Niewłaściwe zachowanie ministra

W południowym wydaniu „Wiadomości” w Radio 24 usłyszeliśmy komentarz przedstawiciela polskiego rządu odnoszący się do wydarzeń w Białymstoku związanych z „marszem wolności”. Tu nie ma kogo bronić, ale co do zasady – określenie „zwyrodnialcy”, które dwukrotnie użył minister, jest dla przeciętnego obywatela  i wyborcy kompletnie niezrozumiałe, z kilku powodów:

  1. terminów na niewłaściwe zachowanie, o mniejszym lub większym natężeniu, jest wiele. Wybranie skrajnego określenia „zwyrodnialcy” nie sugeruje równości obywatelskiej, lecz jednostronne wywyższenie uczestników „marszu wolności”, co jest niezrozumiałe, bo ten fakt nie pokrywa się z odczuciami społecznymi,
  2. określenie „zwyrodnialcy” sugeruje, że jest ono adresowane nie do Suwerena, lecz jakiejś nieznanej nam wyższej instancji, która monitoruje polska scenę polityczną,
  3. termin „zwyrodnialcy”, w użytym kontekście, jest przesadny i odwraca dotychczasowe standardy fleksyjne i polityczne w stronę, którą nie życzy sobie społeczeństwo,
  4. wysyła informację w świat, która potwierdza czarny i niesprawiedliwy stereotyp Polaka i Polski.

Tak więc użycie terminu „zwyrodnialcy” jest przesadne i nie adekwatne do zaistniałego zdarzenia; a także rozbijające polską prawicową scenę polityczną. W całej Europie toczy się wewnętrzna walka dwóch cywilizacji. Pierwszą Jan Paweł II określił, jako cywilizację śmierci. Druga broni swoich podstawowych kanonów, praw i tradycji. W sposób drastyczny widać ją w Grecji, Włoszech, a szczególnie we Francji, a w mniej spektakularny – w Niemczech. W Polsce problem ten ma zupełnie inny wymiar i używanie nieadekwatnej terminologii nie służy utrzymaniu porządku, bo podsyca nadzieje tym grupom, które nie posiadają akceptacji społecznej. Władza, które nas reprezentuje, musi posługiwać się terminologią wyważoną.
Podkreślam raz jeszcze, zachowanie grup narodowców było niewłaściwe, ale niewłaściwe było też użycie pojęcia „zwyrodnialcy”. Obie rzeczy nie powinny się powtórzyć.
 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika xena2012

22-07-2019 [16:26] - xena2012 | Link:

Użyto słowa zwyrodnialec a właściwie nadużyto w ocenie zajść w Białymstoku.A dlaczego minister tak nie określił człowieka który nożem zabił nieznanego sobie czlowieka uczestniczacego w miesięcznicy smoleńskiej? Jego wina jest mniejsza ,a może tu słowo zwyrodnialec jakoś nie pasuje?

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz

23-07-2019 [10:51] - Ryszard Surmacz | Link:

Właśnie, dobre pytanie. Nie byłem w Białymstoku podczas zajść, ale po opublikowaniu tego wpisu, okazało się, że tych "zwyrodnialców" było niewielu. Ogólnie to jednak źle świadczy o naszej całej klasie politycznej.

Obrazek użytkownika maks jamnicki

24-07-2019 [14:41] - maks jamnicki | Link:

Przyznaję, że chodzę z tym samym poczuciem "niesmaku"?, "dyskomfortu"? , "oburzenia" ? ....Tego słowa., "zwyrodnialcy", użyła szefowa  MSW Elżbieta Witek, następczyni Brudzińskiego. Może i było tam kilku chuliganów, jak wszędzie gdzie się "coś dzieje" ale zawsze liczy się kontekst. Mam gdzieś wydrukowane, jak wojewoda lubelski, niestety, po "marszu" w Lublinie nazwał tych młodych, bardziej aktywnych protestujących "bandytami". Niestety, chodzi o to, by z jakichś powodów zdławić i pacyfikować protesty w zarodku. A  przeszkadzającym w marszach odebrać godność i poparcie w oczach opinii publicznej. A przecież  "chuligan" czy "bandyta" działa z pobudek niskich, "chuligańskich" czy "bandyckich". U ogromnej większości protestujących, też  tych nie biorących fizycznego udziału, bycie tam, ale i tych aktywnych, to akt pewnej bezradności, społecznej rozpaczy że ich miasto najeżdża zgraja która chce rozbić, utytłać w moralnym gnoju  i zniszczyć ich w miarę spokojne życie. Są tam z  pobudek wyższych, naturalnych i zrozumiałych.  Do tego wojewoda, niestety, kłamał, jakoby ci młodzi w Lublinie zaatakowali policję. Byłem tam od początku  na  10 metrów, widziałem. Niestety kłamał. To policja zaatakowała ich nagle gazem, granatami hukowymi i polewaczką, bo stali na drodze, a stali spokojnie. Polityka. Zostaje niesmak i pewna pogarda.  A przecież  w Lublinie była to czysta konfrontacja tylko pomiędzy zaatakowanymi młodymi a policją. I... "bandyci". Niestety, do wyborów trzeba zacisnąć zęby. Rządzący boją się jakichś dużych, wpływowych  sił światowych  i gotowi są coś poświęcić. Nie na darmo mówi się, ze polityka to "wielka ladacznica". Inna sprawa, że lepiej unikać  atakowania  fizycznego  uczestników marszu / zresztą, jeśli w Białymstoku nie były to prowokacje /, nawet gdyby to było moralnie uzasadnione. Można by przeprowadzić wywód  i uzasadnić tezę, że   każdy ma prawo do obrony swojego domu. Ale to by nie było ani dobre ani rozsądne,   ponieważ istnieje ogromne  ryzyko lewicowo-faszystowskiej prowokacji, karykaturalnego pokazania zdarzeń itd. To rząd powinien przepisami i ustawami bronić ludzi przed napastliwością  ideologii gender, LGBT itd. A tego nie robi. Polityka. Pozdrawiam.

Obrazek użytkownika mmisiek

22-07-2019 [17:31] - mmisiek | Link:

I jak tu nie mieć wątpliwości po której właściwie stronie w tej walce jest PiS tak naprawdę...
Ja mam ich niestety coraz więcej.
Jeśli ktoś potrafi wymienić co konkretnego zostało zrobione w ostatnich kilku latach aby przeciwstawić się skrajnie lewackim środowiskom bądź jakoś realnie je osłabić to bardzo chętnie bym się tego dowiedział.

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz

23-07-2019 [11:00] - Ryszard Surmacz | Link:

Podzielam Pański pogląd. Nie mniej jednak samo nagłośnienie, choć ono nie wynika z chęci walki z LGBT lecz z polowania na sensację, można uznać za taki wystarczający dowód. To niestety pokazuje stan naszego państwa: nie rząd jest na pierwszej linii obrony, lecz, jak zawsze, jest nim społeczeństwo, czyli - naród. Najgorsze jest jednak to, że społeczeństwo nie zna pola walki, nie jego zasad, a podejrzewam, że większa część z nas, nawet nie zdaję sobie sprawy, że jakaś walka się toczy. 

Obrazek użytkownika mmisiek

23-07-2019 [14:58] - mmisiek | Link:

Jak dotąd jakoś tam udawały się tylko inicjatywy oddolne i to chyba jedyna obecnie metoda bo widać, że na więcej liczyć nie możemy.
Natomiast co do społeczeństwa, to jego część wydaje się sprawnie uśpiona, już choćby z powodu złudnego przekonania, że skoro rządzą "nasi" to sytuacja jest pod kontrolą i nic złego stać się nie może. I tak to idzie.

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz

23-07-2019 [18:03] - Ryszard Surmacz | Link:

Stara zasada "ufaj, ale sprawdzaj" zdaje egzamin w każdym przypadku. Tak, jak dom buduje się od fundamentów, tak też taka będzie pozostała część gmachu jakie będą fundamenty. Wychodzi na to, że to, co jest na dole - jest dla nas a to, co na górze najczęściej nie. Socjal bez zobowiązań usypia.