Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Wóz albo przewóz!

Krzysztof Pasierbiewicz, 24.03.2015
Urodziłem się pół roku przed konferencją jałtańską, gdzie nas zdradzieccy alianci bez skrupułów odsprzedali Stalinowi. I na dobrą sprawę od tamtego czasu nigdy się w mojej Ojczyźnie bezpiecznie nie czułem.
Bowiem wczesne dzieciństwo wspominam jako mroczny czas, kiedy oficerowie UB o żydowskich korzeniach zamęczyli mi Ojca jedynie za to, że chciał wolnej Polski, a ówczesny dom rodzinny  kojarzy mi się z wiecznie zasłoniętymi oknami, podszytymi strachem szeptankami Rodziców, wszechobecnymi ubekami, bezustannymi rewizjami i zabieraniem Taty w środku nocy na nigdy się nie kończące przesłuchania.
Lata licealne i studenckie upłynęły mi w erze gomułkowskiej, a ten ponury okres wspominam jako heroiczną walkę Matki żeby nas z bratem wyprowadzić na ludzi. Bo po śmierci Taty było już tylko gorzej i gorzej. Mama harowała po nocach dorabiając pisaniem na maszynie i wyprzedając, co jeszcze zostało z przedwojennych czasów, aż wyzionęła ducha pod koniec lat siedemdziesiątych nie doczekawszy się na mój dyplom magisterski, który był jej życiowym marzeniem.
Pierwsze lata mojej pracy na uczelni przypadły na okres gierkowski kiedy zarabiając jak paryski kloszard żyłem od pierwszego do pierwszego, a w czasie wakacji, jak mi się udało dostać paszport jeździłem na Zachód na saksy by zarobić na życie ciut lepsze od upokarzającej średniej krajowej.
Zbliżała się Solidarność. Zaczęły się strajki i uliczne demonstracje. Z kilkoma uczelnianymi kolegami biliśmy się z ZOMO w Nowej Hucie, a potem trwaliśmy na uczelnianym strajku po wybuchu stanu wojennego, za co wtenczas na mocy dekretów karą śmierci straszono.
Niestety, jak „upadła” komuna życie pokazało, co się stało z etosem, o który walczyliśmy.
Bo wtenczas, gdy jedni się bili o prawdziwie wolną Polskę narażając życie, kolaborujący ze szkolonymi w Moskwie służbami cwani dekownicy tworzyli na sępa obłudne pryncypia Trzeciej Rzeczpospolitej, a nazywając rzecz po imieniu zabójczy dla Polski plan przekazania władzy z rąk zbrodniczej komuny w pazerne na szmal i karierę łapska post-komunistów tworzących kolejno szeregi: przestępczego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, kształtowanej przez żydokomunę post-okrągłostołowej Unii Demokratycznej, która się z czasem przekształciła w para-mafijną Unię Wolności, a ta z kolei przepoczwarzyła się w kochającą Polskę inaczej Platformę Obywatelską, która do dziś rządzi w myśl dewizy: „Polskość to nienormalność... Polska nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem...”.
Słowem, od zawsze prześladowało mnie we własnej Ojczyźnie poczucie uległości i niemocy państwa, w którym żyję.
I choć dzisiaj widzę, że kraj po wierzchu wypiękniał za unijne pieniądze, które jednak już niebawem trzeba będzie oddać, to nadal mam poczucie, że wciąż mieszkam w leżącej w środku Europy krainie ułudy, przemocy, bestialstwa, głupoty, łajdackiego cynizmu i syndromu nieliczenia się z ludźmi.
I myślę, że w tych odczuciach nie jestem odosobniony. Bowiem doszliśmy właśnie do punktu krytycznego i ludzie nie tyle zrozumieli, co intuicyjnie wyczuwają, że przez ostatnie osiem lat po raz niewiadomo już który z rzędu robiono ich w konia, a rzekome bezpieczeństwo społeczno-ekonomiczne  odpornej na kryzys Polski wiekuistej szczęśliwości to grubymi nićmi szyta ściema.
A co bardziej rozgarnięci już widzą, że Polska się zwija, że zlikwidowano przemysł czyniąc nas krajem zależnym od tych, którzy produkują, więc de facto staliśmy się państwem krypto-suwerennym, że nieprzypadkowo nie zapewniono nam bezpieczeństwa energetycznego, że wpędzono nas w praktycznie niespłacalne długi, a likwidując armię uczyniono nas krajem praktycznie bezbronnym, że widmo bezrobocia i braku perspektyw życiowych wypędziło za granicę ponad dwa miliony najzdolniejszych młodych ludzi. Coraz więcej Polaków zaczyna sobie uświadamiać, że Donald Tusk, który im się zdawał dobrym i wiarygodnym gospodarzem to de facto strusiowato nielotny fircyk, który rozłożywszy Polskę na łopatki uciekł do Brukseli namaściwszy premierem prowincjonalną lekarkę, która… kończę, bo mi jeszcze notkę zwiną.
Ludzie zaczynają coraz powszechniej rozumieć, że Polska pod rządami Platformy to szklany dom stojący na coraz bardziej niestabilnej podbudowie. Że, gdy nadszedł czas ukraińskiego Majdanu i raptem partia rządząca, która im przez całe lata tłumaczyła, że to już nie ta sama Rosja, co kiedyś, a Putin jest naszym przyjacielem, - dosłownie z dnia na dzień w żywe oczy się tego wyparła. Zaś, jak Putin zajął Krym i począł połykać wschodnią Ukrainę, a Żyrinowski zagroził w rosyjskiej Dumie, iż jak będzie trzeba to Rosja odpali ładunek nuklearny na Warszawę, nawet najżarliwsi miłośnicy Platformy zrozumieli, jak ich oszkapiono.
To był moim zdaniem kluczowy moment, kiedy partia stworzona przez Donalda Tuska w oczach znaczącej liczby Polaków utraciła bezpowrotnie wiarygodność, a mit niezastąpionej Platformy prysł, jak bańka mydlana.  
I stąd właśnie moim zdaniem bierze się spadek notowań Bronisława Komorowskiego i partii rządzącej, gdyż ludzie w końcu pojęli, że od pięciu lat urząd prezydenta RP piastuje posłuszna służbom pacynka wyniesiona na ten urząd przez niepotrafiącą od ośmiu lat rządzić zgraję cwanych cyników, co pokazała jak na dłoni afera podsłuchowa.
Coraz bardziej bojący się jutra i śpiący niespokojnie Polacy zrozumieli, że to już naprawdę nie są żarty i postkomunistyczną Platformę popieraną już tylko przez wyzutych z poczucia obciachu beneficjentów okrągłostołowego układu trzeba niezwłocznie odsunąć od władzy, nim będzie na wszystko za późno. 
A, że obecnie innej opcji nie ma, zaczęli szukać wsparcia w partii Jarosława Kaczyńskiego.
Co pan opowiada?! Przecież jedni warci drugich! - Słyszę głosy od lewa, przez środek do prawa.
Więc mówię. Co prawda, to prawda, Ale póki, co tylko Prawo i Sprawiedliwość ma realne siły i struktury by odsunąć Platformę od władzy. A jeśli pan Prezes zdołałby wysłać na emeryturę pisowskich jajogłowych i pozwolił na urządzenie sobie Polski po swojemu przez generację 30 Plus to widzę nawet szansę, że PIS byłby w stanie operatywnie i skutecznie rządzić.
Dlatego niezależnie od sympatii i sentymentów w maju trzeba głosować na Andrzeja Dudę, zaś jesienią na Prawo i Sprawiedliwość. Choćby tylko po to, by nam ci z Platformy do końca Polski nie zwinęli na co są już w Sejmie skonkretyzowane plany.
A jeśli ten „zreformowany” PIS się nie sprawdzi to się wybierze innych, ale już niemających nic wspólnego z partiami Kaczyńskiego i Tuska całkiem nowych, którzy w międzyczasie dojrzeją do pełnienia władzy.
Na tym moim zdaniem zasadza się sens demokracji polegający na wyborze optymalnie najkorzystniejszej opcji metodą kolejnych prób i błędów.
Zaś na dzisiaj jedno jest pewne - Platformę trzeba odsunąć od władzy, bo jej doktrynerzy kontynuują rozpoczęty po wojnie program wyniszczania polskiej państwowości, której mamy obowiązek bronić, gdyż stanowi o naszym istnieniu.
Krzysztof Pasierbiewicz (nauczyciel akademicki)
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 14850
Domyślny avatar

Tarantoga

24.03.2015 20:02

I znowu martyrologia,znowu kłamstwa o paszportach,bo przecież był w USA,a tam wyjechać, nawet za Gierka było trudno. Bitwy pod Arka w Nowej Hucie...no to kto to był ksiądz Palmowski? Ile osób wywieziono 13maja z Kaplicy Pojednania po zagazowaniu jej przez ZOMO? Łżesz Pasierbiewicz....Zdyndałbyś się ze strachu...pod Arką :-)) A co do głosowania...zagłosujesz tak,jak ci każą twoi sponsorzy i rozkazodawcy! PS.A "no comment" wsadź se w...w to zdjęcie pokoju w Muzeum,które przedstawiłeś jako swój...przy Chopina :-)
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

24.03.2015 20:51

Dodane przez Tarantoga w odpowiedzi na I znowu martyrologia,znowu

@tarantoga
No comment
@A teraz wszystkich, którzy czytają mój blog pytam:
Czy ktoś jest w stanie uciszyć tego parszywego trolla lżącego dziś już świętego Jana Pawła II?
Jeśli Wan na to zbraknie odwagi ten bydlak, który już od prawie dwóch lat obraża Polaków będzie to nadal robił, bo Wy póki co dajecie mu na to nieme przyzwolenie.
Jak się nie odezwiecie, to znaczy, że ten parch, a nie Wy, będzie decydował, co się z Polską stanie.
Krzysztof Pasierbiewicz
Domyślny avatar

HenrykHenry

24.03.2015 21:24

Dodane przez Krzysztof Pasi… w odpowiedzi na @tarantoga No comment @A

Panie Pasierbiewicz dlaczego w tak chamski sposób obraza pan internautów. Zawsze pan twierdził że dba o "szarmanckosc swojego bloga". To kilkakrotnie powtarzane przez pana obietnice.
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

24.03.2015 21:42

Dodane przez HenrykHenry w odpowiedzi na Panie Pasierbiewicz dlaczego

@HenrykHenry
"Panie Pasierbiewicz dlaczego w tak chamski sposób obraza pan internautów. Zawsze pan twierdził że dba o "szarmanckosc swojego bloga". To kilkakrotnie powtarzane przez pana obietnice..."
--------------------
Bo póki żyję, nie pozwolę lżyć i robić sobie kpinek z Jana Pawła II.
Domyślny avatar

andzia

24.03.2015 22:09

Dodane przez Krzysztof Pasi… w odpowiedzi na @HenrykHenry "Panie

Pasierbiewicz,jesteś jedynym,który pisze tutaj o Ojcu Świętym,do kogo więc te zarzuty ??? Może ten twój komentarz miał pójść na jeden z ośmiu blogów które prowadzisz,tylko ci się pomyliło ???
Domyślny avatar

HenrykHenry

25.03.2015 08:30

Dodane przez Krzysztof Pasi… w odpowiedzi na @HenrykHenry "Panie

"Bo póki żyję, nie pozwolę lżyć i robić sobie kpinek z Jana Pawła II." Panie Pasierbiewicz czy pan oszalał ?!!!.
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

25.03.2015 09:43

Dodane przez HenrykHenry w odpowiedzi na "Bo póki żyję, nie pozwolę

@HenrykHenry
No comment
Domyślny avatar

cdn

25.03.2015 11:14

Dodane przez HenrykHenry w odpowiedzi na "Bo póki żyję, nie pozwolę

Skądże znowu. Taki jest jego normalny poziom intelektualny. JW
Domyślny avatar

andzia

24.03.2015 21:30

Dodane przez Krzysztof Pasi… w odpowiedzi na @tarantoga No comment @A

Pasierbiewicz,chociaż raz odpowiedz na stawiane ci pytania !!!!! Zawsze,kiedy nie odpowiada ci to co komentatorzy piszą,natychmiast bluźnisz,przywołując na blog Świętości,bądź dodając podobne zdjęcia.To jest ohydne.Ty sam,nie pierwszy raz,wydajesz sam o sobie świadectwo,skończonego prostaka..Nigdy żaden komentator nie użył wobec ciebie tak łajdackich słów,jak ty wobec nas.
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

24.03.2015 21:39

Dodane przez andzia w odpowiedzi na Pasierbiewicz,chociaż raz

@andzia
No comment
Domyślny avatar

felek

24.03.2015 21:35

Dodane przez Krzysztof Pasi… w odpowiedzi na @tarantoga No comment @A

A w którym miejscu Tarantoga lży św.Jana Pawła II ? Tarantoga zadaje konkretne pytania. W dość wprawdzie bezpośredniej formie, ale przecież nie wulgarnej, jak to robi w swojej odpowiedzi Szanowny Pasierbiewicz. Że nie wspomnę już o innych przykładach wulgarności, tych wszystkich k... i ch.... nagminnie używanych przez Szanownego Pana Pasierbiewicza.
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

24.03.2015 22:15

Dodane przez felek w odpowiedzi na A w którym miejscu Tarantoga

@felek
No comment
Domyślny avatar

Jan11

24.03.2015 21:37

Dodane przez Krzysztof Pasi… w odpowiedzi na @tarantoga No comment @A

To jest problem, ponieważ dyskusja z idiotami nie ma sensu, sprowadzają dyskurs do swojego poziomu, a na tym poziomie normalny człowiek nie ma szans na wygraną. A z drugiej strony youtube.com
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

24.03.2015 22:14

Dodane przez Jan11 w odpowiedzi na To jest problem, ponieważ

"a z drugiej strony..."
-----------
No właśnie. Cham to jest cham i boi się sam!
Serdeczności!
Domyślny avatar

Jan11

24.03.2015 21:16

Dodane przez Tarantoga w odpowiedzi na I znowu martyrologia,znowu

Do Tarantogi, felka i innych im podobnych Bajeczka Borsuk wykopał piękną norę i w niej zamieszkał, leniwy lis miał małą, brudną norkę. Rudzielec zazdrościł borsukowi pięknego mieszkania i zaplanował jak je przejąć bez walki, bo na to był za słaby. W czasie nieobecności właściciela nafajdał mu do nory, borsuk posprzątał, ale lis brudził dopóty, aż borsuk opuścił dom i przechera mógł go zająć. Co było dalej nie wiemy, ale można zacząć czytać od początku. Jakiekolwiek podobieństwo jest zamierzone. Jan
Domyślny avatar

andzia

24.03.2015 21:37

Dodane przez Jan11 w odpowiedzi na Do Tarantogi, felka i innych

A znasz bajkę o wężu? Sssssssssss......j !!!!!!
Domyślny avatar

cdn

25.03.2015 11:12

Dodane przez Jan11 w odpowiedzi na Do Tarantogi, felka i innych

Lis to pewnie Jan11, aczkolwiek coś tu nie pasuje, bo lisy są jednak mądre. JW
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

25.03.2015 09:42

Dodane przez Tarantoga w odpowiedzi na I znowu martyrologia,znowu

@Tarantoga
No comment
Domyślny avatar

cichy

24.03.2015 20:20

Witam pana. z jednym muszę się z Panem zgodzić.to jest moment krytyczny.bez przezroczystych pleksiglasowych skrzynek ze skanerem i licznikiem nikt poza gajowym nie wygra JUŻ NIGDY żadnych wyborów..oni przez pryzmat smoleńska,ambergoldu,obiadkow u sowy,etc..etc..nie cofna się przed niczym..możemy się przygotować na wszelkie wrzutki medialne i zpersonalizowane ataki.przekaziornie zaczną ujadac.. czy z tych powodów kontrkandydat gajowego.. wygra..przegra..nie wiem..nie mnie dywagowac..
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

24.03.2015 20:56

Dodane przez cichy w odpowiedzi na Witam pana. z jednym muszę

"Witam pana.
z jednym muszę się z Panem zgodzić.to jest moment krytyczny..."
----------------------
Oby takich jak Pan było więcej.
Pozdrawiam,
Krzysztof pasierbiewicz
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

25.03.2015 09:34

Dodane przez cichy w odpowiedzi na Witam pana. z jednym muszę

@cichy
"czy z tych powodów kontrkandydat gajowego.. wygra..przegra..nie wiem..nie mnie dywagowac...

------------------------
Ja też nie wiem. Ale trzeba koniecznie na Dudę głosować.
Serdecznie pozdrawiam.

Domyślny avatar

felek

24.03.2015 20:39

"Pierwsze lata mojej pracy na uczelni przypadły na okres gierkowski kiedy zarabiając jak paryski kloszard żyłem od pierwszego do pierwszego, a w czasie wakacji, jak mi się udało dostać paszport jeździłem na Zachód na saksy ..." ........................................................................................ Wcześniej pisał Pasierbiewicz nieco bardziej dokładnie, że do USA wyjechał w 1968 roku, gdzie, jak to określał, robił karierę. Przypomnijmy: 1968 rok to czas rewolty studenckiej w Polsce, demonstracje na ulicach, ostre pałowanie i aresztowania. "Z kilkoma uczelnianymi kolegami biliśmy się z ZOMO w Nowej Hucie, a potem trwaliśmy na uczelnianym strajku po wybuchu stanu wojennego, za co wtenczas na mocy dekretów karą śmierci straszono." ............................................................................... To ciekawe, że te bohaterskie czyny nie przeszkodziły Pasierbiewiczowi zaledwie kilka miesięcy później, w 1982 roku, nie tylko w uzyskaniu doktoratu, ale także nagrody Ministerstwa Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki. Informacje te pochodzą ze strony internetowej Pasierbiewicza.
Domyślny avatar

felek

24.03.2015 21:23

Dodane przez felek w odpowiedzi na "Pierwsze lata mojej pracy na

Równie często jak o osobistych dokonaniach w walce z reżimem wspomina Pasierbiewicz o cierpieniach swojej rodziny. Dziś dość ogólnie, ale cytował nie tak dawno swą powieść autobiograficzną, w której opisywał owe cierpienia szczegółowo. Szczegóły te budzą jednak pewne wątpliwości. Oto jedna z nich. Pisze Pasierbiewicz, że w czasie wojny jego ojciec był dyrektorem elektrowni, a także należał do AK pełniąc funkcję dowódcy oddziału. Ale nie wymienia ani konspiracyjnego pseudonimu ojca, ani konspiracyjnej nazwy jego oddziału. Dlaczego? Przecież musiała to wiedzieć żona ojca, czyli matka Pasierbiewicza, jeśli nawet nie w czasie wojny, to już z pewnością po ujawnieniu się ojca przed UB. A jeśli wiedziała matka, to mogłaby nie przekazać tego synom? Zwłaszcza po śmierci ojca? Czemu więc Pasierbiewicz, tak wylewny w opisie najrozmaitszych, całkowicie banalnych szczegółów swojego życia osobistego, nie podaje w swojej relacji tak chwalebnych informacji w swoim ojcu? Dopełniających wspaniały obraz patriotycznej polskiej rodziny? A może zechce to pan Pasierbiewicz wyjaśnić?
Domyślny avatar

cdn

25.03.2015 09:24

Dodane przez felek w odpowiedzi na Równie często jak o

Panie Felku, Nie mam specjalnych powodów, aby bronić pana KP, ale, aby kolejny raz szydzić z hasła "prawda jest najważniejsza", muszę coś sprostować. Udział p. MP (ojca pana dr KP) w AK jest udokumentowany oświadczeniem p. TK (nazwisko jest mi znane) znajdujących się w archiwach oświęcimskich. Pan dr KP cytował to oświadczenie w tekście o obecnej żydowskiej niewdzięczności wobec osób, które pomagały Żydom w Auschwitz. Pan dr KP nie wziął jednak pod uwagę tego, że do tego dokumentu można dotrzeć. Mam kopię. Otóż, pan dr KP przypisał swojemu ojcu to, co p. TK pisał o sobie. O p. MP jest w tym oświadczeniu tylko tyle, że p. TŁ przekazywał mu informacje jako kierownikowi grupy AK w elektrowni Siersza Wodna. Tylko tyle, trzeba rozumieć jako aż tyle. Udział w AK jest wystarczającym powodem do chwały. Natomiast odbieranie czyichś zasług i przypisywanie ich komuś innemu, to zwyczajne szmaciarstwo. I tego właśnie dopuścił się pan dr KP. JW
Domyślny avatar

felek

25.03.2015 11:22

Dodane przez cdn w odpowiedzi na Panie Felku, Nie mam

Dziękuję, informację przyjmuję. I, oczywiście, zgoda co do puenty.
Domyślny avatar

cdn

25.03.2015 22:55

Dodane przez felek w odpowiedzi na Dziękuję, informację

I nawet nie nie ma "no comment" (comments, comett itd. together with honney). Bo prawda jest najważniejsza i zwykle w oczy kole, nawet bl(a)gera. JW
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

24.03.2015 21:25

Dodane przez felek w odpowiedzi na "Pierwsze lata mojej pracy na

@felek
No comment
Domyślny avatar

cdn

25.03.2015 09:15

Dodane przez felek w odpowiedzi na "Pierwsze lata mojej pracy na

Pan dr KP nie może zdecydować się w sprawie swych bohaterskich czynów. Raz bił się sam, innym razem z jednym kolegą, a teraz okazuje się, że z kilkoma. Bywało, że w Nowej Hucie, ale także na krakowskim Rynku. Niech będzie, że pan dr KP brał udział w strajku po wybuchu itd. Jeśli trwał w strajku to wypełniło to około 40 g., zdążył w tym czasie mieć pełne portki (relacja autobiograficzna w "Podaj hasło") a potem ZOMO spokojnie wyprowadził strajkujących. Pan dr KP, aby podkreślić swój niezwykły heroizm, bl(a)guje, że za strajkowanie groziła kara śmierci, co jest bzdurą (łatwo to sprawdzić). A dlaczego pan dr KP otrzymał nagrodę. Ano m. in. za to, że trwał z pełnymi portkami nie stawiał oporu. JW PS. Strajków było sporo i dla wielu kończyło się to pozbawieniem wolności. O ile wiem, nikt tak namolnie nie chwali się po prawie 34 latach tym, że "trwał w strajku" jak pan dr KP.
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

25.03.2015 09:22

Dodane przez cdn w odpowiedzi na Pan dr KP nie może zdecydować

@cdn
No comment
Domyślny avatar

felek

25.03.2015 11:17

Dodane przez cdn w odpowiedzi na Pan dr KP nie może zdecydować

W sprawie powodów przyznania nagrody panu dr inż. KP przez MNSzWiT w roku 1982 uważam, że spośród tych "m.in." bardziej istotne niż trwanie i nie stawianie oporu mogły być właśnie te inne. A to namolne "bl(a)gowanie" pana KP, pozwolę sobie w przyszłości używać już bez cudzysłowu:), o jego heroizmie to nie tylko niespełniony sen pana KP o potędze, ale także instrument wspierający jego bl(a)gerską działalność, jaką prowadzi pod sztandarem "robię to dla Polski". A jest to misja szkodzenia partii PiS.
Domyślny avatar

cdn

26.03.2015 11:02

Dodane przez felek w odpowiedzi na W sprawie powodów przyznania

Panie Felku, Jasne, że moja diagnoza o powodach, dla których pan dr KP otrzymał nagrodę w 1982 r. jest kpiną, bo rzeczony laureat zasługuje tylko na to. W PRL (a i później) nagrody za obronę doktoratu otrzymywało się prawie automatycznie. Takie wyróżnienie (o ile pamiętam, jakieś 3 tys. ówczesnych złotych, a więc nieco więcej niż pensja adiunkta) nazywało się nagrodą za wybitne osiągnięcia naukowe, ale poziom doktoratu nie miał większego znaczenia. To, że pan dr KP podaje, że został nagrodzony za osiągnięcie naukowe, jest kolejnym przypadkiem jego narcyzmu, podobnie jak informacja, ze jego (jedyna coś warta książka), mianowicie "Epopeja Helskiej Balangi" znalazła się w finale najlepiej wydanych książek w 2005 r. Została zgłoszona do tego konkursu i wzięła w nim udział. To tak, jakby np. skoczek wzwyż chwalił się, że znalazł się w finale w sytuacji, gdy nie było eliminacji. Wracając do nagrody za doktorat. W 1982 r. sytuacja była inna niż zwykle, gdyż (już o tym wspominałem), każda decyzja kadrowa (a nagrody uważano za takie) musiała być zaaprobowana przez komisarza wojskowego i Komitet Uczelniany PZPR. Pan dr KP taką aprobatę uzyskał, co znaczy, że nie miano do niego zastrzeżeń politycznych. Wolno zatem przypuszczać, że albo nie prowadził żadnej działalności "wywrotowej" (strajk, o ile kończył się łagodnym wyprowadzeniem strajkujących z danego zakładu pracy, był na ogół uważany za niebyły) lub instancje opiniujące o takowej aktywności nie wiedziały. Możliwe, że pan dr KP był tak głęboko zakonspirowany, że sam o tym nie wiedział. Nie sadzę, aby pan dr KP chciał szkodzić PiSowi. Ubzdurał sobie, że robi coś dla Polski głosząc prawicowe poglądy, ale to jest wyłącznie imaginacja mająca na celu podniesienie własnej wątpliwej wartości. Po prawdzie, tylko ośmiesza prawicę i w tym sensie jej szkodzi. Myślę, że demonizuje Pan doktora iż. KP. Załuguje tylko na kpiny. JW
Domyślny avatar

felek

26.03.2015 21:25

Dodane przez cdn w odpowiedzi na Panie Felku, Jasne, że moja

Panie Janie, poziom doktoratu p.Pasierbiewicza jest zapewne taki jak poziom jego twórczości "literackiej" (cudzysłów nieodzowny) i bl(a)gerskiej, który znamy z bezpośredniego oglądu na NB. I musiał być pan Krzysio bardzo grzeczniutkim pracownikiem skoro przez około 20 lat mógł przez nikogo nie niepokojony w pocie czoła pracować nad swoim doktoratem. Wszak na uczelniach obowiązywał limit 7 lat na jego uzyskanie. Co zaś do demonizowania pana KP... Ja nie szukam dziury w całym, każdy może się mylić. Raz,dwa, niechby i trzy lub cztery. A potem? Wątpliwości w przypadku pana KP jest tyle, iż układają się w jedną wielką WĄTPLIWOŚĆ. I nie tylko mnie przecież, także wielu innym komentatorom. A niezależnie od tego, czy jest tak, jak myśli Pan, czy tak, jak myślę ja, skutek jest ostatecznie ten sam. Pasierbiewicz szkodzi polskiej prawicy.
Domyślny avatar

andzia

24.03.2015 21:15

"A jeśli pan Prezes zdołałby wysłać na emeryturę pisowskich jajogłowych" "Pocieszam się tylko, że ilość „ortodoksyjnych cisowców” z przyczyn naturalnych maleje" Pasierbiewicz,to kto kuźwa będzie głosował na Dudę? Ale to o to tak naprawdę chodziło : "A jeśli ten „zreformowany” PIS się nie sprawdzi to się wybierze innych, ale już niemających nic wspólnego z partiami Kaczyńskiego i Tuska całkiem nowych, którzy w międzyczasie dojrzeją do pełnienia władzy". Wniosek z tego taki,że formuje gdzieś w podziemiu nową partię,składającą się -jak sam wódz pasierbiewicz- z dojrzałych członków (pardon),aczkolwiek nie dojrzałych jeszcze do pełnienia władzy. "Trolle rządzą,trolle radzą,trolle PIS-u nigdy nie zdradzą"
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

24.03.2015 21:24

Dodane przez andzia w odpowiedzi na "A jeśli pan Prezes zdołałby

@andzia
No comment, honney!
Domyślny avatar

andzia

24.03.2015 21:45

Dodane przez Krzysztof Pasi… w odpowiedzi na @andzia No comment, honney!

Środkowy palec !!!
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

24.03.2015 22:11

Dodane przez andzia w odpowiedzi na Środkowy palec !!!

@andzia
"Środkowy palec !!!..."
------------------
No comment
Domyślny avatar

cdn

25.03.2015 09:06

Dodane przez andzia w odpowiedzi na Środkowy palec !!!

A to zamiast, jak wieść niesie wśród krakowianek (i nie tylko). JW
Lektor

Lektor

25.03.2015 11:12

Dodane przez andzia w odpowiedzi na "A jeśli pan Prezes zdołałby

Ty andzia, gdyby gąupota miała skrzydła, to fruwałabyś jak gołębica !!!
Domyślny avatar

andzia

25.03.2015 12:41

Dodane przez Lektor w odpowiedzi na Ty andzia, gdyby gąupota

Lektor,naoglądałeś się czeskich telenoweli i robisz teraz na nb za czeski film :(
Domyślny avatar

bolesław

24.03.2015 21:18

Szanowny Panie Krzysztofie. "Dlatego niezależnie od sympatii i sentymentów w maju trzeba głosować na Andrzeja Dudę, zaś jesienią na Prawo i Sprawiedliwość....... .......A jeśli ten „zreformowany” PIS się nie sprawdzi to się wybierze innych, ale już niemających nic wspólnego z partiami Kaczyńskiego i Tuska całkiem nowych, którzy w międzyczasie dojrzeją do pełnienia władzy.....". I tego się trzymajmy. Na dzień dzisiejszy innego wyjścia z tej zabagnionej sytuacji nie widzę. ps. Mama Pana jest śp. niestety już od końca lat siedemdziesiątych. Ja będąc z tego samego rocznika co Pan mam to szczęście, że moja mama żyje i z dnia na dzień coraz bardziej nienawidzi "komunoplatfusów". Bardzo serdecznie pozdrawiam, bolesław.
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

24.03.2015 21:56

Dodane przez bolesław w odpowiedzi na Szanowny Panie

"ps. Mama Pana jest śp. niestety już od końca lat siedemdziesiątych. Ja będąc z tego samego rocznika co Pan mam to szczęście, że moja mama żyje..."
-------------------
Szanowny Panie Bolesławie,
Proszę tedy Bogu dziękować za każdy "nadżyty" dzień Pańskiej Mamy.
To są wartości nadrzędnie ważne.
Zrozumiałem to, jak w roku 1967 w Chicago dotarł do mnie list, że moja Mama nie żyje, a ja nawet nie mogłem wrócić na pogrzeb, bo MS BATORY w tym terminie do do Polski nie płynął.
Serdecznie Pana pozdrawiam,
Krzysztof
Domyślny avatar

bolesław

24.03.2015 22:24

Dodane przez Krzysztof Pasi… w odpowiedzi na "ps. Mama Pana jest śp.

"Proszę tedy Bogu dziękować za każdy "nadżyty" dzień Pańskiej Mamy". Też codziennie to czynię. Dopowiem jeszcze, że "komórki" mama nie posiada tylko telefon stacjonarny. Dzwoniąc do najbliższych osób (ok. 10-ciu)numer "wykręca" z pamięci. Daty urodzenia rodzeństwa a było ich dziesięcioro pamięta "na wyrywki". Dużo też czyta. Życzę sobie i Panu w takiej kondycji doczekania takiego wieku.Oczywiście w innej lepszej Polsce.
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

25.03.2015 09:40

Dodane przez bolesław w odpowiedzi na "Proszę tedy Bogu dziękować

"Życzę sobie i Panu w takiej kondycji doczekania takiego wieku.Oczywiście w innej lepszej Polsce..."
-------------------------------
Dziękuję Panu za te piękne życzenia, które mnie cieszą szczególnie, gdyż wiem że są szczere.
Doczekamy jeszcze naszej wymarzonej Polski, Panie Bolesławie!
Serdeczności! Dla całej Pańskiej Rodziny!
Krzysztof Pasierbiewicz
terenia

terenia

24.03.2015 21:18

Do autora notki W jakim celu do notki dodaje Pan linki ze św.Janem Pawłem II? Tarantoga odniósł się do pańskiego tekstu a nie do linkowanego materiału ,za co został "pięknie" przez Pana określony..... Faktem jest,że powtarza Pan w swych notkach informacje znane już czytelnikom....ma Pan gotowce,lekko je Pan modyfikuje w zależności od sytuacji.A potem denerwuje się Pan,gdy czytelnicy po raz enty czytają to co jest im znane z wcześniejszych Pana wpisów. Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe. Więcej pokory wobec siebie i innych....a wszystko zacznie wyglądać inaczej.
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

24.03.2015 21:22

Dodane przez terenia w odpowiedzi na Do autora notki W jakim celu

Trollom już dziękujemy
terenia

terenia

24.03.2015 22:14

centrumjp2.pl A może Autor zająłby się tą profanacją ?
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

24.03.2015 22:46

Dodane przez terenia w odpowiedzi na http://www.centrumjp2.pl/ A

@terenia
"centrumjp2.pl A może Autor zająłby się tą profanacją ?..."
-------------------
No comment
Domyślny avatar

manko1492

24.03.2015 23:03

Prawie zgoda. Ale nadmierna wiara w 30+ to nie końca dobry pomysł. Potęgę Niemiec po wojnie, Japonii, Korei, Singapuru w latach 60-tych kreowali akurat dwa razy starsi. 30+ plus 60+ to moim zdaniem lepsze rozwiązanie. Podstawą jest jednak wydalenie poza Polskę polityczno-medialnej kloaki szechteroPOdobnych hartchamów, szogunów, specjalistów od lewatywy, opcji walutowych, franków, itd.
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

25.03.2015 12:44

Dodane przez manko1492 w odpowiedzi na Prawie zgoda. Ale nadmierna

@manko1492
"Prawie zgoda. Ale nadmierna wiara w 30+ to nie końca dobry pomysł. Potęgę Niemiec po wojnie, Japonii, Korei, Singapuru w latach 60-tych kreowali akurat dwa razy starsi. 30+ plus 60+ ..."
--------------------
Owszem, ale teraz mamy rok 2015, a poza tym historia naszej cywilizacji nie notowała nigdy takiego przyśpieszenia technologicznego, za czym starsze pokolenia nie są już w stanie nadążyć.
Pozdrawiam Pana.
Adam66

Adam66

25.03.2015 02:30

Panie Krzysztofie, Wbrew zarzutom niektórych komentatorów i być może powtórzeń, moim zdaniem artykuł nie jest zły ale.... Nie lubię się czepiać szczegółów ale jedno ze stwierdzeń w tym artykule jest bezwzględnie błędne: "partia stworzona przez Donalda Tuska" - PO zostało stworzone przez byłych ubeków, sbeków, generalnie, czerwoną hołote i przypisywanie tego ryżemu folksdojczowi to wybielanie tej właśnie czerwonej hołoty. "król europy" był i jest za cienki żeby coś takiego stworzyć, on po prostu został wystawiony a jest tylko kukiełką, tak jak niesławnej pamięci "pierwszy strażak" czeciej erpe - valdi pawlak. To są pionki, którymi sterują wszelkiego rodzaju zakazane mordy dukaczewskie i spółka. Mam nadzieję że to było tylko przejęzyczenie z Pana strony...
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

25.03.2015 11:50

Dodane przez Adam66 w odpowiedzi na Panie Krzysztofie, Wbrew

@Adam66
"Nie lubię się czepiać szczegółów ale jedno ze stwierdzeń w tym artykule jest bezwzględnie błędne: "partia stworzona przez Donalda Tuska" - PO zostało stworzone przez byłych ubeków, sbeków, generalnie, czerwoną hołote i przypisywanie tego ryżemu folksdojczowi to wybielanie tej właśnie czerwonej hołoty..."
-------------------------
Przecież o tym wyraźnie napisałem. Proszę w wolnej chwili jeszcze raz uważnie przeczytać notkę.
Serdecznie Pozdrawiam.
Adam66

Adam66

25.03.2015 15:24

Dodane przez Krzysztof Pasi… w odpowiedzi na @Adam66 "Nie lubię się

Zgadzam się, proces założycielski partii oszustów opisał Pan kilka akapitów wyżej, mnie natomiast chodziło tylko o to konkretne zdanie na wypadek gdyby ktoś czytał tylko pobieżnie. Może jednak to jest czepianie się szczegółów... :-) Pozdrawiam
Domyślny avatar

Tarantoga

25.03.2015 09:08

Do byłego nauczyciela akademickiego...Krzysztofa Pasierbiewicza! Właściwie,to powinienem odpuścić,bo juz kilka razy zdiagnozowałem tego osobnika...ostateczna diagnoza---ten osobnik oszalał oprócz tego jest totalnym idiotą! Wariat nie musi być głupi,ale tu mamy oba przypadki. Nigdy i nigdzie nie wypowiadałem sie na temat Ojca Świetego Jana Pawła II !!! Zarzuciłem osobie K.P. że łże,bo nigdy nie był pod Arką,pisze "brałem udział w demonstracjach pod Arką,a potem udział w strajku na AGH,ZA CO GROZIŁA NAWET KARA SMIERCI" (sic!) Otóż...demonstracje pod Arką zaczęły sie po zastrzeleniu Bogdana Włosika przez zdemaskowanego oficera SB,a to juz było dużo później,niz wprowadzenie stanu wojennego. Ile kłamstw,ile bredni,ile inwektyw wylewa się z klawiatury osoby K.P.? Typowe zachowanie mitomana...złapany na kłamstwie,ubliża,pluje,kopie i odwraca kota ogonem. Zatem obiecuję,ze nie odpuszczę temu osobnikowi! Każde jego kłamstwo zdemaskuję i jeszcze jedno...ta osoba nie jest w stanie mnie obrazić...moze sobie wypisywać "że Bin Laden był moim ojcem chrzestnym"...każde jego słowo,to wymysł chorego, starego bajtloka,odsunietego przez Kraków na smietnik.
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

25.03.2015 17:32

Dodane przez Tarantoga w odpowiedzi na Do byłego nauczyciela

@Tarantoga
No comment
Domyślny avatar

cdn

25.03.2015 11:20

Dodane przez Tarantoga w odpowiedzi na Do byłego nauczyciela

Tarantogo, Spokojnie. Pan dr KP niewiele osiągnął pod względem naukowym, zawodowym, literackim i osobistym. Na stare lata mianował się niezłomnym patriotą. Mało kto wierzy w to nowe wcielenie pana dr KP, ale on sam musi sam siebie przekonywać, że od zawsze walczył o "Polskę swoich marzeń". I stąd biorą się majaki, które prezentuje. A ponieważ od lat słynie od kurzej (o ile nie gorszej) pamięci, łatwo mu przychodzi bla(o)gowanie. JW
Domyślny avatar

Tarantoga

25.03.2015 12:37

Dodane przez cdn w odpowiedzi na Tarantogo, Spokojnie. Pan dr

cdn 25.03.2015 (11.20) Ależ ja jestem spokojny :-) Gdybym się pokusił i "niespokojną" odpowiedź,to pewnie bym naruszył...to i owo na NB. W socjologii,takie osoby jak K.P.,nazywane są "bytami o wątpliwym statusie ontologicznym"...i odsyłane do psychiatry. A osoba K.P.oprócz defektów,ktore opisałem juz kilka razy,jest mitomanem,który MUSI przekonywać samego siebie o realnosci swoich wymysłów. Dlaczego napisałem wersalikami MUSI? Bo to jest syndrom anankastyczny,nerwica natręctw...K.P. MUSI! Musi opisywać swoje projekcje,swoje "przygody" wymyslone...i to kilka razy do roku,na 8 blogach. Pan też poruszył "przymus" przekonywania samego siebie...czyli nie jestem odosobniony w swojej diagnozie. Pozdrawiam i kłaniam---T.
Domyślny avatar

felek

25.03.2015 18:03

Dodane przez cdn w odpowiedzi na Tarantogo, Spokojnie. Pan dr

Jako tłumacz (vide: autorska wizytówka na blogu) pan KP też wypada raczej blado. Nie tak dawno było "no comments", teraz już pisze poprawnie, nauczył się po zwróconej mu uwadze, to znowu wczoraj, w komentarzu poniżej, tajemnicze "honney".
Domyślny avatar

felek

25.03.2015 11:39

Dodane przez Tarantoga w odpowiedzi na Do byłego nauczyciela

Popieram.
Krzysztof Pasierbiewicz
Nazwa bloga:
Echo24
Zawód:
Emerytowany nauczyciel akademicki, tłumacz, publicysta niezależny, autor, tenisista, narciarz, człowiek wolny
Miasto:
Kraków

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1, 593
Liczba wyświetleń: 12,641,737
Liczba komentarzy: 30,114

Ostatnie wpisy blogera

  • Niedorżnięta wataha
  • List otwarty do prof. Pawła Śpiewaka
  • A jednak miałem nosa pisząc, że mi nie po drodze z PiS-em

Moje ostatnie komentarze

  • Pamięta Pan jeszcze? - vide: raskolnikow2.files.wordpress.com Serdeczności!
  • @Autor & @ALL   ---   W wolnej chwili zapraszam do lektury - vide: salon24.pl
  • Jacy akademicy, takie uniwersytety - czytaj: salon24.pl

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Nieznane oblicze Witolda Gadowskiego
  • Kraków olał post-komuszą subkulturę TVN-u
  • Pytanie prawicowego blogera do posłanki Scheuring-Wielgus

Ostatnio komentowane

  • Alina@Warszawa, Niestety owo PROSTACTWO (skupione wokół Tuska) wróciło do władzy. Że to niewyobrażalne "prostactwo" nie trzeba nikogo przekonywać - kto inny mógłby przyswoić i używać 8* w przestrzeni publicznej do…
  • Beskidzki Góral, Tego platfusa przejrzałem na wylot. Hedonista, wlazłby do doopy, każdemu za kilka kliknięć i marzy o zerżnięciu na boku głupiej dziewoi.
  • keram, Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma !!! Z uporem maniaka  część z nas nie potrafi się zadowolić tym czym dysponujemy , tym co mamy, lecz natychmiast przechodzi do natarcia. …

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności