- Resort uznał, że mieszkańcy powinni być informowani (o 4:30 w nocy) wcześniej, zanim pojawi się bezpośrednie zagrożenie dla Polski
- – Równolegle pracujemy także nad systemem broadcastowym, czyli takie trochę automatyczne przejęcie naszej komórki, która działa jako syrena alarmowa.
Chodzi m.in. o to, żeby alerty RCB trafiały do Polaków wcześniej i częściej. W myśl tej zasady w czwartek, około godziny 4.30, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alert o treści: „UWAGA! UWAGA! UWAGA! Na obszarze zachodniej Ukrainy trwa zmasowany atak powietrzny. Śledź komunikaty” do mieszkańców potencjalnie zagrożonych powiatów z województw lubelskiego i podkarpackiego. Po około godzinie alert został odwołany, o czym ponownie w wiadomości SMS poinformowani zostali mieszkańcy. Komunikat brzmiał: "UWAGA! UWAGA! UWAGA! Zakończył się zmasowany atak na obszarze zachodniej Ukrainy. Brak zagrożenia na terytorium RP. Śledź komunikaty".
Jak wyjaśnił szef MSWiA Marcin Kierwiński, nowe komunikaty są efektem zmiany podejścia do ostrzegania ludności. Resort uznał, że mieszkańcy powinni być informowani wcześniej, zanim pojawi się bezpośrednie zagrożenie dla Polski.
– Równolegle pracujemy także nad systemem broadcastowym, czyli takie trochę automatyczne przejęcie naszej komórki, która działa jako syrena alarmowa.
To będzie tak, że nawet wyciszona komórka zawyje o dowolnej porze nocy, bo pan taki i taki, dba o nasze bezpieczeństwo informując, że na Ukrainie atak, który nie stwarza zagrożenia dla Polski, ale nie wiadomo, więc się zerwij i czuwaj. Czy to nie jest przesada? Czy dbałość o bezpieczeństwo czy pokaz dominacji nad ludźmi, którzy mają nie mieć nic do powiedzenia? Może jednak opcjonalność byłaby lepsza? Jak chcę to rezygnuję z alarmów władzy.
..............................................................
Ten profesorski mem prawdę Ci powie
dakowski.pl
Wszystkie wpisy @zbyszka to spamy...czyli g*** w aerozolu na łamach NB.
Nie wiem po co ten spóźniony i nie na czasie artykuł. Przecież chyba tylko dziecko jeszcze nie wie że cokolwiek rząd ruszy to będzie albo klapa albo powtórka z rozrywki.Poczekajmy jeszcze chwilę jak pomysły i zaczęte roboty PiS-u się skończą i zobaczymy ,że ,,król jest nagi''.Ciekawe kto z tych ,,wielkich ludzi'' pociągnie dalej ten wóz i cokolwiek zrobi? Może paniusia Zielińska zaprowadzi puszczę nad Odrą i tam zginie z naszych oczu, no bądźmy chociaż trochę mili dla tej śmiesznej osoby.Może ministerek Klimczak który dotąd niewiele ma do czynienia z infrastrukturą,właściwie to nawet trudno w tym towarzystwie wybierać. Ale może ktoś przeczytał,że wczoraj w Głubczycach odwiedziła Agencję Rolną nawet bez porozumienia z Urzędem Marszałkowskim grupa Niemców nie wiadomo w jakim celu. To już nawet nie trzeba się ,,zniżać'' do Urzędu Marszałkowskiego ,po prostu przyjeżdża się i nakazuje oddać jak się okazuje wielką przygotowalnię nasion do zasiewu.
"automatyczne przejęcie naszej komórki, która działa jako syrena alarmowa. "
Przecież można wyłączyć komórkę na noc i smacznie sobie spać. Prawdopodobieństwo, że rakieta spadnie akurat na nasz dom jest znikome :)