Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

SAFE, Niemcy i wielka pułapka na prawicę. Czy naprawdę wszyscy daliśmy się wyprowadzić w pole?

mjk1, 12.05.2026

 Prawica od miesięcy opowiada swoim wyborcom prostą historię. Unia Europejska to w istocie polityczne narzędzie Niemiec, Donald Tusk realizuje interes Berlina, a program SAFE ma być kolejnym etapem podporządkowywania Polski zewnętrznym interesom. Narracja jest mocna, emocjonalna i bardzo wygodna, bo tłumaczy niemal wszystko. Problem polega na tym, że jeśli potraktować ją poważnie, to prowadzi do wniosków dokładnie odwrotnych niż te, które dziś dominują w prawicowych mediach i komentarzach. Bo trzeba sobie w końcu zadać pytanie fundamentalne: 

Czy Niemcy i unijne elity są rzeczywiście tak przebiegłe i skuteczne, jak twierdzi prawica, czy może są kompletnymi nieudacznikami?

 Jeżeli są nieudacznikami, to prawica może spać spokojnie. Pierwsze transze SAFE będą drogie, oprocentowanie wysokie, pieniądze szerokim strumieniem popłyną do niemieckich i francuskich koncernów, a Polacy zobaczą dokładnie to, o czym dziś opowiadają prawicowi publicyści. Wtedy narracja „mówiliśmy od początku” zadziała idealnie.

 Ale jeśli, zgodnie z prawicową diagnozą, po drugiej stronie siedzą ludzie cyniczni, inteligentni i grający kilka ruchów do przodu, to zrobią dokładnie odwrotnie. I właśnie tego najwyraźniej wielu komentatorów kompletnie nie rozumie. Bo co się stanie, jeśli pierwsza transza SAFE będzie oprocentowana wyjątkowo korzystnie? Jeśli będzie tańsza niż wiele komercyjnych źródeł finansowania? Jeśli ogromna część środków trafi do polskich zakładów, polskich podwykonawców, polskich regionów? Jeśli ruszą inwestycje, zamówienia i miejsca pracy? Co wtedy powie prawica? Że to pułapka? Oczywiście. Tylko że przeciętny wyborca nie analizuje geopolitycznych traktatów przy świeczce i mapie Europy z 1938 roku. Przeciętny wyborca patrzy, czy w jego mieście powstała fabryka, czy firma dostała kontrakt i czy pensja wzrosła.

I właśnie dlatego cała obecna strategia prawicy może okazać się politycznym samobójstwem.

 Od tygodni nie tylko pod moimi wpisami trwa histeryczna dyskusja o wszystkim - o „reżimie”, „Norymberdze”, „niemieckich agentach”, „gwałceniu konstytucji”, „bandach”, „ukrytych planach Berlina”, a nawet o technoimprezach, pizzach z Jagodna i klubach swingersów. Emocje buzują, komentarze lecą tysiącami, ludzie nakręcają się wzajemnie coraz bardziej. Tylko że w tym całym politycznym kabarecie prawie nikt nie rozmawia o tym, co naprawdę może zdecydować o przyszłych wyborach.

O pieniądzach.

 Nie o Trybunale Konstytucyjnym. Nie o sporach o prokuraturę. Nie o awanturach w telewizji. Nie o kolejnych „taśmach”, „aferach” i internetowych wojnach plemiennych. Ludzie mogą godzinami kłócić się o ideologię, ale głosują w większości portfelem. I jeśli Tusk pokaże przed wyborami konkretne inwestycje finansowane z SAFE, a prawica nadal będzie odpowiadała opowieściami o „IV Rzeszy”, to może się okazać, że ogromna część społeczeństwa po prostu wzruszy ramionami. Zwłaszcza że członkostwo Polski w UE popiera dziś około 80% ludzi. To jest polityczny fakt, którego nie zmienią nawet najbardziej dramatyczne wpisy o „niemieckim okupancie”.

 A teraz najważniejsze. Moim zdaniem SAFE nie jest celem samym w sobie. Jest tylko środkiem. Prawdziwy cel może być znacznie większy. W poprzedniej kampanii Donald Tusk mówił o siłowym usunięciu prezesa NBP. Nie zrobił tego. Dlaczego? Bo nie musiał. Dużo wygodniej jest poczekać. Jeśli obecny obóz wygra kolejne wybory i utrzyma władzę wystarczająco długo, obsadzi również Narodowy Bank Polski. A wtedy domknie cały system instytucjonalny państwa:

Rząd, parlament, prokuraturę, media publiczne i bank centralny.

 I właśnie dlatego obecna strategia prawicy przypomina momentami dzieci bawiące się z zawodowym szachistą. Podczas gdy komentatorzy ekscytują się kolejnym internetowym memem albo okrzykiem „Tusk to Niemiec”, druga strona może spokojnie budować społeczną akceptację dla własnego modelu władzy, poprzez pieniądze, inwestycje i poczucie stabilizacji. To jest właśnie największy paradoks tej całej sytuacji. Prawica od miesięcy przekonuje swoich wyborców, że przeciwnik jest niezwykle groźny, inteligentny i bezwzględny. A jednocześnie zachowuje się tak, jakby ten przeciwnik był idiotą, który za chwilę sam wpadnie do własnego dołu.

Polityka tak nie działa.

 Jeśli naprawdę wierzy się, że po drugiej stronie siedzą ludzie cyniczni i skuteczni, to trzeba zacząć myśleć równie chłodno i strategicznie. Inaczej można obudzić się po wyborach w rzeczywistości, w której będzie już za późno nie tylko na internetowe tyrady, ale nawet na zadawanie pytań. Bo wtedy okaże się, że podczas gdy jedni walczyli o emocje i symbole, drudzy po prostu zdobyli władzę totalną i to metodą znacznie prostszą niż „zamach na demokrację”.

Przez kredyty, inwestycje i ludzkie portfele.

A historia uczy, że społeczeństwa znacznie częściej oddają władzę za poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji niż jest im ona odbierana czołgami.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 124
spike

spike

12.05.2026 19:59

Ale się uśmiałem, bajki z mchu i paproci, wiesz kolego, zgodnie ze słowami Marszałka, tobie "kury szczać wyprowadzać", polityka nie jest twoją mocną stroną, robisz wrażenie, jakbyś się dopiero wczoraj obudził, a wszystkie wieści znasz z opowiadań i to jednego źródła, tego "właściwego", nawet specjalnie nie mam ochoty pisać tłumaczenia, bo to i tak rozmowa z obrazem, inni ci to wytłumaczą, ja może coś dorzucę dla rozrywki. :)))))) - - - - - - PS. dodam tylko, że nawet KO nie zna warunków kredytu, od % zaczynając, a słyszałeś, pewnie nie, że Rumunia rzuciła papierami, jak wzięli kredyt, to Niemcy im dosolili ceny na sprzęt :))))))
spike

spike

12.05.2026 21:06

Dodane przez spike w odpowiedzi na Ale się uśmiałem, wiesz…

PS. jak kolego wiesz, to powiedz, o co chodzi z tym przekrętem Tuska, że cały kredyt podzielił na kawałki, dlaczego ten kawałek jest podobnej wielkości, co dziura budżetowa, ten kredyt trafi do fabryk, czy do kasy państwa i dopiero będzie sączony na zbrojenia, no pochwal się, co wiesz. - - - - - - - - a prezesa NBP, Tyfus chciał usunąć, ale nie dał rady, dziwne że tego nie wiesz, albo przespałeś.
mjk1

mjk1

12.05.2026 22:16

Dodane przez spike w odpowiedzi na PS. jak kolego wiesz, to…

Znowu odpowiadasz na tekst, którego nie napisałem Spike. Ja nie twierdziłem, że znam już warunki przyszłych transz SAFE ani że wszystko będzie dla Polski korzystne. Wprost przeciwnie, cały sens mojego tekstu polegał na czymś innym, na analizie politycznej strategii i możliwego scenariusza komunikacyjnego przed wyborami.

Jeśli prawica od miesięcy przekonuje, że Niemcy i UE są niezwykle sprytni, cyniczni i grają długofalowo, to musi brać pod uwagę również taki wariant, że pierwsze transze zostaną politycznie opakowane bardzo korzystnie dla Polski. Niskie oprocentowanie, duży udział polskich firm, inwestycje i miejsca pracy - właśnie po to, by rozbroić krytykę i wygrać politycznie.

I dokładnie o tym jest mój wpis.

Natomiast Ty sam potwierdzasz mój główny zarzut wobec obecnej dyskusji na prawicy: zamiast rozmawiać o strategicznych skutkach politycznych SAFE, większość natychmiast ucieka w poboczne spory, personalne wycieczki i emocjonalne przepychanki.

Co do NBP, to oczywiście, że Tusk próbował wywierać presję na Glapińskiego. Ale właśnie dlatego napisałem, że być może zrozumiał, iż dużo skuteczniej będzie po prostu przeczekać i zdobyć pełnię wpływu instytucjonalnego po kolejnych wyborach, zamiast ryzykować frontalną awanturę zakończoną porażką.

u2

u2

12.05.2026 20:26

MJK1 = Może Jestem Kosmitą nr 1 napisał:

"A wtedy domknie cały system instytucjonalny państwa" 

Na razie nie domknął. Prezydent Nawrocki jednak nie jest notariuszem rządu Tuska, ani strażnikiem żyrandoli. Prowadzi aktywną politykę. Podobnie szef NBP inwestuje jak szalony w złoto. Ma być niedługo już 700 ton złota. Jako że ceny złota ciągle idą do góry, to jest niezwykle trafiona inwestycja.

Więc co pozostaje Tuskowi? Podpisali w jego imieniu pożyczkę der SAFE K-K i chyba ten centuś z Krakowa AD. Tym sprytnym sposobem znowu Tusk przechytrzy Polacken. Ale chcącemu nie dzieje sie krzywda. Co prawda MJK1 potwierdza, że rząd Tuska nadal nie wie na jaki procent będzie ta pożyczka. Czy komukolwiek w życiu zdarzyło się podpisać umowę na pożyczkę bez znajomości oprocentowania pożyczki? W dodatku ta pożyczka nie może być wykorzystana tak jak pożyczkobiorca chce, bo jest mechanizm warunkowości, znany z KPO. KE decyduje, czy wypłacić czy nie. A odsetki do spłaty lecą :)

mjk1

mjk1

12.05.2026 22:42

Dodane przez u2 w odpowiedzi na MJK1 = Może Jestem Kosmitą…

Ale przecież mój wpis właśnie zakładał, że „na razie” system nie jest domknięty Uboot. Dlatego użyłem przyszłego scenariusza politycznego, a nie opisu obecnego stanu. Prezydent Nawrocki i obecny prezes NBP są dziś jeszcze elementami równowagi instytucjonalnej i nikt tego nie neguje. Pytanie brzmi jednak zupełnie inaczej: 

co będzie po kolejnych wyborach?

Jeśli obecny obóz utrzyma władzę i zdobędzie możliwość obsadzenia również NBP po zakończeniu kadencji Adama Glapińskiego w 2028 roku, to sytuacja zmieni się fundamentalnie. Wtedy rzeczywiście domknie się cały układ instytucjonalny państwa: rząd, parlament, prokuratura, media publiczne i bank centralny. I właśnie dlatego pisałem, że SAFE może być elementem dużo większej gry politycznej, a nie tylko zwykłą pożyczką.

Dalej też nic nie rozumiesz. Skupiasz się wyłącznie na pytaniu „czy oprocentowanie już jest znane?”, podczas gdy ja pisałem o czymś politycznie ważniejszym. Jak ta sprawa będzie wyglądała w oczach przeciętnego wyborcy za rok czy dwa. Bo jeśli pierwsze transze okażą się korzystne, pieniądze trafią do polskich zakładów i ruszą inwestycje, to większość społeczeństwa nie będzie analizowała mechanizmów warunkowości KE ani struktury prawnej instrumentu SAFE. Ludzie zobaczą miejsca pracy, kontrakty i pieniądze. I właśnie dlatego ostrzegałem, że prawica może zostać politycznie ograna, jeśli dalej będzie prowadziła dyskusję głównie w kategoriach emocjonalnych sloganów i katastroficznych wizji, zamiast przygotować się na dużo bardziej pragmatyczny scenariusz przeciwnika.

Co do złota, samo zwiększanie rezerw jest dziś racjonalną polityką banków centralnych na całym świecie. Problem nie polega na tym, czy złoto kupowano słusznie, tylko kto będzie kontrolował instytucję NBP w 2028 roku, jak skończy się kadencja Glapńskiego, bo bank centralny to nie tylko sztabki w skarbcu, ale ogromny wpływ na całe państwo i gospodarkę.

u2

u2

12.05.2026 23:03

Dodane przez mjk1 w odpowiedzi na Ale przecież mój wpis…

MJK1= Może Jestem Kosmitą nr 1 napisał:

"co będzie po kolejnych wyborach?"

Ktoś tam wygra. Wygra ferajna Tuska? To wygra. No i co z tego? Wszystkich nas nie powsadzają. Ludzie mogą sie wzburzyć i wyjdzie iskra, którą przewidział o.Klimuszko.

"Ludzie zobaczą miejsca pracy, kontrakty i pieniądze"

Obecnie po 3 latach nierządu ferajny Tuska jest dokładnie odwrotnie. Pracy nie ma, kontraktów nie ma. Pieniędzy nie ma. Powstaje uzasadnione podejrzenie, że der SAFE jest potrzebne do zasypania dziury budżetowej Tuska. Podobnie było za pierwszego Tuska, kiedu sztukmistrz z Londynu, z wyglądu Gargamel, przelał 150 mld z OFE na ZUS okradając Polaków z wymarzonych emerytur.

mjk1

mjk1

12.05.2026 23:28

Dodane przez u2 w odpowiedzi na MJK1= Może Jestem Kosmitą nr…

Pierwsza część Twojego komentarza Uboot jest właśnie dobrym przykładem myślenia życzeniowego zamiast politycznej analizy. „Jakoś to będzie”, „ludzie się wzburzą”, „wyjdzie iskra”, „Klimuszko przewidział”, tylko że polityka nie działa na zasadzie objawień i przepowiedni. Wybory wygrywa się emocją połączoną z interesem. Jeśli ktoś zapewni ludziom poczucie stabilności, pieniądze i względny spokój, to wygra nawet mimo afer i krytyki. Tak działa demokracja masowa od dziesięcioleci. I właśnie przed tym ostrzega mój wpis. Nie przed „końcem świata”, tylko przed bardzo realnym scenariuszem politycznym. Bo prawica coraz częściej zachowuje się tak, jakby samo moralne oburzenie miało automatycznie zapewnić zwycięstwo. Nie zapewni. Zwłaszcza gdy druga strona gra pragmatyką i pieniędzmi. A z wróżbitami, ojcem Klimuszko i politycznymi proroctwami naprawdę nie mam zamiaru konkurować.

Natomiast druga część komentarza jest dużo ciekawsza, bo ona paradoksalnie potwierdza moją tezę. Przecież właśnie Donald Tusk już raz przeprowadził operację na OFE, którą prawica przez lata przedstawiała niemal jako ekonomiczny koniec świata i „rabunek Polaków”. I co się stało? Czy społeczeństwo masowo odwróciło się od Tuska? Nie. Wygrał wybory. Dlaczego? Bo większość ludzi nie analizuje polityki przez pryzmat wielkich ideowych sporów czy konstrukcji finansowych, tylko przez codzienne poczucie bezpieczeństwa i przekaz medialny. I dokładnie to samo może wydarzyć się z SAFE. Jeżeli przeciętny wyborca zobaczy nowe kontrakty, miejsca pracy, inwestycje w zakładach, czy informacje o miliardach dla polskiego przemysłu, to nie będzie śledził sporów o konstrukcję kredytu, mechanizmy unijne czy przyszłe ryzyka fiskalne. Tym bardziej, jeśli reżimowe media pokażą to jako „historyczny sukces Polski w Europie”.

Dlatego właśnie pisałem, że prawica może wpaść we własną pułapkę. Zamiast przygotowywać argumenty na wypadek, gdyby SAFE okazał się politycznie skuteczny, część komentatorów zachowuje się tak, jakby sam okrzyk „niemiecki przekręt!” miał wystarczyć. Otóż nie wystarczy. Bo politykę wygrywa się nie tym, co jest napisane w analizach internetowych, tylko tym, co przeciętny człowiek widzi we własnym portfelu i w telewizji.

NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

12.05.2026 20:28

Pan(i) z Berlina każe troll musi 😎

dakowski.pl

sake3

sake2020

12.05.2026 21:32

,,Prawica od miesięcy przekonuje swoich wyborców,że przeciwnik jest niezwykle groźny,inteligentny i bezwzglęny''.Czyby rzeczywiście uważa pan że ta prawica zwraca sie tylko do swoich wyborców a nie do całego społeczeństwa?Tak wysmiewane przez pana protesty  nie są po to, żeby utwierdzić elektorat prawicowy,że sprawy w Polsce nie idą w dobrym kierunku.Pokazywały ogrom patologii i bezprawia władzy stojąc w zimie pod więzieniami gdzie nieludzko traktowano kobiety czy księdza oskarżonych przez reżim w zasadzie tylko dlatego,by jak się wymknęło Giertychowi chciano zmusić do składania fałszywych zeznań. To rząd i koalicja rozpętała histerię i piekło wobec prawicy,a pan się oburza,że mamy śmiałość poruszyć ten problem.Czy uważa pan że w tym piekle stworzonym przez rząd Tuska wobec opozycji jest jeszcze miejsce na nawoływanie do chłodnego i strategicznego myślenia? Czy jest to możliwe kiedy reżim traktuje nas jako podludzi,a jego działaniami patronuje UE i Niemcy? To na czym ma polegać to chłodne myślenie? Na akademickich debatach w internecie?

mjk1

mjk1

12.05.2026 22:57

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na ,,Prawica od miesięcy…

Ty dalej z uporem maniaka ciągle uciekasz od sedna mojego wpisu i jednocześnie sama potwierdzasz jego główną tezę Droga Sake. Tekst nie jest o tym, czy ktoś lubi Tuska, Giertycha, UE czy Niemcy. Nie jest też o tym, czy protestować wolno, bo oczywiście wolno. Problem polega na czymś zupełnie innym. Prawica od miesięcy żyje niemal wyłącznie emocją, symbolem i poczuciem oblężenia, podczas gdy przeciwnik gra interesem, pieniędzmi i przyszłymi wyborami.

Piszesz o „masowych protestach”. Jakich masowych? Wybacz, ale kilkanaście czy kilkadziesiąt osób pod więzieniem to nie jest społeczny przełom, tylko polityczna bańka utwierdzająca samą siebie. Normalny wyborca - ten, który decyduje o wyniku wyborów, nie żyje komisjami śledczymi, księdzem z Funduszu Sprawiedliwości ani debatą o „reżimie”. On żyje ratą kredytu, pracą, cenami i poczuciem bezpieczeństwa ekonomicznego. I właśnie o tym jest mój tekst. Jeśli SAFE okaże się tani, a pieniądze realnie trafią do polskich zakładów, to cała opowieść o „niemieckiej pułapce” rozsypie się w oczach przeciętnego wyborcy w tydzień. Nieważne będzie wtedy ani „bezprawie”, ani „zimowe protesty”, ani internetowe tyrady o reżimie. Ludzie powiedzą prosto: 

„skoro są miejsca pracy i kontrakty, to gdzie ta katastrofa, o której PiS krzyczało miesiącami?”.

Cały czas mylisz mobilizację własnego środowiska z przekonywaniem większości społeczeństwa. To są dwie różne rzeczy. Można mieć rację moralną i jednocześnie przegrać politycznie z kretesem. Historia pełna jest takich przypadków.

I jeszcze jedno. Ciągłe używanie słów typu „reżim”, „podludzie”, „piekło”, „Niemcy sterują wszystkim” działa dokładnie odwrotnie niż Ci się wydaje. Nie mobilizuje umiarkowanych. To ich odstrasza! Dla przeciętnego człowieka brzmi to coraz bardziej jak polityczna apokalipsa nadawana 24 godziny na dobę. A ludzie nie głosują na tych, którzy każą im codziennie żyć w stanie końca świata. Głosują na tych, którzy sprawiają wrażenie spokojniejszych, bardziej przewidywalnych i skuteczniejszych. I to jest największy problem prawicy, o którym jest ten wpis. Nie Tusk. Nie TVN. Nie Niemcy. Tylko kompletna niezdolność odróżnienia emocjonalnej wojny własnej bańki od realnej walki o większość społeczeństwa.

mjk1
Zawód:
mjk1

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 211
Liczba wyświetleń: 278,261
Liczba komentarzy: 3,638

Ostatnie wpisy blogera

  • Zamiast powrotu z politycznego wygnania ucieczka od rzeczywistości. Jak prawica zaczyna przegrywać sama z sobą
  • Ucieczka od sądu, ucieczka od wyborców. Czy prawica właśnie sama podcina sobie gałąź na której siedzi?
  • SAFE, czyli jak zgubić słonia i godzinami debatować o ogonie.

Moje ostatnie komentarze

  • Pierwsza część Twojego komentarza Uboot jest właśnie dobrym przykładem myślenia życzeniowego zamiast politycznej analizy. „Jakoś to będzie”, „ludzie się wzburzą”, „wyjdzie iskra”, „Klimuszko…
  • I wcale mnie to nie dziwi Alino. Za socjalizmu, bo trochę już żyję na tym najlepszym ze światów, byłem nazywany elementem antysocjalistycznym, czasami nawet wybitnym. Teraz w zależności na jakich…
  • Ty dalej z uporem maniaka ciągle uciekasz od sedna mojego wpisu i jednocześnie sama potwierdzasz jego główną tezę Droga Sake. Tekst nie jest o tym, czy ktoś lubi Tuska, Giertycha, UE czy Niemcy. Nie…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Wotum zaufania
  • Jakiego Państwa tak naprawdę chcemy?
  • Czy za rządzenie odpowiedzialny jest rząd?

Ostatnio komentowane

  • mjk1, Pierwsza część Twojego komentarza Uboot jest właśnie dobrym przykładem myślenia życzeniowego zamiast politycznej analizy. „Jakoś to będzie”, „ludzie się wzburzą”, „wyjdzie iskra”, „Klimuszko…
  • u2, MJK1= Może Jestem Kosmitą nr 1 napisał:"co będzie po kolejnych wyborach?"Ktoś tam wygra. Wygra ferajna Tuska? To wygra. No i co z tego? Wszystkich nas nie powsadzają. Ludzie mogą sie wzburzyć i…
  • mjk1, Ty dalej z uporem maniaka ciągle uciekasz od sedna mojego wpisu i jednocześnie sama potwierdzasz jego główną tezę Droga Sake. Tekst nie jest o tym, czy ktoś lubi Tuska, Giertycha, UE czy Niemcy. Nie…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności