na którym obecnie mieszkam, Niedawno wracałem z pogrzebu z mitycznych Krynek, które kilka razy opisywałem na NB. Największe rondo w Europie = 12 odnóg. Na wzgórzu jak mityczny Rzym = wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, pardon, Krynek :) Krynki, Krynica mądrości i zbawienia od złego :) Pojechałem obwodnicą Suchowoli (miejsce życia świętego Jerzego Popiełuszki) i obwodnicą Sztabina. Omal nie umarłem. Ale nadal żyję i wsadzam kij w szprychy antypolskiego Donalda Tuska. Wiadomo jak to się skończy dla Donalda Tuska. Ale przynajmniej ostrzegałem :)

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

12.01.2026 23:35

Dodane przez u2 w odpowiedzi na „nie rób Y, bo na pew­no bę…

Ta notka nie jest o tym, czy państwo może kogoś doraźnie ekonomicznie uratować, tylko o tym, że każda interwencja oparta na niepełnej wiedzy musi wprowadzić nowe, nieprzewidywalne zniekształcenia w gospodarce. 
Dlatego z punktu widzenia ASE interwencja nie jest po prostu kontrowersyjna, tylko niepożądana jako trwała technologia zarządzania gospodarką, nawet jeśli w pojedynczych przypadkach da się ją opowiedzieć jako sukces.

Notka jest o ekonomii i gospodarce, a nie o ruchu drogowym. Niemniej w ruchu drogowym też najczęściej decyzje urzędników wywołują efekt kobry.

u2

u2

13.01.2026 00:23

Dodane przez Grzegorz GPS Ś… w odpowiedzi na Ta notka nie jest o tym, czy…

"decyzje urzędników wywołują efekt kobry" Aby pobudzić gospodarczą martwotę, czasami potrzeba zdecydowanych działań. Ojczyzna Adolfa H. temu nie zaprzeczy :)

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

13.01.2026 13:08

Dodane przez u2 w odpowiedzi na "decyzje urzędników wywołują…

Efekt kobry to ojczyzna kolonialna Zjednoczonego Królestwa...

Grzegorz GPS Świderski
Nazwa bloga:
Pupilla Libertatis
Zawód:
Informatyk
Miasto:
Warszawa

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 309
Liczba wyświetleń: 668,169
Liczba komentarzy: 5,079

Ostatnie wpisy blogera

  • Dlaczego popieram ruchy separatystyczne?
  • Od opłacalnej przemocy do jej zerowej granicy
  • Dwaj agenci i arbiter. Czy AI to nowa inkwizycja?

Moje ostatnie komentarze

  • Jak zwykle świetny artykuł dogłębnie wyjaśniający sytuację w Ameryce. Dziękuję. W kolejnych notkach poproszę o dokładniejsze zarysowanie sytuacji w kanadyjskiej Albercie — właśnie piszę notkę, w…
  • "A dlaczego to my nie mamy wypierać ich firm z rynku?"Dlatego, że to PiS do spółki z PO całkowicie oddali suwerenność III RP na rzecz Francji — w tym wpisie o KSeF to precyzyjnie wyjaśniam. Dziedzina…
  • Tu wyjaśniam różnicę między KSeF a JPK: KSeF nie poszerza inwigilacji. KSeF zwiększa rozdzielczość.

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Przekop nie dla żeglarzy!
  • Wojna dla opornych. W punktach
  • Komentarze na naszych blogach

Ostatnio komentowane

  • mjk1, Tylko jedno pytanie. Na dziś nasz dług wg różnych szacunków rośnie od 1,0 d01,4 mld. zł. każdego dnia. Jak proponuje Pan podzielić ten dług na te kilka kantonów, a jeszcze lepiej na tysiąc…
  • wielkopolskizdzichu, Fakt jest taki że proces inkwizycyjny nie wprowadził jako novum instytucji obrońcy tylko ją zdewaluował. W wczesnym średniowieczu można było wygłosić mowę obrończą przed sądami miejskimi a nawet…
  • Grzegorz GPS Świderski, Fakt, skąd dokładnie historycznie wzięła się instytucja obrońcy, nie jest konieczny, żeby bronić tezy, że instytucja obrońcy jest fundamentem naszej cywilizacji. Więc to jest nieistotny szczegół.…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności