Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Przykazania - nakazy prawa czy rady?

Zbyszek, 01.05.2026

Patrzenie na przykazania (judaizm, chrześcijaństwo) to może być kwestia perspektywy poznawczej. 

  1. Cel: dobro człowieka.
  2. Mechanizm: Czyny rodzą konsekwencje, chciane lub niechciane, dobre lub złe, korzystne lub niekorzystne.
  3. Przykazanie: Ukierunkowuje człowieka na czyny rodzące chciane konsekwencje i unikanie czynów, z których wynikają złe, niechciane konsekwencje.

Patrzenie na przykazania jako nakazy prawa, których przekroczeniem człowiek zaciąga winę, z przekroczenia których będzie sądzony, a wyrok sądu potępienie lub uniewinnienie będzie miał ostateczne konsekwencje dla człowieka.

Przykłady

"Nie będziesz obżerał się słodyczami".

Nadmierne spożywanie słodyczy rodzi konsekwencje w postaci otyłości, stłuszczenia wątroby, przewlekłego stanu zapalnego, cukrzycy, depresji i chorób cywilizacyjnych. Czy negatywy przekroczenia takiego "przykazania" wynikają z samego jego przekroczenia, czy też wynikają z naturalnych praw rzeczywistości? Czy możesz uniknąć tych konsekwencji i objadać się słodyczami? Poza wyjątkami genetycznymi - nie możesz. Więc generalna odpowiedź brzmi - nie, nie możesz.

"Nie będziesz spożywał narkotycznego "kompotu z maku".

Spożywanie, wstrzykiwanie sobie, tego specyfiku daje chwilowe pozytywne odczucia, ale prowadzi do nieopisanej osobistej tragedii w czasie późniejszym. Życie Ryśka Riedla jest tu dojmującym przykładem. Zakażmy spożywania takiego narkotyku! Ale czy negatywne konsekwencje wynikają z przestąpienia zakazu czy z naturalnych i nieuchronnych konsekwencji samego czynu?

"Znak ograniczenia prędkości na zakręcie".

Jakiś pusty kraj, kontynent (może środek Australii). Nikogo nie ma, policji nie ma, kamer nie ma, a na drodze znak: ograniczenie prędkości do 50km/h na zakręcie. Możesz złamać zakaz i wejść w zakręt z prędkością "przelotową" 140 km/h. Czy problemem jest przekroczenie zakazu, czy to, co robisz i to, co się potem stanie jako rezultat tego, co robisz?

Siatki percepcyjne

Jesteśmy 2 000 lat temu. Jak mówić do ówczesnych współczesnych? Językiem jakich pojęć? Jak ich zmotywować do zachowań dla nich korzystnych? Indywidualnie. Zbiorowo... Jak im wytłumaczyć źródło niechcianych konsekwencji w "życiu po życiu", zakładając, że wierzą iż takie istnieje?

Przedstawianie przykazań jako zakazów i nakazów - prawa, z których rozliczał nas będzie SĄD i w wyniku tego rozliczenia za to przestrzeganie i przestępowanie zostaniemy nagrodzeni lub skazani na karę wieczną jest:

  1. zrozumiałe dla zwykłego człowieka zwłaszcza dawniej
  2. silnie motywujące do zachowań zgodnych z przykazaniami

Wymaga to jednak pewnego konglomeratu poglądów, które z racji bogactwa życia mogą się "nie dodawać".

Z drugiej strony to mogą być po prostu wskazania, jak dobrze żyć, to znaczy jak żyć tak, by życie przyniosło człowiekowi pożądane konsekwencje. To jak zakaz "objadania się słodyczami", nakaz unikania narkotyków, ograniczenia prędkości, bo można wylecieć i zostać kaleką albo się zabić. 

Kluczem w tej drugiej perspektywie są konsekwencje.

Konsekwencje

Hinuizm nazywa to "karma". Konsekwencje do ciebie wrócą. Wszystkiego, co robisz. Jest to sprawa konstrukcji rzeczywistości. Sprawa nieunikniona. Chrześcijaństwo wprowadza tutaj rewolucję. Mówi: "Możesz uniknąć złych konsekwencji popełnionych przez ciebie czynów". Taka propozycja. Ale jak? "Będziesz kochał Pana Boga swego z całego serca swojego, z całego umysłu swojego, ze wszystkich sił swoich". Bóg zdaniem chrześcijaństwa wziął nasze konsekwencje na siebie, poprzez stanie się człowiekiem właśnie i poświęcenie się dla innych, dla ciebie i mnie. 

Trudno zgadnąć, czy to automatyzm. Czy wystarczy - jak to mówią - uwierzyć (intelektualnie). Czyli - "przyjąć za prawdę", to czy tamto przekonanie, stwierdzenie, że "Bóg istnieje" i tak dalej, całe Credo. Może jednak trzeba skoku w nieznane, na ślepo. Miłości i zawierzenia. Relacji autentycznej, co w sumie jest - oczywiście - niesłychanie trudne i wymaga czasu.

Jednak podstawowe przesłanie chrześcijaństwa jest właśnie takie - oto negatywne konsekwencje twoich czynów zostać mogą anulowane, dzięki wcieleniu, śmierci na krzyżu i zmartwychwstaniu Jezusa z Nazaretu. Taka oferta. Prawdziwa?

"Nie zabijaj"

Czy "Nie zabijaj" można traktować "tylko'" jako radę?

Po pierwsze nie "Nie zabijaj" tylko 'Nie morduj". To jest fundamentalna różnica, ale błędne tłumaczenie jest powszechnie, ze szkodą dla umysłu przyjęte.

Po drugie - nie "tylko". Przyjęcie rady może decydować o życiu i śmierci człowieka. Więc taka rada nie jest "tylko". Jest "aż".

Mordowanie rodzi konsekwencje. Dla mordercy, dla mordowanego, dla społeczeństwa. Jeśli się będziemy mordować - nie przetrwamy. Zginiemy ostatecznie wszyscy, z mordercami włącznie. W wymiarze ostatecznym, morderca poprzez swój czyn deformuje siebie i jeśli faktem będzie dalsze, nieskończone istnienie jego świadomości, to może na zawsze istnieć w cierpieniu, w zdeformowanej przez siebie formie, w konsekwencjach swojego czynu.

Sumując

Oba spojrzenia na przykazania wydają się uprawnione.

Pierwsze: "nakazy i zakazy prawa" jest motywujące, obiektywizujące zasady i reguły, dające jasne odniesienie. Płaci się za to galimatiasem przy okazji intelektualnych weryfikacji styku takich zaleceń z bogactwem sytuacji życia.

Drugie: "rady i wskazówki", opiera się na postrzeganiu skutków postępowania jako nieuniknionych i naturalnych. Przykazanie będące radą w istocie nie traci nic ze swojej wagi, bo grozi człowiekowi dokładnie to, co sugeruje przykazanie jako przepis prawa, tyle, że jako oczywisty rezultat zachowań - deformujemy lub budujemy samych siebie, a nie rezultat jakiegoś procesu przed sądem i sędzią.

Z postrzeganiem przykazań jako rad związane jest niebezpieczeństwo subiektywności i relatywizacji. Bo skoro to nie są nakazy "dane przez Boga", tylko odkryte przez nas reguły natury, którą ustanowił Bóg łącznie z jej prawidłami, to może każdy sobie "odkrywać" po swojemu, co łatwo może prowadzić do chaosu i dziwnych wykrzywień, które przecież wszyscy obserwujemy.

Czym zatem są - przykazania? Są wskazaniami, są znakami drogowymi na drodze człowieka przez czas, przez okoliczności, przez blaski i cienie, przez radosne ucztowanie i przez drogę krzyżową jego życia. Są tam te znaki dla dobra człowieka. Żeby się nie zgubił. Nie polazł na manowce i nie zrobił sobie krzywdy, która może być, nie do naprawienia. Są radami, szeptanymi nam do ucha przez Naturę, Rozum, przez TO, TEGO, kto-co jest źródłem istnienia. Nie należy ich lekceważyć. Nie zawsze warto je dogmatyzować. Bo w końcu to nieprzestrzeganie przykazań, było chyba "winą", Jezusa, za którą przybito Go do krzyża i doprowadzono do śmierci w bólu.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 49
u2

u2

01.05.2026 18:45

'Nie morduj"

Nie można żyć, nie mordując np. insektów. Z tego co pamiętam pani profesor Środa postulowała przyznanie praw tym tępionym stworzeniom. Ale taka już jest natura rzeczy, że insektów nie da sie wytępić. Groźne jest porównywanie ludzi do insektów. o czynili Niemcy przed 2 wojną światową porównując Żydów do wszy, ktore roznoszą według Niemców tyfus plamisty. To typowe odczłowieczanie ludzi prowadzące do ich masowej eksterminacji metodami "przemysłowymi".

Obecnie następcy Niemców, ich namiestnicy na kolonizowane kraje ekonomicznie, jeszcze nie militarnie, prowadzą zmasowaną propagandę nienawiści wobec Polaków, używając prostych wulgaryzmów, typu je*ać PiS, czy wypier*alać. Stawia to Polaków w pozycji Żydów przed 2 wojną światową. Namiestnicy Niemiec używają sił Polaków, policja, sądy, prokuratura, przeciwko samym Polakom.

Premier Tusk obiecał Polakom urządzić Norymbergę. Podchwycił to europoseł Braun, ktory zamierza urządzić Polakom Norymbergę 2.0.

Taka nienawiść jest siana celowo, aby wywołać co najmniej wojnę domową. Stara maksyma dziel i rządź w praktyce politycznej.

Zbyszek_S

Zbyszek

01.05.2026 19:10

Dodane przez u2 w odpowiedzi na 'Nie morduj"Nie można żyć,…

– Gdybyś miał objąć rządy w państwie, co byłoby twoim najważniejszym i pierwszym zdaniem? – zapytał Zilu
– Naprawa słów.

blog.zbyszeks.pl

Ale jak się znaczenia słów nie zna, to można wszystko. mówić, myśleć, pisać...

sake3

sake2020

01.05.2026 19:18

Dodane przez u2 w odpowiedzi na 'Nie morduj"Nie można żyć,…

Ale co myśleć o Polakach nawołujących do morderstwa tu w kraju? Jak ma się czuć telewidz ,,Republiki'' czy czytelnik Gazety Polskiej kiedy bezkarnie dziennikarzyna ,,Przeglądu'' Tomasz Jastrun postuluje liczne morderstwa i poszukuje wykonawców?Czy ten krewniak dumny z pokrewieństwa z Luną Brystygierową ma z tego powodu jakieś nieprzyjemności? A jakie represje spotkały emerytkę z Torunia?Nie będzie żadnej wojny domowej, bo społeczeństwo nie będzie bronić propolskich wartości, rząd nadal będzie oszukiwał Polaków,a Polacy nadal będą obojętni. Przecież wysuszona brukselska mumia ze swoim fałszywym uśmieszkiem uważa się za właściciela Europy. To co powie jest rozkazem dla polskiego pachoła,więc Norymbergę mamy jak w banku.

Zbyszek
Nazwa bloga:
W drodze
Zawód:
wolny
Miasto:
Lublin

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 635
Liczba wyświetleń: 938,812
Liczba komentarzy: 4,753

Ostatnie wpisy blogera

  • Spekulacje religijne nt miłości
  • "Życie Chucka" - dobry film
  • Prorocze i głębokie słowa - Papież Leon XIV w Angoli

Moje ostatnie komentarze

  • – Gdybyś miał objąć rządy w państwie, co byłoby twoim najważniejszym i pierwszym zdaniem? – zapytał Zilu– Naprawa słów.blog.zbyszeks.pl Ale jak się znaczenia słów nie zna, to można wszystko.…
  • :)
  • Ma pan rację. Komentarz ogólnie wykropkowałem. Pan Bartosiak jest jednak częstym gościem bardzo wielu programów i platform, w tym sensie jest promowany. Takie stwierdzenie będzie niewłaściwe, bo za…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy da się żyć bez Boga?
  • Prawda o nas - głupi, nieodpowiedzialni i źli
  • Pożegnanie roku 2021 i powitanie 2022 w 6 punktach

Ostatnio komentowane

  • sake2020, Ale co myśleć o Polakach nawołujących do morderstwa tu w kraju? Jak ma się czuć telewidz ,,Republiki'' czy czytelnik Gazety Polskiej kiedy bezkarnie dziennikarzyna ,,Przeglądu'' Tomasz Jastrun…
  • Zbyszek, – Gdybyś miał objąć rządy w państwie, co byłoby twoim najważniejszym i pierwszym zdaniem? – zapytał Zilu– Naprawa słów.blog.zbyszeks.pl Ale jak się znaczenia słów nie zna, to można wszystko.…
  • u2, 'Nie morduj"Nie można żyć, nie mordując np. insektów. Z tego co pamiętam pani profesor Środa postulowała przyznanie praw tym tępionym stworzeniom. Ale taka już jest natura rzeczy, że insektów nie da…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności