
W moim rozpasanym, nie koncentrującym się na jednym temacie umyśle wariata dilettante, miłość do sztuki i do piękna oczywiście powoduje u mnie ciekawość istoty muzyki, oraz jej wpływ na nasze emocje, nastroje, humor, a pewnie również zdrowie.
Napisałem zresztą taką historyczną analizkę, choć właściwie hipotezę, że właśnie elementy prymitywnej muzyki, czyli dźwięki i słuch, pierwsze stały się wyrazem tworzenia przez naszych praojców, jakieś 50 tyś. lat temu, sztuki, wyprzedzając tym element wzrokowy, czyli pierwsze grafiki, by następnie tworzyć obrazy i rzeźby. [ 1 ]
Nasz Dark Regis, matematyk z najwyższej półki, też w muzyce poszukuje różności. Co wiecej – on sam komponuje. Ja wyczuwam w tym sporo jego matematyki. Ja taki nie jestem. U mnie coś nowego rządzą emocje, które muzyka u mnie wzbudza. I niemam wybranego ulubionego rodzaju. Od symfonii do psytrance.
Ostatnio, gdy do muzyki, głównie popu, weszła elektronika, a wkrótce potem AI – Sztuczna Inteligencja, w muzie zaczyna się coś nowego. Młodzi poszukują. Robi się bogato.
Z Imć Waszeciem często sobie przekazywaliśmy muzyczne intereseujące materiały (Glich Hop Community jest świetne, choć nie takie młode). Ja własnie znalazlem coś, co stawia pytanie – czy to jest przełom również w muzie? Nie można zaprzeczyć, że to robi dwóch facetów z dziwną gitarą, perkusją, loopowaniem i resztą współczesnyc dodatków do elektronicznej zmiany brzmienia instrumentów.
Co to jest? Mój koleś Dżipit powie to najlepiej:
Kim oni właściwie są [ 2 ]
Angine de Poitrine
- duet z Quebecu (Kanada)
- działają od ok. 2019 roku
- skład:
- Khn de Poitrine – gitara, bas, loopy
- Klek de Poitrine – perkusja
? ale uwaga:
- to pseudonimy
- ich prawdziwe tożsamości są ukryte
- cały projekt ma element performance’u / teatru
? Dlaczego nagle są wszędzie
Ten konkretny występ zrobił im karierę:
- nagrany na festiwalu Trans Musicales 2025
- opublikowany przez KEXP
- w kilka tygodni: miliony wyświetleń
? dokładnie tak rodzą się dziś nowe zjawiska muzyczne
? Co jest w nich wyjątkowego
1. Mikrotonowa gitara (to jest klucz)
- używają specjalnie przerobionej gitary
- mają „więcej dźwięków niż standardowa muzyka zachodnia”
? powstaje efekt: - „tarcia między nutami”
- dziwnego, niepokojącego brzmienia
2. Styl muzyczny (mieszanka wszystkiego)
- math rock
- jazz
- prog rock
- trochę techno / disco
- improwizacja
? brzmi jak chaos, ale:
? jest precyzyjnie kontrolowany
3. Warstwa wizualna
- maski z papier-mâché
- „kosmiczne” postacie
- dziwny język (bełkot, nie słowa)
? to celowe — trochę żart, trochę sztuka współczesna
? Co oni właściwie robią (najprościej)
? to nie jest zwykły zespół
? to jest połączenie:
- koncertu
- eksperymentu muzycznego
- performansu artystycznego
⚖️ Uczciwa ocena (bez zachwytu i bez krytykanctwa)
✔ muzycznie:
- bardzo oryginalni
- technicznie mocni
✔ koncepcyjnie:
- świeże podejście (mikrotony + forma)
❗ ale:
- to nie jest muzyka „dla każdego”
- bardziej doświadczenie niż klasyczne słuchanie
? Najważniejszy wniosek
? trafiłeś na nowy, rosnący fenomen sceny alternatywnej
? coś w rodzaju:
- kiedyś: King Gizzard & the Lizard Wizard (eksperymenty)
- dziś: Angine de Poitrine (jeszcze bardziej „odjechane”)
No właśnie. Mnie zaciekawiło i będę śledził. I jestem ciekaw, jak Dark Regis na to spojrzy.
[ 1 ] naszeblogi.pl
[ 2 ] youtu.be
@Jazgdyni. Januszu.
AI w muzyce (i w ogóle w sztuce) - to temat rzeka...
Głowna różnica: prawdziwe dzieło sztuki - to emocje artystów zaklęte w słowach, melodii, aranżacji, obrazie etc etc
Te emocje oddziałują na emocje innych ludzi, tzw. słuchaczy, widzów, czyli odbiorców... Jednym się podobają, innym nie.
Te najlepsze dzieła można poddać matematycznej obróbce, zrobić światowy katalog najbardziej "przyswajalnych" obrazów, barw, treści, rytmów, melodii, kształtów i co tam jeszcze składa się na artystyczny przekaz (piosenka, film, dźwięk). I produkować na masową skalę idealne przeboje, o doskonałej jakości technicznej...
Niestety - jest różnica między spreparowanym, idealnie zrealizowanym przekazem AI a szczerością osobistych wyznań artystycznych wrażliwych, żywych twórców. Fałszujący Bob Dylan, Joe Cocker czy Bob Marley przekonuję mnie bardziej niż spreparowany w rytmie serca, idealnie nagrany, "hipnotyzujący" nasze mózgi i sprawdzony plagiato-wytwór Sztucznej Inteligencji...
Ruszyła już produkcja samych przebojów, idealnych ale bez duszy. Z czasem będzie to muzyka tworzona przez maszyny dla maszyn - bardzo różnorodna, estetyczna i skomplikowana, nie dająca się zagrać przez żywego człowieka, ale też nie owocująca kolejnym wybuchem talentu na miarę Chopina czy Mozarta... Właśnie u tych panów (vide: konkursy chopinowskie) interpretacja jest ważniejsza niż techniczna perfekcja wykonania... A rola intuicji, "czucia i wiary" w procesie twórczym i odtwórczym jest nie do podrobienia...
PS Proponuję posłuchać wytworu naturalnej, niedoiskonałej lecz wrażliwej, ludzkiej inteligencji.
AI ze swą matematyczną perfekcją może próbować wykrzyczeć i wypłakać pewne treści, ale jej nagle nie ugrzęźnie w gardle głos ze wzruszenia. :((( Chyba, że ktoś ją perfekcyjnie tak zaprogramuje... :)))
AI nigdy nie zrozumie, po co to robi, bo obce są jej ludzkie uczucia i rozterki...
Wołyń 1943
music.youtube.com
Podpisuje się pod tym swoja skromną inteligencją . Ta membrana może być tylko poruszona przez człowieka i zabsorbowana przez melomana .