Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Od węgla do przyszłości: Polska jako hub węglowo-innowacyjny.

mjk1, 08.02.2026

 Polska od zawsze była krajem surowców - przede wszystkim węgla, który przez dekady stanowił fundament naszej gospodarki, energetyki i przemysłu. Jeszcze niedawno wiele osób patrzyło na ten surowiec z nostalgią albo, w najlepszym wypadku, z myślą: „to relikt przeszłości, który nie ma szans konkurować z Chinami czy Niemcami”. A jednak dziś pojawia się zupełnie inna perspektywa - Polska może węgiel zamienić z problemu w trampolinę do nowoczesności. I nie mówimy tu o zwykłym spalaniu go w elektrowniach, ale o pełnym, strategicznym przetwarzaniu i łączeniu go z technologiami przyszłości.

Węgiel jako surowiec strategiczny.

 Węgiel w Polsce to nie tylko energia. To potencjał do tworzenia wartości dodanej w postaci chemikaliów, materiałów zaawansowanych, wodoru czy katalizatorów. Wyobraźmy sobie węgiel nie jako czarny surowiec, który spala się w kotłach, ale jako bazę dla innowacyjnych produktów przemysłowych, które świat kupuje za wysokie ceny.

- Węgiel chemiczny może stać się grafenem - materiałem przyszłości, który znajduje zastosowanie w elektronice, medycynie i energetyce.

- Może być źródłem wodoru dla przemysłu i transportu, stając się paliwem przyszłości.

- Może posłużyć do produkcji katalizatorów i komponentów dla zielonej chemii i technologii energetycznych.

To właśnie jest pierwsza cegiełka w budowie Polski jako hubu węglowo-innowacyjnego - miejsca, w którym tradycja łączy się z przyszłością.

Energia i konkurencyjność przemysłu.

 Sam węgiel to jednak za mało. Trzeba go połączyć z nowoczesną energetyką - OZE, magazynami energii, elektrowniami hybrydowymi, inteligentnymi sieciami. Tanie i stabilne źródło energii to fundament konkurencyjnej produkcji przemysłowej.

 Jeśli Polska potrafi wytwarzać energię efektywnie i ekologicznie, przemysł naturalnie wraca i rozwija się, a kapitał inwestycyjny sam podąża tam, gdzie koszty produkcji są niższe, a ryzyko minimalne. Wyobraźmy sobie fabryki chemiczne korzystające z lokalnych surowców, magazynujące energię z odnawialnych źródeł, produkujące nowoczesne katalizatory i ogniwa wodorowe - wszystko w kraju, który łączy tradycję z innowacją.

Technologie przyszłości i innowacje.

Energia i węgiel to dopiero początek. Polska ma szansę stać się regionalnym centrum dla technologii strategicznych:

- półprzewodniki, które są fundamentem dla AI i elektroniki,

- sztuczna inteligencja i automatyzacja przemysłowa,

- elektromobilność i wodór,

- recykling baterii i metali krytycznych.

 Strategiczne wsparcie tych sektorów - poprzez granty, ulgi podatkowe, inkubatory technologiczne i partnerstwa publiczno-prywatne - pozwala stworzyć efekt domina: lepsze technologie, to większa wartość dodana, to więcej inwestycji i silniejsza gospodarka. Nie trzeba subsydiować całego rynku, wystarczy strategicznie wzmocnić wybrane obszary.

Efekt domina.

Mechanizm jest prosty, ale potężny. Strategiczne wsparcie kilku sektorów powoduje efekt domina:

  1. Konkurencyjne ceny energii i surowców przyciągają przemysł, redukują koszty produkcji.
  2. Rozwój nowych technologii zwiększa wartość dodaną, wiedzę i know-how.
  3. Kapitał i inwestycje naturalnie kierują się w stronę Polski, tworząc miejsca pracy i innowacyjne centra.
  4. Eksport wysokiej wartości i Polska staje się partnerem strategicznym w regionie i w Europie.

Każdy element wzmacnia drugi. To strategia „od węgla do innowacji”, w której tradycja napędza przyszłość.

Dlaczego możemy i powinniśmy to zrobić.

Polska już dziś ma atuty, które wiele krajów mogłoby tylko pozazdrościć:

- ogromne zasoby węgla i innych surowców strategicznych,

- wykwalifikowaną i kreatywną kadrę,

- położenie w centrum Europy i dostęp do rynków UE,

- możliwość przyciągania kapitału poprzez strategiczne inwestycje i innowacje.

Nie trzeba czekać na cud. Nie trzeba kopiować całego modelu Chin. Wystarczy odwaga w strategicznym planowaniu, współpraca rządu, przemysłu i nauki oraz konsekwencja w wybranych sektorach.

Dlaczego tego nie ma w programach politycznych?

 A jednak w polskiej polityce tego nie ma w żadnym programie partii ani ugrupowania. Nikt nie mówi o tym głośno, nikt nie stawia tego w centrum strategii państwa. Dlaczego?

Może dlatego, że myślenie strategiczne wymaga cierpliwości i wizji dekad, a polityka w Polsce, jak w wielu krajach demokratycznych, żyje w rytmie wyborów co 4 lata.

Może dlatego, że innowacje i długofalowe planowanie są mniej medialne niż bieżące spory, populistyczne obietnice i natychmiastowe efekty.

Może dlatego, że nikt jeszcze nie zrozumiał, iż połączenie zasobów naturalnych, przemysłu i technologii przyszłości daje szansę na prawdziwą zmianę pozycji Polski w świecie.

A przecież węgiel może stać się trampoliną do nowoczesności, a nie ciężarem przeszłości, jeśli tylko ktoś odważy się spojrzeć dalej niż na najbliższe wybory.

Polska przyszłości.

 Wyobraźmy sobie Polskę za 20 lat: kraj, w którym węgiel stał się bazą dla nowoczesnych technologii, przemysł kwitnie dzięki taniej energii, a innowacje przyciągają inwestorów z całego świata. Polska pokazuje, że tradycja i innowacja mogą iść w parze, a mądra strategia pozwala zdobyć przewagę w globalnej gospodarce.

 To nie jest wizja utopijna, to plan strategiczny, który może uczynić Polskę liderem innowacji w regionie. Węgiel przestaje być reliktem przeszłości, staje się trampoliną do przyszłości, a Polska pokazuje światu, że nawet w obliczu globalnej konkurencji można wygrywać mądrze, konsekwentnie i z odwagą.

Pytanie brzmi: czy ktoś odważy się tę szansę wykorzystać, czy znów zostaniemy jedynie obserwatorami cudzych sukcesów?

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 127
wielkopolskizdzichu

wielkopolskizdzichu

09.02.2026 01:18

Oczywiście że jest to utopia.

By takową nie była to na początku trzeba wyrzucić z kompleksu wydobywczo energetycznego związkowców i zarządy, dlatego że obie struktury nie są zainteresowane zmianą strategii polegającej na  uniezależnieniu małego konsumenta od decyzji na wysokim szczeblu.

Ani związki zawodowe ani zarządy nie poprą zmian w wyniku których przeciętny obywatel RP nie będzie płacić za ogrzewanie powietrza przesyłem energii.

Oni są zainteresowani robieniem z węgla fetyszu, a z innych źródeł pozyskiwania prądu podszeptów diabła. Rezultaty tego widać na NB.

Żeby coś się ruszyło w tej materii to na początku trzeba by było zrobić to co Żelazna  Dama w UK i Generał w Chile tylko nie wiem czy ta banda związkowo zarządowa na to zezwoli.

Wiadomo że nie zezwoli, wyjdą na ulicę z obrazkami Maryji Zawsze Dziewicy w klapach garniaków  i styliskami od kilofów w łapach, Rydzyk dołoży i rząd się zesra zamiast pogonić ich pałami.

Podam przykład USA.

Jeszcze w latach 80' w krajobrazie rolniczym Stanów dominatą były kolumny wypełnione szczynami i gównem zwierząt. Dawało to metan który spalano i pozyskiwano w ten sposób ciepło a w bardziej zaawansowanych gospodarstwach nawet energię elektryczną. Uzyskiwano też w ten sposób nawóz.

Obecnie energia jest pozornie tania, pochodząca głównie z elektrowni atomowych, nie opłaca się wykorzystywać biomasy. Gówno i szczyny  wylewane są do otwartych zbiorników a na pola zamiast naturalnego nawozu sypie się w gigantycznych ilościach nawozy sztuczne do których wyprodukowania potrzebna jest energia elektryczna. 

W Europie pomysł by raz na parę lat przerwać monokulturę zbożową i wysiać  np. lucernę lub roszponkę po czym w stanie zielonym ją zaorać przedstawiane jest przez debili z PiS jako tragedia. Tak się składa że ten zabieg powoduje polepszenie struktury gleby, zapewnia w długim czasie w wyniku rozkłady masy zielonej dostęp do mikro i makro elementów oraz przerywa ciąg rozwojowy patogenów związanych z monokulturą.

Można się zapytać skoro są z tego korzyści to dlaczego w Polsce, ale nie tylko, się przeciw temu protestuje.

Odpowiedź jest prosta  dookoła  rolnictwa jak i dookoła  odbiorców energii elektrycznej jest łańcuch konsorcjów nie zainteresowanych nowoczesnością i racjonalnym podejściem bo to ogranicza ich zyski i  zmniejsza uzależnienie. 

W dodatku społeczeństwo jest tak ogłupione że wierzy w to iż interes gostka żyjącego z dotacji UE czyli rolnika jeżdżącego na strajki ciągnikiem droższym niż nowy Mercedes i Polski czyli górnika  który bez wkładu z budżetu  dostawałby głodową pensję, jest tożsamy z interesem ogółu.

mjk1

mjk1

09.02.2026 10:05

Dodane przez wielkopolskizdzichu w odpowiedzi na Oczywiście że jest to utopia…

Czasami nawet potrafisz coś mądrego napisać Zdzisek. Poruszyłeś bardzo ważną kwestię, która często jest pomijana w dyskusjach o strategii gospodarczej: nie wystarczy mieć pomysł technologiczny czy surowcowy - trzeba jeszcze mieć zdolność instytucjonalną do jego wdrożenia.

I tu rzeczywiście pojawia się problem, który nie dotyczy wyłącznie Polski ani wyłącznie górnictwa.

W wielu sektorach, energetyce, rolnictwie, surowcach, przez dekady wytworzyły się układy interesów: zarządy, związki zawodowe, dostawcy, pośrednicy, regulatorzy. Te struktury są racjonalne z punktu widzenia własnego przetrwania, ale często nie są zainteresowane zmianą modelu, jeśli ta zmiana zmniejsza ich rolę, wpływy a szczególnie strumień pieniędzy. To nie jest kwestia „złej woli”, tylko klasyczny mechanizm opisany w ekonomii instytucjonalnej:
system broni swojej obecnej formy, nawet jeśli jest ona mniej efektywna dla całości gospodarki. Dlatego transformacje energetyczne czy rolnicze nie są w pierwszej kolejności problemem technologicznym, lecz problemem zarządczym i instytucjonalnym. Przykłady, które podajesz z biogazem w USA czy z rolnictwem regeneratywnym w Europie, dobrze pokazują, że często bardziej opłaca się utrzymywać istniejący łańcuch zależności niż wprowadzać rozwiązania racjonalniejsze z punktu widzenia systemu jako całości. 

I właśnie dlatego w tekcie pojawia się pytanie, dlaczego takie podejście nie znajduje się w programach politycznych. Bo ono wymagałoby nie tylko inwestycji, ale naruszenia istniejących układów interesów, a to jest politycznie trudniejsze niż budowa nowych elektrowni czy dopłaty. Nie chodzi więc o to, że wizja połączenia węgla z nowoczesnymi technologiami jest utopią techniczną. Problemem jest to, że jest ona rewolucją organizacyjną, a nie technologiczną. A takie rewolucje są najtrudniejsze.

Dlatego kluczowe pytanie nie brzmi: „czy się da?”, tylko: czy istnieje wola i zdolność instytucjonalna, żeby to przeprowadzić. I to jest dziś największe wyzwanie - nie brak surowców, nie brak wiedzy, ale brak mechanizmu, który pozwoliłby wyjść poza obecny układ interesów.

sake3

sake2020

09.02.2026 11:44

Innowacje i długofalowe planowanie medialne czy niemedialne wymaga uwzględnienia punktu odniesienia jakim jest realna polityka.Trudno przewidzieć jakie będą warunki do wprowadzenia tych zmian.Pan z uporem pomija fakt pogarszania się sytuacji politycznej i pisze o ,,szansie na prawdziwą zmianę pozycji Polski w świecie'' Tylko czy to będzie jeszcze Polska?Jakie szanse na wybicie się mamy w sytuacji przymusowego podporządkowywania się i zadłużenia?Rząd realizuje wyłacznie polecenia obcych więc nie będzie dbał o innowacyjność czy rozumne wykorzystanie polskich zasobów i złóż a myślenie odchodzi w przeszłość.

mjk1
Zawód:
mjk1

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 186
Liczba wyświetleń: 257,317
Liczba komentarzy: 3,019

Ostatnie wpisy blogera

  • Jak wyjść z pułapki długu bez zubożania ludzi i dlaczego nikt o tym nie chce rozmawiać.
  • Czy Polska mogłaby zrobić własny jubileusz?
  • Dług, którego nie da się spłacić.

Moje ostatnie komentarze

  • Czasami nawet potrafisz coś mądrego napisać Zdzisek. Poruszyłeś bardzo ważną kwestię, która często jest pomijana w dyskusjach o strategii gospodarczej: nie wystarczy mieć pomysł technologiczny czy…
  • Ty chyba naprawdę żyjesz w alternatywnym świecie. Jak Mentzen chciał rozmawiać z Kaczyńskim, te ten go prawie gówniarzem nazwał. Co do Brauna, to od razu powiedział, że nie bo nie a Ty nawijasz…
  • "Wolność gospodarcza pojawiła się w 1989r. z ustawą Wilczka i była potem systematycznie wygaszana, a "integracja z Zachodem" było już konkretną kulą u nogi".Takie farmazony to możesz nawijać na…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Wotum zaufania
  • Jakiego Państwa tak naprawdę chcemy?
  • Czy za rządzenie odpowiedzialny jest rząd?

Ostatnio komentowane

  • sake2020, Innowacje i długofalowe planowanie medialne czy niemedialne wymaga uwzględnienia punktu odniesienia jakim jest realna polityka.Trudno przewidzieć jakie będą warunki do wprowadzenia tych zmian.Pan z…
  • mjk1, Czasami nawet potrafisz coś mądrego napisać Zdzisek. Poruszyłeś bardzo ważną kwestię, która często jest pomijana w dyskusjach o strategii gospodarczej: nie wystarczy mieć pomysł technologiczny czy…
  • wielkopolskizdzichu, Oczywiście że jest to utopia.By takową nie była to na początku trzeba wyrzucić z kompleksu wydobywczo energetycznego związkowców i zarządy, dlatego że obie struktury nie są zainteresowane zmianą…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności