W tekście pod tytułem: „ Wystrugani z banana” próbowałam opisać miałkość polskiej klasy politycznej. Skutkiem tego stanu rzeczy jest krótkość ław politycznych wszelkich partii. Aby nie być stronniczą zacznę od PiS. Na kandydata na burmistrza Konstancina w ostatnich wyborach samorządowych PiS zaproponowało Marka Skowrońskiego, który jako były burmistrz Konstancina odegrał niechlubną rolę w aferze Łąk Oborskich .Wprawdzie Skowroński licząc zapewne na krótką pamięć obywateli kraju i wybiórczą pamięć obywateli Konstancina podobno twierdzi, że to on uratował łąki od przejęcia przez grupę inwestorów popieranych przez ówczesne Ministerstwo Skarbu Państwa jednak fakty są niepodważalne. Skowroński wybory przegrał co potwierdza, że ta kandydatura była nietrafiona.
PiS premierem uczynił swego czasu ( w 2005 roku) Kazimierza Marcinkiewicza bardziej zajętego relacjonowaniem swoich kolejnych sukcesów i klęsk miłosnych niż losami kraju. Jego imponująca kariera -od belfra do premiera- została zamieniona na brylowanie w różnych Pudelkach i innych równie opiniotwórczych mediach. Z męża stanu stał się postacią humorystyczną.
W szeregach PiS byli również Radek Sikorski, Michał Kamiński, i wielu innych, którzy zmieniając ugrupowania stali się zaciekłymi wrogami tej partii. Czy wśród wielu światłych ludzi. Których w Polsce nie brakuje nie mogli znaleźć się lepsi kandydaci do sprawowania odpowiedzialnych funkcji w rządzie? A przede wszystkim bardziej lojalni i konsekwentni w swoich poglądach i wyborach. Słuchając pana Kamińskiego ziejącego ogniem jak smok wawelski przeciwko PiS trudno uwierzyć, że był on kiedyś zaufanym członkiem tej partii. Aż się prosi aby trawestując poetę powiedzieć: „o polityku! ty puchu marny! ty wietrzna istoto”.
Według niesprawdzonych pogłosek PiS nie ma właściwie kandydata który mógłby wygrać zbliżające się wybory prezydenckie. Jednym z proponowanych kandydatów tej partii jest podobno nie znany szerokiej publiczności Zbigniew Bogucki, były wojewoda zachodniopomorski. Do Sejmu z listy PiS Bogucki dostał się po raz pierwszy w ostatnich wyborach po dwóch porażkach poniesionych w ubiegłych latach. W ubiegłym roku przegrał również w pierwszej turze wybory na prezydenta Szczecina uzyskując około 27%. Nic nie ujmując panu Boguckiemu ( możliwe, że byłby doskonałym prezydentem kraju) trzeba mieć świadomość, że w wyborach prezydenckich największą rolę odgrywa PR, nawet kiepski. Wygrywają ludzie znani, wielokrotnie pokazywani w mediach. Jak ktoś złośliwie powiedział - główka kapusty na kiju od miotły wielokrotnie pokazywana w telewizji miałaby duże szanse na wygraną prezydenckich wyborów. Podobno PiS wystawiając nieznanych kandydatów chce uniknąć rywalizacji we własnych szeregach. Nazywajmy rzeczy po imieniu- chce uniknąć przepychania się kandydatów na bardzo krótkiej partyjnej ławce. Przepychaliby się zapewne Mateusz Morawiecki, Beata Szydło, oraz bardziej rozpoznawalny od Boguckiego Tobiasz Bocheński. Mateusz Morawiecki był premierem i sygnatariuszem bardzo niepopularnych w społeczeństwie decyzji. Mam na myśli politykę covidową, aprobatę kamieni milowych, wprowadzenie zielonego ładu, czy zadekretowanie ukrainofilii. Nie pamiętam aby Morawiecki zdementował skandaliczne sformułowanie rzecznika MSZ Łukasza Jasiny- „ wszyscy jesteśmy sługami narodu ukraińskiego”. Nie czuję się sługą żadnego narodu (jak zapewne większość społeczeństwa polskiego) i nie życzę sobie aby ktoś w moim imieniu składał takie deklaracje. Beata Szydło nie uczestniczyła w tych wszystkich nietrafnych posunięciach, nie opatrzyła się, nie zużyła jako członek rządu. Jest jednak zapewne zbyt mało przebojowa. W niczym nie przypomina znanych w polityce kobiet. Dla mnie to wielka zaleta ale nie wiem czy podobnie odbiera to opinia publiczna.
Jaki jest Tusk i jego ferajna chyba już każdy widzi. A jeżeli jeszcze nie widzi to wkrótce zobaczy. Przepychanki tych wszystkich hunwejbinów na politycznej ławie są jedyną nadzieją, że ich ławka się wreszcie załamie. Aby skomentować ewentualną rywalizację Tuska z Trzaskowskim powiem za Stalinem. Obaj gorsi a właściwie najgorsi. Przypomnę- Stalin zapytany czy gorsze jest prawicowe czy lewicowe odchylenie w partii odpowiedział krótko i rzeczowo: „ oba gorsze”. W odniesieniu do obu panów T nawet cytowanie Stalina nie wydaje mi się niestosowne. Na siłę do tej ławki chcą się przysiadać Kołodziejczak , którego rolnicy podczas dożynek po prostu wygwizdali, Kosiniak Kamysz który uważa, że każda koalicja musi zawierać PSL, a więc on jest zakładnikiem i zwornikiem koalicji i Hołownia usiłujący zdobyć popularność zamieniając Sejm w prywatny kabaret. Wszyscy jak jeden mąż najgorsi.
Poza tym mam nadzieję, że obywatele naszego kraju wreszcie zauważą, że to wszystko co naobiecywał im Tusk w kampanii wyborczej to tylko pizza wyborcza. Dotychczas używaliśmy terminu kiełbasa wyborcza na określenie obietnic przedwyborczych, których obiecujący nie mają zamiaru spełniać. Ten związek frazeologiczny powstał za czasów realnego socjalizmu gdy przed wyborami rzucano do sklepów kiełbasę zwyczajną aby dobrze nastawić wyborców do głosowania na jedyną przecież listę PZPR. Obecnie bardziej trafne byłoby używanie terminu „ pizza wyborcza” odkąd dopuszczono, że właściciele wrocławskiej Pizzerii Mania Smaku dostarczyli około 300 pizz do lokalu wyborczego we wrocławskiej dzielnicy Jagodno. Lokal wyborczy w Jagodnie był najdłużej otwartym punktem wyborczym- ostatni wyborca opuścił lokal o 2:45 nad ranem. Nie wiem czy ktoś raczył zauważyć, że to wydarzenie, o którym entuzjastycznie rozpisywała się cała prasa i trąbił T ( tak proponuję go nazywać) było podstawą do unieważnienia wyborów. Lokal wyborczy powinien być zamknięty dokładnie o określonej w ordynacji godzinie i w lokalu nie wolno przeprowadzać żadnych akcji propagandowych i reklamowych.
To nie jedyne i nie najważniejsze bezprawne działanie rządzącej koalicji.
I nawet pizza wyborcza nie pomoże gdy ława polityczna jest taka krótka.
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 9913
Słuszna uwaga. I ci brzydcy osobnicy sprzed 20 lat w szeregach PiS. czemu to ma służyć? Jakby partia mogła zajrzeć każdemu w duszyczkę i intencje. Dziwne. Pół tekstu negatywnie o PiSie , a pół dość oględnie o aktualnym reżimie, takie "jedni warci drugich". Tzw. "symetryzm". No nieźle. Jakoś to pachnie Konfederacją.
Warszafka tak ma. Jak by się autorka nie zaklinała że głosuje na PiS to jednak wali bez opamiętania w PiS, bo inaczej sprzedawalność tygodnika by zmalała, albo wydawca by pogonił.
Oczywiście prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Z kilkoma tezami autorki krytycznymi wobec PiS mogę się zgodzić. Tyle, że nie czas i miejsce na walenie w PiS kiedy działa banda ryżego.
Kupiłem jakiś czas temu Gaz Warszaw. nr 33 (891) z 16-22 sierpnia tego roku. A tam w środku tekst Aldony Zaorskiej pt. "O co mam żal do PiS-u". Autorka nie zauważyła, że od 10 miesięcy PiS już nie rządzi, a trwa bezprzykładny atak na demokrację i zasady państwa prawa w Polsce. Rozumiem, ze jest okres wakacyjny, tzw. sezon ogórkowy, ale atak kaszubskiego folksdojcza na Polacken za pomocą usłużnych banderowców i żydo-ubeckich merdiów to nie przelewki. To się może skończyć wojną Niemiec z Polską, co przewidział Marian Węcławek z Leszna. Przed tym przestrzegam fagasów niemieckich na NB, ale widać że do nich to nie dociera :-) :-) :-)
PS. Zrozumiały jest strach przed reżimem chyżego. Sięga po stare sprawdzone ubeckie metody typu więzienie i torturowanie. Straszy pozwami jak Adaśko Mic. Gaz Warsz. przegrała już trochę takich pozwów. Ale jak Warszafka się nie postawi chyżemu, to wojna światowa jest nieunikniona. Ale może to i dobrze, ale pamiętajcie że wojna to nie jest bajka i że was ostrzegałem :-)
W sieci działa cała armia trolli i użytecznych idiotów. Schamienie obyczajów widać na każdym kroku w sieci. W realu jeszcze ludzie się hamują ze swoimi popędami. Radzę nałożyć grubą skórę, bo będzie jeszcze ostrzejsza jazda :-)
Czasami, zapewne wbrew intencjom autorów, z boku to wygląda na pomoc w unicestwianiu partii Kaczyńskiego. W myśl hasła : zbudujemy nowy byt, który "ocali" Polskę. Chociaż PiS jest jedyną partią w Polsce, której kierownictwem nie sterują służby komusze, ruskie czy niemieckie. Dlatego w Berlinie i Moskwie zapadł wyrok : unicestwić. Co tam wady, każdy ma wady i każda struktura ma wady. Lepszego rządu nie było i może już i nie będzie. Czas pokaże. A jak ktoś ma muchy w nosie to musi wskazać : który rząd był lepszy? Na takie pytanie zaczynają lawirować.
No właśnie przez te błędy PiS nie rządzi, a rządzi Tusk i jego antypolska mafia! Nie wiem, czy wyborcy PiS wybaczą PIS-owi ten stan... W 2007 też PiS rozpisał nowe wybory i przez 8 lat rządził ten sam Tusk.
Tylko teraz niemiecki pachołek już niczym się nie przejmuje, bo wie, że nie będzie miał trzeciej okazji zlikwidowania Polski, i robi wszystko co chcą Niemcy na rympał!
Żeby się postawić bandzie ryżego trzeba być twardym , przenikliwym, odważnym, lojalnym. Dlatego nie jest obojętne kto zostanie prezydentem. Jeżeli będzie to kandydat KO ( koalicji oszustów) ryży przeprowadzi wszystko co chce w trybie uchwały sejmowej. Wskazanie na błędy w polityce personalnej nie oznacza walenia w PiS. Walą w PiS ci którzy krytykują program tej partii czy inwestycje które prowadziła. To co Pan proponuje brzmi jak " ciszej nad tą trumną" . Tymczasem nie chcemy pogrzebu i nie obowiązuje nas omerta, bo nie jesteśmy gangiem. Jesteśmy zatroskani o losy kraju i mamy prawo do mówienia prawdy.
Oczywiście, tylko tak na logikę, co do tego ma obecnie PiS? PiS stosuje się do prawa jak je rozumieją prawnicy i większość normalnych ludzi, a nie kaszubski dyktatorek i jego banderowskie fagasy. Jeden z nich umorzył śledztwo w sprawie zabójstwa Jolanty Brzeskiej. Teraz zawzięcie ściga PiS. To jakiś koszmar.
Pan odczytuje "pół tekstu negatywnie o PiSie", ja widzę jeszcze jedną próbę uratowania PiS, bo nie da się PiS uratować bez jego udziału. Nasze bezgraniczne zaufanie zostało niestety spożytkowane nie na budowanie i zwiększanie elektoratu, lecz na betonowanie przekonania o niezwyciężoności - a kiedy słucham najściślejszego kierownictwa tej partii dziś, to ręce mi opadają, bo oni nadal nic nie rozumieją z tego, co się stało. I nadal nie wiedzą, dlaczego tak się stało. I dopóki nie będą tego wiedzieli, to trzeba ich budzić, a nie udawać, że wszystko jest ok.. Nieprzyjaciel w granicach!
Wydaje mi się, że to obrażające kwalifikowanie może działać na odwrót. Mam nadzieję, że ludzie zwani odpadem moralnym i zbrodniarzami nie zechcą mieć jako przedstawicieli osób tak ich kwalifikujących. Mam również nadzieję, że zauważą wreszcie skalę bezprawia, zakłamania i zwykłej bezgranicznej głupoty obecnie rządzących. Co do mego opisu przeciwników. Cytując Benedykta Chmielowskiego "Koń jaki jest każdy widzi" Dodam, że Chmielowski nie miał zapewne na myśli Giertycha.
Pani chyba nie zauważyła, że głównym celem polityki polskiej jest jak najbardziej dotkliwe okładanie obozu przeciwnego. Do tego nie potrzeba dlugich ławek egzekutorów czy wykształconych myślicieli strategicznych tylko wystarczy kilku prymitywów z pałami. Obie więc partie marnują swoją energię głównie na wojnach z politycznym wrogiem dobierając sobie w swoje szeregi politycznych bandytów. Z tego powodu bandyta opuściwszy bandę pierwszą tak chętnie ją zdradza przystępując do bandy drugiej.
Ilustrację tego zjawiska, w skali mikro, mamy tutaj na NB. W wątku Zgdyni zaczęliście się nawet żreć sami że sobą...
Co do jednego lokalu wyborczego czynnego do trzysetnej pizzy - proszę unieważnić wybory w tym lokalu, a wynik tego unieważnienia będzie miał zerowy wpływ na resztę kraju. No chyba, że uważa Pani, że Jagodno unieważnia wybory w całym kraju... to w takim razie już nigdy nie będzie ważnych wyborów, bo zawsze będzie można coś wymyślić w Piździejewie Dolnym i ekstrapolować to na całą powierzchnię naszego pięknego kraju.
ty lubisz bredzić, a to ci uroku nie dodaje.
Znowu metodą na głupka stosujesz wytartą narrację "PiS i PO samo zło" wszyscy są warci siebie, etc, itp. KONFidenckie idiotyzmy.
Ja w ani jednej narracji pisowskiej nie słyszałem tylu wyzwisk, obelg, kłamstw, chamstwa co wypluła POlszewia.
Porównując marsze organizowane przez te ugrupowania, (jeżeli PO można tak nazwać, bardziej pasuje hołota), to marsz pisowców bardziej przypominał marsz żałobny, a POlszewicki był wierną kopią marszu Brunatnych Koszul,
Też brałeś w nich udział? twój język często przypomina ten z ich marszów.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Osobiście mam wyrzuty sumienia, gdy czytałem i słyszałem te wszystkie narzekania i złorzeczenia na PiSowski rząd, życzyłem tym niezadowolonym, by wygrał Tyfus, by sobie przypomnieli, jak wyglądały poprzednie rządy tego łajdaka Tyfus.
Widząc teraz, co ten łajdak wyprawia, przekraczając wszelkie granice od 45 roku, jestem przerażony i żałuję, że byłem tak bezlitosny, bo w sumie nie tyle Polacy ucierpią, co Polska, jeżeli tego się nie powstrzyma, nawet siłą, to długo się nie podniesiemy, znowu będziemy zdeptani.
Kto tego nie widzi, ten kiep.
Zwracam ci uwagę, że zwracasz się do mnie w sposób agresywny od pierwszego zdania. Nie tylko ty - generalnie prawie wszyscy z twego obozu politycznego, nawet ci, którzy ze mną nie mają ochoty na rozmowę, zaczynają ją od obelg. Bez względu na to, kto zaczął przed laty taki "dyskurs polityczny" są tylko dwie możliwości zakończenia:
- robimy wszyscy kilka kroków wstecz i ustalamy standardy, co uważam za bardzo mało prawdopodobne.
- poleje się krew i tyle jej wypłynie, że utopią się we krwi wszyscy chętni do agresji jako zachowania pierwszego wyboru.
Uważam, że jedynym kandydatem PiS, który mógłby wygrać wybory prezydenckie jest Patryk Jaki.
Założę się o dobrą flaszkę, że PiS go nie wystawi a na tym portalu wszyscy, co jak najlepiej życzą PiS zaczną go krytykować, nie podając jednocześnie innego kandydata.
PS. Odpoczywam na campingu pomiędzy Rimini a Pesaro i internet mam godzinę co cztery godziny bo szkoda mi Euro, ale chętnie zapłacę, jak wywiąże się jakąś dyskusja pod tym wpisem.
Tyle że Patryk Jaki jest z Suwerennej Polski, dlatego PiS na pewno go nie wystawi. No i raz już przegrał z żydem Czasku-Prasku który ma darmową reklamę w żydoskich merdiach non-stop. Ba, w WZK zazwyczaj jeżdżą autobusy z podobizną Czasku-Prasku, reklamujące go jako idealnego prezia :-) :-) :-)
I dlatego napisałem przed dwoma czy trzema dniami do Miki, że gdy będzie kandydatura Jakiego, to na niego zagłosuję choć to młokos jest. Mam nadzieję, że go wystawią.
A przy okazji życzę ci udanego wypoczynku, sam w tym roku tez byłem nad Adriatykiem, po drugiej stronie, więc ci zazdroszczę, że tam se leżysz...
Ja też głosowałabym na Jakiego, który jest inteligentny, rzeczowy, młody. Moje zastrzeżenie. Zgłosiłam do komisji której przewodniczył fakt sfałszowania księgi wieczystej pewnej kamienicy. Byłam w stanie przedstawić dowody. Komisja powinna pójść tym tropem. Tymczasem odpowiedziano mi że " komisja nie załatwia prywatnych porachunków" i poradzono drogę cywilną. Nie byłam stroną w tej sprawie , nie miałam ochoty ani możliwości zabawiania się w procesy więc dałam sobie spokój. Uznałam, że świadczy to o tym że komisja była w pewnym sensie atrapą. Że mieli gonić króliczka ale go nie łapać. Proszę sobie wyobrazić, że zgłaszam morderstwo, którego byłam przypadkiem świadkiem ale nie dotyczy mnie ani bliskich , a prokurator odpowiada, że nie załatwia prywatnych porachunków i radzi drogę cywilną. Oczywiści pismo wypociła jakaś głupia urzędniczka lecz szef odpowiada za swój zespół.
Tak samo było z komisją śledczą d/s afery Amber Gold.
Wiadomo było, ze za aferą stały służby specjalne(nawet przewodnicząca komisji M. Wasserman to sugerowała, ale miała "za krótkie rączki" bo w służbach III RP rządzi agentura USA.
Podczas transformacji ustrojowej przewerbowali(szef CIA mówił o "odwróceniu") wielu funkcjonariuszy, "którzy pracują dla nowego układu", czyli dla interesów USA a w latach 2009 - 2013 tym interesem był reset z Rosją i służby potrzebowały dużo pieniędzy na nielegalne operacje, np. te związane z operacją 10.04.2010 roku).
Afera FOZZ, ArtB, paliwowa, Orlenu, Amber Gold czy GetBack, to afery z udziałem służb specjalnych.
Rozwalenie w 2007 r. koalicji PIS-SO-LPR to robota służb, bo trzeba było naprawić wyniki wyborów z 2005 roku na korzyść szkopskiego PO, bo celem USA i Niemiec było dążenie do współpracy z Rosją a PIS by z gruntu antyrosyjski,
Nie antyrosyjski, tylko antytotalitarny. Niemcy pod wodzą Angeli Merkel i USA pod wodzą Barracka Obamy chciały resetu z Rosją, jaka by ona nie była. A w Rosji rządzi dożywotnio szalony dyktatorek, który grozi całemu światu. Taki reset stoi w rażącej sprzeczności z zasadami demokracji i poszanowania praw człowieka.
Żaden kandydat wystawiony przez PIS, czy to z PISu czy też SP nie ma szans ze względu na negatywną kampanię uprawianą przez żydokomuchów. Jedynym kandydatem, który z prawej strony miałby jakieś szanse to chyba tylko Jakubiak i to pod warunkiem, że wystartuje jako niezależny. Ale nadprezes jak zwykle wie lepiej i jakimiś tam kandydatami spoza PISu sobie głowy nie zawraca, więc wystawi kogoś kto na pewno te wybory przegra. Ruch Obrony Polaków już dawno wysłał listy do wszystkich po prawej stronie, żeby wystawić jednego kandydata ale nikt się nie odezwał a Mentzen już ogłosił, że będzie kandydował. Tak, że raczej szykuje się skompletowanie "piątki prezesa" i wygrana albo chyżego ruja albo dupiarza...
Niestety, masz rację w kwestii POPISu, wstawiam od dłuższego czasu komentarze wskazujące na brak różnic jeśli chodzi o działania wykańczające Polskę przez obie tzw. "przeciwne partie" ale oprócz obelg żadnego rzeczowego argumentu udowadniającego, że nie mam racji, nie widziałem... Na pocieszenie (?) dodam, że takie rozgrywanie suwerena odbywa się na całym świecie, nie muszę chyba dodawać, że beneficjentami takiej plemiennej naparzanki są wszędzie osobnicy wyznania handlowego...
Zgadzam się z Panem. Przez blisko 30 lat połowicznej niepodległości wychowano Julki - młode wrażliwe na krzywdę Murzynów, Indian w rezerwatach, wigilijnych karpi i planktonu istoty które nie rozumieją w jakim świecie żyją.
Diametralnie inaczej donosi Mr. Google. Nie podaję szczegółowego adresu, aby nie nabijać licznika dla nielegalnie przejętego przez pałkownika rympałka PAP-u:
Czy Polacy ufają Mateuszowi Morawieckiemu? Najnowsze ...
Polska Agencja Prasowa SA
pap.pl
Jun 26, 2024 — Zna go 96,5 proc. respondentów, ale ufa mu 67,6 proc. Najwyższym zaufaniem wśród polityków tego ugrupowania cieszy się Mariusz Błaszczak - ...
PS. Tusk ogłosi swoją diecezję o kandydowaniu w wyborach w grudniu po południu. Teraz trwa zmasowany atak żydo-ubeckich merdiów na żyda Morawieckiego. Dlatego stawiam jednak na Mariusza Błaszczaka. Oczywiście Peace wypuszcza zasłony dymne typu wojewoda Bocheński, czy wojewoda Bogucki. Ten drugi kojarzy się ze znanym gangsterem, więc chyba nie najlepszy wybór, ale lepszą rozpoznawalność dzięki temu ma. Zresztą Kaczyński kojarzy się w USA ze słynnym seryjnym zabójcą Tedem Kaczyńskim aka unabomberem :-) :-) :-)
Dzięki za informację. Zapamiętam.
Co do kandydata na prezydenta takie jest moje zdanie:
Najlepszym rozwiązaniem dla całej Polski oraz nierządzącej jeszcze partii Konfederacja byłoby wystawienie kandydatury G. Brauna na prezydenta Polski z jednoczesnym oświadczeniem, że panowie Bosak i Mentzen zostaną członkami gabinetu prezydenta pełniącymi funkcję wiceprezydentów.
Nie wolno w nadchodzących wyborach zaprzepaścić, stracić takiego człowieka jak G. Braun w roli prezydenta Polski.
Bo wśród wszystkich aktorów, którzy ubiegają się o tę rolę, G. Braun ma jak na razie najlepsze „warunki”, czy to intelektualne, czy fizyczne.
Braun miałby największe szanse, gdyby dogadał się z PiS i do swojego gabinetu dołączył jakiegoś niechanukowego członka(-ów) PiS.
No cóż. Powtórzę - wszystkie partie polityczne w Polsce będące u władzy, mają kadry składające się głównie z karierowiczów, oportunistów, cyników. Ludzi, dla których najważniejsza jest władza i pieniądze, dla których celem nadrzędnym nie jest jakieś tam dobro wspólne, tylko bardzo wymierne korzyści osobiste. Niestety, dodatkowo są to najczęściej ludzie o bardzo niskich kwalifikacjach i umiejętnościach, lub też kwalifikacjach nieadekwatnych do funkcji/stanowisk, które piastują.
Bycie politykiem to w naszym kraju nadal najlepszy sposób na życie. Nie trzeba do tego żadnych umiejętności, nie ponosi się żadnej odpowiedzialności, nie ryzykuje się niczym. Wystarczy jedynie włazić w tyłek silniejszym i niszczyć słabszych, w razie czego przeskoczyć do innej partii - i tak całe życie spędzić na koszt podatników. Bonusem jest możliwość ustawienia także współmałżonków, potomstwa, innych krewnych czy znajomych. Oraz oczywiście udział w ogromnym politycznym przemyśle korupcyjnym, od ustawianych gminnych przetargów, przez rozdawanie posad, po rozdawnictwo państwowych środków swoim na szczeblu centralnym.
Co do wyborów prezydenckich, to nie ma żadnego znaczenia, czy wygra je przedstawiciel Hutu czy przedstawiciel Tutsi - bo innej opcji nie ma. Większość polskiego społeczeństwa wierzy głęboko, że są tylko dwie alternatywy - socjaliści pobożni lub socjaliści bezbożni. Obie opcje jak awers i rewers tej samej monety. Włażący w d..ę Naszemu Najważniejszemu Sojusznikowi i Naszym Pomniejszym Sojusznikom. Wykonujący w podskokach najgłupsze pomysły Brukseli (co prawda jedni udają, że są przeciw, a część Polaków w to wierzy). Gotowi na wszystko, by zasłużyć na pochwalny telefon z ambasady tej lub owej. No i rzecz jasna dojący Polskę i Polaków na wszelkie możliwe legalne i nielegalne sposoby. Mnożący idiotyczne przepisy i niepotrzebne urzędy, w myśl zasady, że w mętnej wodzie najlepiej się łowi, nie tylko ryby.
Jak to zauważył kiedyś bawarski polityk Horst Seehofer - jedną z zalet demokracji jest to, że nikt, kto został wybrany, nie jest głupszy niż ci, co go wybrali. I tak oto obywatele naszego bantustanu toczą od lat wojnę plemienną o utrzymanie wiekopomnego magdalenkowego dziedzictwa towarzysza Kiszczaka i o to, czy Polskę i Polaków doić będą krewni i znajomi polityków PiS czy PO.
No rzeczywiście, warto w tym brać czynny udział.
To są tzw. dorobkiewicze. Polityka to ich sposób na życie. Ale jest jeszcze liczna grupa agenciaków, oni nie chcą ale muszą. Trzeciego rodzaju polityków nie ma.
Lepsi są dorobkiewicze, bo z reguły dają zarobić innym. Agenciaki wykonują rozkazy swoich mocodawców i z reguły robią wszystko aby skłócić środowiska polityczne i osłabić dane państwo. Przykład sędzia WSA Szmydt. Choć nie polityk, ale należacy do nadzwyczajnej kasty, w dodatku wychowanek sędzi Ireny Kamińskiej z NSA, która ukuła ten termin dla publiki. W dodatku sędzia Kamińska, choć już w stanie spoczynku, to dyszy zemstą na Polakach. A prawo powinni stosować sędziowie w miarę bezstronnie. W nadzwyczajnej kaście nie ma bezstronności. Albo jesteś z nimi, albo przeciwko nim.
*** Horst Seehofer - jedną z zalet demokracji jest to, że nikt, kto został wybrany, nie jest głupszy niż ci, co go wybrali ***
Sporna teza. Tacy profesorowie zwykle zajmują się pracą naukową, nie polityczną, czy ideologiczną. Zwykle są dużo mądrzejsi od najmądrzejszych nawet polityków w swoich dziedzinach. A student politologii, który zaliczył 1 rok studiów, jest mądrzejszy od większości posłów, którzy nie znają elementarnych pojęć prawnych np. co to jest zgromadzenie narodowe.
W większości racja choć nie do końca.
Dopiero po wyborach wyszło, że reformatorami w PiS nie były,j jak ja ich nazywam, miernoty z PC, a ludzie z SP.
Wyszło to wszystko zarówno na komisjach śledczych, wywiadach prasowych a nawet w programach publicystycznych w TV Republika.
To tam mogliśmy się dowiedzieć jakie decyzje, niekorzystne dla Polski, podejmował np Morawiecki, jednoosobowo wbrew stanowisku rządu.
To właśnie ludzie z PC byli inicjatorami prawie wszystkich inicjatyw gospodarczych i naprawy państwa poczynając od reformy wymiaru sprawiedliwości.
Kto to blokowało nie muszę pisać. Dlatego dzisiaj niszczeni są przede wszystkim ludzie SP przy cichym przyzwoleniu Kaczyńskiego.
Proszę zauważyć, że są nazywani we wszystkich mediach złodziejami a jednocześnie nie można im udowodnić kradzieży nawet złotówki.
Musimy też zdać sobie sprawę z tego, że każdy dzień rządów Donalda T przybliża nas do utraty niepodległości i nie są to słowa na wyrost.
A co robi PiS? Ma zamiar ich rozliczyć jak wygra wybory a na prezydenta zaproponuje Blaszczaka.
Musimy zdać sobie sprawę, że jak przegramy wybory prezydenckie, to już nie będzie czego zbierać i żadnych wyborów już nie będzie.
Można oczywiście liczyć na cud, podobno się zdarzają.
Czy zauważyliście, ze ci bezkompromisowi głosiciele PIS-owskiej prawdy nawet nie ukrywają swojej niechęci np. do B. Szydło czy P. Jakiego czy innych którzy mogliby rzeczywiście zawalczyć o Polskę. Co ich tak uwiera?
*** profesor Nowal byłby wg Ciebie złym kandydatem? Pisowiec, nie umoczony, same zalety, dlaczego Kaczyński go nie wystawi? ***
Profesor Nowak nazywa się Nowak. To raz. Napisał list otwarty do PJK, aby ustąpił. To dwa. Oglądałem go w klubie Ronina, ale nie mówił konkretnie, taki kolejny Terlikowski. To trzy. Nie nadaje się na prezydenta. To cztery.
Co do kandydatury Mariusza Błaszczaka to wygląda na najrozsądniejszą, dlatego ją atakujesz. A czy wygra czy przegra to zależy od tego jak Polki i Polacy zagłosują, kto będzie liczył głosy i kto ogłaszał wyniki :-)
Nie atakuję tylko uważam, że Błaszczak nie wygra a medialne szczujnie walić będą w każdego, nawet profesora Nowaka gdyby zgodził się kandydować.
Uważam też, że w tej chwili najlepszym kandydatem byłby Jaki. W kampanii powinien krytykować wszystkie absurdy UE ,jak robi to w europarlamencie i promować przede wszystkim rozwój gospodarczy kraju z poparciem Horały i Matysiak, co mogłoby przyciągnąć młodych wyborców.
Być może to moje pobożne życzenia,ale uważam, że powinna go poprzeć część reformatorska lewicy, Kukizowcy i wszyscy którzy chcą żyć w tym kraju i nie chodzą na wybory.
Największym problemem będzie to, jak zachowa się Konfederacja i miernoty z PC i to jest jedyny i najważniejszy problem.
Miałem mieć trzy tygodnie wolnego od polityki,ale się nie da nawet 1 300 km od domu, może już za stary jestem i nie wszystko mi zwisa, jakkolwiek to brzmi.
Teraz idę na basen bo w weekend plaże pełne.
Pozdrawiam że słonecznej Italii.
*** uważam, że Błaszczak nie wygra ***
Czyli siejesz defetyzm. Podobny defetyzm siano w żydoubeckich merdiach w 2010 wobec PLK. A w 2-giej turze wiele może się zdarzyć. Wcale nie na korzyść Czasku-Prasku, który jest faworytem żydoubeckich merdiów, bo sam miał matulę kapusia SB z domu Arens i zatrudnia domniemaną zabójczynię z SB księdza Blachnickiego. Dlatego sugerujesz kandydatów, z którymi Czasku-Prasku wygra lekko w 1 turze. Podstępny jesteś.
To nie jest defetyzm, lecz realizm. Przy wszystkich swoich bezspornych zaletach - bo to człowiek przyzwoity, kompetentny, godny zaufania - nie ma szans na wygranie wyborów prezydenckich w 2025 roku, bo to będą wybory wymagające od PiS kandydata, który porwie za sobą naród i zmiecie Tuska jak suchy liść. Tylko taki kandydat może wygrać - dlatego nawet Patryk Jaki, przy całej swojej determinacji, inteligencji, prawości może nie być tym właściwym.
Ale o czym my tu rozmawiamy, jeśli Areopag mierzy procenty elektoratu NEGATYWNEGO i wyłania po kolei tych, których nikt nie nienawidzi, bo ich zwyczajnie nie zna? O czym można pisać w takiej sytuacji? O tym, jak bardzo nam się to podoba? Mnie się nie podoba.
Czyli nie popełnił błędów poprzedników, którzy wysłali na śmierć więcej polskich generałów niż Niemcy podczas 2WŚ.
"...wszystkie partie polityczne w Polsce będące u władzy, mają kadry składające się głównie z karierowiczów, oportunistów, cyników...." To nie jest cecha tylko polskich polityków, politycy na całym świecie są dokładnie tacy sami. A kiedy się pojawi jakiś rodzynek, uczciwy patriota, to zaraz go kupią, zastraszą, a jeśli się nie ugnie, to mu popełnią samobójstwo - polityka światowa w skrócie....
Właśnie powiedział, że wyrok PKW dlatego jest taki, bo mają tam większość antypisowcy,
kurtyna
Uncle Timo prezentuje: youtube.com
To zadecydowało według przedstawicielki Prawdziwych Polaków o jej przegranej.
Niesamowitą moc miały te pizzy skoro pokonały setki milionów złotówek należących do Polaków, które zostały zawłaszczone przez PiS w celu korumpowania społeczności.
a nie czasem 100MLD PLN przygłupie, nie zrozumiałeś przekazu pisowski bękarcie? szukaj, piesku, szukaj. Twój piękniś Nowak pochował 4mln w nogach od stołu jak największy kasiarz II Rzeczpospolitej, i pewnie zainspirowało to ciebie i twoje kundle do szukania 100mln w pewnym intymnym miejscu x Olszewskiego. I co wyjęliście te brązowe diamenty? Rany, jaki z ciebie przygłup
Jeśli kundelek od jarkacza pod moim adresem tak się wyraża oznacza to iż głód mu w głowie namieszał.
To efekt odrywania pisowskich ryjów od państwowego koryta.
Za to cenię Tuska.
Nie oceniajac predyspozycji Blaszczaka, mozna powiedziec ze jest niewybieralny poniewaz kazda opcja polityczna znajdzie mocne argumenty zeby walic w tego kandydata jak w beben.
PiS ma sporo niezlych mlodych zdolnych z drugiego szeregu, np. Horala z Gdyni, ale kampanie wyborccza trzeba robic czym predzej-na wczoraj.
Zrobił to w 2020r. gdy wraz z PO i prezydentem A.Dudą, pod dyktando Gowina, pod pretekstem pandemii, złamał konstytucyjny termin przeprowadzenia wyborów i dopuścił do zmiany Kidawy-Błońskiej na Trzaskowskiego.
Nie można wykluczyć, że tajne organizacje/służby uzgodniły kontynuację prezydentury Dudy i potem zmiana na Trzaskowskiego – ucznia Geremka, uczestnika spotkania grupy Bilderberg.
Nie wiem co po rządach Tuska z Trzaskowskim zostanie, ale tym bardziej należy kierować się nie wyłącznie medialną taktyką a strategią odzyskania suwerenności.
Idea prawyborów upadła, bo takie prawybory mogą być skuteczne gdy będą antypartyjne.
Partie nie są zainteresowane, ani nie mogą (zmiany władz na telefon przez Tuska i prezesa Kaczyńskiego) zgodzić się na powszechne prawybory. Takie prawybory musiałyby wykluczyć ludzi znanych z tego, że ktoś ich wybrał do sprawowania władzy a telewizje ich pokazały. Skutki są znane: podpisywanie antypolskich decyzji.
No to pozamiatane. Czasku-Prasku się nadaje, bo ukończył anglistykę. Nieważne, że jest beznadziejnym preziem Warszafki, któremu tylko samoreklama w głowie, a nie problemy mieszkańców. Ważne że szprecha ghut Englisch :-) :-) :-)
Nie dyskredytowałbym połowy Polek i Polaków. Wolę być tolerancyjny wobec poglądów innych ludzi, o ile działają oni w ramach demokratycznego państwa prawa, a nie tuskowego rympalskiego bezprawia. Manipulatorzy opierają się na sondażach, jakoby koalicja 15.10 do Yumy ma poparcie ponad 50%, ale do wyborów szli oddzielnie. Więc ludzie mają różne poglądy i głosują na różne partie, nie na koalicję. Na niemieckim lewackim Krampusie wygwizdano i wybuczano katolika Kosiniaka Kamysza, który ma prawicowe poglądy na rodzinę, choć rozwodnik. Ale Polacy-katolicy są tolerancyjni wobec sercowych perypetii. To są proste sprawy :-)
Jest inaczej niż piszesz (doceniam przy okazji że xuja zamieniłeś na niby inteligentncje, dobre i to na początek).
Jest tak, że uszka to ja sobie odmrożę lub nie, to się dopiero okaże. A twoje uszka już są odmrożone tu i teraz, a przez odebranie funduszy partyjnych może się okazać, że nie tylko uszka, ale cały trup będzie zimny na kość. Cena moich uszu za całego waszego trupa jest dla mnie korzystna.
Racjonalnie jest więc tak, że nikogo lepszego od Kaczyńskiego w PiSie nie macie, a Kaczyński jest waszą kulą u nogi.
Kule, czyli amunicja, są bardzo ważne. Wy macie 67-letniego Tuska, kaszubskiego folksdojcza. Wasz dyktatorek to historyk z wykształcenia, a niepomny jak kończą wszyscy dyktatorzy :-) :-) :-)
Kilka osób ci napisało w ostatnich dniach, że nie nadajesz się do rozmowy tymi przycinkami symetrysty, które niczego nie wnoszą. Jesteś jak sake z jej optyką skrzywdzonej, która widzi poprzez swoje krzywdy tylko wady u innych i doskonałość swoją. Taka ta jej doskonałość jaki język idiotów, kretynów paniusi.
Więc rzecz jest o PiSie, dlaczego stoi w miejscu. Stoi nie przez folksdojcza Tuska tylko Kaczyńskiego, który dodatkowo wiąże PiS do drzewa sznurem za szyję, mówiąc, że szefem zostanie Błaszczak. Od dziewięciu lat wiadomo, że Kaczyński nie planował piętnastu ruchów w przód - do was do zaczyna docierać teraz...
Również pozdrawiam serdecznie Wrocław i jego mieszkańców :-)
PS. Co do przycinków symetrysty, to gdzie widzisz symetryzm? Ty piszesz że niby Kaczyński jest kulą, a ja piszę że 67-letni dyktatorek Tusk to historyk z wykształcenia, który nie chce pamiętać jak kończą wszyscy dyktatorzy :-) :-) :-)
Zadziwia mnie ten jego niezwykły wulgaryzm. Jest tutaj z musu, więc się nudzi. Dzisiaj byłem na dożynkach powiatowych i mężczyźni przy kobietach mówili bez krępacji słowo na k i nie jest to kura, choć pochodzi od kury. I nie jest to słowo kobieta. Ba, kobieta kiedyś to też było wulgarne słowo, bo oznaczało pastucha świń.
PS. Jak kilka razy głosowałem na PO (na Cezarego Cieślukowskiego, który w końcu przeniósł się do PSL, a teraz chyba do TD) to nikt na mnie nie mówił z pogardą pełowiec. Wystarczyło, że kilka ostatnich lat głosuję na kandydatów PiS (Jarosław Zieliński) i takie osobniki z antypisu nazywają mnie z pogardą pisowcem, choć nie mam żadnych koneksji z PiS. Podobnie nigdy nie miałem żadnych koneksji z PO :-)
Niezwykły?
To napisz, jak twoim zdaniem miałby wyglądać zwykły wulgaryzm gdy piszesz do mnie "chooyu". Przy kobietach...
😁😁😁
Przecież to kapusta po chińsku, każda kobieta w Azji o tym wie:
facetzprzepisem.com
Bok choy, czyli kapusta chińska, jest coraz popularniejsza w Polsce, służy głównie jako składnik gęstych azjatyckich bulionów, dziś występuje w roli głównej, jako przystawka.
Ba, jest takie miasteczko w Niderlandach o nazwie Huizen. Po polsku to brzmi jak wulgarne określenie wyznawców ZEN. Dowiedziałem się o tym miasteczku, bo grano tam w szachy :-)
Ponadto są w elektronice pamięci typu DRAM i SRAM, a w twoich Niemczech jest firma o nazwie OSRAM :-) :-) :-)
PS. Nie bać Tuska :-) :-) :-)
To co się dziwisz, że wykształceni panowie, przy swoich i cudzych kobietach, mówią o niemieckich zakrętach?
Sake, niemiecki zakręt, żyje sama, przydałaby się jej na noc chińska kapusta, nie chodziłaby taka niedoje, pardon, niedokapuszczona, nieprawdaż?
😛😛😛
Nie niemieckich, tylko włoskich. I nie wykształceni na elitarnych uczelniach, tylko zapie*rzają na roli, bo to dożynki są, a nie salon dworski na Wersalu :-)
PS. A to że chińska kapucha jesteś to wiadomo od dawna. Ty nie chcesz, ale musisz jak 67-letni DT :-) :-) :-)
A tak coś mówiłeś niedawno o standardach rozmowy.
😁😁😁
*** Trzeba wygrać wybory prezydenckie a na tę chwilę, to Ty nie zaproponowałaś żadnego kandydata. ***
Ale to nie sake3 wybierze kandydata PiS-u na prezydenta. Warto przeanalizować wariant, kiedy wygrywa Trzaskowski lub Tusk co wtedy może się zdarzyć. To będzie oznaczało, że większość Polaków chce jeszcze ściślejszego związku ze Związkiem Radzieckim UE. To byłby majstersztyk Tuska i jego ferajny. Gangsterzy by mieli pełną władzę nad sędziami i prokuratorami i resortami siłowymi. I by stosowali prawo tak jak oni je rozumieją. To są proste sprawy :-)
dlaczego z uporem maniaka obrażasz Kaszubów,
Tusk nie był i nie jest Kaszubem, jego rodzina jest napływowa, zamieszkali w Gdańsku, dzięki konotacjom z niemieckimi korzeniami, mógł zostać folksdojczem, pewnie ma podwójne obywatelstwo, czy Niemcy by dali rządzić obcemu niemiecką frakcją w UE?
Obcego by nie werbowali i pompowali w niego kasę, jak było na początku jego drogi politycznej.
Podaj źródło swoich twierdzeń.
PS. Właśnie zacząłem lekturę książki Małgorzaty Tusk pt. "Między nami" z 2013 roku. Doszedłem dopiero do ich ślubu cywilnego. Do tej pory p. Małgorzata opisuje swoją rodzinę i swoich przodków, nie męża.
@tri
szczerze, to nie chce mi się odpowiadać przygłupowi, który dla własnego ego na w nosie krzywdę paru osób, no lord Farquaad po prostu. Na śmierć Jolanty Brzeskiej też masz wywalone, bo jesteś żoną Piotra Myszkowca? Zagłosowałeś na skór wieli, więc jesteś skór wielem lub przygłupem. Szkoda mojego czasu na ciebie.
A co do pisu, to w pis przynajmniej są/byli ludzie, którzy chcieli robić coś więcej niż ssać eurodotacje na skręcanie chińskich hulajnóg, co super pokazał Tusk z Domańskim odbierając ponad 1mld PLN uczelniom, w tym 200mln na komputer kwantowy w Poznaniu. Tak, przygłupy zrozumiały błąd i przyznały w końcu 1/4 tej kwoty w lipcu. Ciekawe, czy po taniości się taki komputer zbuduje, prawda osiołku? Już kiedyś pisałem, nie odpowiadaj mi.
Nie odpowiadać mam, bo co? Boisz się odpowiedzi? Nie interesuje cię ona? W porządku - zatem nie chodź za mną i milcz na mój widok, to ja w naturalny sposób nie będę ci odpowiadał zakładając, że cię nie ma. Ogarniasz taką prostą zależność?
Przygłupem to nie ja jestem, a ty, pocieszny kolego, który uważasz, że można ludzi poniżać, a oni mimo tego - kierowani zmysłem politycznym - będą łasic się do tych, co nimi poniżają. Nie było, nie ma i nie będzie takiej możliwości. Jeżeli tego nie rozumiesz, to właśnie dlatego jesteś przygłup, a cała twoja partia za swą głupotę płaci tym, że mimo wygrania wyborów straciła władzę. Straciła za arogancję, za tępienie wszystkich, którzy nie byli takimi wazeliniarzami, jak ty. Mam zresztą podejrzenie graniczące z pewnością, że ty przenosisz nienawiść (za lizanie partyjnej dupy) z siebie na mnie właśnie - im bardziej ty liżesz i stajesz się skurwielem, tym bardziej mnie nienawidzisz. Stąd twoja optyka wyłącznie z okolic odbytu.
Nie wiem przy tym kto to jest Jolanta Brzeska, a jeżeli oceniasz moj stosunek do jej śmierci sugestią, że jestem żoną jakiegoś faceta, to mogę tylko żałować, że takich Jolant nie było ze sto - może by trafiło gdzieś blisko ciebie.
Witaj Izo. W tej chwili oglądam Twoją Zuzannę na You Tube na PRZEkanale, w wywiadzie u Bartka Graczaka. Chciałbym z Tobą wymienić parę zdań prywatnie. Też ciągle z tym żyję od 30 lat. Chcę po tym wywiadzie pisać o sprawie. Potrzebuję jednak Twojej zgody.
Serdeczności
Janusz Kamiński
SN który zatwierdził wybory, łamiąc prawo, nie uwzględniając licznych doniesień o łamaniu prawa wyborczego, teraz i tak jest niuznawany przez reżim Tuska, który chce wyeliminować także ten SN.
Wykopali dół, w który sami wpadają razem z Polską.