Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Gdyby nie było Ameryki

Piotr Węcław, 26.04.2026

Wszelkie tematy związane z największym mocarstwem na świecie wzbudzają dużo emocji. W Europie i Kanadzie antyamerykańska propaganda przybiera na sile. Również w Polsce wiele jest głosów, że sojusz z Wujem Samem nie jest dla Polski korzystny. Czy rzeczywiście? 

Po 123 latach zaborów i nieistnienia na mapie, jednym z kluczowych czynników dzięki którym państwo polskie odrodziło się w 1918 roku było wsparcie Amerykanów dla idei niepodległego państwa polskiego.  Ówczesny prezydent USA, Woodrow Wilson, w amerykańskim planie na porządek międzynarodowy po I Wojnie Światowej uczynił powstanie niepodległego państwa Polskiego jednym z warunków pokoju.

Dlaczego Amerykanom zależało w 1918 roku na przywróceniu Polski na mapę?  Powody był praktyczne. Z punktu widzenia USA, należało w Europie środkowej odbudować państwo jakie stanowiło by przeciwwagę dla potęgi Niemiec i Rosji. Pierwsza Wojna Światowa okazała się być porażką dla tych mocarstw. Wiadomo jednak było, że ich siła ekonomiczno-militarna nadal pozostawała ważnym czynnikiem na arenie międzynarodowej. Zbudowanie w Europie środkowej znaczącego państwa, jakim po pierwszej wojnie światowej była Polska, zmieniało równowagę w Europie i dawało nadzieję, że zarówno Niemcy jak i Rosja będą miały w tym rejonie mniej dominującą role. 

Aby jak najszybciej przeciwdziałać porządkowi ustanowionemu w 1918 roku, Związek Sowiecki zaatakował nasz kraj już dwa lata później. Jeszcze nie ucichły wybuchy I Wojny Światowej, a Rosjanie już przystąpili do szturmu na Zachód. Nasza gotowość bojowa w 1920 roku przewyższyła jednak możliwości Sowietów.

Po porażkach na początku XX wieku zarówno Niemcy jak i Rosja uczyniły swoimi priorytetami przygotowania do wojny w celu odzyskania mocarstwowej pozycji. Gdy tylko ocenili swoje siły jako wystarczające, przystąpili do ataku. Aby zniszczyć nowonarodzoną Polskę, której powstanie było możliwe dzięki intencjom Amerykanów, w sierpniu 1939 roku Niemcy zawarły z komunistyczną Rosją układ Ribbentrop-Mołotow, który doprowadził do IV rozbioru Polski.

Pomimo klęski Niemiec w 1945, wojna w istocie była również naszą klęską. Wiele mówi się o tym jak to zostaliśmy zdradzeni przez aliantów w 1945 roku najpierw w Teheranie a następnie w Jałcie. I rzeczywiście, oszustwo było dla nas bolesne. Pamiętać jednak trzeba, że gdyby nie Amerykańska ofensywa w Europie, dzięki której Niemcy musiały prowadzić wojnę na kilku frontach równocześnie, Polski do dziś nie byłoby na mapie. 

Bez amerykańskiej interwencji w Europie hitlerowskie Niemcy nie przegrałyby wojny. Jedyną kwestią byłaby linia na jakiej przebiegałaby granica między Związkiem Sowieckim okupującym Europę wschodnia a Niemcami okupującymi zachodnia cześć kontynentu. 

W skrócie mówiąc, gdy straciliśmy naszą niepodległość na rzecz Niemiec, Austrii i Rosji, odzyskanie naszego państwa możliwe było przede wszystkim dzięki interesom amerykańskim w Europie. Ten sam scenariusz powtórzył się w podczas interwencji zbrojnej amerykańskiej armii na zachodzie naszego kontynentu podczas II Wojny Światowej.

Innymi słowy, gdyby nie zaangażowanie Ameryki w Europie, nie było by dziś Polski.  Stwierdzenie to nie jest jakąś opinią, ale prostym wynikiem analizy oczywistych faktów z ostatnich 200 lat. Powstanie silnej Ameryki było kluczowe dla odzyskania przez Polskę niepodległości zarówno w 1918, jak i istnieniu polskiego państwa po 1945 roku. 

Równie ważane, a może nawet ważniejsze, były podejmowane przez Amerykanów, na przestrzeni lat, decyzje o zaangażowanie się w sprawy Europy. Dla nas, Europejczyków, postrzegających Europę jako pępek świata, może się wydawać zupełnie naturalne, że każde państwo powinno w swojej polityce międzynarodowej kierować się głownie faktem istnienia Europy.  Ten europocentryczny pogląd istnieje jednak tylko na naszym kontynencie. Zarówno w Azji jaki i w Ameryce Północnej, Europa postrzegana jest jako odległy kontynent o średnim znaczeniu ekonomicznym i geopolitycznym. Coś bardziej na kształt muzeum lub unikalnego w skali świata skansenu. 

Między innymi dlatego przez pierwszych 100 lat swego istnienia, USA bynajmniej nie postrzegały Europy jako kontynentu kluczowego dla Waszyngtonu. Dopiero rosnąca siła ekonomiczna i militarna USA, z czasem zwiększyła wśród elity amerykańskiej zainteresowanie Europą, jako rejonu geograficznego mogącego sprzyjać rosnącej sile Ameryki. 

Na tym zaś skorzystała Polska, której istnienie stało się dla USA korzystne, zapobiegało bowiem zbyt wielkiemu wzrostowi sił innych państw Europejskich. 

Obecnie stajemy w sytuacji w jakiej relacje transatlantyckie jeszcze nigdy się nie znalazły – państwa Europy zachodniej, coraz bardziej zdominowane przez społeczności muzułmańskie, staja się w stosunku do Ameryki antagonistyczne. Biorąc pod uwagę tradycyjnie antyamerykańska Rosję, USA szukają nowych sojuszników na naszym kontynencie. 

Mając na uwadze te uwarunkowania, państwa z Europy środkowo-wschodniej, jak np. Polska, staja się doskonałymi kandydatami na kluczowych europejskich sojuszników Waszyngtonu. Aby do takiego sojuszu mogło dojść, lub – jak w przypadku Polski, aby taki sojusz umocnić i rozbudować, musi być jednak wola ze strony europejskiego partnera. 

Dlatego też aktywne są czynniki niemieckie i rosyjskie mocno pracujące nad uksztaltowaniem opinii w Polsce w sposób, jaki uniemożliwiłby wzmocnienie amerykańskiej obecności w naszym kraju. W efekcie wielu Polaków jest takiemu sojuszowi przeciwna.

Cóż jednak Polsce pozostaje, jeżeli odrzuci współpracę z Amerykanami? 

Jakie zdanie o nas i naszym państwie mają Niemcy i Rosjanie przekonywały się wszystkie kolejne pokolenia Polaków przez ostatnich kilkaset lat. 

A jeżeli na w pełni partnerskie kontakty z Niemcami i Rosją trudno liczyć, gdzie szukać sojuszników w Europie? Czy po wydarzeniach z 1939 i 1945 roku można liczyć na sojusz militarny z Francją i Wielką Brytanią? Wszyscy wiemy, że jest to pytanie retoryczne. Na dodatek siła militarna tych państw słabnie, a pamiętać trzeba, że z czasem kraje te przejdą na prawo szariatu, co tym bardziej utrudni współpracę z chrześcijańską Polską. 

Zatem jedynym praktycznym rozwiązaniem geopolitycznym jest popierane przez Amerykanów Trójmorze, koncepcja oficjalnie promowana przez prezydenta USA już w 2017 roku. 

Jak pokazuje ostatnie 200 lat, bez aktywnego zaangażowania USA w sprawy polskie, Rzeczpospolita nie przetrwa. Nie jest to kwestia sympatie i sentymentów, ale prosty rachunek praktycznego rozłożenia sił i interesów geopolitycznych.  Silny sojusz z Ameryką to dla nas być albo nie być.

=======

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 133
VivaPalestina

VivaPalestina

27.04.2026 07:16

Trudno dociec gdzie @autor uczył się historii...

Marek Michalski

Marek Michalski

27.04.2026 08:17

„Dlaczego Amerykanom zależało w 1918 roku na przywróceniu Polski na mapę?  Powody był praktyczne. Z punktu widzenia USA, należało w Europie środkowej odbudować państwo jakie stanowiło by przeciwwagę dla potęgi Niemiec i Rosji.”

Wtedy USA kierowały się interesem geopolitycznym, ale ostatecznie nie staliśmy się taką przeciwwagą, a Niemcy i Rosja otrzymywały od USA pomoc finansową i technologiczną. 

Podczas IIWŚ za Roosevelta były inne cele: 1. geopolityczne – osłabienie Europy i przejęcie jej kolonii, 2.ideologiczne: poparcie dla sowieckiej Rosji.

Za Regana wyparto Rosję z Europy Środkowej, ale ostatecznie też nie staliśmy się przeciwwagą w ramach Hexagonale, ani polityki Jagiellońskiej, tylko przedmiotem polityki USA w Europie, która preferowała Niemcy i Rosję. Nie bez powodu NATO stało się paktem bezzębnym, a Polska pustynią w zakresie technologii i produkcji uzbrojenia, w dodatku „członkami wielkiej Europejskiej wspólnoty”.

„Mając na uwadze te uwarunkowania, państwa z Europy środkowo-wschodniej, jak np. Polska, stają się doskonałymi kandydatami na kluczowych europejskich sojuszników Waszyngtonu.” 

…już od 37lat.

„Silny sojusz z Ameryką to dla nas być albo nie być.”, tylko polska bezalternatywność nie przełożyła się na amerykańskie zaangażowanie. Pomijam, że USA nie płaci 5% na NATO i deklaruje zmniejszenie zaangażowania, ale jeszcze robi łaskę Rosji i Izraelowi naszym kosztem.

Polska w stosunku do Europy Zachodniej i USA mają różne położenie i różne interesy geopolityczne. Dlatego USA i obecne NATO nie obsługują interesów Polski. Po gorsza nie obsługuje ich tzw. polska klasa polityczna, która konsekwentnie przez 37 lat marnowała wszystkie możliwości w tym kierunku i budowała politykę odwrotną, czyli na osi wschód-zachód, politykę podległości. To dlatego Trójmorze i Międzymorze istnieją propagandowo a nie jako zrealizowane idee. 

Alina@Warszawa

Alina@Warszawa

27.04.2026 18:54

Dodane przez Marek Michalski w odpowiedzi na „Dlaczego Amerykanom…

Przede wszystkim Polacy w USA stanowili i stanowią znaczący elektorat, więc każdy prezydent musi się z tym liczyć. Mało wiemy o naszej najnowszej historii, bo ta od zaborów jest jakby zakazana dla nowych pokoleń Polaków. Powojenne roczniki nie były uczone prawdziwej polskiej historii. Chociaż łaskawie w powojennych podręcznikach nasi okupanci wspominają Ignacego Jana Paderewskiego, światowej sławy pianistę, który - kto wie - czy nie "wygrał Polski" w amerykańskich i światowych salach koncertowych. 

Drugim zamilczanym bohaterem tamtych czasów był Roman Dmowski. Tu AI o jego najważniejszym dokonaniu: 

Roman Dmowski był głównym polskim delegatem na konferencji pokojowej w Paryżu (1919) i wraz z Ignacym Paderewskim podpisał 28 czerwca 1919 r. traktat wersalski, formalnie przywracając Polskę na mapę Europy. Jako przewodniczący Komitetu Narodowego Polskiego, wygłosił 29 stycznia 1919 r. słynne, wielogodzinne przemówienie, w którym zręcznie argumentował za polskimi granicami, zdobywając uznanie mocarstw. 

Trzeci to Józef Piłsudski, który zajmował się "zbrojnym ramieniem", i o którym wiemy więcej, choć nie wiadomo, czy dokładnie wszystko.

Czwarty - przywódca PSL-u Wincenty Witos: 

Przywódcą ruchu ludowego, a w szczególności PSL „Piast” w 1918 roku, był Wincenty Witos. Witos przejął stery w partii w 1918 roku, stając się wiodącą postacią polskiego ruchu ludowego i jednym z ojców niepodległości. 

To minimum, które powinien kojarzyć każdy Polak o historii odzyskania niepodległości w 1918 roku. Bez tych odważnych ludzi nie byłoby Polski. Ale za tymi ludźmi musiały stać duże pieniądze, bo nie da się robić polityki, nie da się odzyskać niepodległości bez wydatków na broń i żołnierzy, bez opłacenia sojuszników. Dla Paderewskiego to nie był problem. Ale reszta pozostawała na terenach polskich pod zaborami. Wiadomo, że to polska szlachta finansowała te wydatki. 

Pewnie dlatego w czasie II wś nasi "sąsiedzi" zaczęli mordowanie Polaków od szlachty i inteligencji, a po wojnie wszystkie majątki szlachty i magnaterii zostały 'znacjonalizowane". I co chyba nie dziwne, wiele jest "znacjonalizowanych " do tej pory. I żeby wielkie majątki nie powstawały, to cały system podatkowy już o to dba! 

Ci zaś, co jakimś cudem w krótkim czasie robili, robią tu wielkie majątki, szybko zwijają swoje ynteresy i uciekają przed polskim wymiarem sprawiedliwości do ... Izraela (Bagsik, Gąsiorowki, i teraz prezes ZondaKrypto... Nie rozumiem dlaczego Polska utrzymuje stosunki dyplomatyczne z państwem zbrodniarzem, które nie chce wydawać przestępców i zbrodniarzy, jeśli popełnili swoje czyny w Polsce????

Zbyszek_S

Zbyszek

27.04.2026 08:19

"Obecnie stajemy w sytuacji w jakiej relacje transatlantyckie jeszcze nigdy się nie znalazły – państwa Europy zachodniej, coraz bardziej zdominowane przez społeczności muzułmańskie, staja się w stosunku do Ameryki antagonistyczne."

Zatem postuluje pan, że państwa Europy zachodniej są zdominowane przez jakieś społeczności, a konkretnie wskazuje pan, że zdominowane są (coraz bardziej) przez społeczności muzułmańskie i to jeden z istotnych powodów, wskutek którego - wskutek tej dominacji przez obcą im społeczność - stają "staja się w stosunku do Ameryki antagonistyczne."

Piotr Węcław
Nazwa bloga:
Tam i z powrotem - www.polishpanorama.com

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 120
Liczba wyświetleń: 555,925
Liczba komentarzy: 1,420

Ostatnie wpisy blogera

  • To się stało naprawdę – słowa Chrystusa dotarły do nas z Kosmosu
  • Byliśmy skolonizowani – teraz całujcie nasze buty.
  • Zostało nam tylko 100 lat

Moje ostatnie komentarze

  • Tunel jest długi, ale oglądając ostatnie obchody Święta Niepodległości, tak sobie pomyślałem, że szacunek do Rzeczypospolitej powoli odradza się w narodzie.
  • Pełna zgoda.
  • Niestety tak właśnie jest. Indywidualne Stany w USA maja większą autonomię od krajów członkowskich UE.

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Podziękujmy Stalinowi i... Dudzie
  • Zwycięstwo polskiej dyplomacji, porażka Izraela
  • Ukraińskie baty, czyli klęska polskiej dyplomacji

Ostatnio komentowane

  • Alina@Warszawa, Przede wszystkim Polacy w USA stanowili i stanowią znaczący elektorat, więc każdy prezydent musi się z tym liczyć. Mało wiemy o naszej najnowszej historii, bo ta od zaborów jest jakby zakazana dla…
  • Zbyszek, "Obecnie stajemy w sytuacji w jakiej relacje transatlantyckie jeszcze nigdy się nie znalazły – państwa Europy zachodniej, coraz bardziej zdominowane przez społeczności muzułmańskie, staja się w…
  • Marek Michalski, „Dlaczego Amerykanom zależało w 1918 roku na przywróceniu Polski na mapę?  Powody był praktyczne. Z punktu widzenia USA, należało w Europie środkowej odbudować państwo jakie stanowiło by…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności