A ponieważ Bronek Komorowski rzuca się do mordobicia, jemu Bolek też udzielił dobrej rady: Na koniec taki bez kontekstu, oderwany memik, powstały przypadkiem przed chwilą:
Oj Boluś, Boluś. Było siedzieć cicho, tego Nobla z procentami przeżerać, paszczy nie rozdziawiać i na koniec grzecznie Naród przeprosić za bolczenie. A tak to kupa śmiechu. No kupa...