Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Tydzień na Naszych Blogach

Jarosław Banaś 25.10.2026

Nie tak dawno pisałem tu o problemie otwartości tekstów w publikacjach internetowych i pytałem, czy karmi się nimi sztuczną inteligencję. Dziś pora na próbkę odpowiedzi – w formule subiektywnego przeglądu tygodnia. Bo jeśli sztuczna inteligencja czymś się karmi, to właśnie takimi głosami: nieprzetrawionymi, niecenzurowanymi i niedopasowanymi do jednej linii. Na Naszych Blogach nie znajdziecie recyklingu agencyjnych depesz ani bezpiecznych, wygładzonych komentarzy. Tu publikują ludzie, którzy nie proszą o zgodę na własną opinię. I właśnie ta bezkompromisowa otwartość – wraz z całą jej szorstkością i niedoskonałością – stanowi o wyjątkowości tego miejsca.

Wśród tekstów pojawił się krótki, uderzająco cichy wpis Zbyszka: „Dzieci jest połowę. Ostatni zgasi światło?”. Dwie linie na wykresie: zielona – dzietności, niebieska – urodzeń. I dwa pytania: kto za to odpowiada i czy da się jeszcze cokolwiek zrobić? Odpowiedź brzmi jak bezradne westchnienie: może nikt, może nic. W tym samym czasie Sekator w „Demokracji w obronie Trybunału Konstytucyjnego” opisywał, jak polityczny rwetes wokół TK przechodzi z fazy werbalnej w fizyczną, a Mika w tekście „Druk 3003: Euro-stalinizm” pokazywała, jak pod płaszczykiem unijnych dyrektyw buduje się system natychmiastowej śmierci ekonomicznej na podstawie samego „prawdopodobieństwa”.

Obok tego dr Marek Sikorski w „Cywilizacji śmierci...” pytał, czy żyjemy w rzeczywistości, w której śmierć stała się po prostu gałęzią gospodarki. Z kolei Izabela Brodacka-Falzmann w felietonie „Notre Dame na celowniku” pokazywała, jak historyczne grisaille ustępują miejsca współczesnym witrażom – pozbawionym i ducha, i sacrum. To ten sam długi marsz przez instytucje, tylko w innej scenografii.

Grzegorz GPS Świderski w tekście „Nasze wady, to w istocie zalety” postawił sprawę bez ogródek: polska nieufność, podejrzliwość i przywiązanie do lokalności – uchodzące na Zachodzie za zacofanie – w praktyce utrudniają bezkrwawe przejęcie kraju. Z kolei piszący te słowa w artykule „Hurtownia kultury: system działa w każdych warunkach” wskazywał na zanikanie mechanizmów kontroli finansowania kultury. Duże imprezy drenują budżety samorządów oraz programów ministerialnych, napędzają ruch turystyczny, a jednocześnie bezwzględnie wypierają miejscowe środowisko twórcze. Ten mechanizm funkcjonuje bez względu na to, kto akurat rządzi – i właśnie w tym tkwi jego największe niebezpieczeństwo.

W całym tym zgiełku łatwo byłoby przeoczyć głos Macieja Pawlaka: „Muzykoterapia potrzebuje jasnych zasad”. To potrzebne zaproszenie do pochylenia się nad problemem z pogranicza medycyny i sztuki – zawodem, który w Polsce wciąż nie doczekał się jednoznacznego statusu prawnego. W najbliższy poniedziałek w Kajetanach eksperci spotkają się, by o tym rozmawiać. To kolejny dowód, że na Naszych Blogach nie tylko toczy się boje o wielką politykę, ale też wyciąga na światło dzienne sprawy, o których inne media milczą.

Jeśli algorytmy AI rzeczywiście szukają pożywienia, to najcenniejsze jest dla nich właśnie to: żywy spór, wyrazisty język i organiczny brak zgody na udawanie, że wszystko jest w porządku. Siła tego portalu polega na tym, że tak różnorodne głosy – o Trybunale, kulturze, demografii, muzykoterapii czy naszych narodowych przywarach – wybrzmiewają obok siebie bez cenzury i reżyserii. Nie uświadczycie tu jednolitego chóru.

Komentarze z tego tygodnia krążą wokół obrony tego, co jeszcze ocalało: instytucji, symboli, własności, tożsamości. To wszystko sprawy fundamentalne. Tyle że jeśli za dwadzieścia lat nie będzie komu ich bronić, spory o nie staną się czysto akademickie. Ostatni zgasi światło nie dlatego, że ktoś podłożył ogień, ale dlatego, że zabrakło rąk, by podtrzymać płomień. I wtedy nawet najlepiej obroniony Trybunał, najpiękniejsza katedra czy najgłośniejszy manifest nie zmienią faktu, że w pokoju jest po prostu pusto.

Może nikt. Może nic. Warto jednak przynajmniej przestać udawać, że najważniejsze jest wyłącznie to, co krzyczy najgłośniej. A jeśli przy okazji karmi się tym sztuczna inteligencja – niech karmi się tym, co autentyczne, a nie tym, co skrojone pod algorytmiczną wygodę

Jarosław Banaś

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 105
Jan1797

Jan1797

25.10.2026 19:25

Tak proszę trzymać, 

j.

u2

u2

25.10.2026 19:48

W odpowiedzi do: Jan1797

Kryzys mogę znieść, ja nie muszę jeść :)

Jarosław Banaś

Jarosław Banaś

26.10.2026 07:43

W odpowiedzi do: u2

No tak

Jarosław Banaś

Jarosław Banaś

26.10.2026 07:45

W odpowiedzi do: Jan1797

Trochę spada zainteresowanie🎷 ale pewnie niebawem wzrośnie.

Zbyszek_S

Zbyszek

26.10.2026 05:51

"Może nikt. Może nic" to jest kwintesencja stanu:

  • mentalnego
  • cywilizacyjnego
  • społecznego.

To jest wyznawane credo. W sumie przerażające mimo, że w dużym stopniu prawdziwe. Wyraża ono poczucie rezygnacji, abdykacji, uznanie, że jedyne co warto to upić się warto, a ściślej - konsumować. Bo tylko to pozostało. No i gryźć się wzajemnie jak w finalnej fazie eksperymentu Calhouna.

A przecież ZAWSZE coś można zrobić i ktoś konkretnie popycha sprawy w gorszym lub lepszym kierunku. A więc obie odpowiedzi na pytanie "Czy ktoś jest winien i czy coś można z tym zrobić" są tak naprawdę - pozytywne.

Więc część - może większość - z nas abdykowała. Może to jest jakieś wyjście? Bo jak się próbuje po raz n-ty i okazuje się, że wybraniec był szmatławym donosicielem albo ci, z którymi związało się nadzieję, jakby ją rozmienili na własne przychody i stanowiska, to człowiek mówi sobie - do piekła z tym wszystkim, ja chcę po prostu, tu i teraz, trochę pożyć i TYLKO TO się liczy. Czy takiego człowieka można ganić? Myślę, że nie można. 

Tym bardziej doceniać należy takich, którzy oprócz narzekactwa albo hedonizmu starają się o jakieś pozytywne wyrażenie wartości, kierunków, relacji, myślenia. Mimo przeciwności, szyderstw i chłodu z jakim się spotykają. O tym też była moja krótka notka. Oto ona:

=================================

Dlaczego Tu jesteśmy? - Why are we Here?

  1. Jesteśmy tu, by zażywać i używać, by nam było dobrze. By doznawać, tego, co dobre i przyjemne.
  2. Jesteśmy to po to, by panować i rządzić nad innymi. Poddać ich naszej woli. To nasze powołanie.
  3. Jesteśmy tu po to, by zrobić coś dobrego. Dla świata, dla życia, dla innych, dla siebie.
  4. Jesteśmy to po to, by się zmieniać na lepsze, by wzrastać, przerastać i przekraczać samych siebie.
  5. Jesteśmy tu po to, by wymierzyć sprawiedliwość, by odpłacić innym za ich małość, zdradę, krzywdy jakie nam i światu wyrządzili.
  6. Jesteśmy tu po to by ranić, zadawać ból i niszczyć. Nic nie sprawia takiej satysfakcji jak niszczenie. Niech zapłonie świat!

To oczywiście teoryjki bez znaczenia. Każdy żyje jak żyje. Trochę tego, trochę tamtego i to naprawdę jest nieważne.

To oczywiście fundamentalne wybory, których chcąc nie chcąc dokonuje świadomie lub nieświadomie każdy człowiek. Wybory, które niosą konsekwencje, dla niego samego i dla innych też.

Czekaj... profesjonaliści od napełniania mózgów donoszą, że 

Populacja wreszcie WIE, czym się ma zająć :) Nie ma to jak podpalać świat i wyjmować cegiełki z gmachu ludzkiej cywilizacji... Niech płonie i się wali.

A czekaj. Nie wszyscy. Bo "Światło w ciemności świeci". A poza tym... zło jest jednocześnie odrażające, ale i potwornie przyziemne. Ot... biznes is biznes.

================================

Proszę zwrócić uwagę na rolę i wagę komentarza i co z tego komentarz wynika w świetle samych pytań notki.

Ale, błędem byłoby poświęcanie zbytniej uwagi złu, bo o to właśnie złu kierującemu ludźmi chodzi. Uwagę lepiej skupiać tak jak pan, na rzeczach, w których dostrzegamy jakąś wartość, bo tak współtworzymy dobro.

A więc ktoś i coś :)

Jarosław Banaś

Jarosław Banaś

26.10.2026 07:42

W odpowiedzi do: Zbyszek

I o to chodzi, chodziło, także. 

Jarosław Banaś
Nazwa bloga:
report
Zawód:
dziennikarz
Miasto:
Kołobrzeg

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 113
Liczba wyświetleń: 181 561
Liczba komentarzy: 758

Ostatnie wpisy blogera

  • Hurtownia kultury: system, który działa w każdych warunkach
  • Muzyka bez adresu i spór o tożsamość: Ciche sekrety Konkursu Wieniawskiego.
  • O wyższości blogerów nad propagandą bo tekst nie musi być głośny, żeby został usłyszany. Wystarczy, że jest otwarty.

Moje ostatnie komentarze

  • Trochę spada zainteresowanie🎷 ale pewnie niebawem wzrośnie.
  • No tak 
  • I o to chodzi, chodziło, także. 

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Propaganda nie jest groźna gdy się wie jak powstaje
  • Wewnętrzny spór to zdrada narodowych interesów
  • Hejt polski nową jednostką monetarną na czas kryzysu

Ostatnio komentowane

  • Jarosław Banaś, Trochę spada zainteresowanie🎷 ale pewnie niebawem wzrośnie.
  • Jarosław Banaś, No tak 
  • Jarosław Banaś, I o to chodzi, chodziło, także. 

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności