Łukaszek wraz Grubym Maćkiem siedzieli na ławce w parku i jedli lody, gdy nagle opadła ich grupa uzbrojonych, ubranych na czarno ludzi w pełnym rynsztunku.
- A mówili, ze jest globalne ocieplenie - zadudnił Gruby Maciek. - Nie jest panom za gorąco?
- Zaraz zobaczymy komu zrobi się gorąco - podszedł do nich dowodzący grupą. - Zmotoryzowane Oddziały Rzecznika Praw Dziecka! Świadectwa do kontroli!
- Gdzie ma pan motor?
Dowódca spojrzał na niego złym okiem i nic nie odpowiedział.
- Mówił pan, że zmotoryzowane, więc pytam gdzie motor. Dzieciom nie wolno kłamać! - nalegał Gruby Maciek.
- Na jakiej podstawie? - zapytał Łukaszek.
- Na podstawie ustawy o reparacjach wojennych od Niemców.
- Na Ukrainie - poprawił odruchowo Gruby Maciek.
- Chyba ja wiem lepiej gdzie.
- Co mają wspólnego nasze świadectwa z reparacjami? - Łukaszek zaczął grzebać w plecaku.
- Niestety, prezydent wetuje jak szalony - rozłożył ręce dowódca. - W związku z tym rząd, by móc cokolwiek zrobić, musi chować dobre przepisy w złych ustawach. Macie te świadectwa?
- Mamy, mamy - i wręczyli mu dokumenty. Dowódca przebiegł je wzrokiem i spytał zaskoczony:
- Bez czerwonych pasków?
- Jak pan widzi.
- To skąd macie lody?
- Kupiliśmy sobie.
- To dobrze, bo gdybyście dostali te lody w zamian za pasek na świadectwie to byłoby to złe, bo innym dzieciom byłoby przykro.
- A w zeszłym miesiącu policjanci dostali premie - zauważył Gruby Maciek.
- No i co z tego?
- Strażakom nie jest przykro?
Łukaszek szepnął:
- Zaraz powie, że nie wolno porównywać.
Dowódca poczerwieniał, wycelował palec i zaczął:
- Nie wolno po... - ale nie dokończył, bo w alejce pojawił się okularnik z trzeciej ławki. Szedł zadowolony z siebie, w jednej ręce miał jakiś papier, w drugiej trzymał loda.
Gruby Maciek szepnął:
- Będzie dym.
- Chodź no tu chłopcze i pokaż no co tam masz - zawołał do okularnika dowódca. - A to co? Świadectwa? I cóż jest na tym świadectwie? Czerwony pasek? Ładnie to tak? Nie pomyślałeś, że twoim kolegom może być przykro?
Okularnik spojrzał na Grubego Maćka, który udawał, że płacze i odparł pogodnie:
- Niech konają w bólu!
- Jesteś nędzną fiuciną - odparł z pogardą Gruby Maciek i dojadł szybko swojego loda.
- A ty jesteś tak szeroki, że jesteś trzema nędznymi fiucinami co najmniej - odszczeknął się okularnik, podał swojego loda Łukaszkowi i się pobili.
- Stop, stop - dowódca rozdzielił ich po czym pokazał okularnikowi jego świadectwo. - Niezła próba odwrócenia uwagi, ale ja jestem za stary na takie sztuczki. Masz świadectwo z paskiem i jesz loda. Wyjaśnij mi to.
Okularnik poczerwieniał, ale milczał.
- Chcesz siedzieć w Sztumie z ludźmi, którzy obrażali Orzego-Jewsiaka? - cisnął okularnika dowódca. Nawet Grubemu Maćkowi zrobiło się go żal. W końcu okularnik się złamał.
- No dobrze! - rzucił się wyprostował. - Dostałem pasek za loda! To źle?
Łukaszek i Gruby Maciek momentalnie zaczęli się krztusić. Dowódca a to zrobił się bardzo zaciekawiony.
- Skąd to masz? - oddał okularnikowi świadectwo.
- Ze szkoły.
- To ja wiem, ale jakiego imienia?
- Praw kobiet Romana Dmowskiego.
- Nie ma takiej szkoły, szefie - wtrącił się funkcjonariusz stojący obok, który sprawdził to w telefonie.
- Teraz jest Praw Kobiet, kiedyś była Romana Dmowskiego - wyjaśnił Łukaszek.
Dowódca spojrzał na okularnika i postukał się w czoło.
- Staram się łączyć a nie dzielić - rozłożył ręce okularnik.
Dowódca zebrał swój oddział i szybko ruszyli w kierunku w szkoły.
- Gdzie motor? - wołał za nimi Gruby Maciek.
- Jednego nie rozumiem - zastanawiał się okularnik. - To chyba lodziarnię powinni ukarać za to, że dała mi loda za pasek, prawda? Więc dlaczego poszli do szkoły?
- Bo nie powiedziałeś, że dostałeś loda za pasek - wyjaśnił Łukaszek.
- Jak to nie? Zaraz, to co ja powiedziałem?
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 68
Pasek za loda...hmmm...albo to pomyłka autora...albo pornografia :-)))
dakowski.pl 💜💛