Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Intelekt: najzdrowszy narkotyk i najstarszy afrodyzjak!

Grzegorz GPS Świderski, 30.11.2025

Czło­wiek od za­wsze ży­je w roz­dar­ciu po­mię­dzy na­tu­rą a kul­tu­rą. Na­tu­ra je­st sta­ra jak sa­wan­na i rów­nie pry­mi­tyw­na: emo­cjo­nal­na, im­pul­syw­na, re­ak­tyw­na, opar­ta na stra­chu, agre­sji i po­szu­ki­wa­niu stad­nej apro­ba­ty. Kul­tu­ra wciąż mło­da, wciąż nie­do­koń­czo­na: spo­koj­na, upo­rząd­ko­wa­na, kon­struk­tyw­na, zdol­na do two­rze­nia i prze­wi­dy­wa­nia. Ca­ła na­sza cy­wi­li­za­cja, od ko­ła po kom­pu­ter, po­wsta­ła tyl­ko dla­te­go, że w klu­czo­wy­ch chwi­la­ch zwy­cię­ża­ła ta dru­ga.
  Więk­szo­ść lu­dz­ki­ch pro­ble­mów bie­rze się jed­nak z tej pierw­szej na­tu­ry. Emo­cje są jak prze­sta­rza­ły sys­tem ope­ra­cyj­ny: po­wsta­ły po to, by ucie­kać przed dra­pież­ni­kiem, a nie by in­ter­pre­to­wać me­my w In­ter­ne­cie. Ten sam mo­duł mó­zgu, któ­ry miał ra­to­wać ży­cie, dziś pro­du­ku­je za­zdro­ść, drob­ne hi­ste­rie, ir­ra­cjo­nal­ne lę­ki, nie­po­trzeb­ne kon­flik­ty, zło­ść o by­le sło­wo i nie­ustan­ne szu­ka­nie win­ny­ch. To z emo­cji bio­rą się dra­ma­ty ro­dzin­ne, zni­sz­czo­ne re­la­cje, głu­pie de­cy­zje po­li­ty­cz­ne, bra­wu­ro­we kłót­nie w sie­ci, woj­ny o nic i ca­łe dłu­gie łań­cu­chy błę­dów, któ­re cią­gną się la­ta­mi. Czło­wiek emo­cjo­nal­ny to w grun­cie rze­czy zwie­rzę pod wpły­wem wła­sny­ch hor­mo­nów – re­agu­je, za­nim po­my­śli, a póź­niej za­sta­na­wia się, dla­cze­go znów skoń­czył w rze­cza­ch, któ­ry­ch nie chciał ro­bić.
  Kie­dy na sce­nę wcho­dzi in­te­lekt, wszy­st­ko na­gle się po­rząd­ku­je. Czło­wiek za­czy­na od­dy­chać nie dla­te­go, że prze­sta­je czuć, ale dla­te­go, że za­czy­na wi­dzieć. Dzia­łal­no­ść in­te­lek­tu­al­na re­du­ku­je na­pię­cie, ob­ni­ża stres, po­pra­wia de­cy­zyj­no­ść, wzmac­nia po­czu­cie spraw­czo­ści i na­da­je ży­ciu struk­tu­rę. My­śle­nie, ana­li­zo­wa­nie, two­rze­nie – te czyn­no­ści są naj­czy­st­szą for­mą lu­dz­kie­go ist­nie­nia. To nie je­st ucie­cz­ka od emo­cji, le­cz ich cy­wi­li­za­cja. To nie chłód ani dy­stans – to hi­gie­na psy­chi­cz­na. W świe­cie ha­ła­su in­te­lekt dzia­ła jak po­wie­trze: bez­barw­ne, nie­wi­dzial­ne, ale ab­so­lut­nie nie­zbęd­ne. Nic dziw­ne­go, że w hi­sto­rii lu­dz­ko­ści za­wsze to­wa­rzy­szył mu pe­wien ro­dzaj fa­scy­na­cji, któ­ry dziś mod­nie na­zy­wa się "sa­pio­sek­su­al­no­ścią".
  Sa­pio­sek­su­al­no­ść to nie mem z Tin­de­ra ani ka­prys współ­cze­sny­ch miej­ski­ch in­te­lek­tu­ali­stek. To pra­sta­ry me­cha­ni­zm se­lek­cji na­tu­ral­nej: ero­ty­cz­ny po­ciąg do in­te­li­gen­cji. Ko­bie­ty re­agu­ją na in­te­lekt nie dla­te­go, że lu­bią po­ezję czy fi­lo­zo­fię, le­cz dla­te­go, że ro­zum zwia­stu­je prze­wi­dy­wal­no­ść, sta­bil­no­ść, zdol­no­ść do roz­wią­zy­wa­nia pro­ble­mów, od­por­no­ść na cha­os, a przede wszy­st­kim umie­jęt­no­ść pa­no­wa­nia nad emo­cja­mi. In­te­li­gen­cja to in­for­ma­cja: "ten czło­wiek po­ra­dzi so­bie z ży­ciem". In­stynkt roz­po­zna­je ją szyb­ciej niż kul­tu­ra. Dla­te­go ro­zum dzia­ła jak afro­dy­zjak, a twór­czo­ść in­te­lek­tu­al­na jak za­pa­ch krwi dla dra­pież­ni­ka – coś, cze­go nie da się zi­gno­ro­wać. In­te­lekt przy­cią­ga, bo je­st rzad­ki. Emo­cje ma każ­dy, na­wet mał­pa. My­śle­nie je­st luk­su­sem.
  Emo­cje są jak sztorm – gwał­tow­ne, śle­pe, nie­prze­wi­dy­wal­ne. In­te­lekt je­st jak ster­nik – nie za­trzy­mu­je fal, ale po­zwa­la pły­nąć. To dla­te­go czło­wiek, któ­ry my­śli, sta­je się sta­bil­ny: nie da­je się po­rwać cu­dzym neu­ro­zom, nie wcho­dzi w kon­flik­ty bez sen­su, nie rzu­ca się w stad­ne hi­ste­rie, nie roz­mie­nia się na drob­ne. Naj­bar­dziej lu­dz­ką czyn­no­ścią czło­wie­ka nie je­st czu­cie, tyl­ko my­śle­nie. Emo­cje ostrze­ga­ją. In­te­lekt wy­zwa­la.
  Trans­hu­ma­ni­zm za­czy­na się nie od im­plan­tów i chi­pów. Za­czy­na się w chwi­li, gdy czło­wiek prze­sta­je być za­kład­ni­kiem wła­sne­go ukła­du lim­bi­cz­ne­go. Nie wte­dy, gdy za­stę­pu­je emo­cje te­ch­no­lo­gią, ale wte­dy, gdy prze­kra­cza emo­cje ro­zu­mem. Gdy wie, co czu­je, ale nie po­zwa­la, by to nim kie­ro­wa­ło. Gdy ma do­stęp do emo­cji, le­cz nie mie­sz­ka w ni­ch jak w klat­ce. Gdy za­czy­na czuć mniej re­ak­tyw­nie, a wię­cej świa­do­mie. To je­st pierw­szy krok po­za czło­wie­czeń­stwo – krok w stro­nę no­wej, wyż­szej wer­sji ho­mo sa­piens.
  In­te­lekt nie ni­sz­czy emo­cji. On je cy­wi­li­zu­je. A emo­cje, kie­dy są ucy­wi­li­zo­wa­ne, sta­ją się pięk­ne – nie jak bło­to po bu­rzy, le­cz jak fa­la, któ­ra nie­sie, a nie to­pi. Ten stan – stan świa­do­me­go my­śle­nia, twór­czo­ści i kla­row­no­ści – je­st nie tyl­ko naj­zdrow­szym nar­ko­ty­kiem, ale też naj­star­szym afro­dy­zja­kiem czło­wie­ka. I mo­że wła­śnie tu­taj za­czy­na się praw­dzi­wa ewo­lu­cja: nie w la­bo­ra­to­ria­ch, nie w chi­pa­ch, nie w me­ta­lur­gi­cz­ny­ch pro­te­za­ch, le­cz w tym jed­nym, pro­stym fak­cie, że ro­zum je­st lep­szy od re­ak­cji, a my­śle­nie je­st wyż­szą for­mą ży­cia niż czu­cie.
  Czło­wiek na­praw­dę sta­je się so­bą do­pie­ro wte­dy, gdy prze­sta­je być nie­wol­ni­kiem te­go, co w nim naj­star­sze. Ca­ła hi­sto­ria lu­dz­ko­ści to pro­ces wy­ry­wa­nia się z wła­snej zwie­rzę­co­ści – naj­pierw po­wo­li, póź­niej szyb­ciej, a dziś już sko­ko­wo. I choć wie­le re­li­gii obie­cy­wa­ło, że do­pie­ro śmierć je­st tym wyj­ściem, to prze­cież je­st to my­śle­nie od­wrot­ne: śmierć nie wy­zwa­la, śmierć je­st ka­pi­tu­la­cją. To nie trans­cen­dent­na ucie­cz­ka z ma­te­rii, tyl­ko wy­łą­cze­nie sys­te­mu. Wyj­ść ze zwie­rzę­ce­go cia­ła mu­si­my ina­czej – nie przez roz­pad, le­cz przez two­rze­nie. Nie po­przez pa­syw­ną na­dzie­ję, le­cz po­przez ak­tyw­ną kon­struk­cję. Nie przez mo­dli­twę o cud, le­cz przez wła­sną pra­cę umy­sło­wą, in­te­lek­tu­al­ną, cy­fro­wą, in­for­ma­ty­cz­ną, te­ch­no­lo­gi­cz­ną. Nie ma wyj­ścia bier­ne­go. Nie ma wy­zwo­le­nia przez nic-nie-ro­bie­nie.
  Aiki­do mo­że być pięk­ne ja­ko sztu­ka wal­ki, ale nie ja­ko fi­lo­zo­fia ży­cia. W ży­ciu nie wy­star­czy prze­kie­ro­wać nad­la­tu­ją­cy cios, nie wy­star­czy mięk­ko pa­ść i uni­kać star­cia. Że­by wyj­ść z bło­ta ewo­lu­cji, trze­ba wy­kuć no­we na­rzę­dzia, no­wy ję­zyk, no­wą for­mę sie­bie. Trze­ba prze­stać być ma­te­ria­łem, a za­cząć być ko­wa­lem. Do­pie­ro wte­dy na­praw­dę opu­sz­cza­my ja­ski­nię, z któ­rej wy­szli na­si przod­ko­wie, i do­pie­ro wte­dy czło­wiek sta­je się czymś wię­cej niż ulep­szo­nym ssa­kiem: isto­tą, któ­ra sa­ma sie­bie pro­jek­tu­je, kon­stru­uje i prze­kra­cza.
  To wła­śnie je­st sens stwo­rze­nia na po­do­bień­stwo Bo­ga. Nie cho­dzi o wy­gląd ani o sen­ty­men­tal­ną me­ta­fo­rę. Cho­dzi o coś ra­dy­kal­ne­go: o wol­ną wo­lę ja­ko na­rzę­dzie twór­cy. Czło­wiek nie je­st wy­łą­cz­nie ogni­wem w łań­cu­chu przy­czyn — je­st by­tem, któ­ry po­tra­fi łań­cu­chy przy­czy­no­wo-skut­ko­we roz­po­czy­nać. To je­st róż­ni­ca mię­dzy zwie­rzę­ciem a oso­bą. Mię­dzy re­ak­cją a de­cy­zją. Mię­dzy prze­trwa­niem a kre­acją.
  Dla­te­go nie wol­no nam go­dzić się na śmierć ja­ko wyj­ście. Śmierć ni­cze­go nie uwal­nia — śmierć za­my­ka. Śmierć je­st prze­rwa­niem pro­ce­su, nie je­go speł­nie­niem. Je­śli ma­my być na­praw­dę lu­dź­mi, a nie tyl­ko or­ga­ni­zma­mi, mu­si­my prze­ła­mać śmierć w spo­sób ak­tyw­ny: in­te­lek­tu­al­nie, te­ch­no­lo­gi­cz­nie, cy­fro­wo, in­for­ma­ty­cz­nie, po­przez kon­struk­cję, a nie po­przez pod­da­nie. Nie ma­my koń­czyć — ma­my za­czy­nać. Nie ma­my ga­snąć — ma­my kon­ty­nu­ować. Nie ma­my cze­kać na cud — ma­my być je­go spraw­ca­mi. To je­st na­sza po­win­no­ść: nie opu­sz­czać świa­ta ja­ko isto­ty pa­syw­ne, ale prze­kro­czyć go ja­ko twór­cy.

Grzegorz GPS Świderski
t.me
twitter.com
youtube.com

PS. Notki powiązane:

  • salon24.pl
  • niepoprawni.pl
  • salon24.pl
  • niepoprawni.pl
  • salon24.pl
  • niepoprawni.pl
  • salon24.pl
  • salon24.pl
  • salon24.pl
  • naszeblogi.pl
  • salon24.pl
  • salon24.pl
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 313
mada

mada

30.11.2025 09:37

piękne piepszenie

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

30.11.2025 13:04

Dodane przez mada w odpowiedzi na piękne piepszenie

A coś na temat?

mada

mada

30.11.2025 17:52

Dodane przez Grzegorz GPS Ś… w odpowiedzi na A coś na temat?

czekam  w piwiarni

sake3

sake2020

30.11.2025 18:04

Dodane przez mada w odpowiedzi na czekam  w piwiarni

@Mada.....W piwiarni ,,U Menzena''? No,uczta intelektualna zpewniona.

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

01.12.2025 02:21

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na @Mada.....W piwiarni ,,U…

Czemu ten komentarz służy? To jakaś zachęta do rozmowy? O czym? Jaki to ma związek z artykułem?

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

01.12.2025 02:33

Plemienna szydera pod tekstem o intelekcie jest bardzo dobrym przykładem tego, o czym piszę: zwierzęca natura broni się przed kulturą kpiną i ucieczką w stado. Zamiast zmierzyć się z pytaniem, czy człowiek ma prawo i obowiązek cywilizować emocje oraz przekraczać śmierć, pojawia się odruch: spłycić, wyśmiać, sprymitywizować. To naturalne - ciągle jesteśmy bardziej zwięrzętami niż ludźmi.

Zofia

Zofia

02.12.2025 08:15

Trudny temat pan podjął ale coś w nim jest. Wiedziałam, że intelekt to rozum i wiedza. I kiedy widzę obecnie rządzących ,wiem, że to ludzie , którzy gonią "intelekt" ale on dla nich jest nieuchwytny. 

Grzegorz GPS Świderski
Nazwa bloga:
Pupilla Libertatis
Zawód:
Informatyk
Miasto:
Warszawa

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 337
Liczba wyświetleń: 685,555
Liczba komentarzy: 5,375

Ostatnie wpisy blogera

  • System KSeF na babski rozum!
  • System KSeF na chłopski rozum!
  • Zsowietyzowanie Polaków

Moje ostatnie komentarze

  • KSeF to jest czysto polski problem. Tylko Polska oddała obsługę bramki bezpieczeństwa obcemu podmiotowi, tylko Polska dała na tacy całą swoją gospodarkę obcym wywiadom, nigdzie indziej na świecie…
  • A potrzeba? To nie jest zrozumiałe?
  • To proste: nie głosować na tych, którzy tę inwigilację wprowadzili, czyli PiS i KO.

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Przekop nie dla żeglarzy!
  • Wojna dla opornych. W punktach
  • Komentarze na naszych blogach

Ostatnio komentowane

  • spike, tak na babski rozum, która baba bierze w sklepie Fakturę Vat?Jak jej nie bierze, to co ją to obchodzi?
  • sake2020, Suwerenność to nie tylko suwerenność cyfrowa.Oddaliśmy ją już przy wstępowaniu do UE  w wielkiej euforii na przekonywanie Polaków o rzekomym deszczu pieniędzy który na Polskę spadnie i  …
  • Grzegorz GPS Świderski, KSeF to jest czysto polski problem. Tylko Polska oddała obsługę bramki bezpieczeństwa obcemu podmiotowi, tylko Polska dała na tacy całą swoją gospodarkę obcym wywiadom, nigdzie indziej na świecie…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności