Jeżeli pan próbuje nasladować śp. Tomasza Moore'a to paskie nadzieje są płonne...to nie ten rozmiar klasy politycznej. Poza tym sir Thomas Moore posiadał też nieprzeciętne poczucie humoru proszę pana. Dlatego, jeszcze raz, Panie Chojecki... pan się nie boi...po co ta cisza ? Czyżbym nie był godny skrzyżować z panem słowa ? ok jakoś to zniosę..płakać napewno nie będę z tego powodu...jakby nie patrzeć, jako katol wśród zielonoświątkowców się trochę kręciłem i nie chcieli ze mna rozmawiać... a ja tylko zadawałem im proste pytania...
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 19505
ale co tak się pani przejmuje pastorem Chojeckim ?
proponuje wyluzować... poza tym w hajlhitlerowie jest tak fajnie to co panią obchodzi Polska ? jest tam dostatnio...tradycje w zjednoczeniu jewropy tez macie...tradycje w opiece nad chorymi umysłowo takoż... no i to gejstapowskie podejście do odmienności... swoją droga to dziwię się dlaczego większość organizacji gejowskich to faszyści lub neofaszyści...skoro hitler tak nieładnie potraktował sa z jego pierwszym członkiem ernestem...
czy ja nie jestem panu Chojeckiemu w stanie zaszkodzić ? To czemu siedzi cicho jak mysz pod miotłą... dodam, ze przy wydatnej pomocy postympowych pastorów może trzymac się dzielnie... Czasm zastanawiam sie jak sie muszą czuć pastorowie róznych wyznań protestankich którzy nagle dowiaduja sie, że ich koledzy chwalą pedziów... zakładja wtedy nowy, jeszcze bardziej reformowany kościół ?
Mam propozycję, niech pani idzie smakować niemiecka kulture jedzenia ziemniaków z parówkami i pifffkiem...zas parę innych osób zajmie się sirbaniem szczawiowej...
no to hajl merkel
(a propos merkel, może by tak poczytać o jej tatusiu...pastorze ze skrzywieniem marksistowskim)
co do bolszewizmu Kaczyńskich, jeśli czerpie pan te informacje prosto z organu (prasowego rzecz jasna) adama michnika
to radzę panu tego nie robić...
zaś tatusiek pani merkel przyjechał do nrdówka to chyba fakt a nie fakt prasowy...sporo różnych luteran miało odchylenie czerwone
tedy i mnie to nie dziwi, merkel podróżówała sobie po zsrr...czego akurat Kaczyńscy nie robili...
widzę, że z powdów kartoflanych emocje panu puszczają...
hajl merkel z putinem... i z tą steinbach też... hajl
jakby nie patrzeć w czasie wojny odbyła się konferencja w berlinie której tematem był integracja jewropy całej...
co, zabolało ? przypominam tutaj sprawy eutanazji prowadzonej przez hitlerowców jeszcze przed rozpoczęciem IIWŚ
cała akcja była prowadzona pod nadzorem lekarzy...a jakże... wszystko było w rekach fachowców...komory gazowe użyte jeszcze przed wojną, gazowanie ludzi... zaprotestowały kościoły, KK też... za to protestanckie różnie...
na rampie w Auchswitz tez byli obecni niemieccy lekarze... nie nzaistowscy tylko niemieccy... zdyplomami najlepszych uczelni niemieckich...
odziani byli w mundury ss...czy ktos ich do tego zmuszał ?
hitler został wybrany w demokratycznych wyborach... nikt niemców specjalnie nnie zmuszał...gdyby pan przyjrzał się mapie wyborczej...to można ze zdziwieniem zauważyc fakt, że hitler nie wygrał w landach katolskich...
proszę szanownego pana, niemcy zblizaja się równym krokiem do tego czym byli... śp. Konrad Adenauer w swoim testamencie politycznym przestrzegał przed umieszczenie stolicy niemiec w berlinie i miał rację... o tej mojej ignorancji, może pan poczytac u brytyjskiego historyka Paula Johnsona...
któren opisał narodziny Europy opartej na moralności Chrześcijańskiej a nie ludzkiej...
Adenauer, de Gaulle i Gasperi...wszyscy katolicy... to byli Wielcy architekci Wielkiej idei...ale czerwone bydło ukradło ideę i przerobiło ją po swojemu...
Adenauer nie był admiratorem Polski...ale był to szlachetny wróg który przynosi zaszczyt narodowi niemieckiemu...a który banda sprzedajnych qurew politycznych (tutaj muszę przeprosić wszystkie qrwy świata, bo te upadłe kobiety są wiele bardziej warte jak politycy sowieckiego chowu) przerabia na zsrr bis...
co z pokora pana Chojeckiego ? ciekawe, że pastor juz ma tylu obrońców katolików...
zaczyna mnie to zastanawiać, dlaczego żaden z tych 'obrońców katolickich" nie zadał sobie trudu zgłębić pytań które mam do pana Chojeckiego
a które wynikaja, ze jego tekstów...
jak dotąd był łaskawie napisać, że to co ja opisałem to stek bzdur... czy to jest oznaka pokory ?
skoro jest panu/pani ze mna nie po drodze to trudno...
co najwyżej w niebie będzie pan/pani radować się moimi mękami piekielnymi...
jeszcze raz powtarzam, może pani do mnie z małej litery a nawet kursywą... i boldem też...
powiem krótko lata mi to...
jak się nie umie polemizować i przyjmować na klatę pytań do polemiki to może zająć się czyms pożytecznym a nie blogi pisać...
Pan Pastor Chojecki nie odpowiedział mi na istotne pytania dotyczące historii... to jest jego problem... jak się pani nie podoba to jak powiedziałem, na drzewo parówki prostować i normy na banany kreować...
pana ujadanie potraktuję ulgowo... (skoro pan mi imputuje szczekanie, to chyba prawem wzajemności, ja mogę panu imputować ujadanie)
jeszcze raz powtarzam, oczekuję odpowiedzi od niego...
panu już dziękuję...proszę łaskawie nie wcinać sie miedzy wódkę a zakąskę...
okazuje, się, że oparcie sie na katolicyzmie dało lepsze rezultaty... zadałem pytania, proste... pan Chojecki na nie, nie chce odpowiedzieć...jego sprawa...
ale rozumiem, że jak pastor Chojecki ściemniać to być mnóstwo bardzo dobrze...jak wsteczny katol pytać o szczegóły i wyjaśnienia to być mnóstwo bardzo źle... kali kłaniać się...
Czy ja w czyms ubliżyłem pastorowi Chojeckiemu ? Ja nie mogę sie doprosić odpowiedzi na proste pytania...to pan i panu pdobni imputują mi napier...nkę... zadałem pytania i oczekuję odpowiedzi... proste jak konstrukcja cepa
qrka wodna, naprawdę się wystraszyłem, w niedzielę będę miał trochę czasu to nawet zemdleję z wrażenia
a tak prosto, łopatologicznie i po małpiemu to jaka jest podstawa oskarżenia ?
w czym to ja uchybiłem Szanownemu Panu Pastorowi Chojeckiemu ?
proszę spłodzic jakis akt oskarżenia...
;-))))))))))))))))))))
fakt, trudno nazwać Kaczyńskiego prawicowcem w sensie ekonomii...bardziej pasuje tytuł konserwatysta ale...w jakim stopniu jak daleko... sam fakt, że postymp go próbuje zniszczyć jako polityka daje mi do myślenia... jestem zoologicznym antykomunistą, uwazam to za największą zarazę jaka spotkała ludzkość...destrukcyjny wpływ tej ideologii jest porażajacy...i jakies żuczki każa mi być miłe dla nnich... niestety czy tez stety, uważam, że pan Chojecki jest po hmmmm jasnej stronie mocy... ja jestem ciemnogród... proszę przeczytacjego wystąpienie...czy pan uważa, ze z nim da się porozumieć ?
napisałem w komentarzu, że wystąpienie pana Chojeckiego brzmi dla mnie znajomo... przypomniałem wypowiedź europosła migalskiego, który popełnił tekst w tonie autorytetu moralnego ale sens był taki, Kaczyński odejdź... jesteś dobry, wspaniały szlachetny ale odejdź z polityki...
Czy pan się daje na to nabrać ? Bo ja nie. Kaczyńscy dali dowody, jeden z nich oddał życie...że sa dla nich sprawy ważne, że Polska jest dla nich ważna...i przeprowadzali, powoli krok po kroku swoje plany... tylko proszę mi tu nie mówić, że nie zrobili nic...zrobili aż nadto, skoro druga strona darzy ich...hmmmm, miłoscią inaczej... ta mniłość tuskowa to aż powala na kolana...
poza tym pana pastor Chojecki jakos nie potrafi pominąć okazji, żeby dokopać KK i pewnikiem ze skromności nie odpowiada na moje pytania uzupełniające...
odpowiem przykładem... pan Chojecki opisał kiedys dość ciekawie zjednoczenie Polski przez Władysława Łokietka...
zapomniał czy "zapomniał" wspomnieć o architekcie tego zjednoczenia prymasie polskim arcybiskupie Jakubie Śwince... zero, null jakby go nie było...
moje pytanie w tej materii pan Chojecki kwituje zbiorczo "stek bzdur"
tedy uważam za swój obowiązek ujawnić całą historię Polski...
po co te przemilczenia i uniki ? może to jego trzeba zapytać czemu to służy ?
Nigdy nie będę twierdził, że historia Polski składa się z samych świateł...ale pomijanie fundamentalnych faktów to jest dywersja...
moim zdaniem, pan Chojecki dobrze wie o wielu sprawach tylko zachowuje się nie fair wobec czytelników przemilczając je dla jego wyższej sprawy...
pytanie brzmi ? dlaczego to robi ? Jak juz powiedziałem, nie wierzę, żeby pan Chojecki nie wiedział o roli w/w prymasa...więc dlaczego ?
Czemu to służy, komu to służy ? Jak na sługę bożego... to jest to cosik dziwne...
skor uważasz pan, że migalski ma rację to idż pan do nicj i znimi pana działaj, w końcu ziobro tak uważa i migalski tak uważa, jeszcze jak pan dołączy to ho,ho,ho...siła was będzie i wtede zxapytacie ojciec prac... not będziecie prać...
czy pa z tym konslidowaniem prawicy serio czy dla jaj ? a z kim ma sie Kaczyński konsolidować ? z giertychen sprzedawczykiem czy bolkiem bis dudą...a może kukiza dołaczyć do orkiestry... konsolidować tak...ale nie za wszelką cene i nie z kazdym kto ma gębę pełna frazesów o wolności a obslinia się z kapusiami... paniatno towariszcz...
pana Chojeckiego akurat to ja nie będę przyciągał bo on juz pokazuje, że droższy mu giertych sprzedawca od Kaczyńskiego, giertychowi nie ufam od momentu kiedy w sprawie korporacji adwokackich gadał jednym głosem razem z kaliszem... paniatno towariszcz...poza tym, kim jest p. Chojecki i jego drużyna, pluto czy kompania może...
powiedziałe j.w. sojusz tak ale nie za wszelka cenę... prawda jest taka, że to Chojecki bardzie potrzebuje Kaczyńskiego jak Kaczyński potrzebuje Chojeckiego...
po owocach ich poznacie...jak na razie owoce pana Chojeckiego są aż nazbyt trujące...
a i kwachu tez przebiera nózkami do władzy...dla Polski rzecz jasna, dla Polski...
same szczere patrioty... zibro może pana przytuli...albo może polska partia przyjaciół piwa... albo obwarzanków...
to wszystko dla Polski rzecz jasna....a kto nie mieciem tego zmieciem... ;-)
twierdzi pan, ze Chojecki nie jest zadaniowany... bo te ruchy robaczkowe jego pomagierów swiadczą moim zdaniem o dość poważnej misji pana Chojeckiego... inna sprawa, ze skoro siły tajemne go wspieraja z hajlhitlerowa to oznacza, że z moskwą nie jest im po drodze...
sam fakt, że JP II rozprawił się z tzw. teologia wyzwolenia to za mało...podejrzewam, ze gdyby JP II zrzucił sutannę, ożeniła się np. z opania daf albo z pania kasią pewnie by pana pastora Chojeckiego nie zadowolił... sądzę, że Jp II musiałby podpalić Watykan to byc może pan pastor byłby usatyfakcjonowany... i pewnie łaskawie by przyją byłego juz papieza JP II do swojego zboru mianując go może ogrodnikiem...
cosik mi sie widzi, że z panem Chojeckim jest sprawa poważniejsza... nagle znalazło się tylu jego "katolickich" obrońców, ze głowa mała...musi byc jego rola tutaj bardzo ważna skoro nagle ma tyle fanów i fanki...niektóre nawet paragrafami straszą prosto z hajlhitlerowa na dodatek...faktem jest, ze czas jest bliski zmian takich jak wykopanie herr tuska z posady i zastąpienie go innym modelem...przy czym, zgoda jest na wszystko co na drzewo nie ucieka bo przebrzydły Kaczor to recydywa katolstwa i perspektywa pożegnania sie z ukradzionym dobrem...
wezwanie pana Chojeckiego do popierania "nowoczsnej" prawicy...czytaj prawicy koncesjonowanej przez nieistniejące przecie siły tajemne III RP odczytuję jako misję tegoż pana wobec jego mocodawców...krótko mówiąc, uwazam, że pan Chojecki jest po prostu tw... zadaniowanym w temacie rozbijania sił opozycji i dowalania KK... jakkolwiek by nie patrzeć kapusie purpuraci nie wystarczą, nic dziwnego, KK to nie purpuraci o czym zdaje sie sporo ludków nie wiedziec...to przede wszystkim te zwykłe katole które odmawiając zdrowaśki nie daja sie nabrać na lepkie słowa "nowoczesnych jewropejczyków" Najwyraźniej widać, że sprawa się rypła... ale jasna strona mocy nadal usiłeje przekonać siebie i naiwnych, ze wszystko jest ok tylko kaczor nie ten teges no i KK to ciemnota nie do zreformowania...
Dzięki Bogu, że KK jest niereformowalny...bo gdzie, ja grzesznik pójdę ? To księzycy (kobieta ksiądz) albo do pederasty kapłana ?