Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Politycy! Leczcie się sami…

Marek Michalski, 02.07.2026

Informacje dochodzące z jednego z warszawskich szpitali wywołały powszechne oburzenie. Zasadne, jednak bezrefleksyjne. Na tym tle zwraca uwagę merytoryczna wypowiedź prof.Krzysztofa Bieleckiego w radio WNET, który zwrócił uwagę na przyczyny a nie na skutki problemu:

https://www.youtube.com/…

Nie ze wszystkim mogę się zgodzić:

1.Fakt, że restrukturyzacja jako likwidacja łóżek, oddziału, szpitala jest sprawdzoną metodą tworzenia beneficjów przez układ. 

2. Podobnie usuwa się konkurencyjnych dyrektorów, ordynatorów, kierowników, którzy np. leczyli dobrze i rozwijali placówkę bez deficytu. Beneficjenci ze starej nomenklatury (np.gomułkowskiej) są wypierani przez beneficjentów z nowego układu (np.trzaskowskiego).

3. „Zdrowie nie ma ceny” jest chwytem erystycznym, bo brzmi lepiej od „dajcie mi pieniędzy”. W rzeczywistości zaburzenie relacji cenowych wynikających z popytu pacjentów i podaży ze strony służby zdrowia prowadzi do gorszej dostępności leczenia tego na co pacjenci chcą i mogą być leczeni w danych warunkach. Nie jest bowiem prawdą, że wszystkich można leczyć na wszystko, wszystkimi możliwymi metodami. Również dlatego, że nie wszyscy pacjenci mają te same potrzeby w zakresie leczenia, o możliwościach medycyny i ekonomii nie wspominając.

4. Fakt, że informacje o aferach dotyczących zawodu zaufania publicznego obniża zaufanie do lekarzy,  obniża wiarę w leczenie a podnosi poziom lęku u pacjentów.

5. Faktem jest, że nie da się leczyć bez etyki i zaangażowania, a to nakłada na lekarzy medycyny szczególne wymagania, bo leczą ludzi, a przecież zgodzimy się, że w innych zawodach też wymagane są uczciwość i sumienność.

6. Fakt, że lekarzy po 1989r. systematycznie odsuwano od decydowania, czego skutkiem jest, że inwestycje i oferta usług są chybione. Są chybione również dlatego, że od tych decyzji odsunięci są pacjenci, bo nie decyduje ich wolny wybór skoro płatnikami są eksperci, politycy i urzędnicy.

7. Faktem jest potrzeba odpolitycznienia służby zdrowia, pod warunkiem, że nie jest to przykrywka do wymiany nomenklatury starej na nową – patrz pkt.2.

8. Przeciwstawienie „prywatnej” i „publicznej” służby zdrowia może wprowadzać w błąd, ponieważ „publiczna” to potocznie zarówno państwowa, jak i dotycząca całego społeczeństwa:

a) jedną z elementarnych zasad etyki lekarskiej jest leczenie całego społeczeństwa bez względu na status, wiarę, narodowość itd.; tak się leczy i prywatnie, i nieprywatnie,

b) chorzy przy wyborze miejsca leczenia nie dokonują wyboru w oparciu o podział prywatna – państwowa, tylko pod kątem swoich potrzeb i dostępności finansowej, a o tej decyzje zapadają bez nich na podstawie biznesowych przesłanek politycznych i układowych,

c) o rzeczywistym podziale na „prywatną” i „publiczną” decyduje zdrowie chorego; albo jest to jego osobista sprawa jak np.powiększenie biustu, albo konieczność  leczenia choroby jest bezwzględna dla wszystkich ludzi, jak np.złamanie nogi; to jest prawdziwy podział na prywatną i publiczną służbę zdrowia niezależnie od formy organizacji pracy lekarza.

9. Faktem jest brak logiki w finansowaniu leczenia, począwszy od nakładania składek i zwalniania z ich płacenia w oderwaniu od rzeczywistości, to nieetyczne i dysfunkcyjne ekonomicznie.

10. „Lekarz musi mieć jedno miejsce pracy godnie finansowane”, to przykład upolitycznienia i szerzenia totalitaryzmu. O tym gdzie, kiedy, jak i za ile pracuje lekarz powinien decydować pacjent, a nie ideologiczne regulacje państwa ustalane przez gremia nomenklaturowe.

11. Fakt, że lekarz musi mieć poczucie odpowiedzialności, by nie brać dyżurów przez cztery dni pod rząd, ale skrajne wyczerpanie może mieć miejsce już w pierwszej dobie, a rozpisanie dyżurów jest koniecznością dla funkcjonowania szpitala, czy pogotowia. Dawniej decydowała mała ilość lekarzy i swojego ojca oszacowałem na 7-8 lat dyżurów łącznie, a siebie na 3,5. Obecnie jest więcej lekarzy w stosunku do liczby ludności, ale motywacja do dyżurowania jest inna (zarobki, przepisy, roszczeniowość pacjentów) a część dyżurów to np. Nocna i Świąteczna Opieka Zdrowotna, bardzo chwalona przez część pacjentów, ale nie przez tych czekających na SOR.

12.Fakt, że „pacjent jest najważniejszy” powinien rodzić konsekwencje, a nie być sloganem propagandy ideologicznej.

Podsumowując:

„Kolejki do lekarzy to nie kryzys, to skutek. Zasługują na analizę przyczyn. Nie jest nią zbyt duża liczba pacjentów lub zbyt mała lekarzy, albo za niskie wydatki. Przyczyna jest ideologiczna. Ideologia czyni pacjenta przedmiotem, a nie podmiotem, w trybach organizacyjnych służby zdrowia, gdyż to nie pacjent decyduje kiedy, gdzie i do kogo może udać się po poradę. „

https://naszeblogi.pl/75…

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 48
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

02.07.2026 11:38

Są tacy co sobie chwalą współpracę z NFZ ⚫️⚫️⚫️

Nie tylko ta menda z mema: dakowski.pl

Marek Michalski

Marek Michalski

02.07.2026 12:05

Dodane przez NASZ_HENRY w odpowiedzi na Są tacy co sobie chwalą…

1.Biorąc pod uwagę biologię człowieka, jako lekarz i jako pacjent nie jestem zainteresowany zmianami, jako podatnik nie wiem.

2. NFZ jest tylko jednym z wielu źródeł finansowania służby zdrowia, jest ich wiele z kieszenią pacjenta na czele. Jest budżet państwa z programami specjalistycznymi i nakładami na ratownictwo i infrastrukturę. Są środki gmin i powiatów. Są dotacje i ulgi. Jednocześnie po stronie przychodów NFZ arbitralną wyceną świadczeń tworzy punkt odniesienia. Trudno w takiej strukturze cokolwiek planować i finansować w sposób przemyślany nawet skupiając się na dobru wspólnym - autentycznie wspólnym.

Do tego dochodzi kreowanie potrzeb jak rozkręcanie programów profilaktycznych przy równoczesnej likwidacji porodówek i w konsekwencji szpitali powiatowych (spadek obrotów po zamknięciu porodówki pogarsza bilans interny, chirurgii i pediatrii). 

Ijontichy

Ijontichy

02.07.2026 11:52

A pan lekarz M. w czasie Covida ile godzin był --dyżurował dziennie? Tygodniowo? 

Powiadasz,że ginekolog nie brał udziału ? Przecież to TEŻ lekarz!

Nawet dentyści się załapywali na dyzury...Niedzielski i Morawiecki nie uciekli do Izraela...Giza pracuje 

w telewizji żebraczej...ale w mycce! 

Coś wiem na ten temat...nawet duże COŚ!

Marek Michalski

Marek Michalski

02.07.2026 12:13

Dodane przez Ijontichy w odpowiedzi na A pan lekarz M. w czasie…

Pan tradycyjnie ad personam, ale odpowiem: w jednej z przychodni państwowych była 1tyg. przerwa z obawy przed epidemią, w gabinecie prywatnym miałem 2 tyg. przerwy z obawy przed Sanepidem. Poza tym pracowałem normalnie na ile pozwalały ograniczenia administracyjne. Ze swojej strony zakazałem rejestracji w celu badań profilaktycznych osób z grup ryzyka. Nie dyżurowałem.

Marek Michalski
Nazwa bloga:
Żyjemy w ciekawych czasach
Zawód:
lekarz
Miasto:
Kraków

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 73
Liczba wyświetleń: 147,862
Liczba komentarzy: 794

Ostatnie wpisy blogera

  • Polityka miłości była od początku bezwzględnie realna
  • Kulisy działalności Hugona Kołłątaja i Komisji Edukacji Narodowej w rozmowie Jana Pospieszalskiego z Grzegorzem Braunem, czyli znane i mniej znane przesłanki do pisania na nowo historii Polski
  • Czy „sztuczna inteligencja” rozwiąże problemy głupoty ludzkiej?

Moje ostatnie komentarze

  • Pan tradycyjnie ad personam, ale odpowiem: w jednej z przychodni państwowych była 1tyg. przerwa z obawy przed epidemią, w gabinecie prywatnym miałem 2 tyg. przerwy z obawy przed Sanepidem. Poza tym…
  • 1.Biorąc pod uwagę biologię człowieka, jako lekarz i jako pacjent nie jestem zainteresowany zmianami, jako podatnik nie wiem.2. NFZ jest tylko jednym z wielu źródeł finansowania służby zdrowia, jest…
  • O! Sezon na antyk w sezonie ogórkowym to odświeżający przerywnik.

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Kogo wystawi Prezes?
  • Nikogo nie obchodzi kto to Jakub i Student
  • Ocena wartości predykcyjnej testu PCR SARS-CoV-2

Ostatnio komentowane

  • Marek Michalski, Pan tradycyjnie ad personam, ale odpowiem: w jednej z przychodni państwowych była 1tyg. przerwa z obawy przed epidemią, w gabinecie prywatnym miałem 2 tyg. przerwy z obawy przed Sanepidem. Poza tym…
  • Marek Michalski, 1.Biorąc pod uwagę biologię człowieka, jako lekarz i jako pacjent nie jestem zainteresowany zmianami, jako podatnik nie wiem.2. NFZ jest tylko jednym z wielu źródeł finansowania służby zdrowia, jest…
  • Ijontichy, A pan lekarz M. w czasie Covida ile godzin był --dyżurował dziennie? Tygodniowo? Powiadasz,że ginekolog nie brał udziału ? Przecież to TEŻ lekarz!Nawet dentyści się załapywali na dyzury..…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności