Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Poseł to ma klawe życie

Izabela Brodacka Falzmann, 30.05.2026

Nic tak nie łączy polityków jak pieniądze, a dokładnie zgoda na dostęp do atrakcyjnych dóbr, przywilejów i świadczeń finansowanych z budżetu państwa. Znakomitym przykładem potwierdzającym tę tezę jest sytuacja polskich parlamentarzystów. Oprócz przyzwoitej kilkunastotysięcznej pensji, otrzymują oni kilka tysięcy nieopodatkowanej diety, okazały ryczałt na organizację, wynajem, wyposażenie i utrzymanie biur poselskich oraz telefony służbowe bez limitu połączeń i z pełnym dostępem do Internetu. Za pieniądze z naszych podatków, kupują meble, komputery, ekspresy do kawy i wszystko czego dusza zapragnie. Ostatnio emocje rozgrzał temat tak zwanych poselskich kilometrówek, czyli pieniędzy otrzymywanych za jazdę własnymi samochodami. Niezorientowanym śpieszę wyjaśnić, że chodzi o deklarowaną przez posłów liczbę przejechanych kilometrów, za które otrzymują pieniądze. Za każdy kilometr jest określona kwota. Jest też suma maksymalna jaką można dostać. To jest około pięćdziesięciu tysięcy złotych w skali roku. Ergo, cała masa posłów dokonuje trudnego zadania matematycznego.( Robi, to z powodzeniem także, o dziwo,  pani poseł Anna Żukowska, która w rozmowie z redaktorem Jackiem Prusinowskim z Kanału Zero, wykazała się brakiem znajomości tabliczki mnożenia.) Dzielą oni owe pięćdziesiąt tysięcy przez stawkę za kilometr i wychodzi im gigantyczny dystans. Tę odległość deklarują jako drogę przejechaną i otrzymują górę pieniędzy. A jako, że nie muszą przedstawiać celu swych podróży, wystarczy zwykłe oświadczenie. Oczywiście taka sytuacja nie dotyczy zwykłych śmiertelników. Każdy obywatel gdy wybiera się w podróż służbową musi wypełnić rutynowy formularz delegacji. Pisze w nim dokąd pojechał, po co, o której wyjechał i kiedy wrócił. Posłowie papierka z opisem delegacji wypełniać nie muszą.

 To dorabianie kilometrówkami do poselskiego uposażenia obiecał zlikwidować pan marszałek Szymon Hołownia. Nie zlikwidował. Później zadeklarował koniec tego zjawiska, towarzysz marszałek Włodzimierz Czarzasty. Też mu się nie udało. Nie chcieli, nie umieli, tego nie wiem. A może uznali, że musi być jakiś obiektywny, a atrakcyjny element integracji braci poselskiej. Rzeczywiście, kilometrówki łączą. Niemal wszyscy je biorą, wielu w maksymalnym wymiarze, a przynależność partyjna nie ma tu znaczenia. W pierwszej dziesiątce, pięciu posłów jest z PIS, dwóch z PSL: lider rankingu Jarosław Rzepa i Mirosław Maliszewski. Jeden jest z KO: Piotr Kandyba. Jeden, po wyrzuceniu z PIS, niezrzeszony Łukasz Mejza. Jeden z SLD: Tomasz Trela. Poza dwoma pierwszymi w tym zestawieniu, którzy przytulili odpowiednio 49 808 i 49 100 złotych, kolejna ósemka złożyła oświadczenia na sumę, dokładnie 48 300 złotych. Czyli wszyscy przejechali w skali roku dokładnie taki sam dystans! Co do kilometra! Co to znaczy? Otóż dokładnie to, że jest to lipa i bujda, nomen omen, na kółkach. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest mniejsze niż wygrania szóstki w totolotka.

Trzeba wiedzieć, że parlamentarzystom przysługuje prawo do bezpłatnego przejazdu wszelkimi środkami komunikacji publicznej na terenie  Polski. Samolotami, pociągami, autobusami dalekobieżnymi i miejskimi, tramwajami  i trolejbusami, a nawet…promami morskim i rzecznymi. Mogą też jeździć za darmo taksówkami na podstawie rachunków za przejazd. Dlaczego więc deklarują horrendalne liczby przejechanych kilometrów własnymi samochodami? Odpowiedź jest taka, jakiej z rozbrajającą szczerością udzielił znany holenderski trener piłki nożnej Leo Benhakker na pytanie: „Leo, why?- For money” Pieniądze stanowią główną motywację udziału w polityce. Redaktor Robert Mazurek z Kanału Zero, zestawił ceny posiłków serwowanych posłom w stołówce sejmowej z cenami w studenckim barze Uniwersytetu Warszawskiego „Buwbar”. Dla przykładu porcja parówek w Sejmie kosztuje 2 złote i 50 groszy, a bigos całe 8 złotych. W barze dla studentów cena burgera to 38 złotych, a samych frytek, złotych 16. Dlatego, że posiłki w Sejmie są dotowane z budżetu państwa. 

  Jak posłowie tłumaczą swoje przejazdy?  „Lider”, poseł Jarosław Rzepa milczy. 

Podróże Łukasza Mejzy kosztowały w ubiegłym roku podatników ponad 200 000 złotych. Poseł KO, Piotr Kandyba, twierdzi natomiast, że jest posłem pielgrzymującym. Twierdzi, że peregrynuje do wyborców. Problem polega na tym, że mieszka w Piasecznie, które faktycznie styka się z Warszawą. Do Sejmu ma blisko. A jego podwarszawski okręg wyborczy jest bardzo mały i obiektywnie nie ma gdzie odbywać dalekich podróży. 

Są w tej historii także bohaterowie super groteskowi. Pani minister Barbara Nowacka, która pobiera okazałą kilometrówkę mieszka w Warszawie, przy ulicy Wiejskiej. Tak, przy tej samej ulicy, przy której jest gmach Sejmu. Ponadto, jako minister jeździ służbową limuzyną z kierowcą. Nawet gdyby bardzo chciała zadeklarowanej liczby przejechanych kilometrów nie miałaby czasu, ani miejsca zrealizować. Zresztą ministrowie i wiceministrowie, których z racji istnienia rządu koalicyjnego jest tłum, też pobierają kilometrówki. Podobnie jest z szefami Klubów Parlamentarnych. Maja oni służbowe samochody z kierowcami, a pomimo tego rozliczają przejazdy samochodami prywatnymi. Ministrom z najwyższą wśród nich kilometrówką przewodzi minister Spraw Zagranicznych, Radosław Sikorski. Ale prawdziwą „gwiazdą” tej historii (afery?) jest pani posłanka SLD Anna Maria Wanna Żukowska. Ona deklaruje ogromną liczbę przejechanych kilometrów samochodem prywatnym, z tym, że … nie ma samochodu. Zdolna kobieta. W dodatku jako szefowa Klubu Parlamentarnego SLD. Jeździ samochodem służbowym prowadzonym przez opłacanego z budżetu kierowcę.

 Sprawa kilometrówek bulwersuje społeczeństwo. Ma długą historię. Jest, jako się rzekło, sprawą ponadpartyjną. Tłumaczy ją ludzka zachłanność i pazerność, chęć nachapania się bezwstyd polityków. W sprawie kasy, politycy wszystkich partii łączą się ponad podziałami.  Pamiętajmy o tej liście liderów kilometrówek, kiedy będziemy przy urnach wyborczych. Możemy tylko tyle i aż tyle. 

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 83
Marek Michalski

Marek Michalski

30.05.2026 10:01

"Oprócz przyzwoitej kilkunastotysięcznej pensji, otrzymują oni kilka tysięcy nieopodatkowanej diety, okazały ryczałt na organizację, wynajem, wyposażenie i utrzymanie biur poselskich oraz telefony służbowe..."

Gdyby rzeczywiście kierowali się chęcią zysku, z ich zdolnościami mogliby zarabiać o wiele więcej metodą na wnuczka i na policjanta. Myślę, że nie pieniądze, a poczucie bezkarności jest w ich wypadku głównym motorem.

SilentiumUniversi

Silentium Universi

30.05.2026 10:34

Dodane przez Marek Michalski w odpowiedzi na "Oprócz przyzwoitej…

❗

izabela

Izabela Brodacka Falzmann

30.05.2026 10:38

Dodane przez Marek Michalski w odpowiedzi na "Oprócz przyzwoitej…

Metoda na wnuczka, na policjanta , kradzieże mieszkaniowe czy wymuszanie okupów za porwane dziecko są na pewno bardziej intratne lecz są nieodmiennie penalizowane. Niezaleznie od systemu. Natomiast dochody posłów są całkowicie legalne. Ich zdolnosci są za to wątpliwe. Tak głupiej ekipy nie było nawet za tak zwanej komuny. Ich bezkarność jest gorsza niż bezkarność uprzywilejowanych jednostek w systemie totalitarnym. Ich bezkarnośc jest systemowa, nie indywidualna. Nie muszą o nią zbiegać. 

Marek Michalski

Marek Michalski

30.05.2026 11:27

Dodane przez izabela w odpowiedzi na Metoda na wnuczka, na…

Dlatego albo "wszyscy won!", albo zostanie po staremu.

Łączy ich utrwalanie władzy wg doktryny III RP, co jest swego rodzaju zbrataniem przeciw suwerennej Polsce.

Odwoływanie prezydentów, czy głosowanie raz na tych, raz na drugich jest tylko ciuciubabką dla suwerenów.

Można by eliminować kandydatów do władzy głosami ujemnymi - kto po wyborach ma bilans ujemny wypada z gry w piastowanie na zawsze, ale to półśrodek. Bez odpowiedzialności karnej za decyzje podejmowane bez uzasadnienia niczego nie będzie.

NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

30.05.2026 10:05

Szybki medialny komentarz 😉

..........................................................................................

dakowski.pl

izabela

Izabela Brodacka Falzmann

30.05.2026 10:59

Dodane przez NASZ_HENRY w odpowiedzi na Szybki medialny komentarz 😉 …

Twórcy memów są dla mnie dowodem, że nie wszyscy zidiocieli. To równie krzepiące jak kiedyś istnienie radia Erewań. 

sake3

sake2020

30.05.2026 10:59

Ile takich ,,burz'' o nadmierne przywileje dla posłów już dotąd było? O ile pamiętam największe oburzenie a wręcz trzęsienie ziemi wywołała ,,afera'' posła z PiS-u który zapłacił aż 8,60zł za porcję dorsza na papierowej tacce służbową kartą. No tak ale to był poseł PiS a więc siłą rzeczy to osoba gorsza i nie zasługująca na względy. Na wszystkie wydatki obecnej władzy i przekręty z nimi związane społeczeństwo patrzy ze zrozumieniem a nawet z rozrzewnieniem -przecież oni dla nas tak pracują,dla nas spieszą limuzyną do Sejmu do którego od domu mają dwa kroki, dla nas jeżdża na wycieczki życia nie zwiazane nijak z pracami Sejmu.Za chwilę i ta burza ucichnie bo przybędzie mnóstwo nowych afer,problemów i spraw.Znowu nie odpowiemy sobie na pytanie skąd niemożność uregulowania czy zmiany tych przepisów. Niestety to powoduje coraz większą bezczelnosć i arogancję władzy. Wczorajsza wiadomość o skandalicznym zachowaniu wobec obsługi dwu posłanek KO w pociągu przemknęła bez echa, podobnie jak zachowanie pijanego ministra szarpiącego i wyzywającego pracowników ministerstwa. To jak ci ,,wybrańcy narodu'' mają zrozumieć,że nie są niesmiertelni i na innych prawach? To nie tylko sprawa kilometrówek,ale sprawa ich bezwstydu i chamstwa. Przypuszczam,że pani wpis nie wywoła refleksji,na to już jest za późno. 

tricolour

tricolour

30.05.2026 11:05

Sędzia piłkarski Laguna w filmie "Piłkarski poker" twierdził, że sędzia międzynarodowy jest dziesięć razy lepszy od krajowego i stąd taka jego cena.

Mamy tu na NB posła międzynarodowego, który zezłomowanym wcześniej kabrioletem jeździł zimą do Brukseli, biorąc za to kilometrówki, gdy podczas jakkolwiek akurat wtedyż leciał samolotem. Nalatał tak 203 tysiące euro do wypłaty za jazdę. Nikt - poza mną - złego słowa nie powiedział wiec nie ma podstawy, by nagle budzić się w sprawie posłów regionalnych, dziesięć, a nawet dwadzieścia razy tańszych.

Wracając do filmu, proszę zapamiętać raz na zawsze, że "piłka to nasze sumienie".

tricolour

tricolour

30.05.2026 11:19

Wczoraj przeczytałem, że w Zgorzelcu konwojenci zgubili worek z milionem złotych. Znalazł ten worek przejeżdżający facet i zabrał. 

Policja namierzyła znalazcę, ale ten się nie przyznaje i nie chce oddać. Miliona nie ma.

Za ten czyn grozi mu do roku więzienia wiec go aresztowano. Po wpłaceniu kaucji 50 tys wypuszczono.

I tak sobie myślę, ze gdybym to ja znalazł taki milion, to czy za rok odsiadki nie zdecydowałabym się na takie siedzące miejsce do dorobienia na przyszłą emeryturę. Ile musiałbym teraz, na wolności, zarabiać, by podnieść emeryturę o 50 tys miesięcznie?

😀😀😀

Izabela Brodacka Falzmann
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1, 060
Liczba wyświetleń: 7,753,751
Liczba komentarzy: 21,240

Ostatnie wpisy blogera

  • Starosć nie radość
  • Jedenaste przykazanie
  • Trybunał Sprawiedliwosci Unii Europejskiej niszczy europejskie wartości

Moje ostatnie komentarze

  • Twórcy memów są dla mnie dowodem, że nie wszyscy zidiocieli. To równie krzepiące jak kiedyś istnienie radia Erewań. 
  • Metoda na wnuczka, na policjanta , kradzieże mieszkaniowe czy wymuszanie okupów za porwane dziecko są na pewno bardziej intratne lecz są nieodmiennie penalizowane. Niezaleznie od systemu. Natomiast…
  • To nie my sobie wychowaliśmy lecz wychowuje ze wszystkich sił pani Nowacka , ministry, Środy, Jandy LGBT i itp. Nie o to chodzi. Chodzi o kryminogenne ustawy dające ludziom złej woli mozliwość…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Upadek edukacji. Tym razem piszę jako fachowiec.
  • Historia pewnej kamienicy
  • Śpioszki rozmiaru XXXL

Ostatnio komentowane

  • Marek Michalski, Dlatego albo "wszyscy won!", albo zostanie po staremu.Łączy ich utrwalanie władzy wg doktryny III RP, co jest swego rodzaju zbrataniem przeciw suwerennej Polsce.Odwoływanie prezydentów, czy…
  • tricolour, Wczoraj przeczytałem, że w Zgorzelcu konwojenci zgubili worek z milionem złotych. Znalazł ten worek przejeżdżający facet i zabrał. Policja namierzyła znalazcę, ale ten się nie przyznaje i nie…
  • tricolour, Sędzia piłkarski Laguna w filmie "Piłkarski poker" twierdził, że sędzia międzynarodowy jest dziesięć razy lepszy od krajowego i stąd taka jego cena.Mamy tu na NB posła międzynarodowego, który…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności