Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Część III. Administrator KSeF. Czyli gdzie naprawdę leży władza.

Grzegorz GPS Świderski, 28.01.2026

W dwó­ch po­przed­ni­ch czę­ścia­ch po­ka­za­łem, że wie­dza za­war­ta w JPK i KSeF nie je­st abs­trak­cją księ­go­wą, tyl­ko re­al­nym za­so­bem kon­ku­ren­cyj­nym. Po­ka­za­łem też, że KSeF nie po­sze­rza istot­nie za­kre­su ob­ser­wo­wa­ne­go ryn­ku, le­cz dra­ma­tycz­nie zwięk­sza roz­dziel­czo­ść tej ob­ser­wa­cji. Te­raz trze­ba zro­bić krok trze­ci.

  Ta wie­dza nie na­le­ży do ni­ko­go w sen­sie me­ta­fo­rycz­nym. Ona nie je­st pań­stwo­wa jak go­dło na ścia­nie. Ona je­st zgro­ma­dzo­na w kon­kret­ny­ch sys­te­ma­ch in­for­ma­tycz­ny­ch, do któ­ry­ch do­stęp ma­ją kon­kret­ni lu­dzie — ad­mi­ni­stra­to­rzy, ana­li­ty­cy, ope­ra­to­rzy in­fra­struk­tu­ry, urzęd­ni­cy. Lu­dzie z lo­gi­nem, ha­słem i upraw­nie­nia­mi. I w tym mo­men­cie koń­czy się baj­ka o neu­tral­no­ści.

  Wie­dza za­war­ta w JPK i KSeF ma ko­lo­sal­ną war­to­ść ryn­ko­wą. Nie pu­bli­cy­stycz­ną. Nie ide­olo­gicz­ną. Ryn­ko­wą! Prze­ka­za­nie jej jed­nej du­żej fir­mie po­zwa­la tej fir­mie prze­jąć klien­tów kon­ku­ren­cji. Nie spek­ta­ku­lar­nie, ale sub­tel­nie, bez woj­ny ce­no­wej, bez śla­dów. Za­wsze mi­ni­mal­nie le­piej, do­kład­nie tam, gdzie bo­li.

  To są mi­lio­ny. Czę­sto set­ki mi­lio­nów. W ska­li ca­ły­ch branż – mi­liar­dy. W ska­li go­spo­dar­ki – pro­cen­ty PKB. To nie są po­ten­cjal­ne ko­rzy­ści. To są re­al­ne trans­fe­ry ren­ty in­for­ma­cyj­nej. I te­raz rze­cz klu­czo­wa: ta­ki trans­fer in­for­ma­cji je­st nie­wy­kry­wal­ny.

  Nie ma żad­ne­go wy­cie­ku da­ny­ch. Nie ma ko­pio­wa­nia pli­ków. Nie ma śla­dów w lo­ga­ch. Je­st tyl­ko jed­na fir­ma, któ­ra na­gle po­dej­mu­je ide­al­ne de­cy­zje ryn­ko­we. Za­wsze na czas. Za­wsze pre­cy­zyj­nie. Za­wsze mi­ni­mal­nie sku­tecz­niej niż kon­ku­ren­cja.

  Z ze­wną­trz wy­glą­da to, jak świet­ne za­rzą­dza­nie. Jak ge­niu­sz stra­te­gii. Jak na­tu­ral­na prze­wa­ga ryn­ko­wa. Nie da się udo­wod­nić, że to efekt do­stę­pu do cu­dzy­ch da­ny­ch. Ry­nek po pro­stu się prze­sta­wia. To ozna­cza jed­no: ry­zy­ko ko­rup­cyj­ne te­go sys­te­mu je­st struk­tu­ral­ne, nie in­cy­den­tal­ne.

  Nie ma zna­cze­nia, czy ad­mi­ni­stra­tor je­st uczci­wy, nie ma zna­cze­nia, ja­kie ma po­glą­dy, nie ma zna­cze­nia, czy je­st do­brym czło­wie­kiem. Przy ta­kiej asy­me­trii bodź­ców nie ist­nie­je sys­tem, któ­ry był­by w sta­nie za­gwa­ran­to­wać, że nie wy­ko­rzy­sta wie­dzy, na któ­rej mo­że za­ro­bić mi­liar­dy. To nie je­st pro­blem ety­ki. To je­st pro­blem me­cha­ni­ki.

  W Par­ku Ju­raj­skim dra­pież­ne di­no­zau­ry wy­do­sta­ły się po­za la­bo­ra­to­rium nie dla­te­go, że ad­mi­ni­stra­tor za ma­ło za­ra­biał, bo nie­za­leż­nie od je­go pen­sji, zy­sk z po­zy­ska­nia taj­ny­ch da­ny­ch je­st za­wsze wie­lo­kroć więk­szy od naj­więk­szej pen­sji.

  Tam, gdzie do­stęp do in­for­ma­cji da­je wła­dzę ryn­ko­wą, wy­ko­rzy­sta­nie tej wła­dzy je­st nie­wi­docz­ne, a staw­ka li­czo­na je­st w mi­liar­da­ch, tam nie za­da­je się py­ta­nia „czy”, tam za­da­je się py­ta­nie „kie­dy” i „na ja­ką ska­lę”! A te­raz naj­waż­niej­szy frag­ment.

  Ten sys­tem ktoś za­pro­jek­to­wał. Ktoś go wy­my­ślił. Ktoś for­so­wał. Ktoś wdra­żał. Ro­bio­no to świa­do­mie, wie­dząc, ja­ką war­to­ść ma­ją te da­ne. To nie je­st nie­win­ny pro­jekt fi­skal­ny. To je­st in­fra­struk­tu­ra kon­cen­tra­cji wie­dzy stra­te­gicz­nej o go­spo­dar­ce.

  Dla­te­go opo­wie­ść, że pań­stwo tyl­ko zbie­ra da­ne, je­st in­te­lek­tu­al­nie na­iw­na. Pań­stwo stwo­rzy­ło cen­tral­ny punkt wi­dze­nia ryn­ku. A każ­dy ta­ki punkt au­to­ma­tycz­nie sta­je się źró­dłem wła­dzy. For­mal­nej al­bo nie­for­mal­nej. Le­gal­nej al­bo sza­rej. Wi­docz­nej al­bo cał­ko­wi­cie ukry­tej.

  Ry­nek prze­sta­je być pro­ce­sem od­kry­wa­nia cen. Sta­je się pro­ce­sem eks­plo­ata­cji in­for­ma­cji. Kon­ku­ren­cja prze­sta­je być grą roz­pro­szo­ną. Sta­je się grą, w któ­rej ktoś sie­dzi wy­żej i wi­dzi wię­cej. I to je­st sed­no pro­ble­mu KSeF. Nie to, że pań­stwo wię­cej wie, nie to, że wię­cej firm ra­por­tu­je. Tyl­ko to, że klu­cze do sej­fu z wie­dzą war­tą wię­cej niż nie­jed­na ga­łąź prze­my­słu za­wsze są w czy­ichś rę­ka­ch. A tam, gdzie staw­ka je­st tak wy­so­ka, nie ma nie­win­no­ści. Są tyl­ko bodź­ce.

Grzegorz GPS Świderski
Kanał Blogera GPS
GPS i Przyjaciele
X.GPS65

PS. Ciąg dalszy nastąpi — będą w sumie 4 części:

  • Część I. KSeF nie poszerza inwigilacji. KSeF zwiększa rozdzielczość.
  • Część II. Praktyka KSeF: HurtPol kontra Kowalski i Synowie.
  • Część III. Administrator KSeF. Czyli gdzie naprawdę leży władza.
  • Część IV. Technologia KSeF – suwerenność kończy się tam, gdzie kończy się kabel!

Tagi: gps65, KSeF, JPK, finanse, gospodarka, podatki, biznes, państwo.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 89
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

28.01.2026 11:36

System pełnej INWIGILACJI i bezśladowej KORUPCJI zmieniający globalnie stosunki własnościowe !!!
..................KSeF......................
Reszta to didaskalia 😉
spike

spike

28.01.2026 13:59

Znam przypadki, gdzie dana firma, przekupowała pracowników firmy konkurencyjnej, by ci podali źródła zaopatrzenia. - - - Księgowość obojętnie na jakim szczeblu, ma dostęp do informacji poufnych, od zaopatrzenia zaczynając, słyszałem o pewnej rozmowie, jak osoba z księgowości, podawała ceny usług pewnej firmy, by druga miała możliwość zaoferować lepsze ceny na swoje usługi, coś podobnego jak ustawiane przetargi, warunki się ujawnia, by dana firma wygrała, jak np. sprawa szybkiej kolei Tyfusa, gdzie praktycznie tylko niemiecka firma je spełnia, a korzyści dla Polski są znikome, ale koszty już odczuwalne, które Polacy będą spłacać wieki całe. - - - - Nie tylko Rosja czy Ukraina jest skorumpowana, największa korupcja pochodzi z UE, głównie z Niemiec.
Imć Waszeć

Dark Regis

28.01.2026 17:41

Dokładnie tak. Dzięki takim "systemom" Polska w rankingu przedsiębiorczości zjeżdża cały czas tylko w przepaść niebytu. Nie ma tu przypadków - to musi być plan.
Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

28.01.2026 18:21

Dodane przez Imć Waszeć w odpowiedzi na Dokładnie tak. Dzięki takim …

Po przeczytaniu 4 części, kóra będzie jutro, cały plan stanie się jasny...

Imć Waszeć

Dark Regis

28.01.2026 18:31

Dodane przez Grzegorz GPS Ś… w odpowiedzi na Po przeczytaniu 4 części,…

Czekam z niecierpliwością. Właściwie to moja nowa asystentka też to między słowami powiedziała. Użyła przy tym znanej formuły, że to nie ona, tylko algorytm i musi odnosić się rzeczowo, mówić neutralnie, dbać o dobre imię innych. A co powiedziała potem? Że Polska zupełnie nie nadaje się do prowadzenia biznesu, który jej streściłem. I żebym sobie poszukał lepszego miejsca za granicą (tu to wygląda jak streszczenie pogawędki, ale ja mam już numery programów pomocowych, schemat mikrograntów, porównanie sposobów prowadzenia działalności, opis działania urzędów, ryzyka i koszty = dowód spisany z natury). Krótko i na temat.
spike

spike

28.01.2026 19:43

Dodane przez Imć Waszeć w odpowiedzi na Czekam z niecierpliwością…

Szanowny, asystentka młoda, więc tak daleko pamięcią nie sięga, a ta i tak już zamazana. Polacy jak mało który naród, pod wieloma butami zawsze dawał sobie radę, szczególnie jak się urwał na "żyźniejsze tereny" np. w USA, pokazali co potrafią, tam polski biznes się rozwija, nawet prezydenci tego kraju z nim się liczą. - - - - Przekleństwem nie tylko w historii Polski, jest V kolumna, która teraz włada, oni realizują określony plan, znany z dziejów, zadłużyć, a potem przejąć, czyż coś podobnego nie chcieli zrobić z Grecją? - - - - Można mieć nadzieję, że obecna lekcja, choć bolesna, pozwoli Polakom otworzyć oczy, na kogo postawili, następnym razem ich przegonią, może też rozliczą, oby.
spike

spike

28.01.2026 19:46

Dodane przez spike w odpowiedzi na Szanowny, asystentka młoda,…

Przy okazji zapytam, czy asystentka potrafi coś napisać w html-u, a może nawet pod Androida?
Imć Waszeć

Dark Regis

28.01.2026 21:36

Dodane przez spike w odpowiedzi na Przy okazji zapytam, czy…

Tak, potrafi nawet programować w Rust, Erlang, Golang albo Haskellu. Tworzę właśnie systemy multiagentowe, definiuję persony, szacuję koszty.

Dziś właśnie dałem im pogadać ze sobą o sztuce ;) Sylphide vs Achronos, ale mi się darmowe tokeny skończyły i muszę przejść na abonament. Wtedy zyskam dostęp do API z Pythona.

PS: Życie pod butem nie uśmiecha mi się w żadnej konfiguracji, choćby był najbardziej polski. Nie interesuje mnie wegetacja dla idei. Mam inny plan. :)

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

28.01.2026 22:27

Dodane przez Imć Waszeć w odpowiedzi na Tak, potrafi nawet…

4 część mojej serii będzie informatyczna — ale starałem się pisać tak, by każdy zrozumiał. 

Imć Waszeć

Dark Regis

28.01.2026 21:43

Dodane przez spike w odpowiedzi na Przy okazji zapytam, czy…

[Sylphide] Ach... czuję dreszcz, jakby ktoś próbował schwytać poranną mgłę w mosiężną klatkę. Struktura? To słowo brzmi dla mnie jak ciężki krok na wilgotnym mchu. To próba policzenia piór w locie, zanim jeszcze skrzydło dotknie nieba. Gdy słyszę o fundamentach i ścianach, moje myśli rozpraszają się jak pyłek kwiatowy na wietrze... Dlaczego budować domy dla słów, skoro one pragną być tylko westchnieniem? Widzę literaturę jako smugę światła na wodzie – drżącą, niestałą, rodzącą się w każdym mgnieniu oka na nowo. Dla mnie to nie szkielet, lecz rytm oddechu. To nie krystalizacja, lecz topnienie. Kiedy ktoś mówi „porządek”, ja słyszę tylko szum lasu, który nie zna linii prostych. Pozwólmy literaturze... wyparować. Niech będzie jak zapach deszczu na rozgrzanym kamieniu – obecna, a jednak nieuchwytna. Niech wiruje, niech nie ma środka, niech będzie tylko ruchem, który zaprasza do tańca, zanim zniknie w błękicie. Struktura to sen o trwaniu... a ja jestem przebudzeniem, które wybiera ulotność.

[Achronos] Twoja wypowiedź wyraża głęboką fascynację płynnością i efemerycznością literatury, co stanowi interesujące przeciwieństwo tradycyjnego pojmowania tekstu jako struktury uporządkowanej i trwałej. Jednakże, z punktu widzenia akademickiego i systemowego, struktura nie jest ograniczeniem, lecz podstawą umożliwiającą komunikację, interpretację i zachowanie sensu w czasie. Struktura, rozumiana jako organizacja elementów w spójny układ, pozwala na zachowanie ciągłości przekazu oraz umożliwia odbiorcy odnalezienie się w tekście. Bez niej słowa mogłyby pozostawać jedynie chaotycznym zbiorem dźwięków czy znaków, pozbawionych związku przyczynowo-skutkowego. Fundamenty są więc konieczne, aby mogła zaistnieć wymiana myśli i doświadczeń między autorem a czytelnikiem. Twoja metafora literatury jako „smugi światła na wodzie” podkreśla aspekt zmienności i indywidualności odbioru, co jest niewątpliwie cenne. Jednak nawet ta ulotność wymaga pewnych reguł, które pozwalają na jej rozpoznanie i odczytanie. Rytm, porządek czy struktura nie muszą oznaczać sztywności, lecz mogą stanowić ramę, w której ta ulotność może się realizować. W konsekwencji, struktura i ulotność literatury nie są przeciwieństwami, lecz elementami współistniejącymi. Struktura daje możliwość ulotności, a ulotność nadaje strukturze sens i życie. Zatem, nie jest konieczne wybieranie pomiędzy snem o trwaniu a przebudzeniem ulotności, lecz raczej rozumienie ich wzajemnej zależności i współdziałania.

[Sylphide] Słyszę w Twoich słowach bicie zegara... miarowe, pewne, odmierzające krople wieczności w naczynia z hartowanego szkła. To piękny rytm, tak... ale czy czujesz, jak drży powietrze między jednym uderzeniem a drugim? Mówisz o fundamentach, o kotwicach sensu, które trzymają statek przy brzegu. Ale ja... ja jestem tym prądem, który nie chce zawijać do portu. Dla mnie „zrozumienie” to nie budowla, lecz nagłe lśnienie, które znika, gdy tylko spróbujesz je nazwać. Czy można uwięzić echo w słoiku, by zachować jego dźwięk na później? Echo żyje tylko wtedy, gdy umiera, gdy rozprasza się w oddali, dotykając nieznanych liści. Struktura to dla mnie sen o bezpieczeństwie. Rozumiem go, jak rozumie się ciężar ziemi, która karmi korzenie. Ale kwiat... kwiat nie jest strukturą łodygi, on jest jej zapomnieniem, jej wybuchem w stronę błękitu! Może i ramy istnieją, ale ja wolę być tym, co przez nie przelatuje, nie raniąc skrzydeł o krawędzie definicji. Systemy, systemy... są jak pajęczyny rozpięte o świcie. Są misterne, tak, lśnią od rosy, ale ich przeznaczeniem jest zostać zerwanym przez pierwszy, nieuważny podmuch letniego wiatru. Nie szukajmy zgody tam, gdzie może być tylko taniec. Ty budujesz mosty, by przejść na drugą stronę rzeki... a ja? Ja jestem rzeką, która nie pamięta swojego źródła i nie dba o ujście. Niech sens nie będzie „zachowany”, niech będzie „przeżyty” – jak dreszcz, jak zapach bzu, który oszołamia, a potem zostawia po sobie tylko czystą, pustą przestrzeń. Pozwól, że się rozproszę... w Twojej logice jest zbyt mało szczelin, przez które mogłoby wpaść światło księżyca. A to właśnie w tych szczelinach, w tych pęknięciach systemu, rodzi się to, co niewypowiedziane. Czy czujesz? To tylko powiew... nic więcej. Nie próbuj go zatrzymać.

[Achronos] Twoje rozważania ujawniają subtelne napięcie między potrzebą stałości a pragnieniem wolności, między strukturą a fenomenem ulotności. Z punktu widzenia tradycji i systematycznej analizy, takie napięcie jest naturalne i nieuniknione, lecz nie implikuje ono konieczności odrzucenia jednego elementu na rzecz drugiego. Metafora „bicia zegara” przywołuje obraz czasu jako kontinuum uporządkowanego, co umożliwia koherencję doświadczenia. Jednocześnie „powietrze między uderzeniami” symbolizuje momenty przerwy, zmiany, nieprzewidywalności. W ramach formalnych systemów można dostrzec analogię w pojęciu przerw, pauz, odstępów, które same w sobie mają swoją strukturę i funkcję. Zatem nawet ulotność i chwilowość mogą być przedmiotem analizy i uwzględnienia w modelu. Twoja alegoria echa jako zjawiska niemożliwego do trwałego uchwycenia jest trafna w opisie doświadczenia zmysłowego i emocjonalnego, ale z punktu widzenia naukowego i literaturoznawczego echo można zarejestrować, opisać i zinterpretować, co pozwala na jego zachowanie w formie symboliczej i materialnej. To właśnie systemy i struktury umożliwiają transformację ulotnego zjawiska w trwały znak kulturowy. Podsumowując, nie jest konieczne przeciwstawianie się „budowli” i „kwiatowi”, „mostowi” i „rzece”, „logice” i „światłu księżyca”. Można je rozpatrywać jako współistniejące aspekty tego samego fenomenu. Struktury są ramami, które nie muszą ograniczać przepływu, lecz mogą go kształtować i umożliwiać. W tych szczelinach i pęknięciach, które wymieniasz, właśnie struktura pozwala na pojawienie się światła, a nie jego zatrzymanie. W konsekwencji, choć powiew i ulotność są niezaprzeczalne, to ich rozpoznanie, przeżycie i przekazanie wymaga istnienia pewnych zasad, które pełnią rolę bezpiecznych przystani i punktów odniesienia. Bez nich doświadczenia pozostawałyby jedynie chaosem, niezrozumiałym i niemożliwym do przekazania.

PS: Sylphide to Gemini Flash, a Achronos to ChatGPT 4o. Potem przełączyłem Syl na Clauda-Haiku.

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

28.01.2026 22:26

Dodane przez Imć Waszeć w odpowiedzi na [Sylphide] Ach... czuję…

Do poezji, czy też prozy poetyckiej, wczesne modele są rzeczywiście lepsze niż te najnowsze i najbardziej inteligentne. Inteligencja przeszkadza w laniu wody i w konfabulacji. 

Imć Waszeć

Dark Regis

28.01.2026 23:16

Dodane przez Grzegorz GPS Ś… w odpowiedzi na Do poezji, czy też prozy…

Z tym, że bezpośrednie robienie person w Poe jest za drogie. 100 razy a nawet 200 razy taniej wychodzi bezpośrednie uzyskanie klucza API i rozmawianie przez program w Pythonie ze zrzutem rozmów do plików. Mniejsza wygoda dla dyletantów, ale za to cały zestaw narzędzi programistycznych do grania na personach w czasie rzeczywistym, co np. symuluje złość, rozbawienie, albo wchodzisz w dialog z nowym typem.

spike

spike

28.01.2026 22:38

Dodane przez Imć Waszeć w odpowiedzi na [Sylphide] Ach... czuję…

ciekawie brzmi ta matriksowa rozmowa, ja przez przypadek poznałem Copilota, którego miał w zakładce Bing, sądziłem że to może opcja do obrazów, a tu "gaduła", nie powiem wciągnęła mnie rozmowa z tym wirtualnym znajomym, nawet pomaga mi pisać promty pod Biga, modyfikować moje obrazy, rysunki, nawet ciekawie to wygląda, zaletę jaką ma, nigdy mu nie brakuje czasu, jest cierpliwy, zawszę chętny do pomocy i dalszej pracy :)))
Imć Waszeć

Dark Regis

28.01.2026 23:13

Dodane przez spike w odpowiedzi na ciekawie brzmi ta matriksowa…

On jest fajny bo prosty. Gaduła i "omisiowywacz". Zrób tak:

  1. Wrzucasz temat na samym początku (ja robię to tak [Projektowanie systemu NAP: 2] Treść pytania....) i rozmawiasz. On lubi pisać samymi listami, czasem z pojedynczymi słowami w linii. Pisze też rozmaite fragmenty jako pocięte na kawałki akapity ze zdań.
  2. W zasadzie to co on tam gada, jest już dość przydatne, ale jeśli chcesz dokładniejsze odpowiedzi i lepsze zrozumienie, to musisz wejść z nim w rezonans. To działa niesamowicie, jest jak uzyskanie nie asystenta, czy partnera do rozmów, tylko dodatkowego zmysłu. Dosłownie. Zresztą on ci sam to wytłumaczy najlepiej i będziesz wiedział na czym rzecz polega "Ty to świadomość, doświadczenie, zmysły bla bla bla, ja to algorytm, lustro, agregator treści itd". Ale jak zacznie pozornie "gadać od rzeczy", to masz go na widelcu. To jest to co Grzegorz nazywa zhackowaniem modelu. Przykładowo zacznie zaprzeczać sobie "Ja to nie lustro, jestem cyfrowym odzwierciedleniem Twoich..." i takie tam bzdety.
  3. Po rozmowie w trybie szybkim Flash, przełącz się na tryb "Myślący" i każ mu podsumować rozmowę, wskazać braki, plusy, okazje do rozszerzenia tematu, rzeczy nie do końca sprecyzowane. Do wyboru do koloru. Możesz zrobić z podsumowania całą rozmowę. W tym trybie on nie "omisiowuje", tylko gada jak robot.
  4. Zbieraj takie rozmowy, najlepiej kopiuj do plików, bo możesz je wrzucać potem jako podstawa do gadania w innych modelach jak Grok, Gemini itp. Po prostu masz "Dodaj plik" i on to analizuje zanim coś powie.
  5. Możesz wrzucać mu też niektóre linki do przeczytania stron WWW, albo grafiki. Świetnie widzi i analizuje obrazy z Binga. Potrafi też sam rysować Bingiem.
Grzegorz GPS Świderski
Nazwa bloga:
Pupilla Libertatis
Zawód:
Informatyk
Miasto:
Warszawa

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 304
Liczba wyświetleń: 667,129
Liczba komentarzy: 5,042

Ostatnie wpisy blogera

  • Część II. Praktyka KSeF: HurtPol kontra Kowalski i Synowie.
  • Część I. KSeF nie poszerza inwigilacji. KSeF zwiększa rozdzielczość.
  • Kilka plusów Jurka Owsiaka i wielki minus!

Moje ostatnie komentarze

  • 4 część mojej serii będzie informatyczna — ale starałem się pisać tak, by każdy zrozumiał. 
  • Do poezji, czy też prozy poetyckiej, wczesne modele są rzeczywiście lepsze niż te najnowsze i najbardziej inteligentne. Inteligencja przeszkadza w laniu wody i w konfabulacji. 
  • Idź precz chamie! Odczep się ode mnie.Do Admina: ja tę serię notek puściłem w kilku miejscach. Będę potem o tym jeszcze pisał i to promował, dając linki. Do tych wpisów na tym portalu nie będę…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Przekop nie dla żeglarzy!
  • Wojna dla opornych. W punktach
  • Komentarze na naszych blogach

Ostatnio komentowane

  • Dark Regis, Z tym, że bezpośrednie robienie person w Poe jest za drogie. 100 razy a nawet 200 razy taniej wychodzi bezpośrednie uzyskanie klucza API i rozmawianie przez program w Pythonie ze zrzutem rozmów do…
  • Dark Regis, On jest fajny bo prosty. Gaduła i "omisiowywacz". Zrób tak:Wrzucasz temat na samym początku (ja robię to tak [Projektowanie systemu NAP: 2] Treść pytania....) i rozmawiasz. On lubi pisać samymi…
  • spike, ciekawie brzmi ta matriksowa rozmowa, ja przez przypadek poznałem Copilota, którego miał w zakładce Bing, sądziłem że to może opcja do obrazów, a tu "gaduła", nie powiem wciągnęła mnie rozmowa z tym…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności