Barokowe kamienice, najstarszy kamienny most w Polsce i sudecki pejzaż godny renesansowej Toskanii – wszystko to właśnie dostało nową, błyszczącą wizytówkę: „Kłodzko = pedofilia i zoofilia”. A na deser dorzucono rasę psa husky jako „znak firmowy” lokalnej patologii. Całe miasto i gatunek psa w jednym worku z chorymi przestępcami. Bo tak wygodniej w partyjnej wojnie.
Jeszcze niedawno Kłodzko było tym magicznym zakątkiem, do którego przyjeżdżało się po to, żeby złapać oddech i poczuć się jak we włoskim renesansie przeniesionym w sudeckie góry. Ta magiczna, poetycka, tajemnicza i inspirująca kotlina, która od wieków wychowywała poetów, malarzy, artystów dziś wydała na świat chorych polityków.
Barokowe kamienice z piaskowca, który w promieniach słońca wygląda jak rozpuszczone złoto, kotlina otoczona pejzażem tak pięknym, że aż boli. Twierdza Kłodzko górująca dumnie nad miastem jak stara, niezniszczalna matrona.
Monumentalny kościół Wniebowzięcia NMP z gotycką bryłą i barokowym wnętrzem, które przyprawia o zawrót głowy. Kościół Matki Bożej Różańcowej z klasztorem franciszkanów – perła śląskiego baroku. I te uliczki, ten klimat, ta historia ciągnąca się setki lat.
A teraz? Teraz zrobiono z tego miejsca jedną wielką, przeażającą wizytówkę: „Kłodzko – miasto pedofilów i zoofilii”. To nie jest „miejsce, gdzie zdarzyła się obrzydliwa zbrodnia”. Nie „miasto, w którym chorzy ludzie zrobili chore rzeczy”. Tylko całe Kłodzko. Z jego historią, z jego mieszkańcami, z jego pięknem. Całe miasto wrzucone do jednego worka z patologicznym odchodem, bo akurat tam krzyżują się partyjne interesy. Dron wznosi się i panoramuje unikatowy pejzaż – to miejsce od dziś będzie naznaczone cieniem zboczeńców.
A wisienką na tym toksycznym torcie jest fakt, że do tego wszystkiego stygmatyzuje się rasę psa husky. Ten piękny, puszysty, niebieskooki wilczek syberyjski stał się w niektórych telewizjach „wizytówką pedofilii i zoofilii w Kłodzku”. Serio. Pies. Cała rasa. Jakby husky sam z siebie zgłaszał się na ochotnika do zboczonych praktyk. Normalny właściciel wychodzi z husky na spacer po rynku, a już czuje na sobie spojrzenie: „O, kolejny z tym znakiem firmowym lokalnej patologii”.
Czy właściciele tych psów nie powinni wytaczać procesy szmatławcom, które oskarżają całą rasę o bycie „uczestnikiem procesu zoofilskiego” ? Bo przecież, to jest już nie tylko głupota – to jest zwykłe chamstwo i zniesławienie na poziomie gatunkowym.
Teraz wspomnę najbardziej obrzydliwy detal tej paranoi. Ten genialny Most Gotycki na Młynówce – najstarszy kamienny most w Polsce, wzorowany na praskim Moście Karola, ozdobiony barokowymi rzeźbami świętych, Pietą z XVII wieku, krucyfiksami i masywnymi balustradami z piaskowca. Ten most, który przetrwał setki lat kataklizmów: powodzie, wojny, oblężenia, pożary, pruskie i austriackie armaty, powódź tysiąclecia. Ten most, który łączył Wyspę Piasek ze starówką i był sercem „Małej Pragi” Sudetów. Ten most, który wygląda jak żywy obrazek z pocztówki – fotogeniczny tak bardzo, że aż się prosi o kadr. I co zrobili z nim genialni w swej dociekliwości tropiciele zboczeńców?
Zaczepiali na nim ludzi, wciskali mikrofon pod nos i zmuszali do wypowiadania się o aferze, jakby ten most był sceną zbrodni. Genialna, niezniszczalna konstrukcja przetrwała wszystko, co historia na nią rzuciła… tylko po to, żeby teraz być szargana w tanich, klikbajtowych materiałach, bo „ładnie się kadruje”. Bo most z rzeźbami świętych w tle daje świetny kontrast do słów „pedofilia” i „zoofilia”. Bo piaskowiec i barokowe detale sprzedają się lepiej niż szare blokowiska.
To jest dokładnie ten sam mechanizm, przez który przepuszczono całe miasto: bierzesz coś czystego, historycznego, pięknego i wykorzystujesz je jako tło do partyjnej jatki. Jedna partia ma tu swoich ludzi, druga chce ich utopić – i nagle Kłodzko, jego most, pies husky i jego mieszkańcy stają się mięsem armatnim w walce o sondaże i kliknięcia.
Porównajmy to do świata, bo w Polsce jak mi się wydaje, że tak już będzie. W Stanach, jak aresztują hollywoodzkiego producenta, to nie robią z całego Los Angeles „miasta pedofilów”. We Francji skandal z jakimś politykiem nie oznacza, że cały departament zostaje napiętnowany. Nawet w Brukseli, gdzie polityką zalatuje na kilometr, nie wrzucają całej stolicy Europy do worka z jednym zboczeńcem. A już absolutnie nikt nie oskarża obrazkami rasy psa ani zabytkowego mostu o współudział w zboczeniu.
U nas? U nas można wszystko. Bo nie ma już miast – są tylko okręgi wyborcze. Nie ma pereł architektury – są tylko „ładne kadry do nagłówków”. Nie ma ludzi ani psów – są tylko elektoraty i „wizytówki patologii”. A jak konkurencyjna partia ma tu wpływy, to całe piękno można spokojnie rzucić psom (tym niewinnym husky też) na pożarcie.
Te same media, które z pianą na ustach krzyczą o stygmatyzacji ofiar, z radością stygmatyzują całe miasto, całą rasę psa i genialny gotycki most, bo akurat pasuje im do narracji dnia. „Patologia na prawicy”, „patologia na lewicy” – w zależności od tego, kto płaci za mikrofon.
Kłodzko nie jest winne. Husky nie jest winne. Most Gotycki tym bardziej nie jest winny. Czy tylko mają pecha? Po prostu, miasto leży w kotlinie, gdzie krzyżują się partyjne noże, pies miał pecha być czyimś zwierzakiem, a most… no cóż, za dobrze się kadruje. Jak już raz przyklei się łatkę „pedofilsko-zoofilskiej stolicy z husky w roli głównej”, to nawet za dziesięć lat, gdy sprawcy będą gnić w więzieniu, zapach pozostanie. Turyści będą pytać: „A to nie tam jest to miasto… z tym mostem… no wiecie… i z tymi husky?”
A mieszkańcy? Jak oni mają się bronić przed tą medialną stygmatyzacją? Wytoczyć proces połowie redakcji w Polsce? Założyć stowarzyszenie „Wara od Kłodzka”? Nagrywać własne filmiki „My nie jesteśmy pedofilami, tylko barokowymi kamienicami”? Czy po prostu siedzieć cicho, patrzeć, jak piękno ich miasta jest wykorzystywane do taniej polityki, i czekać, aż następna afera gdzieś indziej odciągnie psy (i kamery)? I najważniejsze pytanie: czy w ogóle są w stanie się obronić?
Kiedy partyjne kolegia i nie mniej partyjne media już raz postanowiły, że Kłodzko to ich nowa, świetna do krzesania emocji piłka do gry, nic tego bełkotu nie jest w stanie refeksyjnie zatrzymać. No to gratuluję, polska polityko, jesteś wielka. Zabiłaś kolejną piękną rzecz. Najpierw miasto. Potem psa. Na koniec – most, który przetrwał więcej niż wy wszyscy razem wzięci. I to nie nożem. Tylko nagłówkiem i kadrami na moście. Jak zwykle.
Dawno, dawno temu winnych wyprowadzano za mury miast i zabraniano im wstępu – ale murów już najczęściej nie ma a wolności obywatelskie wymykają się z kategorii „wynoś się z mojego domu”.
Jarosław Banaś
Opisuje to oględnie @mars'ie w swoim ostatnim biuletynie
biuletynnowy.blogspot.com
"A premier Tusk, zamiast to całe bagno potępić i przegonić, powiada – jest wyjątkowym skandalem próba politycznego wykorzystania zbrodni pedofilii, to obleśna polityka!
No jasne – mówienie o tym jest obleśne, bo przecież gwałcenie dzieci i psów oraz przez psy to już nie!
A wyobrażacie sobie co by się działo, gdyby takie szambo wybuchło w jakimś pisowskim mateczniku?
Sekielscy już kręciliby film, a paski TVN wariowały na okrągło!
Tu trzeba przyznać PiS-owi, że zachowali się jak harcerze – nie użyli tego peowskiego bagna w ostatnich wyborach!"⚫️
Zooo-file = Ból istnienia
youtube.com
Widzę,że ma pan więcej pretensji do tych co aferę nagłośnili niż do ukrywających i utrwalających ją przez lata. ,,Szczęśliwie'' Tusk ujął sprawę w swoje ręce i oznajmił,że w Polsce znany jest mu tylko jeden przykład pedofilii i nie dotyczy w żadnym przypadku działaczy KO bo to znany polityk z PiS. Tak więc sprawę już zamieciono pod dywan i jak dobrze pójdzie to reżimowi prokuratorzy i lojalne sędziulki na telefon albo wylosowane za dziesiątym podejściem uroczyście uniewinnią oskarżoną,dadzą odszkodowanie i posadzą na 20 lat wytypowanego do odstrzału nielubianego polityka PiS.Przecież PO to partia pełna standardów. Wrzawa ucichnie bo przykryją ją inne sprawy i afery a Kłodzko znów będzie świeciło blaskiem.
Ta Pedofilia Obywatelska w kilka dni zrobiła prawie 200 milionowe zasięgi. Niewykluczone, że za dwa miesiące przekroczy miliard.
Wiecie, co jest najbardziej obrzydliwego w wyborcach KO?
Ano to, że oni są w stanie bronić tej pedofilsko zwyrodnialskiej afery w Kłodzku, atakować tych, co o tym mówią, tylko dlatego aby bronić swego politycznego guru! Jakimże nieludzkim padalcem trzeba być
Tfu
Kłodzko po powodzi stało murem za swoim guru Tuskiem nawet wtedy gdy nie otrzymało należytej pomocy. To dlaczego by mieli się oburzać teraz na te ohydztwa. Najlepiej potępić tych co nagłaśniają te sprawy. Ani TVN ani TVP w likwidacji prawdopodobnie nie interesują się tą sprawą ( nie wiem na pewno , bo nie jestem zainteresowana tymi telewizjami). Tylko telewizja Republika i wPolsce24 to napiętnują i dlatego najlepiej powiedzieć, że to zahacza o politykę. Otóż nie! To wychodzi morale rządzącej partii. Autor troszczy się o mury, mosty i rasę psa, potępiając tych co o sprawie piszą i mówią a milczy o skrzywdzonych przez zwyrodnialców. Mury i most w mieście się same obronią w przeciwieństwie do milczenia mieszkańców. Mieszkańcy miasteczka jak i inni w Polsce milczą ze strachu, żeby nie być odrzuconym albo napiętnowanym przez tych co są u władzy. Po za tym to wstyd wypomnieć draństwo tym na kogo się głosowało. Wmówiono ludziom, że każda dyskusja i wypominanie zła to polityczna sprawa. Dlatego mamy bezkrólewie w kraju. Nie działa służba zdrowia, sądy, policja czy nauka, bo wg. nieudaczników wszystko jest podciągane pod politykę. Tusk nie potępił swoich ludzi lecz przypomniało mu się , że zna tylko jednego pedofila z PiS-u ale nie podał nazwiska. A zło trzeba piętnować.