Polska eksporterem netto energii elektrycznej w marcu 2026 roku - taki tytuł można znaleźć na branżowej stronie CIRE.pl.
Przyznaję, że jestem lekko zszokowana, bo kiedy śledzę co mówią posiadacze małych i dużych instalacji fotowoltaicznych, to odnoszę wrażenie, że "prądu jest za dużo". I właśnie dlatego ponoć rząd szykuje ustawy i rozwiązania techniczne, które pozwolą zdalnie wyłączać instalacje fotowoltaiczne bez wiedzy i zgody właściciela.
Media takimi rzeczami się nie zajmują - może po tym wpisie zaczną?
Bo oto teraz mamy taką sytuację, że w zależności od czasu, kiedy instalacja fotowoltaiczna była oddana do użytku, są różne metody rozliczania się z "energetyką". Te wcześniejsze (uruchomione do 1.04.2022) to tzw. net-metering. Polega to na rozliczaniu ilościowym: jeśli dostarczymy do sieci nadwyżkę energii, to możemy sobie ją odebrać w ilości 80% za darmo (w ciągu roku, potem przepada). To rozliczenie jest przewidziane na 15 lat. Co potem nie wiadomo.
Późniejsze instalacje są na zupełnie innej zasadzie - "net-billing", czyli rozliczeniu wg ceny energii. To drugie rozwiązanie ma element złodziejskiego geniuszu, bo ceny są ustalane przez energetycznego monopolistę i zasady tudzież. Kiedy są największe zyski z nasłonecznienia - ceny prądu są najmniejsze, a po zachodzie słońca i po powrocie ludzi z pracy do domu - najwyższe. Dziwne, że żadne "konstytucyjne" palanty nie krzyczą, że oto mamy niekonstytucyjne traktowanie obywateli w tym samym państwie.
Ci, którzy mają duże i bardzo duże instalacje (farmy) fotowoltaiczne narzekają, że przy maksymalnych zyskach mocy muszą sami wyłączać swoje instalacje (jeśli nie korzystają), bo monopolista potrafi ustalać wówczas ceny MINUSOWE, a oni musieliby jeszcze do tego DOPŁACAĆ!
Jeśli mamy taki wzrost eksportu energii elektrycznej, to znaczy, że inwestorzy, którzy mają farmy fotowoltaiczne (sami na swój koszt je wykonali!) są okradani przez cwaniaków, którzy siedzą w państwowych instytucjach! Cwaniaki biorą energię za darmo i eksportują za niezłe pieniądze.
Jakie byłoby uczciwe rozwiązanie? Oczywiście - net-metering, albo dla farm fotowoltaicznych - odrębne rozwiązanie na zasadzie sprzedaży na uczciwych warunkach, korzystnych dla obu stron. Poza tym powinny być strefowe magazyny energii po stronie sieci państwowej, do stabilizacji wahań napięcia. Najgłupszym rozwiązaniem jest wyłączanie darmowego źródła, czyli fotowoltaiki. Dużo łatwiej jest wyhamować wiatraki, czy elektrownie cieplne. Nadmiar energii elektrycznej, jeśli nie da się wyeksportować, powinien być wykorzystany w sieciach ciepłowniczych. Jest mnóstwo rozwiązań, a młodzi mogą wymyślić jeszcze coś nowego, co rozwiąże problem chwilowych wzrostów napięcia. Idiotyzmem jest marnowanie pieniędzy na zdalne wyłączniki fotowoltaiki zamiast magazynów energii!
A eksport? Przecież słońce kiedy u nas mocno świeci i działa fotowoltaika, to nie świeci w Niemczech, ani za wschodnią granicą - tu aż się prosi "wymiana fotowoltaiczna".
Tu są wszystkie Twoje Spiku komentarze: naszeblogi.pl. Kultura bije z nich po oczach! Ja jestem odporna na każde chamstwo, nawet Twoje, więc niepotrzebnie się wysilasz i skazujesz innych na czytanie takiego g....
Kolorowy
Bo Aluńce ktoś sprzedał PV jak garnki emerytom . Stąd wściekłość , notka i wybuchy . Spotęgowane menopauzą
@Tomaszek - widzę po tym co piszesz, że masz dużo ostrzejsze objawy menopauzy niż średnie damskie.
Widzę, że niektóre tutejsze chłopaki na starość głupieją dokumentnie, To straszne. Szkoda, że nie wiem, jacy byli wcześniej, bo może nie zgłupieli, tylko im się głupota pogłębiła na starość? Na to bardziej wygląda.
Idzie murzyn z psem po ulicy w Pretorii .
Policjant pyta , dokąd idziesz z tą małpą .
To nie małpa , to pies odpowiada murzyn.
Nie ciebie pytam odpowiada murzynowi policjant .
Aha
Ale garnki to kupiłaś , znakiem tego i tresci odpowiedzi .
Przekopiowuję komentarz z następnego wpisu, wklejony tam w odpowiedzi TRI:
==================
14.06.2026 15:59
Dodane przez tricolour w odpowiedzi na Nie ma czego doklejać.Zysk z…
@TRI nie masz pojęcia o czym piszesz. Moja instalacja PV wytworzyła już dużo więcej kWh niż kosztowała w całości z dotacją, licząc po obecnej cenie za 1 kWh. Moje rachunki za prąd - zużycie ZERO - są takie: przedostatni ok.40 zł, ostatni - ok 160 zł ZA ROK! Więc policz sobie, czy mi się opłaca, czy nie, kiedy sam zapewne płacisz ok 200 zł za 2 miesiące - takie rachunki mają nawet oszczędni sąsiedzi bez PV. 200x6=1200 zł. To nawet Twoje oszukane obliczenia pokazują, że warto!
Moja instalacja jest tak ustawiona, że np. tej zimy nie wytwarzała prądu tylko przez ok. 10 dni, kiedy była oszroniona i zaśnieżona. Poza tym działa bez przerwy, a dni kiedy zachmurzenie jest 100% i nie ma zysków - to też nie więcej niż 10-15 dni. Tak więc moje panele dają prąd przez 340 dni w roku, nie przez 60-70! Przez rok uzyskałam 2368 kWh z instalacji 2,25 kWp, czyli 1052 kWh z 1 kWp! Daje to średnio 6,48 kWh dziennie (365 dni!).
Dyskusja z Tobą jest bezsensowna, bo nie masz żadnego doświadczenia w tej materii, a ja - codzienne. Wczoraj moje panele dały 7 kWh. Pogadamy, jak sobie założysz PV.
==================
Mam nadzieję, że komentować będą tylko posiadacze PV, bo inne komentarze są przeważnie oderwane od rzeczywistości, czego komentujący nawet nie wiedzą i wychodzą na idiotów.
@TRI zadaje wciąż to samo pytanie:
=======
I ile Tauron czy inna Energa zapłaciły za te 7kWh? Proszę o konkretną liczbę. Albo inaczej - ile zapłaciły za 2368kWh wytworzonych rocznie? No, konkretnie.
Ps. Nie płacę 200zl na dwa miesiące tylko średnio ponad 300 miesięcznie. I też nie widzę zysku z takiej instalacji. polska-energia.com
Innymi słowy - skoro masz, jak pisałaś, net metring, to masz zwrot wyprodukowanej przez siebie energii wtedy gdy jej potrzebujesz. Nie masz kasy do ręki wiec zwrot kosztów instalacji masz poprzez zmniejszone rachunki za prąd.
=======
Czy ktoś tu może mu wytłumaczyć, na czym polega net-metering?! Bo facio nic nie kuma. Nie pojmuje, że ta umowa polega głównie na samo konsumpcji energii z PV, a nadwyżki można wykorzystać ZA DARMO w ilości 80% mocy dostarczonej do sieci? Że biznes polega na NIEPŁACENIU Tauronowi?! Umowa nie przewiduje opcji, żeby Tauron płacił posiadaczom instalacji mikro PV! Wszyscy o tym wiedzą i się na to godzą, bo tak jak w moim przypadku - na razie jestem ok. 2000 zł na plusie, bo tylu pieniędzy NIE ZAPŁACIŁAM Tauronowi!
Jeśli płaciłabym 300 zł miesięcznie, to rocznie byłoby 3600 zł! Minus opłaty "inne" (te 1600 zł), to musiałabym zapłacić jeszcze 2000 zł, a tego nie płacę, to daje mi PV. Proste?