Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Jeden dzień z życia...

Izabela Brodacka Falzmann, 17.11.2011
Około 1 umieściłam poprzedni wpis na Niezależnej. O 4 30 wyjechaliśmy ze znajomym nad Jeziorak. O 8 byliśmy na miejscu. Musiałam załatwić wyciąganie na brzeg mojego Zefira.
Znajomy ma  dom w sąsiednim Jerzwałdzie, starą rybaczówkę. O 10 wypłynęliśmy od niego na Jezioro Płaskie ( „odnoga” Jezioraka) na ryby. Żeglować i tak by się nie dało bo była 100% cisza.
Społeczny podział pracy użytecznej realizuje się w naszym przypadku tak, że Witek moczy  (najczęściej bez rezultatu) wędki w wodzie, a ja się gapię. Nie wolno mi się kręcić bo płaskodenna łódka jest chybotliwa.
Tym razem też tak było.
Proszę sobie wyobrazić. Słoneczny dzień bez wiatru. Przy brzegach, na wodzie cieniutka warstewka lodu. Z daleka Jerzwałd wygląda jak na miasteczka na obrazach Van Gogha. ( jest taki obraz – domy pod strzechą w  Cordeville). A brzegi jak na obrazach Riepina.
Jak wiadomo człowiek jest urządzeniem różnicowym- postrzega różnicę nie stan. Umożliwia to pewną taktykę psychologiczną. Mówiąc najprościej- trzeba dać sobie dobrze w kość, a wtedy nawet serdelek z piwem wydaje się królewską ucztą.
Tak też uczyniliśmy. Wytrzymaliśmy na wodzie wystarczająco długo, żeby herbata Saga  stała się dla nas niebiańskim nektarem.
Potem krotka wizyta u znajomych hodujących w okolicy hucuły i tego samego dnia powrót do Warszawy.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 4341
Domyślny avatar

Misiak

17.11.2011 07:59

Proszę pisać dalej. Pozdrawiam serdecznie
Domyślny avatar

dor

17.11.2011 10:00

Pozdrawiam
Domyślny avatar

edek45

17.11.2011 10:44

I tak trzymać Sz.P. Cieszyć się każdym przeżytym dniem i nie zwracać uwagi na chłopców z piaskownicy, którzy budują babki z piasku, a od czasu do czasu piorą się łopatkami i nie zwracają uwagi na to, że tego piasku coraz mniej.
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

17.11.2011 12:26

Dodane przez edek45 w odpowiedzi na piaskownica

Dziękuję za życzliwe zrozumienie!!!
Domyślny avatar

gość

17.11.2011 15:29

oj smakuje , smakuje, pozdrawiam serdecznie.
Domyślny avatar

proxenia

17.11.2011 18:42

Znam Jeziorak. Kajak składak, gotowanie na butli, namiot rozbijany na każdą noc w innym miejscu (indywidualnie, nie hurtowy spływ!). Jeziora jeszcze w miarę niezagracone. Zbieranie w sklepikach czy u sołtysa punktów na odznakę kajakową PTTK (brązową, potem srebrną - taka zabawa, ale dawało to uprawnienia czy zniżki). Ech, "byli" czasy...
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

18.11.2011 00:34

Dodane przez proxenia w odpowiedzi na Jeziorak i nie tylko

Nadal można nocować na wyspach i nie ma tłoku. Odznak już chyba nie ma ale sołtysi są. Moja znajoma jest sołtysem w Matytach. W Jerzwałdzie też sołtysem jest kobieta. Bez żadnych parytetów, demokratycznie wybrane. I efekty widać.
Domyślny avatar

zdzichu z Polski

18.11.2011 19:32

W tz. syfie bieliznę wymieniało się raz na tydzień równocześnie z myciem ciała całego, nie zawsze w ciepłej wodzie. Nie żeby w ówczesnych czasach do woja brali samych czyścioszków, nie, ale po codziennych ćwiczeniach na przykoszarowym poligonie w listopadzie - pobór zwany "liściami" - kocur wyglądał jak wycieraczka w dodatku z wierzchu i od spodu. Po paru dniach gdy kompania na szkoleniu unitarnym zaczęła nadmiernie ryjem kłapać do swych kaprali - nota bene tężyzną dość mizernych w stosunku do synów kopalni i gór oraz gości wykarmionych gospodarnymi rękoma matek wielkopolskich / to o mnie / - dowództwo wysłało nas na dodatkowe całodzienne szkolenie w ramach doskonalenia umiejętności strzeleckich, krycia się, przegrupowania itp w tak zwanym OP1 oraz maskach p.gaz. Po czym na koniec ćwiczeń około 0200, już w koszarach ustawiono nas w dwuszeregu i zaprowadzono tak jak staliśmy na stołówkę gdzie pierwszy raz od wielu dni mogliśmy zjeść ciepły posiłek. Prużoną wątrobę wieprzową. Na koniec posiłku szef kompani zakomunikował że specjalnie dla nas zostanie uruchomiona łaźnia i magazyn sortów mundurowych. Najwięksi pyskacze kompanijni z dość - o dziwo - niskimi numerami legitymacji solidarnościowych, chłopaki - niedoszli maturzyści - którzy cuda wianki opowiadali o szturmowaniu kordonów ZOMO samoczwart w każdą miesięcznicę, tupali i śpiewali piosnki w czasie musztry paradnej wieńczącej nocny powrót z stołówki na koszary. Pełny bebech i perspektywa wymiany majtasów zamieniła orły i sokoły w uśmiechnięte stado debili. Wszystko zgadza się z tym co Pani Izabela pisała na temat odczuć swego wysublimowanego smaku który zachwycił się aromatem Sagi.Tylko że sceneria nie przywodziła mi na myśl nic związanego z postekspresjonizmem holenderskim, raczej coś z Durera lub Bruegla
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

19.11.2011 12:43

Dodane przez zdzichu z Polski w odpowiedzi na też pamiętam jeden z dni po których g.... zamieniało się w tort

A jednak istnieje możliwość porozumienia. Wspomnienia z wojska podobne są do wspomnień z gór. O ile pamiętam lubi Pan Wariacje Goldbergowskie. A malarstwo Bruegla, Boscha? Zostawmy głupią politykę i głupich ludzi, którzy ją głupio uprawiają.
Izabela Brodacka Falzmann
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1, 058
Liczba wyświetleń: 7,749,304
Liczba komentarzy: 21,207

Ostatnie wpisy blogera

  • Jedenaste przykazanie
  • Trybunał Sprawiedliwosci Unii Europejskiej niszczy europejskie wartości
  • Prawda przeciw prawdzie

Moje ostatnie komentarze

  • Jak wspomniałam w tym tekście trafiłam w piwnicy na zbiory znajomego z konspiry zatytułowane " staliniana" z dopiskiem " who is who". Na końcu dodał polską literkę. Nieodmiennie mnie to bawi choć…
  • Wstydzić się powinien ten kto przez nieobyczajne zachowania narażał zycie innych niewinnych ludzi. Tak się złożyło, że zginął a dama uciekła.  Gorszy sie opisaniem tego casusu tylko ten kto…
  • W szkole w której uczyłam młodzież mówiła : " po nazwisku to po pysku". Jak zapowiadałam bedę w uzasadnionych przypadkach jechać po nazwisku. Oto pierwszy eksponat ze zbioru oznaczonego kryptonimem…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Upadek edukacji. Tym razem piszę jako fachowiec.
  • Historia pewnej kamienicy
  • Śpioszki rozmiaru XXXL

Ostatnio komentowane

  • Buzzy, Witam -Przeczytałem Pani dywagacje na temat Ruchu i Proroka z niejakim zdumieniem. Akurat tak się składa, że pisałem pracę na temat Proroka i przeprowadziłem w IPN kwerendę na jego temat, ale też…
  • Tomaszek, Kiedyś było przysłowie "Kto ładnie ukradnie i schowa ładnie , temu na starość jak z nieba spadnie " Ładnie moim zdaniem pasuje lepiej . Tym bardziej że to skuteczne . A i na emeryturę Unijną liczyć…
  • Tomaszek, Lalunia Wiśniewska . Przecież przeprosił . Czego się czepiasz ?

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności