Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

CZY WYBORY 2027 SIĘ ODBĘDĄ?

kokos26 17.09.2026

Komunista Stanisław Jasiński  w serialu „Dom” mówił: „Demokracja jest dla tych, co są z nami, a nie przeciw nam”. W identyczny sposób demokrację w polskiej republice bananowej  interpretuje i definiuje centrala rządu Tuska w Berlinie. Demokracja w Polsce funkcjonuje wzorowo tylko wtedy, kiedy zewnętrzne znamiona władzy w Warszawie dzierżą mentalni folksdojcze lub bolszewicy, albo jak dzisiaj, jedni i drudzy. To jak niemieckie elity, nie tylko polityczne, podchodzą do demokracji w Polsce demonstrują systematycznie tamtejsze media. Niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung” pisał pod koniec sierpnia: „Na Węgrzech czy w Polsce można niemal jak w laboratorium obserwować, jak trudny jest powrót do demokracji po okresie rządów autorytarnych. Kraje takie jak Węgry i Polska pokazują, że można pozbyć się autorytarnych przywódców. Jednak dopiero po odwołaniu osób zagrażających demokracji zaczyna być naprawdę trudno”.

Upraszczając, według Niemców demokracji najbardziej zagrażają ci, których w demokratycznych wyborach wybiera naród, a centrala w Berlinie takiego wyboru  suwerena nie akceptuje. Dalej „Sueddeutsche Zeitung” cytuje polską socjolożkę Karolinę Wigurę przytaczając jej wypowiedź: „Opinia publiczna nie jest już kształtowana przez tradycyjne media, którymi rządzą zasady, lecz przez właścicieli Meta i X. Politycy mogliby dążyć do nałożenia na te korporacje większej liczby regulacji”. Chodzi tak naprawdę o spadający wpływ na Polaków, liberalnych i lewackich zagranicznych koncernów medialnych zainstalowanych w Polsce i nieprzypadkowo są to przede wszystkim koncerny niemieckie. Wybór Karoliny Wigury jako „głosu z Polski” też nie był przypadkowy. Prowadziła ona pracę nad doktoratem  na Uniwersytecie w Monachium oraz była stypendystką  „Robert Bosch Academy” w Berlinie. Zaliczyła też pobyt naukowy na Uniwersytecie Środkowoeuropejskim w Budapeszcie, kuźni lewackich kadr Georga Sorosa. Jednak proponowana przez Wigurę próba kneblowania Meta i X to dla „Sueddeutsche Zeitung” stanowczo za mało, ponieważ jak pisze dziennik: „w najgorszym przypadku, jak pokazują kraje Europy Środkowej – nie tylko system demokratyczny ulega zniszczeniu, ale także ci, którzy byli za to odpowiedzialni, powracają do władzy w jeszcze bardziej radykalnej postaci”. Choć powracają na skutek demokratycznych wyborów to jednak Niemców nie za bardzo to obchodzi, bo w demokracji „Für Deutschland“, ma być tak jak życzy sobie Berlin, a nie wyborcy jakiegoś tam bantustanu.

Dla Niemiec najlepszym rozwiązaniem byłaby delegalizacja wszystkich partii prawicowych w Polsce. Dokładnie to zalecał Tuskowi jego stary przyjaciel, Niemiec Klaus Bachmann, który na łamach „Berliner Zeitung” podpowiadał: „Może posłużyć się pretekstem do ogłoszenia stanu wyjątkowego i ograniczenia podstawowych wolności, zmiażdżenia i zakazania partii przeciwnej, wywarcia presji na sędziów i sądy oraz zaproponowaniu czołowym przedstawicielom pokonanych oferty nie do odrzucenia. Chodzi o to, by dać im szansę wydostania się z problemów w jednym kawałku, jeśli dostarczą wystarczającą ilość materiału obciążającego ich byłych kumpli”. 

Berlin obsadził Tuska w roli swojego kieszonkowego „hitlerka” znad Wisły, który gdy zajdzie potrzeba zakaże działania tych partii opozycyjnych, które zagrażają interesom Niemiec. Tylko taką „demokrację” oni są w stanie w Polsce zaakceptować i gorliwie wspierać. Polska wolna i suwerenna nigdy nie była w ich interesie. Warto przypomnieć, że kiedy Jaruzelski 13 grudnia 1981 roku ogłosił stan wojenny siłą dławiąc dążenia Polaków do wolności ówczesny kanclerz RFN Helmut Schmidt stwierdził: pan Jaruzelski musiał podjąć te działania w interesie polskiego państwa. Gdy prezydent Stanów Zjednoczonych Ronald Reagan nałożył ostre sankcje gospodarcze na komunistyczny reżim Jaruzelskiego, Niemcy tę decyzję krytykowały bojąc się, że dojdzie w Polsce do załamania gospodarczego, które uniemożliwi spłatę długów zaciągniętych przez komunistów w niemieckich bankach. Takie było i jest prawdziwe podejście Niemiec do niepodległościowych dążeń Polaków i jak widzimy do dzisiaj nic się nie zmieniło. Od wieków Polska musiała opierać się germańskiej ekspansji, ale dzisiaj, kiedy jest to robione w białych rękawiczkach Polacy wyraźnie przysnęli, a bardzo wielu wbrew faktom postrzega państwo niemieckie jako przyjazne Polsce.

Dzisiejszą Polskę oplata potężna sieć ponad 30 niemieckich instytucji, a część z nich to przybudówki niemieckich partii politycznych finansowane z federalnego budżetu. Wymienię choćby: Fundację Konrada Adenauera, Fundację im. Friedricha Eberta, Fundację im. Friedricha Naumanna,  Fundację im. Heinricha Bölla, Fundację im. Róży Luksemburg. Nie raz na łamach „Warszawskiej Gazety” ujawnialiśmy informacje o finansowym wsparciu jakiego niemieckie instytucje udzielały różnym przedsięwzięciom organizowanym przez Platformę Obywatelską czy Lewicę. A przecież ingerowanie obcego państwa lub organizacji w wewnętrzne sprawy, decyzje czy politykę innego suwerennego państwa jest zabronione przez prawo międzynarodowe. Tymczasem Niemcy, wykorzystując także zainstalowane w Polsce swoje instytucje i sterowany z Berlina rząd Tuska skutecznie powstrzymują kluczowe polskie inwestycje, takie jak rozbudowa portu kontenerowego w Świnoujściu, budowa elektrowni jądrowych, budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego. To Niemcy wciągnęli Polskę w potężny kredyt-pułapkę nazwany „programem SAFE”, powstrzymując, albo radykalnie ograniczając zakup przez Polskę najnowocześniejszej broni produkowanej w USA.

I teraz trzeba sobie zadać pytanie: Czy Polacy przejrzą na oczy i zmądrzeją do wyborów w 2027 roku? Niestety, nie widzę na to wielkich szans. Z prawej strony sceny politycznej coraz częściej słyszymy powtarzane jak mantrę zdanie: „oni już wiedzą, że przegrają”. Jeżeli rzeczywiście wiedzą, to ja twierdzę, że wybory w 2027 roku w ogóle się nie odbędą. Cytując Bachmanna, nie wiadomo tylko jakim „posłużą się pretekstem”. Oni, wiedząc co im grozi po utracie władzy zrobią wszystko by przy tej władzy za wszelką cenę trwać. Zaniknie zupełnie racjonalne myślenie i uruchomi się pierwotny instynkt przetrwania. Wtedy nie będą już obowiązywały żadne normy prawne, moralne, etyczne i obyczajowe. W przyszłym roku na własnej skórze możemy odczuć czym są rządy totalnego bezprawia.

Artykuł ukazał się w „Warszawskiej Gazecie”

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 20
Marek Michalski

Marek Michalski

17.09.2026 11:27

Szkoda, że poprzednia władza o tym nie wiedziała i nie zdelegalizowała partii zdrajców.

Nic też nie wskazuje, że obecny Prezydent się w tym orientuje, sądząc co im podpisuje.

Nie ma więc co liczyć, że przetnie zdradziecki marazm i przywróci Konstytucję z 1935r., która nie dość, że obowiązuje, to rozwiązuje wszystkie uwikłania od PKWN po koalicję Tuska.

kokos26
Nazwa bloga:
„Drzewo wolności trzeba podlewać krwią patriotów i tyranów”
Zawód:
Publicysta Warszawskiej Gazety
Miasto:
Częstochowa

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1 252
Liczba wyświetleń: 5 641 171
Liczba komentarzy: 6 919

Ostatnie wpisy blogera

  • RZĄDZĄ NAMI DEBILE
  • RZĄDZĄ NAMI DEBILE
  • Ustawa o dokarmianiu artystów. Bubel czy majstersztyk?

Moje ostatnie komentarze

  • "- któryś z blogerów porównał Rzeplińskiego ze słynnym warchołem i zdrajcą I Rzeczpospolitej, ze Stanisławem Stadnickim, Diabłem zwanym..." Jam ci to, nie chwaląc się, uczynił :) Pozdrawiam i…
  • Tekst ukazał się w "Warszawskiej Gazecie" w piątek 15 kwietnia. Gazeta do druku poszła w środę 13 kwietnia, a do redakcji tekst wysłałem 10 kwietnia.
  • Pani Zofio, Głowa do góry :) Ja też dałem się nabrać

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • "Sensacja" u Pospieszalskiego
  • Finansowy krach TVN, TVN24 i całego ITI?
  • ​Już czas na demonstrację siły!

Ostatnio komentowane

  • Marek Michalski, Szkoda, że poprzednia władza o tym nie wiedziała i nie zdelegalizowała partii zdrajców.Nic też nie wskazuje, że obecny Prezydent się w tym orientuje, sądząc co im podpisuje.Nie ma więc co liczyć, że…
  • Alina@Warszawa, Tusk rozgniewał Dudę. Były prezydent opublikował zdjęcie i dokument  Szkoda, że były prezydent A. Duda opublikował tę informację o tym jak Tusk podpisał współpracę z Rosją i Chinami (po…
  • Wiesław Jan, Dobry artykuł, Jeśli można uzupełnię swoimi przemyśleniami.Selektywne stosowanie prawa - pułapka bezkarności. Kolejny element tej pułapki jest równie niebezpieczny: prawo przestaje działać…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności