Ej, ale zauważyliście, jak się dały nabrać te Uśmiechnięte Imbecyle? Tak politycy, ich medialne cyngle i ich trolle? Jak się odsłonili, jak pokazali, o co tak naprawde chodzi w berlińskim SAFE? Jak pokazali swoją agresję i tępota? Oj, wściekł się nam Tusk, wściekł. Przecież, jak na razie został rzucony tylko pomysł SAFE 0%. Nic więcej.
A tamci?
Furia, histeria, byle zakrzyczeć, sterroryzować- jakiś stan opętania z nienawiści, przy okazji też zupełnej nieświadomości, że pokazują tylko w ten sposób, kim są naprawdę. A jednocześnie przekrzykują sami siebie, podają zupełnie sprzeczne ze sobą "argumenty", no pełen kwik i histeria. Ale najbardziej uderza ta głupota... Bo patrząc z boku na to, jak dziś na SAFE 0% reaguje szeroko pojęty obóz wladzy, ciężko aż uwierzyć w ten karnawał kretynizmu. Raz słyszymy, że projekt Prezydenta i Prezesa NBP jest ekonomicznie nie do zrealizowania, żeby zaraz potem dowiedzieć się, że te pieniądze powinny pójść na co innego niż zbrojenia (Czarzasty). W tym samym momencie Tomczyk za to stwierdza, że NBP nie może wesprzeć projektu takiego, jak SAFE Zero, ponieważ... pieniądze NBPu powinny zostać przeznaczone na wojsko.
Innym, równie groteskowym, "argumentem " Uśmiechniętej Polski jest ten, że Prezydent i Glapiński chcą złamać prawo oraz Konstytucję. Pomijając fakt, że nic na to nie wskazuje, to odkąd ta kwestia przeszkadza władzy i jej mediom? Przecież jeszcze wczoraj słyszeliśmy od nich, że, kiedy sytuacja tego wymaga, "nie czas trzymać się litery prawa" czy zapisów Konstytucji. Co więcej, to akurat brukselsko berliński SAFE sam w sobie jest złamaniem naszej Konstytucji, co w sposób wystarczająco udowodnił profesor Piotrowski, uzależnia bowiem naszą obronność od warunkowości, ustalanej przez obce państwa.
Dodajmy jeszcze inny "argument" Uśmiechu, pokazujący w jakie odmęty paranoi i skretynienia gotowa jest zejść ta władza w swojej propagandzie. Otóż Silni Razem przekonują, że projekt Prezydenta i Glapińskiego został im narzucony podczas spotkania z amabasadorem USA. A na koniec dnia wyłazi Tusk i jak stara przekupka oświadcza- panie, Niemiec płakał, jak sprzedawał SAFE, musimy szybko brać! No serio, nie wiem czy da się głupiej. Ale najważniejsze jest co innego.
Otóż ta skala hejtu, agresji, głupoty i zwyczajnej demagogii ze strony obozu Uśmiechu, zaprezentowana już na tym etapie przedstawiania prezydenckiego projektu, jasno pokazuje, że w sprawie brukselsko berlińskiego SAFE nigdy o żadną Polskę i zwiększenie jej potencjału obronnego nie chodziło.
Obecna władza w sposób bezwzględny dąży do implementacji rozwiązań, których oczekują ich zachodni patroni. Tyle.
A my? Powtórzmy. Nie bądźmy, jak ta banda infantylnych, histerycznych i agresywnych populistów. Spokojnie tłumaczmy, czemu, w kwestiach tak fundamentalnych, jak obronność, Polska powinna być uniezależniona od widzimisię innych państw. Że, skoro możemy, lepiej budować swoje mechanizmy finansowania zbrojeń, a nie być uzależnionym od tego, co zdecyduje Berlin i Bruksela (a zdecyduje o tym, jak mamy wydawać NASZE WŁASNE pieniądze).
W końcu, że dziś widzimy wyraźnie, że ta pożyczka będzie nas kosztować, i przyszłe pokolenia, dużo więcej, niż usiłuje to przedstawić obecna władza.
Wychodzi na to, że oprócz 100 konkretów, które Tusk obiecał swoim wyznawcom, tak naprawdę ważniejsze są konkrety, które Tusk złożył swoim mocodawcom i kolesiom. Obecnie usilnie stara się wypłacić z SAFE reparacje Niemcom.
W historii Polski nie było gorszej kanalii od Tuska.