Pani Olejnik, która, jak już wspomniałem*, jest starą wyjadaczką (no, niestety – młodą wyjadaczką to ona nie jest, więc proszę mi tu nie tupać) nie dość, że miesiąc temu postanowiła się sprawdzić w chirurgii, obcinając Premierowi na słynnym zdjęciu ręce, tak, że nie cholery nie było wiadomo, czego się ta oszołomska prawica czepia,
to teraz próbuje się zrealizować w serwowaniu makaronu, nawijając go Publiczności na uszy.
Otóż pani Olejnik usiłuje nawinąć Publiczności makaron na uszy, przekonując, że na kolejnych, układających się w pasjonującą całość zdjęciach, Premier Tusk nie zaciska pięści tak, jak to na tych zdjęciach widać, ale… „robi żółwika”. :-D
W 6 minucie 45 sekundzie „Kropki nad i” z udziałem Premierzyny, zaczyna się bajka dla (głupiutkich) dzieci i dla widowni TVN24:
„robi gest jakby… co zostało określone przez prawicę, jako żółwika”**
Zabieg ten jest równie prymitywny (proszę się nie obruszać, bo w ostateczności mogę zastąpić określenie „prymitywny” słowem „prostacki”), jak poprzedni, ale tym bardziej godny szacunku, bo w dzisiejszych czasach konsekwencja to cecha rzadka, a u takich pań – w szczególności.
Pani Olejnik nie wie /udaje, że nie wie, iż do żółwika, jak do tanga – „trzeba dwojga”:
„Żółwik: gest, polegający na przybiciu pięści przez dwie osoby. Używany na przywitanie, pożegnanie, czasem w innych sytuacjach (np. po jakimś żarcie)”, podaje „Słownik slangu i mowy potocznej”***
A na żadnym, ale to żadnym zdjęciu Premier Putin nie tylko z Premierem Tuskiem żółwika nie przybija, ale nawet przybić nie zamierza, co każdy kto chce, może sam w stosownym numerze DoRzeczy sprawdzić.
Cóż zatem Premier Tusk na tych zdjęciach robił? No nie da się ukryć, że wygląda na to, iż pojechał Kazkiem (tym od Izabel) i pokazał coś w rodzaju „Yes!Yes!Yes!”, co w tamtej sytuacji byłoby moim zdaniem ze wszech miar uzasadnione.
Ale ponieważ dziś coś, co się nazywa Centrum Informacyjne Rządu (ROTFL)
„zaprzecza, by w archiwum Kancelarii Prezesa Rady Ministrów znajdowało się wykonane po katastrofie w Smoleńsku zdjęcie premiera Donalda Tuska uśmiechającego się do ówczesnego premiera Rosji Władimira Putina”****
niewykluczone, że te zdjęcia nigdy nie powstały, bo …nikt ich nie zrobił i to wszystko, co na nich widać, to FOTOMORGANA
i dlatego nie zdziwiłbym się, gdyby za kolejny miesiąc, pani Olejnik coś takiego Publiczności z ekranu powiedziała.
W końcu jest osobą, jak już wspomniałem, konsekwentną.
---------------------------------
*naszeblogi.pl
**tvn24.pl
***miejski.pl
****wiadomosci.wp.pl
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 5362
- "zgaduj zgadula, w której ręce złota kula?"
- tylko nie "ty", tyko nie "ty" - tykanie (tyk-tyk-tyk....) , to moja specjalność!