Wiele lat temu czekałyśmy z koleżanką na pociąg na dworcu Centralnym w Warszawie. W pewnej chwili usłyszałyśmy komunikat: „ opóźnienie pociągu wynosi 30 minut. Opóźnienie może się zwiększyć, zmniejszyć lub ulec zmianie”. Pamiętam, że zaśmiewałyśmy się z tego idiotyzmu jak nastolatki. Nie przyszedł mi wówczas do głowy słynny cytat z komedii „ Rewizor” Mikołaja Gogola: „ Z czego się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie”, bo nie przyszło mi do głowy, że za kilkadziesiąt lat usłyszę, że atak zimy z którym nie radzi sobie rząd to przejaw globalnego ocieplenia. Wydawało mi się, że idiotyzm władz i służb z czasów realnego socjalizmu jest jedyny w historii i wręcz niepowtarzalny. Okazuje się, że idiotyzm naszych obecnych rządzących jest nieporównywalnie większy. Sama słyszałam wywody, że atak zimy jest przejawem zmiany klimatu a zmiana to właśnie ocieplenie, z którym należy walczyć przez zmniejszanie emisji CO2. Kiedy to piszę kilka tysięcy polskich gospodarstw zostało w konsekwencji ataku zimy i związanymi z nim awariami sieci przesyłowych pozbawionych prądu. Palenie drewnem w kominkach starego typu grozi marznącym ludziom grzywną wysokości 5 tysięcy.
Atak zimy to według idiotów przejaw globalnego ocieplenia, emisję CO2 chcą zmniejszać przeznaczając ogromne tereny na farmy fotowoltaiczne i wycinając w tym celu lasy. A przecież CO2 jest gazem życia bo jest podstawowym surowcem asymilacji. Usunięcie zjawiska asymilacji z programów szkolnych nie zmieni tego faktu. Jeżeli więc chce się zmniejszać jego stężenie w powietrzu trzeba sadzić i pielęgnować jak najwięcej drzew. Wycinanie lasów pod farmy fotowoltaiczne zwiększa stężenie CO2 w powietrzu. Jest więc z punktu widzenia ideologów płonącej planety czystym idiotyzmem. Jak poza tym mają działać fotowoltaiczne panele przykryte, jak obecnie, grubą warstwą śniegu?
„Plany rządu III RP w postaci likwidacji energetyki węglowej pod dyktando UE - to gorsze niż zbrodnia. To błąd”- pisze w 2020 roku w swoim kompendium wiedzy o energetyce dedykowanym Konfederacji nie żyjący już niestety pan mgr inż. Marek Zadrożniak. Pan Zadrożniak uważał Konfederację za jedyną siłę zdolną przeciwstawić się szaleństwu jakim jest cytuję: „likwidowanie „do gołej ziemi” polskiej energetyki węglowej (węgiel kamienny i brunatny), która na dziś ( to znaczy w 2020 roku) stanowi 86 % polskich Elektrowni Zawodowych (36 674 MW w 2019 r.)”. Głupota i wręcz szaleństwo władz ( nie tylko obecnych) sprowadza się do tego, że kluczowe decyzje dotyczące energetyki podejmują politycy, najczęściej z wykształcenia humaniści, nie mający pojęcia o technice. Natomiast nie potrafią oni i nie chcą korzystać z pomocy specjalistów tej klasy jak pan Marek Zadrożniak.
Zlikwidowanie energetyki węglowej miało być według planów rządu realizowane przez pozostawienie w 2035 r. tylko 3 163 MW ( megawatów) mocy osiągalnej z elektrowni węglowych, przy obecnie istniejącej mocy równej 31 541 MW i przy prognozach zapotrzebowania na moc w roku 2035 ocenianych na 39 285 MW. „Skąd rządzący wezmą w roku 2035 brakujące 36 122 MW mając do dyspozycji jedynie 3 163 MW mocy osiągalnej z węgla kamiennego i brunatnego?– pyta Zadrożniak.
Zgodnie z przedstawionym publicznie rządowym projektem polityki energetycznej Polski do 2040 roku, w 2030 roku w Polsce miały pozostać tylko dwie-trzy kopalnie energetycznego węgla kamiennego, a jak 7 września 2020 oświadczył ówczesny minister klimatu Michał Kurtyka, nowy system energetyczny miał opierać się na klastrach i spółdzielniach energetycznych. Michał Kurtyka absolwent prestiżowej paryskiej École polytechnique oraz SGH stopień doktora uzyskał za pracę na temat transformacji polskiego systemu energetycznego. Nie ma co ukrywać, że do energetyki miał raczej podejście ekonomiczne. Klastryi spółdzielnie energetyczne to typowe idée fixe humanisty które inżynier Zadrożniak uważał za brednie.
Pan Zadrożniak porównuje likwidację polskiej energetyki zagrażającą bytowi państwa polskiego z „ bitwą o handel” przeprowadzaną przez Hilarego Minca w latach !947-1949, której celem było zlikwidowanie prywatnej przedsiębiorczości czyli tak zwanej „ prywatnej inicjatywy”. Przez analogię likwidację polskiej energetyki Zadrożniak nazywa „ bitwą o węgiel” dzięki której pozostałoby Polakom jedynie 3 163 MW mocy osiągalnej z elektrowni węglowych, przy obecnie istniejącej mocy równej 31 541 MW. Trzeba zrozumieć, że te plany doprowadzą do zniszczenia życia całego regionu śląskiego, w którym z węgla żyje bezpośrednio nawet do 83 tys. górników (2019 r.). Tymczasem jak pisze Zadrożniak za 60 mld zł przeznaczonych na planowaną transformację można by wybudować 10 supernowoczesnych bloków węglowych o sprawności 48,9 % / 45,6 % i mocy 1075 MW każdy (jak blok 11 w Kozienicach), które przez kolejne 40 - 50 i więcej lat produkowałyby niezbędną do życia Polakom energię elektryczną. Stare, 40 letnie, wyeksploatowane bloki, mają sprawność tylko około 30 % i niewątpliwie powinny być zastąpione nowymi.
Polska pozbawiona własnych źródeł energii będzie zmuszona kupować drogą energię od Niemiec. Po to jest - już w końcowej fazie - budowana trzecia, dwutorowa linia przesyłowa 400 kV w kierunku Niemiec ( choć według oficjalnych deklaracji linia ta ma przesyłać do Polski prąd z farm wiatrowych na Bałtyku) zaś czwarta linia Eisenhüttenstadt–Baczyna - ma być zbudowana po 2030 roku, co w sumie da możliwości przesyłowe na poziomie mocy stanowiącej więcej niż połowę obecnego polskiego zapotrzebowania. W tym samym zapewne celu – twierdzi autor- zlikwidowano supernowoczesny blok węglowy 1000 MW Ostrołęka, który kosztował do chwili przerwania budowy 1 310 mln zł. Natomiast Niemcy jak wiadomo bezceremonialnie wracają w energetyce do węgla zarówno kamiennego jak i brunatnego.
Starałam się przybliżyć Państwu poglądy wybitnego fachowca pana Marka Zadrożniaka nie tylko dla jego pamięci lecz dla powstrzymania tragicznej w skutkach i nieracjonalnej reformy energetycznej oraz szaleństwa ideologii „ zielonego ładu”.
...
Jesteśmy światowym liderem w energetyce pod względem cen. To wystarczy, byśmy się degradowali z powodu drożyzny i nieopłacalności wszelkiej działalności. To nie przypadek tylko forma wojny.
Przypomnę kto to realizował. Jak dotąd bez poniesienia odpowiedzialności.
naszeblogi.pl
img12.dmty.pl
co widać, słychać i czuć 🌼
A ten Kurtyka nie był czasem odpowiednikiem Hennig-Kloski w rządzie tego premiera, co to te nowe bloki węglowe w Ostrołęce likwidował? Więcej pytań zadawał nie będę, bo znowu mi ktoś wypomni, że "jadę po PiS".
,,,Niemcy bezceremonialnie wracają w energetyce do węgla zarówno kamiennego jak i brunatnego''...Może się okazać że nasze kopalnie tylko czekają na moment przejęcia przez naszych niemieckich przyjaciół.No i oczywiście wtedy będzie to jak najbardziej czysty i ekologiczny węgiel a więc i cena odpowiednio wysoka..
"...Może się okazać że nasze kopalnie tylko czekają na moment przejęcia przez naszych niemieckich przyjaciół".
To nikt Ci nie powiedział, że niemieckie firmy mają wykupione koncesje na nasze złoża i starają się o następne? Nie napiszę za jakich rządów je dostały, bo znów mi się oberwie za krytykę PiS. Taka firemka z kapitałem niemieckim Silesian Coal, co to obiecaną miała koncesję za PiS, ale bruździła jej JSW S.A. Tak się dziwnie stało, że PiS przerżnął wybory i JSW już nie bruździ, bo sama "leży i kwiczy". To już jednak bezapelacyjnie wina PO i PiS może odetchnąć z ulgą.
Atmosfera ziemska zawiera 78,08% azotu, 20,95% tlenu , 0,93% argonu, 0,04% dwutlenku węgla.
Wg powielanych danych, UE wytwarza 6% CO2.
Można policzyć, ile jest 6% z 0,04 % = 0,0024% CO2
czy ta nadmiarowa ilość CO2 ma tak duże znaczenie dla klimatu?
Dodać należy, że CO2 nie jest głównym czynnikiem efektu cieplarnianego, głównym jest para wodna.
Klimat zmieniał się i zmienia od początku istnienia Ziemi, np. na terenach naszej Polski mieszkały dinozaury, był też lodowiec, morze.
Więcej gazów cieplarnianych emitują wulkany, duży wybuch potrafi zmienić klimat na całej Ziemi, co miało miejsce kilka lat temu, rocznie mają miejsce setki taki erupcji.
Nie tak dawno NatGeo emitował dokument pokazujący jaka to siła i skutki niosą te erupcje, przy nich działalność człowieka to "mały pikuś".
Walka z CO2 jest wytrychem do naszych portfeli, a kto się posługuje wytrychem, tylko złodziej.