Demon przejmujący trwogą maluczkich. Smok, z którym nie mogą sobie poradzić współcześni rycerze spod tęczowej flagi.
Nasyłano już na niego morderców. Miał też zginąć w tragicznej katastrofie.
Niestety dla wrogów – wciąż trwa.
Oczywiście jest w moich słowach sporo przesady, jednakże i w Europie i w Polsce są setki ludzi, które wolałyby, żeby on nie istniał.
A świat zawsze sobie wymyślał, albo prawdziwych, albo sztucznych wrogów #1. Fidel Castro, Pol Pot, Muammar al-Kaddafi.
Zazwyczaj pełnili tą zaszczytną funkcję bycia No.1 po to, by na nich koncentrować całą złość ludzi; obarczać ich za swoje błędy i swoją nieudolność.
Nie ma chwilowo prawdziwych szkodników i oprawców. Ewentualnie są ludzie szkodzący swoją głupotą i uporem, jak Angela Merkel, która narobiła w całej Europie historycznego bigosu i w swoim narcyzmie, nie chce przyznać się do potwornego błędu, a tym bardziej wycofać się i nie kontynuować szkodliwej polityki. Jest też spryciarz pierwszej kategorii – Recep Erdogan, który z iście otomańską tradycją okrucieństwa i nieposzanowania życia, przeprowadza pogromy Kurdów, a z Unią Europejską cynicznie handluje, tak, żywym towarem, jakim są uciekinierzy z Azji i Afryki, zwabieni do Europy przez wspomnianą Merkel.
Oni nie są wrogami publicznymi. W żadnym wypadku. Wprost przeciwnie, cieszą się powszechnym szacunkiem, mimo tego, że już niedługo poważna i obiektywna historia oceni ich czyny jako wyjątkowo szkodliwe dla społeczności.
Lecz niestety, rządzi propaganda, głównie niemiecka, wszystkie te ZDFy, ARD, czy FAZy, które idąc na pasku rządu niemieckiego przedstawiają rzeczywistość nie taką, jaka ona jest na prawdę, tylko w taki sposób, aby usprawiedliwić działania Niemiec i zmajoryzowanej przez nich UE.
Jednakże całej tej propagandzie, zgodnej ze światłymi zaleceniami doktora Goebbelsa i propagandzistów Stalina, potrzebny jest wróg. I to nie jakiś odległy kacyk z drugiej półkuli, tylko człowiek działający po sąsiedzku – tuż za progiem.
Już w roku 2005-tym zaczęto zohydzać braci Kaczyńskich, jako przykład warcholstwa, pieniactwa i prawdziwej głupoty. Ze strony zachodniej Europy spotykała ich tylko pogarda i kpina.
Było, minęło, skutecznie pozbyto się prezydenta Lecha Kaczyńskiego i znowu, po dziesięciu latach, na czele polskiej polityki i władzy stanął Jarosław Kaczyński.
To jest fakt nie do zniesienia dla lewackiego zachodu, a w szczególności Niemiec. Ten człowiek nie dopuszcza do swobodnej eksploatacji, podkreślam – kolonialnej eksploatacji Polski. Więcej – on jest w stanie pokazać Polakom, że może być inaczej. Że perkal i koraliki rzucane Rzeczpospolitej, to ochłapy z pańskiego stołu oddawane posłusznej służbie i poddanym.
Należy więc go uczynić publicznym wrogiem numer 1. I to nie tylko w Europie, poza granicami Polski, ale także w jego własnym kraju.
Na walkę z Jarosławem Kaczyńskim i jego ugrupowaniem, PIS, przeznaczono ogromne sumy pieniędzy. To według zachodnich strategów nie są pieniądze wyrzucone w błoto, bo niszcząc Kaczyńskiego, będzie można ponownie dorwać się do rozlicznych bogactw, jakie Polska posiada. To nie tylko niesłychanie tania siła robocza, z płacami sztucznie utrzymywanymi na najniższym poziomie; to również nie tylko rozliczne bogactwa naturalne, ale to przede wszystkim potężny rynek zbytu, a także tania urodzajna ziemia i największe w Europie obszary leśne.
Kaczyńskiego należy więc wszelkimi możliwymi sposobami obrzydzać, pomniejszać i deprecjonować.
Ma on właśnie być tym znienawidzonym przez cały świat karłem. Jak się go nie da wymazać, to należy okryć pogardą, ośmieszyć i wzbudzić strach przed nim.
I takich właśnie poczynań jesteśmy świadkami.
Czasami zahaczam o radykalne, antypisowskie środowiska. Zazwyczaj jest to przykre doświadczenie. Koledzy z dawnych lat, onegdaj weseli i trzeźwo myślący, są w jakimś amoku, tańcu chocholim z "Wesela", zasklepieni w pułapce propagandowych stereotypów i haseł. Niezdolni do prawidłowej i uczciwej oceny rzeczywistości.
I zwornik tego wszystkiego – Jarosław Kaczyński. Nie miałem bladego pojęcia, jak on jest przezywany. Jakie absurdalne oskarżenia przeciwko niemu są wysuwane. Wyssane z palca opowieści. Złosliwe i obleśne opinie...
Lecz zawsze jedno jest wspólne – jakikolwiek temat dotyczący naszego kraju byłby poruszany, to dyskusja zawsze kończy się na wspólnym opluwaniu Kaczyńskiego. Jest on jak potężny magnes, który przyciągnął swoim polem wszystkich tych, którzy autentycznie go nienawidzą.
Czy może jest to naturalna potrzeba człowieka, by mieć osobistego wroga, na którym można koncentrować wszystkie swoje złe uczucia?
Mimo tej całej pogardy i nienawiści, jak satelity, nieustannie krążą wokół Kaczyńskiego; jak ćmy wokół płomienia, mimo, że to ich spala i są ludźmi znacznie gorszymi, niż potencjalnie nie powinni być.
I najważniejsze:
Jak Jarosław Kaczyński mówi, to wszyscy go słuchają.
Prezes wygłosił przemówienie. Media rządowe z przyczyn oczywistych transmitowały to zdarzenie. Lecz również wszystkie wrogie na codzień stacje to przemówienie transmitowały, aby potem przez długie godziny, w licznym gronie zaprzyjaźnionych ekspertów, analizować każde wypowiedziane słowo przemówienia prezesa.
Następnie jest on cytowany tygodniami, często, gęsto, zdania zmanipulowane, słowa wyrwane z kontekstu.
Lecz mówią o nim nieustannie. Nie mogą przestać.
Każde wystąpienie Kaczyńskiego to news najwyższej wagi. Stacje telewizyjnę przerywają program, choćby to była msza z Watykanu, czy jakiś Taniec z Gwiazdami.
Oni wszyscy dobrze wiedzą, mimo całej pogardy i obrzydzenia, choć nigdy, nawet we śnie, nie wypowiedzą tego otwarcie, że Jarosław Kaczyński to najważniejszy obecnie dla Polski człowiek. I czy chcą tego, czy nie, z czym się właśnie nie mogą pogodzić, od tego, co on uczyni zależy ich los.
Więc ta nachalna kontestacja podszyta jest również strachem. To także ten strach gromadzi ich przed telewizorami, gdy prezes przemawia. Bo może usłyszą wyrok? Albo dostaną nagrodę...
Środowiska antypisowskie, o których wspomniałem, pogodziły się już z faktem (dotarło to do nich w końcu), że zostały brutalnie oszukani i wykorzystani przez poprzednią władzę Platformy i PSLu – Tuska, Kopacz, Schetynę i pozostałych.
Musieli więc zmodyfikować narrację: tamci byli źli, ale ci są jeszcze gorsi.
Bo po prawdzie, w polityce nie ma dobrych. Zawsze są to egoiści i złodzieje, skoncentrowani na własnych karierach, a naród i kraj mający w dupie.
Kompletnie nie mieści się im w głowach i nie przyjmują tego do wiadomości, że jednak mogą być tacy ludzie, którzy chcą dobra dla wszystkich. Że chcą budować dla wspólnoty, a nie tylko dla siebie. Taki jednokolorowy obraz świata, a w szczególności Polski.
Tak jak ci rozliczni blogerzy i komentatorzy, czasami ze sporym posłuchem, którzy każde wydarzenie, każde działanie, czy projekt analizują, kto za tym stoi: sowieci, Niemcy, czy jak to nazywają – usrael.
Tak długo byliśmy, jako kraj zniewoleni, że już nie potrafią sobie wyobrazić, że może być inaczej – że stajemy się suwerenni, niezależni i sami stanowimy o sobie. To niemożliwe, twierdzą. Zawsze byliśmy pod butem kogoś.
Czyżby? Jak już ma się na stałe mentalność niewolnika, to faktycznie nie można sobie wolności wyobrazić.
Reasumując: sytuacja jest taka, że dla nas, dla obozu zjednoczonej prawicy, Jarosław Kaczyński jest naturalnym przywódcą. Mężem stanu i człowiekiem z wizją dobrej Polski. Mamy tyle zaufania w stosunku do jego umiejętności i umysłu, że wierzymy, że jest on zdolny osiągnąć sukces. Nie tylko dla siebie, ale dla nas wszystkich: Polski i Polaków.
Natomiast dla naszych wrogów, tych wewnętrznych, głównie beneficjentów III RP i otumanionych przez propagandę pożytecznych idiotów, jak również tych spoza Polski, który z kontynentu chcą uczynić lewacki kołchoz, pod przywództwem zdegenerowanych mędrców z Brukseli i Strasburga, którzy tam uwili sobie przytulne gniazdka, Jarosław Kaczyński jest i będzie Wrogiem Numer 1.
I to choćby Polska stała się krajem mlekiem i miodem płynąca. Wreszcie rządzona przez prawowitego suwerena.
W sobotę, 7-go maja, zjednoczona, totalna opozycja organizuje uliczne pochody, których jawnym celem jest odebranie władzy PISowi i wyeliminowanie Kaczyńskiego.
Tymczasem prezes JK malutkim, drobnym gestem może te pochody zniszczyć i zesłać w niebyt.
Wystarczy, że ogłosi, że w newralgicznym momencie pochodu wygłosi ważne oświadczenie.
Widzę tych dziennikarzy i te wozy transmisyjne, mikrofony i kamery, jak na łeb, na szyję opuszczają pochód by udać się na miejsce, gdzie Jarosław Kaczyński będzie przemawiał.
Bo gdy Kaczyński mówi, to wszyscy go słuchają.
I zawsze jest to wiadomość dnia.
.
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 9218
" Ewentualnie są ludzie szkodzący swoją głupotą i uporem, jak Angela Merkel, która narobiła w całej Europie historycznego bigosu i w swoim narcyzmie, nie chce przyznać się do potwornego błędu, a tym bardziej wycofać się i nie kontynuować szkodliwej polityki."
----------------------------------
To nie Merkel ( Kazimierczak ) rozwalila w miare stabilne panstwa jak Irak, Libia itd.
##############################
" To jest fakt nie do zniesienia dla lewackiego zachodu, a w szczególności Niemiec. Ten człowiek nie dopuszcza do swobodnej eksploatacji, podkreślam – kolonialnej eksploatacji Polski."
" Na walkę z Jarosławem Kaczyńskim i jego ugrupowaniem, PIS, przeznaczono ogromne sumy pieniędzy. To według zachodnich strategów nie są pieniądze wyrzucone w błoto, bo niszcząc Kaczyńskiego, będzie można ponownie dorwać się do rozlicznych bogactw, jakie Polska posiada."
" W sobotę, 7-go maja, zjednoczona, totalna opozycja organizuje uliczne pochody, których jawnym celem jest odebranie władzy PISowi i wyeliminowanie Kaczyńskiego."
------------------------------------
To kiedy na Krakowskim Przedmiesciu nalezy sie spodziewac polskiego Majdanu?
Tęsknisz za polskim Majdanem?
Po której byłbyś stronie?
Jestem po stronie RZETELNEJ PRAWDY, a nie teorii spiskowych.
RZETELNA PRAWDZ różni się od prawdy tym, co KRZESŁO ELEKTRYCZNE od krzesła. Oprócz tego Stalin, PolPot, Mao i inne dranie zawsze taką głosili jako i gazeta wyborcza głosi ...
Jak juz jestesmy po stronie prawdy, to moze dowiemy sie w koncu gdzie i kiedy sostanie przeniesiony szczyt NATO, i co najwazniejsze, kiedy wyrzuca nas z sojuszu
Prosze mowic, nic sie nie martwic, prawda sama sie obroni
" gdzie i kiedy sostanie przeniesiony szczyt NATO "
--------------------------------
Szczyt NATO odbedzie sie w Polsce tak jak to zaplanowano,
jest jednak pewne ryzyko, mianowicie czy Polska bedzie
zdolna spelnic wymogi bezpieczenstwa jakie stawia ochrona
prezydenta USA, jesli tak, to wszystko odbedzie sie zgodnie
z planem.
Ponizej mozecie sobie przeczytac jak zabezpieczano pobyt
Obamy w Hanoverze w kwietniu 2016.
swp.de
deutschlandfunk.de
A to juz jest jakas nowa prawda
Gestapowcy z zachodu cenia sobie lad i porzadek, to wiadomo, ale nie sa w stanie uniknac tez gigantycznej kompromitacji, lotnisko np, w tandencie juz chyba Chinczykow dogonili
Nie ma sie co tak germancami podniecac
To aż tak trzeba było się zdegenerować, utwierdzić w zniewoleniu żeby nie umieć rozpoznać prawdy ?
Albo głupota albo podłość, trzeciej alternatywy brak !
"Kiedyś ludzie bali się zaprzeczać prawdzie, dziś - kłamstwu". To aforyzm, ale jakże aktualny.
Panie Januszu, wielki szacunek za PRAWDĘ! Vy 73!
"I najważniejsze:
Jak Jarosław Kaczyński mówi, to wszyscy go słuchają..."
-------------------
I tego powinniśmy się trzymać!
Gratuluję notki i serdecznie pozdrawiam,
Krzysztof Pasierbiewicz
Dziękuję za pamięć i pozdrawiam Panie Krzysztofie!
Glosujac na Kukiza ... to byl posluch J.Kaczynskiego ???!!! Tak go pan sluchal ?!.
Co za obluda , falsz ... !!!
tak, Kaczyński a wcześniej jego brat stali się wrogami całego świata,nawet tam gdzie o Polsce i Kaczyńskich nic nigdy nie słyszano.Prześledźmy wojaże zagraniczne różnych Kijowskich,Grasiów czy Schetynów,Wałęsów skąd ta nagła pasja podróżowania.Podobno nawet na Jamajce o Polsce źle mówią choć pewno nie wiedzą gdzie ta Polska leży.
Dopóki zdrajców się hołubi a nie nabija na pal ( vide Azja ) to i tak będzie. Pozdrawiam ro z m
Masz rację.
To jak JK a przedtem obaj Kaczyńscy byli odbierani za granicą, to wyłącznie wina polskiej, donosicielskiej szumowiny. Dzisiaj np. w USA prym wiedzie w opluwaniu Sikorski i jego wredna małżonka Applebaum.
Pozdrawiam
Nic dodać, nic ująć. Żałosne ryki naszych wrogów świadczą tylko o tym, że obrany kurs jest jak najbardziej słuszny. Chciałoby się jednak przyspieszenia. Pozdrawiam ro z m.
Witam
Też bym chciał przyspieszenia, lecz na hamulce naciskają w urzędach i ministerstwach. Tam przecież ciągle siedzi stara wiara. Wymieniono tylko szczyptę. Reszta musi się mentalnie przestawić. A to trwa.
Pozdrawiam
I znowu,jak zwykle,świetnie ujęte, nic dodać nic ująć....Odwiedziłem ostatnio rodziców w Gdyni, gdzie niestety cała prawda całą dobę czyli TVN-y + superstacja i obowiązkowa E.Michalik, szkła kontaktowe i inne cuda wianki....słowo Kaczyński odmieniany jest tam 24 h na dobę przez wszystkie przypadki...Kaczyński to Kaczyński tamto....non stop...napisane przez Pana słowa "Następnie jest on cytowany tygodniami, często, gęsto, zdania zmanipulowane, słowa wyrwane z kontekstu.Lecz mówią o nim nieustannie. Nie mogą przestać.Każde wystąpienie Kaczyńskiego to news najwyższej wagi. Stacje telewizyjnę przerywają program, choćby to była msza z Watykanu, czy jakiś Taniec z Gwiazdami"- SĄ PRAWDĄ ABSOLUTNĄ....
pozdrawiam
Gdyński Irlandczyk
Witam emigranta
To musi być przykre taki nastrój w domu. Bo nie napisałem, że ci ludzie cały czas są źli. Są podenerwowani poczuciem klęski i podświadomie wiedzą, że się mylą. Lecz ego nie pozwala się przyznać do błędu, a cóż dopiero zmienić poglądy.
Jak to się mówi - idą w zaparte.
Serdeczności
Szkoda że dociera to tylko do elity.
Myślę o tej rzeczywistej.
Witam
Toteż naszym zadaniem jest pisać o tym ciągle, uświadamiać i przekonywać.
Pozdrawiam
"...jak ci rozliczni blogerzy i komentatorzy, czasami ze sporym posłuchem, którzy każde wydarzenie, każde działanie, czy projekt analizują, kto za tym stoi: sowieci, Niemcy, czy jak to nazywają – usrael..."
--------
Słusznie Waść prawisz. Liderem wśród tego typu komentatorów jest Pan Stanisław Michalkiewicz - "były" pracownik rosyjskiej Agencji Nowosti. Pan Stanisław znany jest z tego, że jak coś nowego skomentuje to za parę dni z identyczną "niezależną" narracją wyskakuje sam Władimir Władimirowicz.
------
Polecam świetny tekst blogera Rado pt. "Czy Putin czyta Michalkiewicza ?" => naszeblogi.pl
------
Czym była Agencja Nowosti ? - opowiada dr Rafał Brzeski w TV Republika => youtu.be/yQ20pdEosIY
Witam
Powstał taki trend w sieci, taka moda, którą właśnie reprezentują m.in. Michałkiewicz, Braun, czy Coryllus, w którym Polacy sprowadzeni są do roli bezwolnych głupków, a wielcy - Rosja, Niemcy, USA, czy Wielka Brytania, manipulują Polską w te i wewte i decydują o wszystkim.
Czekam, kiedy dołączą jeszcze Hiszpanię i Holandię.
Mnie to nieco śmieszy.
Pozdrawiam
Bez Jarosława Kaczyńskiego nie byłoby Polski. A tak może będzie. Jeżeli my, Polacy, mu pomożemy.
Witam
Polska by była. Ale jaka? Pseudo.
Lecz, prawda, suwerennej, prawdziwej polski by nie było.
I chwała mu za to, wbrew tym wszystkim plującym szubrawcom.
Pozdrawiam
Cześć Janusz
Widzisz każdy w życiu ma taki moment kiedy z różnych powodów musi wyciągnąć z szafy Maciejówkę i szarą Legionową kurtkę i pójść na swój most Poniatowskiego , Jarosław Kaczyński tego nie zrobił , miał drugą szansę i jej nie wykorzystał,trzeciej nie będzie.Przegraliśmy choć jeszcze tego nie widzimy i dostaniemy tęgiego łupnia,bo "system" trzeci raz już nie popełni błędu , zlekceważyli Nas i przegrali, z tej lekcji wyciągneli wnioski teraz "dojadą" Nas na maxa , czyli mówiąc Sikorskim "dorżną watahę" na amen.Wiem powiesz że pesymista ze mnie i sieję defetyzm ale czas pokaże że mam racje niestety.
Według mnie kluczowy był pierwszy mniesiąc po wyborach ,wtedy to Jarosław Kaczyński powinien bez (oglądania się na UE ,Stany,Niemcy czy Rosję) siłami prawicy zamknąc Michnika i jego całą redakcję ,TVN,Polsat i jeszcze z 300 innych osób .Powiecie "gościowi odbiło" chce zamykać ,kolejny oszołom , a gdzie wolność słowa? a gzie demokracja?wyjaśniam więc ,KAŻDY z wymienionych przezemnie podmiotów CODZIENNIE dokonuje przestępstw które są scigane przez Kodeks Karny i bez żadnej polityki powinny być ścigane, przykład?
Kodeks Karny .
Część Szczególna
Rozdział XVII
Przestępstwa przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej
Art.133.Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską,podlega karze pozbawienia wolności do lat3.
A teraz weżcie do ręki Wyborczą ,obejżyjcie TVN ,lub posłuchajcie Wajdy albo Holland ,wyczerpują znamiona tego artykułu czy nie?
Albo Art.129.Kto ,będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej podlega karze pozbawienia wolności do lat 10.
Czy np. "ambasador" Schnepf wyczerpuje znamiona tego artykułu?
Jak widać nie za głoszenie poglądów a za czyny karalne trzeba było już w pierwszych dniach po zdobyciu władzy posadzić Michnika , Czuchnowskiego,Kublik,Hartmana,Olejnik i wielu ,wielu innych.
Że podniusł by się krzyk na cały świat? oczywiście,po miesiącu by ucichł, ale ci szkodnicy już nie mogli by sączyć jadu i szkodzić Polsce na świecie,siedząc w celi bez telefonu,komputera.C.D.N