Tak tak, to nie pomyłka. Artur Łoboda napisał ciekawy tekst, który powinien przeczytać każdy, kto korzysta z AI.
Sztuczna Inteligencja w służbie totalitaryzmów?
AŁ napisał rzecz oczywistą:
Zadałem "sztucznej Inteligencji" następujące pytanie:
Kłamstwo sto razy powtarzane nie staje się prawdą.
Dlaczego więc AI powołuje się na "wielokrotnie powtarzane źródła"?
Za komuny wszystkie media powtarzały to samo.
Ale nic wtedy nie było prawdą.
Odpowiedź "sztucznej" wszystko poniżej:
Przegląd od AI
Sztuczna inteligencja nie odróżnia prawdy od kłamstwa.
Opiera się na statystyce i prawdopodobieństwie.
Jeśli dane źródło powtarza się w internecie milion razy, model uznaje je za najbardziej wiarygodne i powszechne (...)
Socjolodzy, statystycy w dawnych przedinternetowych czasach, służyli politykom do ogłupiania "wyborców", albo poddanych, za pomocą gazet, radio i telewizji. W naszej części świata nie było takiego zjawiska jak prywatne stacje. Nieliczne "prywatne" gazety były zjawiskami lokalnymi. Kanał telewizyjny był jeden, a potem dwa. Pierwsze prywatne stacje telewizyjne i radiowe powstały po 1990 roku w Warszawie, czyli po 1989 roku, kiedy nastąpiły największe polityczne przemiany.
Chociaż AI działa jak najgorsza komusza propaganda, to chyba dobrze, że jest, bo w wielu dziedzinach pozwala dotrzeć do ciekawych aspektów sprawy, którą badamy. Bo oprócz komuszej propagandy w komuszych stacjach telewizyjnych mamy możliwość przeszukania całego internetu bez ograniczeń (mam nadzieję, że tak zostanie) i szansę na znalezienie PRAWDY, której szukamy.
Co ciekawe, dziś po 36 latach niepodległości, wydawałoby się, że w mediach też, widzimy jak wszystkie stacje telewizyjne kłamią i manipulują nami. Kiedy to widzę w TVN, to oprócz odruchu wymiotnego nie mam innych skutków, bo wiadomo, ruska stacja. Ale kiedy identyczne techniki stosuje TVP w swoich informacyjnych i publicystycznych programach, to szlag mnie trafia, bo to za nasze pieniądze!
Zupełna tragedią zaś jest, kiedy prawicowe kanały robią to samo i jeszcze polewają swoje manipulacje sosem patriotyzmu. Przecież to wszystko właśnie dzięki AI sami możemy SPRAWDZIĆ!
To przykre że szlag panią trafia.
To prawda, że AI opiera się na statystyce i szukając i oceniając wiarygodność opinii, kieruje się jej powszechnością. Niemniej modele LLMów są cały czas udoskonalone, głównie tak, że poddaje się selekcji dane treningowe. Dobrze to ilustruje moje sprawdzenie AI na przykładzie przekrętu kowidowego. Starsze wersje ściemniały, bo opierały się na powszechnych ściemach publikowanych w mediach, ale w nowszych modelach to skorygowano i są już bardziej obiektywne. Tu o tym notkę kiedyś opublikowałem: naszeblogi.pl/74941-jak-sie-rozwija-ai-na-przykladzie-przekretu-kowidowego
"wszystkie stacje telewizyjne kłamią i manipulują nami."
Bajeczki. To urabianie ludzi, aby uwierzyli Świadkom Brauna vel Jehowych :)