Po pierwsze
Uwolnić wszystkie zawody od korporacyjnych wpływów.
Po drugie
Opowiadam się za pełną odpłatnością w oświacie powyżej szkoły zawodowej - tu państwo refunduje 100%. Dla biedniejszych powinno się wtedy wprowadzić stypendia - pod warunkiem że zostanie podpisana umowa, zobowiązująca absolwenta do odpracowania we wskazanym miejscu pracy co najmniej 10 lat - zgodnie z wykształceniem. Nie dotrzymanie umowy skutkuje natychmiastowym zwrotem kosztów kształcenia zabezpieczonych wekslem.
Osiągniemy trzy cele:
a) Skończy się drenaż wykształconych Polaków przez bogate państwa.
b) Skończy marnotrawstwo naszych pieniędzy.
c) Na uczelniach przestanie dominować ideologia a wreszcie zacznie się liczyć profesjonalne kształcenie.
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 10734
Więc się nie uda, bo oznaczać będzie przywiązanie biedniejszego, którego nie stać na czesne, do ziemi na dekadę. Niewolnictwo już chyba było, ale może czegoś nie zauważyłem.
Mówiąc o oświacie, mówi Pani chyba wyłącznie o studiach. Nie zgadzam się z tezą, że prywatne szkoły podstawowe są z definicji gorsze od państwowych, a to też - zdaje się - oświata. Mam syna w SP prywatnej i widzę jaka to różnica w porównaniu z kolegami z państwowych, a covid19 był tu znakomitym probierzem chęci i wydolności szkół. Przykładem niech będzie, że szkoła nasza potrzebowała cztery dni na przekazanie rodzicom softu, instrukcji i pełne przejście na naukę zdalną łącznie z zajęciami dodatkowymi. Oraz wsparciem psychologicznym dla tych, którzy nie radzili sobie ze społeczną izolacją.
Oczywiste jest, że nie mamy i nie będziemy mieć prywatnej politechniki czy akademii medycznej. Więc te prywatne, pozostałe, które da się zorganizować korzystając z domowej biblioteki oczywiście będą gorsze. Tu się zgadzam całkowicie.
Ja też nie mówię o szkołach podstawowych i zgadzam się z pana obserwacjami. .
Jest Pani pierwszą osobą, która pytając o mój nick, nie posłużyła się konotacjami barw narodowych naszych miłych sąsiadów i nie wywiodła z tego mego wrednego charakteru i tępoty jednocześnie. Więc Pani odpowiem.
Kiedyś, w erze drukarek atramentowych, kupiłem egzotyczny model, do którego atrament lało się z butelek, a zestaw ich nazwano tricolor. A że jeden z utworów Pink Floyd nosi tytuł "Any colour you like" to tak powstał mój nick.
Oczywiste, prawda?
😁
Bardzo dziękuję za nowy rysunek. Stary też przypadł mi do gustu, bo widziałem w nim kolorowy kod kreskowy, czyli w pewnym sensie nowość i to mająca sens.
Bezpłatna szkoła jak i bezpłatne leczenie jest dla większości Polaków iluzją. Pani Izabela świetnie to wytłumaczyła, I żadne zapisy w Konstytucji nie maja znaczenia dla tych Polaków. Najwyższy czas to uzdrowić.
Mussolini też tak myślał.
A jak skończył to chyba ałtorka wie.
To że Hitler źle skończył nie oznacza, że nie wolno budować autostrad.
Edukacja... Służba zdrowia... Wymiar sprawiedliwości. Wszystko systemowo z premedytacją popieprzone. I przypieczętowane konstytucją Kwaśniewskiego. A to, jak widzimy dzisiaj, tylko rokosz (sędziowie), prywata i korupcja. I niczego tknąć nie można, bo przewidzieli, że w Sejmie, jeszcze przez długie lata, większości konstytucyjnej stworzyć się nie da.
A jeżeli nawet się da, to UE, która do tego czasu przekształci się w ZSRE, stwierdzi, że nowa konstytucja jest nieważna. Dlatego też nasi starzy Bolszewicy, jak Miller, czy Cimoszko, tak się cieszyli, że Paljaki w referendum głosowali za przystąpieniem. Przynajmniej tak wyszło po policzeniu głosów.
Już tysiąc lat walczę o kredyt studencki dla każdego, umarzany dla pimus inter pares, a także warunek dla wszystkich umorzenie, lub częściowa spłata, jest pod warunkiem 10 lat pracy dla Ojczyzny. Fikcja zniknie, a Polsce przybędzie fachowców. Przywrócić na akademiach też należy tzw. "wyrotowanie" dla profesury, a nie tylko dla naukowców i nauczycieli z tytułem doktora. Naukowiec, to naukowiec - ocenia go bardzo obiektywnie cały świat, poprzez ilość cytowań, wynalazki, albo udany produkt finalny o wartosci gospodarczej. Coś jak na przykład w rankingu szanghajskim. A marcowi docenci wkrótce raczej sami wymrą.
Na temat reorganizacji i modelu służby zdrowia można grube tomy napisać. I jestem przekonany, że da się to zrobić. Teraz wściekli medycy i reszta służby bawią się w kolejne Białe Miasteczko Nr. 2, bo już się przyzwyczaili do 100% podwyżki covidowej. A jak sprawdzić, to mediana zarobków lekarzy wynosi 17 tyś/m-c. Czyżby znowu pytać, jak L.Dorn - pokaż lekarzu, co masz w garażu?
A odnośnie rokoszu konstytucyjnie bezkarnej i nietykalnej kasty sędziowskiej, Rafał Ziemkiewicz, nieco falandyzując, stwierdził, że nikt nie ma prawa kwestionować sędziego, nominowanego przez prezydenta RP. Tylko on daje glejt bycia sędzią z wszelkimi uprawnieniami. Nie żaden KRS, SN, czy grupa kolesi w togach. Więc jeśli prezydent jako jedyny powołuje sędziów i nie musi się pytać innych (zgodnie z konstytucją), to logiczne chyba też jest, że jeśli powołuje, to ma też prawo by odwołać. I już.
To tyle na chwile
Uściski
Mamy być landem dającym tanią i wykształconą siłę roboczą. Nad tym wszystkim mają czuwać "praworządne" sądy, a Polacy do niedawna mieli pracować do śmierci. Emigracja przecież nie jest czymś złym - jak mówił "strażnik żyrandola". Jak tylko podnieśliśmy się z kolan, to natychmiast czujne wiedźmy z UE próbują nas ustawić do pionu. A jak poczytasz niektóre komentarze na NB, to i tutaj wiedźmy pilnują abyśmy się nie wybili na niezależność.
Pozdrawiam.
Z kolei stypendia zwrotne, to kształcenie fachowców na eksport. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że najlepsze programy stypendialne będą oferowały banki zachodnie, wiążąc je z dobrym ofertami pracy, których nikt na krajowym rynku nie przebije, a których absolwent nie odrzuci, duszony kosztami życiowym powiększonym o koszty kredytu stypendialnego.
No i ostatnie, ale niemniej ważne: problemem jest koszmarnie niski poziom kształcenia. Pani pomysł wcale go nie rozwiązuje.
Co to znaczy wskazane miejsce?! Polska jest duża i wszędzie potrzeba wykształconych.
Ale wszyscy kochają fikcje i niby coś za darmo.
Jak pisała Pani Izabela: pożyczkę można zwrócić jak się warunki nie podobają, bo to co jest obecnie, to jest właśnie bolszewizm. Sądzisz że tak mocno kocha się Polaków na świecie, że bez względu na koszty kapitaliści przylecą tu hurtem by płacić na ich kształcenie? Owszem przylatują, bo mają tu za darmo frajerów nieźle wykształconych którzy będą tam pracować za 1/2 tego co płacą swoim. Te zachodnie banki ... hehehe ... mają u siebie lepsze warunki do inwestycji w kapitał ludzki :)
Dodam, że zachód zarzuca sieci znacznie wcześniej, na etapie programu IB już w szkole podstawowej proponując dziecięce wręcz wersje tego programu. Oczywiście interesuje ich poziom ucznia, ale może nawet ważniejsze są zdolności pozaszkolne.
Bo oczywiste jest, że majac np mistrza modelarstwa, stypendium i możliwość nauki zaproponuje uniwersytet kształcący konstruktorów kosmicznych, lotniczych, itp. Bo małpę nauczymy matematyki, ale zamiłowania nie nauczymy nikogo - to się ma lub nie. O małego wirtuoza też chętnie upomni się renomowane konserwatorium. Tak jest ze wszystkim.
Stad programy selekcji od najwcześniejszych lat nauki i obserwacja najciekawszych talentów.
Młody człowiek który ma szerokie horyzonty, jeszcze nim zostanie studentem, jest już namierzony. Polski system obojetnie jakby nie był zmodyfikowany nie zapewni ani karier, ani realizacji pomysłów.
Państwo Polskie pod światłym przewodnictwem Partii, przeznacza dwa miliardy PLN na propagandę w TVP, a nie jest wstanie poprzez państwowy bank zasilić badań i wdrożenia do produkcji drukowanych ogniw fotowoltaicznych ( wynalazek polskiej młodej doktorantki ), ale trzymanie za modrę magistrów na przydzielonych posadkach przez 10 lat ma poprawić sytuację.
Umyka Panu jedno, moja propozycja dotyczy stypendiów fundowanych przez rząd Polski. Problem godziwej płacy, to osobny temat, a moja propozycja odpłatności za kształcenie może pomóc w jego rozwiązaniu. Natomiast finansowanie kształcenia Polaków przez obcych jest dzisiaj dostępne powszechnie - kilku znanych polityków jest tu przykładem i jakoś nie wyjechali za chlebem :)
sam do siebie pisze o NB i Niepoprawnych
salon24.pl
Admin wie kto zacz, czy ujawni?
To tylko debil
Trauma go zżera
Tak to jest, jak się główkę trolla przytrzyma butem w szambie, aż zrozumie, że już przegrał. Chciał bykiem zaatakować, a walnął się łbem o ścianę.
A teraz histeria i płacz. Bo za to, to oni na Łubiankę zabierają.
Ps. Zobaczycie, jak jeszcze będzie śpiewał. —— Foliarze i tandeciarze.
Przepraszam, że się wtrącam, ale po raz kolejny (i w zasadzie jest to jedyne wyrażane przez Panią kryterium) ocenia Pani Białoruś w optyce ładnych fasad wyremontowanych budynków.
Rozumiem, że to się może rzucać w oczy. Ale też mogę sobie wyobrazić, że ma to aż tak rzucać się w oczy - i tu prośba o samoocenę - że oślepiony pięknem nie będzie patrzył gdzie indziej.
Te mądrale, które wszystko wiedzą o Białorusi (czy Rosji) to zwykłe matoły czerpiące "wiedzę" z gadzinówek.
Taka jest siła propagandy.
Kariery mają być związane z przynależnością do właściwej kasty, która w 4 literach ma dostęp do stypendiów ponieważ niejako z góry ma to zagwarantowane, podobnie jak angaże na intratnych posadach.
Pytanie kto będzie wyznaczał przeciętnemu młodemu człowiekowi miejsce w którym przez 10 lat bedzie pracować za głodową stawkę.
Odpowiedź jest jasna i prosta. Ci, którzy własne dzieci i dzieci swych znajomych posadzą na dobrze płatnych stanowiskach.