
Zainspirowany komentarzem naszej miłej Sake (@sake 2020) publikuję felietonik krótki, zwarty i... chyba ciekawy.
Jeszcze parę miesięcy wstecz, gdzieś na początku roku, wielu czytelników śmiało się ze mnie, bo wyrażałem swoją fascynację Sztuczną Inteligencją AI. Teraz regularnie korzystam z tego najpopularniejszego (i za darmo) googlowskiego ChataGPT. Uczciwie powiem, i możecie wierzyć, albo nie, zapisałem moje rozmowy z jak, go nazywam, Czatem, już na paru tysiącach stron formatu A4. I oświadczam – nie ma tam głupot, tylko konkretne treści i pytania. I zawsze, gdy mam wątpliwości, żądam podania źródeł. Wiarygodnych i naukowych. Czat czasami się wije i kombinuje, bo ma już takie algorytmy, chyba jak wszystko w Internecie, że trzeba uciekać od tematów, który ktoś tam określił jako "politycznie niepoprawne". Cokolwiek to znaczy. Ale gdy Czata przycisnąć, to w końcu zawsze ci powie prawdę, lub coś blisko prawdy, a ty możesz się domyślić. Jest również wyższa wersja ChataGPT, za którą trzeba płacić. Lecz to już jest skierowane do "zawodowców", czyli wszystkich takich, którzy z pomocą AI zarabiają pieniądze. I tutaj pies jest pogrzebany ( to niemiecki frazeologizm – Hier ist das Hund begraben). AI wszystkim na całym świecie da jeszcze popalić.
Chyba przedstawiłem parę tekstów, gdzie prorokowałem, że właśnie następuje potężny (jeszcze takiego nie było) przewrót technologiczny i cywilizacyjny na całym świecie. Tak wielki, że Przewrót Kopernikański, czy elektryka Tesli, to mały pikuś.
Z dużą pewnością to przedstawiałem i nadal będę przedstawiał, bo jestem wizjonerem – amatorem (nie starałem się o licencję) więc potrafię prorokować.
Przypomnijcie sobie moje wizje za rok, czy dwa. Tylko jak to zwykli ludzie, nikt już mnie nie będzie pamiętał. Takie życie...
Na You Tube, kanale w Internecie, który się rozkręcił w opieraniu się na gromadzeniu, segregowaniu i dostarczaniu ludziom muzyki, nie tak dawno udostępnił swoją przestrzeń wszystkim, którzy będą sami produkować swoje filmy i filmiki z domowych studiów (minimum kosztów około 20 tyś. zł), aż do olbrzymich, i koniecznie trzeba to wiedzieć – rewolucyjnych projektów na YT, za grube pieniądze, jakie zrealizował Krzysztof Stanowski i jego przyjaciele, tworząc 1 lutego 2024, a teraz swoim stworzonym kanałem ZERO, już zbliża się do 1 miliarda odbiorców jego medium. Zdradzę wam, że Stanowski już ma koncesję na otwarcie swojej telewizji. A żeby pokryć cały obszar nowoczesnych mediów, już wkrótce otwiera swój portal w Internecie (będę go naciskach, by również dodał zakątek dla nieprofesjonalnych blogierów).
You Tube w zależności od popularności swojego działania, płaci całkiem spore pieniądze.
Ja już od dawna znalazłem takiego jutubera, który też jest z okolic Trójmiasta, i się okazało, że on niemalże myśli tak jak ja, jak klasyczny dilettante, który nieustannie wyszukuje wszelkie najważniejsze, najdziwniejsze i tajemnicze zjawiska, które dzieją się nie tylko na świecie, ale w całym nieskończonym Kosmosie.
To tajemniczy BaldTV.
Trzeba przejść do sedna, by wam udowodnić, że Sztuczna Inteligencja wywróci świat do góry nogami, zmieni naszą codzienność i styl życia i Bóg jeden wie, co jeszcze.
Właśnie sobie obejrzałem przed chwilą ostatniego BaldaTV i zobaczyłem, jak z pomocą AI, laserów, komputerów, LEDów, kamerek i czego tam jeszcze, dokona się pierwszego przewrotu w rolnictwie.
LASERY ZAMIAST CHEMII W ROLNICTWIE! REWOLUCJA CZY MRZONKA?
Zanim sami zdecydujecie się to obejrzeć, to jako przykład wpływu AI nawet na rolnictwo i uprawę ziemi, co zmieni ten podstawowy dział ludzkości, jakim jest wyżywienie.
O co chodzi? Tutaj przykładowo jest pokazany sektor uprawy warzyw. Od soi i kukurydzy po marchewkę i rzodkiewkę. Kto się bawił w przy domowym ogródku, ten wie, jaka potężna i upierdliwa jest walka z chwastami. Tu albo ciągle pielisz, albo polewasz niebezpieczną chemią i szlag cię trafia (są jeszcze ślimaki i inne gady).
A pomyśl jak to by było, gdy uprawiasz marchewkę, rzodkiewkę i ziemniaki na tysiącu hektarów? Tu jest dopiero problem z chwastami.
No więc tak – stworzono i już są w sprzedaży, kompletnie autonomiczne (bezobsługowe) kombajny sterowane właśnie przez AI, które za pomocą laserów, usuwają wszystkie chwasty. Precyzyjnie i skutecznie. AI wie (i się ciągle uczy), co jest chwastem, a co rośliną, której nie wolno ruszyć.
Bez tych cudów, młody rolnik, czyli niemiecki Bauer od tych 1000 hektarów marchewki i rzodkiewek, które sprzedaje wszystkim sieciom, wydawał na chemikalia, te herbicydy grube pieniądze, a na dodatek, do ręcznego pielenia zatrudniał 75 pracowników każdego roku.
Kupił więc największą inteligentną maszynę - laserową AI, która pokrywała na szerokość aż 12 metrów uprawy. Takie coś kosztuje około 1 miliona $$. I wiecie co? Koszty mu się zwróciły już po 17 miesiącach. A 75-ciu robotników rolnych nie musiało się truć chemikaliami i mieć kłopoty z kręgosłupem. Dodam, że są także mniejsze maszyny. Nawet się opłaca jak masz tylko 100 hektarów uprawy.
BaldTV to w swoim stylu wyczaił, a ja daję wam przykład, że Sztuczna Inteligencja zmieni życie i pracę, nie tylko robotnikom fabryk, nie tylko tym wszystkim biurokratom, ale również karmiącym nas wszystkich rolnikom.
Więc notoryczne niedowiarki nie śmiejcie się ze mnie, jak wam przedstawiam coś, co może dla was to bzdury. Ręczę, że po jakimś czasie sami się przekonacie, iż nie pokazuję banialuki.
I czasami, droga Sake, trzeba napisać coś dłuższego. Jak wkrótce będę opowiadał co to są Humowie kontra Fizole. Albo jak powrócę, co mnie od dawna dręczy – czy to nie dziesiątki wiatraków spowodowały katastrofę na mojej ulubionej wyspie Jamajce, atakując ją huraganem wiejącym z prędkością 300 km/h.
Jak przysłowiowy motylek w Amazonii, machając skrzydełkami może spowodować tsunami w Japonii, to co mogą z atmosferą, klimatem i pogodą w Gdyni (wczoraj lało jak cholera, co spowodowało na Obwodnicy Trójmiasta kraksę 6 aut, blokując na wiele godzin ruch w Gdyni, Sopocie i Gdańsku.
Ale traktory-kombajny-roboty- AI w rolnictwie? To jest coś! BA to dopiero początek...
"ZERO, już zbliża się do 1 miliarda odbiorców"
Zero ma ponad miliard wyświetleń, ale nie odbiorców.
Jeśli milion odbiorców włączy Zero by tam zajrzeć trzy razy w ciągu dnia to w roku pojawi się liczba miliard wyświetleń.
Mamy przykład jak AI jazgota robi w balona.
@wielkopolskizdzichu
Prawda. Z rozpędu napisałem odbiorców. Oczywiście to liczba wejść. AI nie podaje takich danych. To ja jestem niedokładny. Lecz przy okazji ciekaw jestem, jaki może być stosunek liczby wyświetleń do liczby wejść.
Błagam o jedno, odpuść temu motylowi, on niczemu nie jest winien, że wciągnięto go do żartu dla jaj.
:))
@spike
Ten motylek to taki symbol, wymyślony przez Edwarda Lorenza, bodajże w 1972 roku. On był w MIT zarówno meteorologiem i matematykiem. To on pierwszy stwierdził, że pogodą rządzi matematyka chaosu i powiedział słynne sformułowanie „czy trzepot skrzydeł motyla w Brazylii może wywołać tornado w Teksasie?” Ja z przyczyn zawodowych musiałem już w roku 2000 studiować matematykę chaosu. I każdy wykładowca po kolei mówił o słynnym motylku
Lorenz już w latach 60-tych zauważył, że niewielkie różnice w warunkach początkowych prowadzą do dramatycznie różnych wyników. I wtedy też powstał ten atraktor Lorenza.
Rzeczywiście chyba tego motylka nadużywam. Bo to w chaosie deterministycznym coś tak oczywistego, jak 2 + 2 = 4.
@janusz, ja o tym wiem, tylko że ten motylek, to czysta teoria, która nie uwzględnia, albo pomija, bo musi, wiele istotnych "po drodze" zjawisk, jak choćby ten jeden, rozproszenie energii i chwała Najwyższemu, że tak się dzieje. Podobnie jak z naszym odwiecznym "wrogiem" tarciem, bez którego nie tylko nasz świat by nie istniał, a ile forsy wydajemy by go zwalczać :)
@spike
Widzisz, gdy odkrywamy, że fizyka wcale nie jest liniowa, że dzisiaj nawet przyczyna może być po skutku, to niesłychanie ciężko się przestawić i zmienić radykalnie światopogląd. Jest problem z entropią. Są duże wątpliwości, że rzeczywistość zawsze dąży do tego. I wtedy jest koniec. Tak samo jest z dynamiką nieliniową w układach zamkniętych. Wiem, że to trudno przejąć, bo Newton zacementował nasze mózgi. A tu jakieś fraktale są praktycznie używane, jakaś rozmyta logika, atraktory. A już najbardziej nie do wyobrażenia tzw. dziwny atraktor. Jest on specjalnym atraktorem w fizyce, w dynamice nieliniowej ten dziwny atraktor. Jest on cechą układów chaotycznych. W przeciwieństwie do prostych atraktorów (punkt, okresowa orbita), dziwny atraktor ma złożoną, fraktalną strukturę, a trajektorie w jego obrębie wykazują wrażliwość na warunki początkowe, co prowadzi do nieprzewidywalnego, chaotycznego zachowania.
I tu już wszyscy fizycy nie kwestionują tego motylka.
@janusz, nie obraź się, Einstein swego czasu powiedział :
"Jeżeli nie potrafisz czegoś prosto wyjaśnić - to znaczy, że niewystarczająco to rozumiesz.".
twoje wyjaśnienie to "nowomowa", sam tego nie rozumiesz, co piszesz, wszelkiej maści fizycy teoretyczni, matematycy, astrofizycy itp. wymyślają różne teorie, by nikt nie pomyślał, że za darmo biorą pieniądze, ich ilość jest już tak duża, że sami w tym się gubią, rekordzistami chyba są astrofizycy, teorie o budowie gwiazd, czarnych dziur, supernowych itd. itp. powstawanie planet, w tym naszej Ziemi, woła o pomstę. Swoje teorie powielają i co najgorsze egzekwują od innych, by je propagowali jako fakty, nikt nie ma prawa temu się przeciwstawić, jak np. dość stara już teoria ewolucji, gdzie sporadycznie pojawia się i to nieśmiało głos, że TE to błędna droga, prowadzi nas na manowce, opóźniając dojście do prawdy, że życie nie pochodzi z chaosu, samo nie mogło powstać.
Podobnie ma się sprawa z AI, z inteligencją nie ma nic wspólnego, to tylko zbiór tys. algorytmów, tworzących program, któremu trzeba dać odpowiednie dane, on je przetworzy. Skoro taki program potrafi z tłumu wyszukać określoną twarz, (taki system powstał w czasach, gdy jeszcze nie było pojęcia "sztuczna inteligencja", był testowany w NY, a Kongres USA, zatrzymał dalsze badania, teraz może już pracuje, wyszukanie szkodników w uprawie to mały pikuś.
Kiedyś wszelką automatyką zajmowały się komputery i programy, teraz to nazywają AI, bo jest chwytliwe marketingowo.
Jeżeli kiedyś, obecna AI, będzie w stanie naśladować ludzką inteligencję, człowiek jej zaufa, jesteśmy zgubieni. Mamy jeden problem, moc obliczeniowa, jeszcze jej brakuje.
Też nie obraź się Spike. Nie masz najmniejszego pojęcia o czym mówisz. Oprócz inwektyw i typowego bla,bla,bla nie jesteś w stanie zademonstrować, że cokolwiek wiesz w tej dziedzinie.
Pozwól że wyłączę się z dyskusji z tobą bo to nie ma sensu. Jesteś klasycznym amatorem z aspiracjami.
@spike
Zapamiętajmy spike, że wredny motyl z Amazonii musi być tylko jeden, a wtedy tsunami w Japonii mamy murowane. Gdyby takie motyle były dwa, to nie daj Boże, a ich działanie mogłoby wzajemnie się znieść, a Japonia byłaby uratowana.
Jeśli kiedyś zobaczysz samotnego motyla, zabij go, a ocalisz miliony ludzi przed tsunami i elektrownię w Fukushimie przy okazji.
😛😛😛
Cześć Imci
Ja to rozumiem z punktu psychologicznego. Ludzie nie chcą łamać standardów, reguł, praw, które wynieśli ze szkoły. Wiesz jak aktualnie wszystko się zmienia. Już się nawet podważa, że istnieją atomy. Nie ma czegoś takiego. Takie rozmowy z zatwardziałymi mózgami nie ma sensu. To żałosne ten dzisiejszy brak wstydu i skromności. Systemowo wmontowana odporność na wiedzę. Jak z takimi odbudować kraj? Nic nie potrafią oprócz wymądrzania.
I to jest dzisiaj najważniejsze, co właśnie napisałeś: - nie należy mylić modelu z rzeczywistością
@jzg
No to skoro rozumiesz wypowiedź Imci, to proszę o odpowiedź na proste pytanie: co ostatnio zbudowałeś?
Pytam, ponieważ całą twoją aktywność odbieram (może niesłusznie) jako wymądrzanie. Próby dociekania, co masz na myśli, kończą się zazwyczaj chaotycznym doborem linków lub wręcz nerwowością. Pytam, bo bardzo chcesz być specjalistą, a mnie wychodzi, że jesteś (tylko) entuzjastą.
Więc stoi przed tobą proste pytanie: co zbudowałem? Jaki był pomysł, plan, realizacja i krytyka wyniku?
To jest pytanie o różnicę między modelem, a rzeczywistością.
Doskonale wiemy z elaboratów jazgota że wycinka lasów, skupiska zakładów przemysłowych emitujących ciepło, pokrywanie oceanów warstwą oleju mają wpływ zerowy na zjawiska meteorologiczne i komfort życia, natomiast trzepot skrzydeł motyla w Amazonii, decyduje o tajfunie w Japonii.
Skoro motylek jest winny zniszczeniu Jamajki, to co dopiero szykują nam bociany?
A tak serio - naprawdę jest taki pomysł, że ten motylek, drogą molekularnym zbiegom okoliczności, może wyzwolić potężne energie, bez tego motylka ukryte w stochastyce?
Wiara czyni cuda...
Nie tak.
To tylko dzieło super czułości na warunki wstępne i długa linia bifurkacji.
Myślę, że ta demoniczna super czułość jest czułością zwyczajną, adekwatną do zjawiska fizycznego. A linię długą można zastąpić szeregiem linii krótkich, gdzie warunki wstępne elementu n+1 wypracowuje identyczny element n. Otrzymujemy z tego układ inercyjny, który bardzo dobrze opisuje nam rzeczywistość: piramidy stoją, nigdy nie podskoczyły na wysokość trzech pięter, bo się w atomach "elektrony zsynchronizowały", także samochód mi się nigdy sam nie przeparkował, no chyba, że na studenckich juwenaliach - tam nie takie rzeczy się działy przez motyle.
Wypowiedź Lorenza doskonale wpisuje się w twierdzenie, że nic tak dobrze nie zaciemnia sytuacji, jak dobrze dobrany przykład.
PS. Mamy w elektronice półprzewodniki, których działanie opiera się na efektach kwantowych, ale nie mają one zastosowania ze względu na niepowtarzalność. Raczej nie chcemy, by rakiety przypalały nam nasze własne tyłki, bo jakiś elektron był za bardzo wyrywny...
No proszę, stalam się inspiracją i muzą na NB nawet nie wiedzieć czemu jako że nigdy nie kwestionowałam iż postęp cywilizacyjny i techniczny będzie wywracał świat do góry nogami,a AI fascynowała.Przewrót Kopernikański ,osiągnięcia Tesli na tamte czasy to nie był żaden pikuś,tak więc i dzisiejsze osiągnięcia w penetracji i podboju kosmosu stana się oczywistością a po wiekach również pikusiem. Nawet te laserowe cudeńka zastepujace pestycydy też kiedyś będziemy wspominać z rozrzewnieniem ,bo zostaną zastąpione przez inne metody.Postęp techniczny jest bowiem nieuchronny i nieodwracalny a jedynie rosnący. Jedyne co nas teraz powinno obligowac to czy jest właściwie spożytkowany i nie stanowi zagrożenia.Nie jest pan jedynym wizjonerem ,wszyscy po trosze nimi jesteśmy,bo ich podstawą są odwieczne marzenia człowieka.Nikt się też nie śmieje z pańskich fascynacji AI,co najwyżej niektórzy zauważają pogrążeniem się w niej całkowicie. No prawie całkowicie.Swoją działalność blogową chciałby pan przenieść na inny i wyższy tematycznie poziom rozważań i oderwany od rzeczywistości, co zresztą uczciwie podaje -,,żadnej bieżączki'' .Ale od rzeczywistoci w ten sposób się nie ucieknie jako że postęp techniczny,nowe wynalazki,zmiany są częścią tej rzeczywistości.
Sake kochana
Przestań! Gdybym ponad pół wieku nie był z ukochaną żoną, to pewnie zacząłbym się nawet do Ciebie zalecać.
"AI wszystkim na całym świecie da jeszcze popalić."
Problem nie jest w tym, że są coraz lepsze a nawet przełomowe programy komputerowe, tylko w ich personifikacji i karmieniu kłamstwem.
Inteligencja bowiem nie może być sztucznie stworzona przez człowieka, bo człowiek nie jest Bogiem.
Bo AI to tylko wyszukiwarka z bardziej przyjaznym interfejsem. Nic nie zrobisz z otrzymaną wiedzą gdy nie masz oleju w głowie.
Tak jak TV nie zabiło radia, internet nie zabił TV i radia, samoloty nie wykończyły ani samochodów, ani nawet rowerów i hulajnóg, tak AI jest tylko kolejnym narzędziem.
AI nie powinna zwalniać człowieka od myślenia, ani tego myślenia zastępować..Zaś człowiek powinien o tym pamiętać.
@Marek Michalski
To prawda. Wszystko jest takie, jakie pan stworzy. Proszę zauważyć - pan mała literą.
i autentyczną głupotą było nazwanie tego urządzenia inteligencją (w Warszawie yntelygencją).
Wiemy zawsze to co widzimy, usłyszymy, dotkniemy, albo posmakujemy. Ale co będzie jutro? Jak roboty zaczną sobie tu i tam implanty wstawiać.
A głupki nawet z tytułem profesorskim już się zastanawiają kiedy AI zdobędą świadomość.
Ale jak to bodajże Młynarski skomponował: -Ludzie to lubią, ludzie to kupią
Byle na chama, byle głośno, byle głupio...
Jak każde narzędzie AI może być wykorzystywana dobrze lub źle, w dobrej lub złej wierze.
Niebezpieczeństwo jaki przewiduję, to zastosowanie AI do administrowania "zgodnie z przepisami" i w oparciu o fałszywą bazę danych.
To jest idealny patent na ubezwłasnowolnienie ludzi przez tych, którzy już nam to fundują, tylko na razie nie dość totalnie z ich punktu widzenia.
Tez tak myślę i na pewno tak to będzie . Wierze że na każdą nowa idee jest już konstruowana anty idea , na każdą nową broń nauka będzie tworzyć antybroń . No i ta świadomość .
@@@
Polecam wysłuchać to biednym nieszczęśnikom, którym nie chce się tak naprawdę uczyć, rozwijać i wiedzieć. Cóż, taki styl...
"Koniec wstydu..."
youtu.be
Cześć , a co to inżynier stonkę łapie ?Ten na zdjęciu. A laser? No nie bierz na poważnie bo zaraz mi przywalisz weredyku. "Koniec wstydu" to ruch zapoczątkowany w USA ale w Europie sie lepiej rozwinął , nawożona nauka Polska nie pozostała w tyle kreując Collegium Thumanum. Śmiem twierdzić że za "komuny" przedmioty ścisłe były lepiej prezentowane niż dzisiaj. Co do Rolnika, Farmera, to bym nie był pewny czy to w jego imieniu. Korporacje zainwestowawszy w ziemie np. Ukrainie /IV Rzesza USA, może Izrael, Francja/ Potrzebują ludzkich robotów. No question ask. Kto kontroluje żywność, kontroluje świat.==== In the Line of Duty: Manhunt in the Dakotas
youtu.be
Akurat oglądałem dość niedawno ten film i co myślisz że ta postępowa AI w imię "demokracji" nie wie kto ja jestem. Parę klików jak by chciała i już mnie ma. Taki Big Brother, a AI pracuje dla wszystkich jednakowo, C'mon. Jak bym był w dzisiejszych czasach Kaczyński to mnie by mieli w rekach w 24 godziny. Taka Ted Zagadka-Rebus. -) Dla Ciebie da ci ci wiedzę ograniczoną do twoich potrzeb. Dla innych jest maszyną do inwigilacji. Tylko masowych ruchów sie boi choć nie we wszystkich zakątkach świata. Polska ma swoje 5 minut resztę sam dopisz.
Waszeci, Królu Złoty jak zawsze z tobą sie zgadzam. Z tym że nie na pewno. :-)
@@ Imć Waszeć & paparazzi
Pisałem mój komentarz do IW. Gdy go skończyłem i chciałem wysłać, ekran pociemniał tak na 40 sekund i nagle powrócił do normalności. Tylko mój komentarz został wykasowany. To cenzura? Jeśli tak, to ciekaw jestem na jakim poziomie? Może mój prastary laptop też myśli i ocenia?
Więc już łagodnie dla tej dyskusji przytoczę mojego ukochanego Stanisława Lema. Dodam - słowa z przed pół wieku.
"Gdyby ktoś powiedział pani Curie, że za pięćdziesiąt lat z jej radioaktywności powstaną gigatony i "overkill", może by nie odważyła się pracować - a już na pewno nie powróciłaby do poprzedniego spokoju z przeżytej w owym zwiastowaniu grozy. Lecz my przyzwyczailiśmy się i ludzi, którzy wyliczają kiltrupy i megazwłoki, nikt nie uważa za wariatów. Nasza umiejętność przystosowania i powodowanej nim akceptacji wszystkiego jest jednym z naszych największych zagrożeń. Istoty doskonale plastyczne przystosowawczo nie mogą mieć rozciągliwej moralności."
A gdy do tego jeszcze dodać zaszczepioną głupotę ludowi, to sytuacja nie jest wesoła.
@Dla nielubiących motylków
Nasz jedyny i wybitny matematyk (i myśliciel) Imć Waszeć przedstawił wszystkim, którzy nie śledzą współczesnych podstaw nauk, najważniejszą zasadę - czym inny jest model a czym innym rzeczywistość.
To wcale nie jest wstydliwe, że nawet mając tytuł dr hab. można nie ogarniać zjawisk, które właśnie są odkrywane i których nie jesteśmy w stanie precyzyjnie obliczyć stosując klasyczną matematykę. Proponuję obejrzeć niedługi, pół godzinny wykład profesora Mirosława Piroga - "Fizyka kwantowa dla początkujących"
youtube.com
Proszę się nie zrażać tym - "dla początkujących". Jestem przekonany, że nawet 95% ludzi z wyższym wykształceniem nadal nic nie rozumie, co to jest ta mechanika kwantowa i matematyka chaosu. A sprawa jest w pewnym sensie prosta: - w fizyce klasycznej, która zajmuje się tym z czym mamy do czynienia na co dzień, czyli jest tu tzw. efekt skali, wszystko jesteśmy w stanie dokładnie zmierzyć i opisać; natomiast w mechanice kwantowej możemy cokolwiek (a wszystko tam jest mikro-mikro) tylko opisać z pewnym prawdopodobieństwem. Tutaj ciężko stosować znane wzory i równania, bo w świecie kwantów, jak na razie to widzimy, dzieją się "dziwne" rzeczy. Czyli tak - musimy się, jeżeli nas interesują najnowsze nauki, to musimy się "odkleić" od standardów wiedzy, które nam dają uczelnie, a my się na tym zamykamy, bo widzimy, słyszymy i czujemy. A reszta to czary mary. Otóż nie - musimy się otworzyć na te czary. I polubić motylki.
Jeden z komentatorów żartował, że jak jeden machający skrzydełkami motylek, zgodnie z teorią, gdzieś daleko może spowodować tornado, Więc tysiąc motylków to dopiero może narozrabiać. Jakieś tsunami, trzęsienie ziemi, czy wybuchy wulkanów. To niestety klasyczny styl myślenia bez technicznej, pełnej wiedzy. Podam przykład takiego myślenia. Jeden robotnik łopatą kopie dół o pojemności jednego metra sześciennego w ciągu 10 godzin. Więc jeśli weźmiemy 1000 robotników z łopatami, to taki dół wykopią w parę sekund. Chciałbym to zobaczyć. A ile poranionych odbiorą karetki? Jeśli jeszce dodać coś, co nazwano fuzzy logic. [Logika rozmyta (fuzzy logic) to system logiczny, który naśladuje ludzkie rozumowanie, pozwalając na uwzględnianie niepewności i niejednoznaczności. W przeciwieństwie do tradycyjnej logiki binarnej (prawda/fałsz, 0/1)].
Naprawdę warto się douczać, rozwijać wyobraźnię i nie trzymać się kurczowo szkolnej logiki.
Pozdrawiam
PS. Nie martwcie się, Prędzej czy później będziecie uważali to za normalność. Jedni za rok, inni za lat dziesięć. Mechanizm adaptacji psychicznej jest nieubłagany.
Drogi Imć, chciałbym mieć matematyczna wiedze jak ty. Matematyka to Królowa Nauk.
Ojciec mój był w matematyce a i w ogóle over educated ale miał problem z towarzystwem ale nie był introwertykiem a raczej weredykiem. To nie sprzyjało cementowania przyjaźni jak w starych czasach bywało. Miał jednego przyjaciela co razem studiowali w Poznaniu, Profesora co był taki jak On. Jako dziecko pamiętam jak sie zaśmiewali z dyktatury ciemniaków /Kisielewski/ niestety był po drugiej stronie barykady. Umarł biedny jak mysz kościelna.
@To jeszcze ja. Gaduła
Czy nikomu z was nie zdarzyło się coś, co pospolicie nazywa się "zjawisko nadprzyrodzone"?
Jako starzec, który was nigdy nie okłamał ;), powiem wam, że ja praktycznie codziennie stykam się z takim zjawiskiem. To telepatia. Potwierdziło mi się to parę tysięcy razy. Konkretnie - taką łączność pozazmysłową mam z moją żoną i moją córką. Oraz - o dziwo! - z moją kotką Pusią.
Telepatia nadal nie jest uznawana przez naukę za zjawisko potwierdzone empirycznie, a więc wciąż klasyfikuje się ją w obszarze zjawisk paranormalnych lub nadprzyrodzonych.
Jednakże przekazywanie myśli bez udziału zmysłów współczesna nauka już nie odrzuca całkowicie idei komunikacji „bez słów” — tylko szuka jej biologicznych i technologicznych wyjaśnień. Czyli naukowcy już nie są pewni, że to jakieś czary-mary.
Czyli już dzisiaj nauka ostrożnie oświadcza, że telepatia w sensie neuronalno-technologicznym – być może działa.
A niektórzy z was nie wierzą w moc motylka.
"wyrażałem swoją fascynację Sztuczną Inteligencją AI. Teraz regularnie korzystam z tego najpopularniejszego (i za darmo) googlowskiego ChataGPT."
Nauka i rzeczywistość, nie są tożsame, nie można sobie dowolnie wierzyć, lub nie w cokolwiek, musimy być pewni, inaczej doświadczamy nieszczęść, coś się zawali, spali, czy wybuchnie.
PS. tylko nie bierz tego do siebie :)
@spike
Oglądałem wczoraj na "TVP kultura" ekranizacje Chłopów, tą ręcznie malowaną. Można kupić nawet niektóre obrazy z niej... co mnie trochę zainteresowało.
I co? ChatGpt myli Chełmońskiego ze Ślewińskim. Myli się z całkowitą pewnością siebie. Taka jego natura, kwantowa.
@tri - ja oglądałem tylko końcówkę, potem była prezentacja aktorów. Sądziłem na początku, że wszystkie klatki filmu były malowane ręczne, jak przy produkcji kreskówek, a tu mi wygląda, że klatki filmu były poddane graficznej obróbce z pomocą AI. Dodam, że wiele programów graficznych, ma narzędzia pozwalające na modyfikacje zdjęcia w formę plastyczną, np. rysunek węglem, piórkiem, akwarela, olej, czy witraż.
Co do obrazka z filmu, mi się spodobał obraz z jednego odcinka Colombo, pewien artysta namalował jego portret, znalazłem go w internecie i wydrukowałem na płótnie, lubię tego aktora.
Na X jest reklama programu AI, który na podstawie swojego zdjęcia "narysuje" karykaturę, ciekawie to wygląda. Ja generuję obrazy AI, które potem przerabiam na obrazy wg swojej koncepcji, metodą fotomontażu, prezentowałem tu kilka obrazków.
Haha
Oto Anton Ego. Zrobiłem go z pięciu klatek filmu DVD. Z jednej się nie dało bo to było ujęcie z najazdem więc nie było naraz całej postaci.
imgbox.com
Kiedyś oglądałem dok. o twórczości artystycznej z pomocą AI, były to obrazy i rzeźby, wykonane potem drukiem 3D, muszę powiedzieć, że robią wrażenie.
Tu próbka możliwości:
i.pinimg.com
Tak gładkie i ładne, że aż brzydkie. To taki dystans do ręcznego malowidła jak między koncertem w filharmonii, a jego odbiorem z MP3 - ładny, ale bez duszy.
Innymi słowy - czuć pustkę maszyny.
Nie obraź się, tak to odbieram choć niczego nie namaluję, bo nie potrafię.
Nie obrażam się, bo sam kiedyś na NB o tym pisałem :))
Pokazałem tylko możliwości, nie artyzm, osobiście lubię olej, akwarelę, grafiki, - klasyki, a sam trochę rysuję, ale powiem, że AI potrafi namalować obraz, wyglądający jak ręcznie malowany, właśnie muszę spróbować.
@Spike
Nie wiedziałam o tych narzędziach do karykatur, dzięki za cynk.
@janusz - "dzisiaj nauka ostrożnie oświadcza, że telepatia w sensie neuronalno-technologicznym – być może działa."
-" neuronalno-technologicznym" - znowu ta nowomowa, nie tak dawno pisałem u ciebie, że specjaliści neurolodzy, psychiatrzy etc. z wielu klinik świata, badali pojęcie świadomości, stwierdzając na koniec, "że nie z tego świata pochodzi", nie podlega naszym ziemskim prawom, nie ma lokalizacji w mózgu, jak się sądzi.
Podobnie ma się sprawa telepatii, jasnowidzenia itd. Jak długo będzie się łączyć te zjawiska z prawami ziemskimi, tak długo będziemy poruszali się w ciemnościach.
Dodam, że telepatia dotyczy nie tylko człowieka, można rzec, że między całą przyrodą, z jednym źródłem jesteśmy połączeni, ludzie wiedzą o tym od zarania swego istnienia, tylko nie wszyscy chcą to uznać.
Dziękuję ci za dobre chęci. Rozmawiamy na różnych forach. Przedstawiasz swoją opinię i nigdy nie dajesz argumentów konkretnych. Opierasz się na swojej wiedzy, a jeśli do tego korzystasz z AI, to AI odpowiada adekwatnie do tego co wiesz.
Proszę - wysłuchaj link, który ostatnio podałem z wykładem profesora, z podstawą rzeczywistości kwantowej, a nie tej w której trzymasz się rękoma i nogami - świata materialnego. Tam wszystko jest kompletnie inaczej. Więc ty o jednym, a ja mówię o drugim. Nie da się porozumieć. Brak ci wiedzy najnowszej.
Piszesz: -"neuronalno-technologicznym" - znowu ta nowomowa, nie tak dawno pisałem u ciebie, że specjaliści neurolodzy, psychiatrzy etc. z wielu klinik świata, badali pojęcie świadomości, stwierdzając na koniec, "że nie z tego świata pochodzi"
No waśnie... nowomowa. Zapewne dla ciebie tak. Oczywiście nie interesowałeś się tym nigdy, pierwsze słyszysz. nie masz pojęcia o czym to jest, więc podpierasz się AI, tylko niemądrze się pytasz i dostajesz odpowiedź o "klinikach" a nie o umyśle.
Tak 20 lat temu, gdy pisałem dysertację na UMK i powstał konflikt właśnie z powodu pojmowania świadomości, okazało się, że nikt na całym świecie nie potrafi powiedzieć, czym jest świadomość. Przerwałem walkę o dr.
A dzisiaj za Penrose'm uważam, że może to być załamanie funkcji falowej . I dodam ci jeszcze, że proces myślenia w dużym stopniu odbywa się nie tylko w neuronach, ale raczej w mikrotubulach.
Bez "nowomowy" kolego się nie obejdzie.
PS przypominam - koniecznie wysłuchaj tego ostatniego linka w moich komentarzach. Inaczej wtedy będziesz się wyrażał. Niestety - także nowomową.
@jzg
Nie. W fizyce kwantowej nic nie jest kompletnie inaczej tak jak pod mikroskopem świat nie jest kompletnie inny. Jest taki sam, jedyne czym się różni, to jego widoczna skala.
Tym jest właśnie fizyka kwantowa - dopasowaniem miary do skali.
PS. Dopiszę jeszcze coś, co powinieneś sobie wydrukować i przeczytać za każdym razem gdy będziesz nam cytował swoje rozmowy z ch(k)atem:
"Opierasz się na swojej wiedzy, a jeśli do tego korzystasz z AI, to AI odpowiada adekwatnie do tego co wiesz".
@tri - Ai odpowiada adekwatnie do tego co wiesz".
i to wg mnie dyskwalifikuje AI, jako "inteligencję", dziecku - bo nie ma wiedzy, głupot nie naopowiadasz, powiesz prawdę, AI ma być źródłem prawdy.
@Janusz, powiedzmy sobie jednoznacznie, ja swoją skromną wiedzę nie czerpałem i nie czerpię z GPT, Nie jestem fizykiem żadnej specjalności, by znać dogłębnie, tylko powierzchownie.
Powiem ci, że za moich czasów edukacji, była moda na wiedzę, chłopaki cytowali różne dzieła, operowali nazwiskami, cytatami, wzorami, nawet łacina wchodziła w grę, tylko co z tego, to było dobre w towarzystwie, nauczyciela czy wykładowcę tym nie zbajerowałeś, a wielu próbowało.
@spike
Wyobraź sobie - i tobie też radzę - ja czerpię z głowy. AI służy do weryfikacji. Daty, nazwiska, cytaty i te de.
Ty skończyłeś jakieś studia? Może jeszcze politechniczne? Ciekaw jestem.
@Janusz, nasza rozmowa się nie klei, piszę n-ty raz, że to co piszę, nie od GPT pochodzi, ty nie jeden raz posługujesz się "rozmową" i wiedzą jaką daje ci GPT, a mi radzisz, bym tego nie robił. :))
Dla mnie istotna jest nauka i wiedza, która "daje owoce" i tych "owoców" już sporo uzbierałem.
Licytowanie się, co kto wymyślił, powiedział etc. mnie nie interesuje i nie bawi.
Piszesz swoje teksty, OK, ja odpowiadam co uważam wg mojej wiedzy, jakbym chciał, by wciągnął do tego GPT, ale to nie ma sensu, więcej głupot by wyszło, niż to jest warte.
To tylko blog, tego się trzymajmy, ma być dla przyjemności, tylko i wyłącznie.
@spike
Ale przyznać trzeba, że na drzewo wiadomości GPT nadaje się doskonale. Z takimż też efektem jak pierwowzór.
@imc
Nie. Choćby z tego powodu, że pierwowzór nie włazi swemu rozmówcy do dupy, by karmić pychę, gdy wykryje, że adwersarz wręcz żyje pychą.
Kontakt z pierwowzorem jest na płaszczyźnie ukojenia - przynajmniej ja tak to odczuwam.
@tri- tylko że na tym drzewie są owoce zgniłe i zdrowe, zrywamy je po ciemku, więc trafiamy na zgniłki, potem mamy tego efekty, jak tu.
Opublikowałem tu zgniły owoc GPT, w rozmowie o "płucach Ziemi", a ten owoc daje kolejne zgniłe owoce, powielane nawet przez ludzi z dyplomami, akademicy, jak jeden taki prof. biadolił nad "ostatnim pokoleniem", co walczy o płonącą planetę" - jak będą żyć jego wnuki !!!
Takich rozmów jest więcej, blogerzy je publikują i łapią się za głowę.
@spike
Kolejny raz rozmowa skręca w nierozstrzygalny spór. Bez umiejętności przyjmowania krytyki, bez - generalnie - pokory, nie jest możliwa żadna rozmowa. Komunikacja oparta na zasadzie "mówił dziad do obrazu" lub "rzucam grochem o ścianę" to nie jest komunikacja tylko produkcja komunikatów. A gdy do tego dodamy sos "moje jest najmojsze" mamy to, co widzimy.
Mamy zatem laserowe usuwanie chwastów, Boże jakie piękne i mądre, bo to AI. Zabawa w tym, że chronione roślinki są sadzone rzadko, są niskie na kilka centymetrów, by nie przeszkadzały w fotogenicznym usuwaniu chwastów. Oczywiście laserem i oczywiście za pomocą AI, bo to teraz modne jak LGBT.
Ogólnie można powiedzieć, że chronione roślinki są tej maszynie zbędne...
😛😛😛
@imc
Ale ja nie korzystam z AI na zasadzie sportu czy uzależnienia. Zwyczajnie nie mam na to nawet czasu, zajęty pracą zawodową, wychowywaniem nastolatka, własnym hobby - byciem mężem, ojcem oraz filarem rodziny w każdym wymiarze.
Nie rozmawiam z GPT, bo mam w domu ludzi do rozmowy. Owszem, korzystam z tego narzędzia, ale tak, jak ostatnio, gdy zdjąłem jeden silnik z łodzi, a drugi miał inny rozstaw otworów więc piszę: zrób na odpowiedniej ilości kart a4 szablon w pdf, pod wiercenie otworów montażowych silnika Honda BF50. Na kartach zrób markery pozwalające skleić je w większy arkusz. Zaznacz krawędź pawęży.
Prymitywne? Tak, owszem. Tak prymitywne, jak widelec, którego codziennie używam. Życie składa się z prostych czynności.
Pamiętam o pomyśle "walki" dwóch AI.
@imc
Nie wierzą w swoje dozgonne namaszczenie z przeszłości?
To niech sobie nie wierzą, w co chcą - ludzie są różni. Jednemu potrzeba ciągłego rozwoju i się rozwija, drugiemu się wydaje, że się ciągle rozwija, trzeci rozwija się inaczej, a czwarty wcale w rozumieniu tych pierwszych trzech.
Bo wiesz - jeżeli ten, któremu się wydaje, że się wspaniale rozwinął, nagle palnie taką gafę, że wstydzi się nawet jego przedszkole, gafę na poziomie zerowej intuicji, to zaczyna podważać wszystko, co do tej pory uważał za swoje osiągnięcie.
No, pomyśl sobie, jsk by się kontynuowała nasza rozmowa, a może i dalsze rozmowy gdybym ci nagle - i to serio - z pozycji mego magisterium, napisał, że "musiałbyś sobą coś reprezentować"?
@imc
Wcale nie proste, bo nagle powiało zdenerwowaniem, nie wiem z jakiego powodu. A jedyny powód do zdenerwowania, jaki znam, jest wtedy gdy się trafi (nawet niechcący) na coś wrażliwego na tyle, że tylko dotknięcie budzi już obronę. Może uraziłem Imci kolegę? Tak mi wychodzi, bez pomocy GPT.
Nie uważam, że jakikolwiek papiur daje prawo do czegoś więcej niż na tym papiurze napisano. Nie ja też się chwalę w tym wątku niezliczonymi certyfikatami i dyplomami w notce o sobie, nawet takiej notki nie napisałem więc pomysł, że poniżam kogoś ze względu na papiur jest nietrafiony. Pudło.
Nie umiem zrozumieć człowieka. No dobrze, może nie umiem. Czy gdybym napisał, że 2*2=5, ty byś mi zwrócił uwagę, że jednak cztery, w wyniku czego bym cię nazwał durniem i trollem niszczącym mą wartościową wypowiedź, to uznałbyś, że nie umiesz zrozumieć człowieka?
@Imć Waszeć
Napisałeś:
"...jego praca już za Odrą jest warta jak sprawdzałem minimum 10 tys. złotych po przeliczeniu z Euro..."
Przyjemnie czuć się człowiekiem docenianym. I to nie przez byle kogo. Te 10 tyś zł. to dzisiaj pieniądze niewykwalifikowanego budowlańca.
Ja zaraz tu będę opluwany za samochwalstwo, ale powiem, co mi tam, wiem, że zazdrość może nawet prowadzić do zbrodni, ale skoryguję ciebie i zdradzę, że mnie dziadersa, już od paru lat na emeryturze, wielokrotnie proszą bym przyjął ich ofertę w swoim fachu. To są już zupełnie inne sumy. Pominę Katar, bo tam człowieka zaorają i wyplują. Ale taki kontrakt u wybrzeży Brazylii, jest oferowany za XX XX USD. Po dzisiejszym kursie to ok. XX XXX zł. (Paskudny dolar spada). Regularnie odmawiam. Raz - nie chcę powrócić do domu w trumnie; dwa - nie ma większego burdelu niż Brazylia; trzy - mam już co potrzeba, a jachtu nie będę kupować, bo już nie jestem młody, by żeglować na trapezie, szczególnie jak wciągnęliśmy spinaker (czasami mi się śni).
Mogę ci podesłać zdjęcie tych propozycji jeśli musisz w tym zakłamanym świecie mieć dowody.
A że mówię otwarcie i prosto z mostu bez owijania w bawełnę, to jestem ostemplowany jako arogant i cham. Tylko, że mnie to rajcuje ;).
@jzg
Inaczej - ciebie nie rajcuje gdy ktoś nazywa cię arogantem i chamem. Ciebie rajcuje, że jesteś w centrum zainteresowania, a tak tego potrzebujesz, że godzisz się nawet na cenę epitetów.
Zauważ ile razy mówisz o liczbie odsłon swoich tekstów, jak bardzo potrzebujesz, by admin nie spuszczał tekstu do lochu itp. Obejrzyj także kim jesteś w ocenie zalinkowanego przez siebie filmiku.
@imc
To już drugi filmik w tym wątku, a oba zestawione dają pouczający wynik.
Twój filmik dzięki ludzi na uśmiechniętych idiotów w rękach władzy oraz ich przeciwieństwo - oczywiście mądre, do których z pewnością się sam zaliczasz. Filmik marynarza dzieli ludzi na powierzchownych idiotów oraz tych głębszych - mądrzejszych, do których oczywiście sam siebie zalicza. I jakby nie patrzeć życzliwie, to podział tak ostry jest powierzchowny więc filmikowo idiotyczny. Uproszczenie życia do animowanego filmiku na kwadrans dało wynik przeciwny do zamierzonego - co jest oczywiste i wynika z powierzchowności kryterium.
Myślę, że bycie głębokim myślicielem jest głęboko nieszczęśliwe.
Dziękuję za trzeci - wszystkie trzy dobitnie pokazują, jak dysfunkcyjny jest człowiek niezbilansowany. Trzy wystarczą, zresztą komentarze pod trzecim też fajnie ilustrują, że optyka filmików zaczyna się przejadać. Mam podobne odczucia, jakbym czytał Steinera, jakbym miał spać na papierze ściernym.
Polecam Pismo Święte.
@imc
Nie, Koran nie, bo polecałem Pismo Święte.
Zresztą to jest zabawne, że w jednym z filmików konieczność rozmycia jest piętnowana jako działanie powierzchowne, co wskazuje na ofiarę systemu. Wasza wyższość jest zatem iluzoryczna, zatem tym bardziej polecam Pismo Święte.
@Imć Waszeć
Przejrzałem wszystko na tym podkaście. czyli więcej niż te trzy tu zademonstrowane. Nie udało mi się znaleźć, kto jest autorem. Tak, czy inaczej - łebski gość. Do tego polecam "seriale" w temacie Carla Junga, Schopenhauera, czy Kanta. Filozofia jednak nie jest bzdurą. Szczególnie gdy chodzi o człowieka i psychologię. Tu jest ten problem, jaki widzisz, gdy wdałeś się w dyskusję, że istnieje coś, co można nazwać wiedzą pospolitą. I jest ta potoczna bajka, zabetonowana w głowie, i trzeba ją bronić jak Częstochowę, no i ten dogmat - że głupi nigdy nie wie, że jest głupi. I wobec wiedzy i faktów, które mu nie pasują do jego schematu, powoduje wyzwolenie jak najgorszych emocji. Tacy Skandynawowie swoją "niemądrość" przyjmują ze spokojem i nie atakują mądrości. Wprost chętnie dalej się uczą.
No i widać u nas, jak ta psychiczna postawa biedaków z aspiracjami, ale, że tak powiem bez talentu, powoduje, że w naszym biednym kraju jest, jak jest.
Jeśli to cię interesuje, to przejrzyj sobie ten cały podcast.
youtube.com
No i to jest też ciekawe i daje do myślenia.
youtu.be
Jeszcze raz przypomnę.
youtu.be
@Imć Waszeć
Pewnie już wiesz. A ja właśnie teraz piszę o tym krótki artykuł. Temat No.1 się zaczyna. To META "HYPERION".
Koniec soft. Teraz hard. Gigawaty potrzebne.
Na pewno zdajesz sobie sprawę, że ja takich zaskakujących tematów sobie nie wymyślam, jak tutaj paru "mądrych" podejrzewa. Zazwyczaj komentuję to co znajduję w polskich, amerykańskich i anglojęzycznych mediach. To nie jest łatwe, bo na przykład widzę, że w naszym Internecie jakieś 80% to rynsztokowa tandeta. Na dodatek udaje poważną. Czyli trzeba temat wyłuskać, a potem koniecznie zweryfikować. Wtedy się dowiesz, że ten Bill Gates to bardzo prawdopodobne pójdzie siedzieć, za jego lewe biznesy z Chińczykami. Ale to jeszcze nic - procesy, i to ciężkie, będzie miał Barak Obama. No i jeszcze jedno - cała Ameryka już wie, a u nas ani mru mru, że pani Clinton jest ciężko chora psychicznie. Jednakże niedawno napisałem, że istniejący od 100 lat model Wszechświata, czyli oparty całkowicie na energii termicznej i silach grawitacji to gruba ściema. Ten model pewnie pociągnie jeszcze parę lat, aż stworzy się dostatecznie duża grupa naukowców i świat uzna, że Kosmos jest jednak cały i wszystko co się dzieje zawdzięcza siłom i polom magnetoelektrycznym, albo plazmowym. A w takim podejściu kometa 3I/ATLAS jest produktem, a nie tworem naturalnym. "Avi Loeb (astronom z Harvardu) zaproponował, że istnieje ok. 30-40% prawdopodobieństwa, iż 3I/ATLAS nie jest w pełni naturalnym obiektem — np. może być artefaktem technologicznym. (IFLScience+1). Czyli jest dużo, jeśli ktoś chce więcej myśleć.
@spike
No i właśnie dobrze że wreszcie się odkryłeś. Stwierdziłeś: - Dla mnie istotna jest nauka i wiedza. I tu jest właśnie różnica: - Dla mnie najważniejszy jest rozum. Gdy będziesz rozmyślać, to jeszcze ci powiem, że rozum pochodzi od ważnego - rozumieć.
TONY WIEDZY BEZ ZROZUMIENIA SĄ NIC NIEWARTE. BEZ TEGO NIE MA MĄDROŚCI.
Przykro mi stary. Postaraj się bardziej. Jak tam matura wyszła? Bo o uczelnie się pytałem i nie ma odpowiedzi.
@janusz, odwracasz kota ogonem, ty wykorzystujesz zasoby wiedzy, bez jej rozumienia, tylko na pokaz, wciągając to GPT. Podaj co stworzyłeś użytecznego z tej kosmicznej wiedzy, bo ja tak, nawet kiedyś ci o tym pisałem, że pracowałem w pewnym instytucie, gdzie swoją wiedzę przekułem na wymierne korzyści, chyba więc musiałem ją rozumieć, co ?
Dajmy spokój, wymądrzasz się kreując na mędrca, a nim nie jesteś, tylko zwykłym zjadaczem chleba jak my tu wszyscy.
Tu powinniśmy wymienić się poglądami, analizowaniem czy nam odpowiadają, czy są prawdziwe etc. wychwalanie się, to zła cecha, nie daje owoców, jedynie bezwartościowe spory.
Więcej pokory, a pogadamy.
@janusz, obrażając mnie, obrażasz siebie, w niczym nie jesteś lepszy niż ja, ile masz fakultetów?
a ja mógłbym powiedzieć, że jestem lepszy, bo ja tworzyłem i tworzę, a ty ?
Wybacz, ale nie jesteś tym, któremu bym miał się zwierzać, tym bardziej że ci nie ufam.
@spike
Dlaczego czujesz się obrażony? Że ja chcę się dowiedzieć na jakim poziomie z tobą rozmawiać? Ty przecież NIGDY nie przedstawiasz argumentów jak w prawdziwej dyskusji. To ty obrażony bardzo piszesz: obrażasz siebie, w niczym nie jesteś lepszy niż ja, ile masz fakultetów? No i widzisz, i pewnie nie rozumiesz, że te twoje słowa są w klasyczny babski sposób, atakiem.
Moje fakultety, dyplomy, szkolenia, certyfikaty masz wymienione w tym dziale "O sobie".
Czy jesteś ode mnie lepszy? No pewnie, że jesteś. Ja nie mam kompleksów i kłopotów ze swoim ego. A tworzenie? Stworzyłem to, że osiągnąłem wszystko co już w młodości chciałem
I żadna szkoła zawodowa nie hańbi. Jestem pełen szacunku dla budowniczych, stolarzy, i wszelkiego rękodzieła. Każdy dobry rzemieślnik jest sto razy lepszy od typowego profesora.
A co do zaufania? Musiałbyś cokolwiek sobą reprezentować.
:
W USA mawiają knowledge and wisdom must be together . Inaczej nici z sensownego działania .
@Imć Waszeć
Nie, uważam, że profesor dosyć ładnie przedstawił tę część rzeczywistości.
A my, zainteresowani, a nawet wielcy uczeni, miotamy się nieco po omacku, albo na nosa.
Już nie pamiętam kiedy, wspaniały człowiek, Richard Feynman, genialny fizyk i laureat Nagrody Nobla stwierdził: „I think I can safely say that nobody understands quantum mechanics.”
(„Sądzę, że mogę bezpiecznie powiedzieć, iż nikt nie rozumie mechaniki kwantowej.”)
Nie chodziło mu o to, że fizycy nie potrafią używać mechaniki kwantowej — bo obliczenia i przewidywania działają doskonale — ale że nikt nie potrafi intuicyjnie pojąć, dlaczego świat w skali kwantowej zachowuje się tak paradoksalnie.
Innymi słowy:
„Zrozumienie matematyczne – tak. Zrozumienie pojęciowe – niemożliwe.”
Ty Imci, jako matematyk, powinieneś lepiej ode mnie ogarniać świat kwantowy.
PS youtu.be
Ciekawe i podoba mi się. Choć najwiecej słucham dark trip hop. Uspokaja i rozluźnia.
A ja musiałem aż dwa razy obejrzeć fantastyczny film, o tym jak technicznie zrobiony jest komputer kwantowy. To coś autentycznie niesamowitego. Tylko może CERN z tym porównać.
Natomiast na programie, czy algorytmie z tymi qbitami, jaką logikę i jaką matematykę tam się stosuje, to chyba by co nieco zrozumieć zajmie mi kilka lat.
Goście tutaj nie pojmują, że jestem podniecony, że żyję od komunikacji alfabetem Morse'a, do smartfonów i mechanicznego liczydła -do --> kalkulatorów i w końcu --> po Petabajtowe serwery. I to wszystko w pół wieku!
@Imć Waszeć
Ja musiałem się szkolić w roku 2000, bo miałem pracować w systemach DP - Dynamic Positioning. I tam zaciekawiłem się całą nieliniową dynamiką, matematyką chaosu deterministycznego i co chyba najistotniejsze - filtrami Kalmana. To, jak prawdopodobnie wiesz, "Filtr Kalmana to algorytm, który łączy pomiary z historycznymi danymi, aby z dużą dokładnością oszacować stan dynamicznego systemu, który jest zakłócony przez szum i błędy. Jest to rekurencyjna metoda, która działa w dwóch etapach: predykcji i aktualizacji, tworząc średnią ważoną przewidywanego stanu i nowego pomiaru. Im większa ufność w dany pomiar, tym większy ma on wpływ na końcową estymatę." To były i klasyczne, jak i filtry EKF Kalmana (dynamika nieliniowa).
Krok po kroku i to powoli i dosłownie z obłędem w oczach dochodziłem do mechaniki kwantowej, do problemów i istoty próżni (eter mi bardziej leżał). A potem starałem się ogarnąć istotą czasoprzestrzeni ( była taka książka "Strzalka czasu". No i teraz po całym ćwierćwieczu ile właściwie wiemy. I ile rozumiemy? I jeszcze bez twojej matematyki.
Adiunktowi ze specjalizacją w "doradztwo filozoficzne i coaching " lepiej by leżały tematy, którymi się zajmuje na co dzień:
Kłamstwo jako zjawisko psychologiczne. 2024
Wpływ rozwoju sztucznej inteligencji na jednostkę i społeczeństwo. 2024
Odnoszenie sukcesów w oparciu o analizę marzeń sennych. 2021
Sorry Janusz ale w nauce nie można się opierać na złotoustych kaznodziejach z tytułami naukowymi. Jak dokonasz transkrypcji jego wykładu to mogę napisać dlaczego on kwantowego byka strzela 😉
HENRY
Nie zauważyłeś mojej intencji. Bardzo wysoko cenię Penrose'a (mój mentor) i naszego Dragana (ciężko go słuchać z wiadomych powodów), lecz tenże adiunkt jest bardzo potrzebny - nie dla Ciebie, nie dla Imciego i nie dla mnie - tylko dla naszych wszystkich dookoła, którzy coś tam słyszeli o jakichś "kwantach", ale co to jest, choćby tyle, że w świecie jest jeszcze coś cholernie malutkiego, żaden tam atom, żaden kwark, czy elektron, tylko co? Jakiś kwant? Do tego nieprawdopodobnie tak dziwny, że nikt go nie rozumie??
Ludziska lubią różne dziwy. Ale nie zamierzają tego zrozumieć. A ty - rozumiesz teraz, o co mi chodzi? ;)
A dlaczego tak interesujący temat jest spychany na niepamięć . Czyżby Mr. Admin miał prikaz?
@@@
No cóż... dyskusja świetna i najdłuższa od wielu tygodni, a pan Admin spuszcza to do czarnej dziury. On mnie nie lubi i zauważcie - jak szybko się da, spuszcza w kanał. Nie pasuję do jego ideologii.
A teraz będzie bomba! Obca cywilizacja ??? Całkiem możliwe. Ale... prawdopodobnie... to tylko hipoteza... TYLKO TU WSZYSTKO SIĘ ZGADZA!
ps. Teraz to pewnie będzie wrzask w komentarzach. Klasyczna kpina, sarkazm, a nawet obelgi. Polska klasyka niestety...
Jan Kochanowski –
A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym, co służą ojczyźnie, wątpić nie potrzeba.
Lecz i ci niech wiedzą, że nieprzyjaciele
Więcej im zazdroszczą niźli czczą weselem.
🪶 Stanisław Jerzy Lec
„W Polsce każdy sukces trzeba odpokutować.”
„U nas zawiść jest tak powszechna, że uchodzi za dowód miłości bliźniego.”
🪶 Julian Tuwim
Pchła, choć maleńka, zawiść ma ogromną,
Że koń na wyścigach biegnie tak dostojną.
🪶 Krótka współczesna fraszka:
Polak Polaka nie wspiera –
On mu sukcesu pozazdrości.
Gdy tamten w górę się wybiera,
On ciągnie go w dół — z miłości.
@janusz - "pan Admin spuszcza to do czarnej dziury. On mnie nie lubi i zauważcie - jak szybko się da, spuszcza w kanał."
-zacznij od siebie, kogo ty lubisz, a potem pytaj, kto ciebie lubi.
Swoje teksty zaczynasz, albo kończysz sponiewieraniem komentujących, nawet tych, co nic nie napisali, a to już zniechęca do komentowania, twoje cytowane wierszyki tylko to potwierdzają.
Sądziłem, podobnie jak inni blogerzy NB, że swoim powrotem zmienisz styl rozmowy, ale nic na to nie wskazało, nikt nie do ciebie nie dorasta, by dorównał tobie na jakimkolwiek poziomie,
jesteś jak Oleksy, który tak się naczytał, że jest ostry jak brzytwa i nikt mu nie podskoczy.
NB to blogowisko zwykłych ludzi, każdy ma różne wykształcenie, specjalność, zainteresowanie, chcą porozmawiać o wszystkim, ty jedyny z aspiracjami naukowymi, niedoszły profesor nauk wszelakich, nie znajdziesz tu godnego siebie adwersarza, jedynie GPT ciebie docenia.
@spike
Ja nie sądziłem, że powrót marynarza może cokolwiek zmienić w jego zachowaniu więc pisałem, że poznamy po owocach. Mamy je.
Do zmiany potrzebne były przeprosiny, po tym jak wszystkich obraził, ale słowa "przepraszam" nie ma w jego słowniku, nawet wobec kobiet, którym sugerował najstarszy zawód świata. To kindersztuba wyniesiona z domu - jak czasem próbuje dumnie pokazać się z "najlepszej" strony. Fajny dom, wesoły...
Powrócił tylko w jednym celu - by mieć grono czytelników, nieważne jakich, liczy się liczba. Według jednego z tych "łebskich" filmików to ofiara systemu, celebryta za każdą cenę, na wszystkim się zna - net jest pełen takich geniuszy, co niczego realnie nie potrafią poza gadaniem. To jest poziom "Młodego Technika" ale nawet do stylu Bogusława Kitzmana nie dorasta.
Forum dyletantów jest trupem więc wrócił na nasze blogi.
Ale akumulator jest zeroemisyjny...
youtube.com
Doskonały pomysł, natura 2000.
U nas remontują w końcu ulicę Powstańców Śląskich, tak ze dwa kilometry będą remontować od wakacji do końca stycznia. Maszynami, z pięć mają.
Tłumaczę synowi, że gdybyśmy wzięli kilka ciężarówek i ze trzydzieści tysięcy żymian, to w dwa tygodnie byłoby gotowe.
Ja cię grzecznie proszę - odczep się ode mnie. Musisz dostarczać swoje "mądre" uwagi? Masz zespół obsesyjno - kompulsywny? Czy po prostu jesteś tylko nie wychowany i złośliwy. Przecież to jest klasyczny hejt klasy Onetu.
@jzg.....Internaucie chcącemu przyłaczyć się do dyskusji czy zapoznać z samym wpisem niestraszne jest sięgnięcie do tzw.piwnicy. co zresztą nie jest skomplikowaną czynnością. Trudno więc wylewać swoje żale na Admina
@sake2020
Nie wiem... Może jestem nadwrażliwy. Ale wydaje mi się, że ja jestem bardzo szybko usuwany ze strony, mimo, ze mam wysoką liczbę wejść i dużą aktywną dyskusję.