Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Ustawa o dokarmianiu artystów. Bubel czy majstersztyk?

kokos26, 23.06.2026

 USTAWA O DOKARMIANIU ARTYSTÓW

 BUBEL CZY MAJSTERSZTYK?

Ekipa Tuska forsuje projekt ustawy o artystach zawodowych. Jak zapowiedziała minister kultury i dziedzictwa narodowego, Marta Cienkowska: „Wprowadzamy system, który realnie zapewni artystkom i artystom bezpieczeństwo socjalne, system na który czekaliśmy wiele lat.” Ustawa budzi słusznie wielkie emocje społeczne, bo przecież wygląda na to, że władza uznała, iż to „artyści” są najbardziej pokrzywdzoną grupą społeczną w Polsce. Dzieje się to w czasie, kiedy sytuacja na rynku pracy systematycznie się pogarsza, a władza zabiera półtora miliarda złotych z budżetu przeznaczonego na aktywizację zawodową bezrobotnych. Kobiety zmuszane są do rodzenia na SOR-ach, a pacjenci chcący w ramach NFZ skorzystać z nowoczesnej diagnostyki muszą czekać w kolejkach. Czy naprawdę w takiej sytuacji rząd powinien skupiać się akurat na „ciężkim losie artystów”? Oczywiście, że tak. „Artyści” to grupa zawodowo-środowiskowa, która ma potężny wpływ na opinię publiczną. To z tego środowiska wywodzi się większość tak zwanych celebrytów. To oni doskonale potrafią przedstawiać otaczającą rzeczywistość w krzywym zwierciadle i zgodnie z oczekiwaniami panującej władzy. Oczywiście pod warunkiem, że władza będzie łechtała ich narcystyczne ego i dokarmiała hojnie budżetowymi pieniędzmi. Wybory za pasem więc Tusk już kupił sobie poparcie całej armii „artystów”.

Projekt ustawy według której Polacy będą opłacać składki emerytalne artystów jest głupi, niesprawiedliwy społecznie i krzywdzący te grupy zawodowe, które również nie mają stabilności zawodowej i pracują przeważnie na umowach śmieciowych za najniższą płacę krajową. Oni też będą musieli opłacać składki „artystów” w sytuacji, kiedy ich samych często nie stać na opłacenie ZUS-u. Tak więc mamy głupią i niesprawiedliwą ustawę, ale muszę przyznać, że z punktu widzenia Tuska i rządzącej koalicji 13 grudnia ta ustawa to prawdziwy polityczny majstersztyk. Nieważne jak potoczą się jej dalsze losy. Nieważne czy prezydent Karol Nawrocki ją zawetuje. Tusk to poparcie „artystów” już sobie kupił samą zapowiedzią ustawy. On zwracając się do tych, w większości zakochanych w sobie egocentryków łasych na komplementy i pochwały, potwierdził, iż są niezbędni, wyjątkowi i niezastąpieni. To wystarczyło, żeby artyści na zabój zakochali się w Tusku. Jeżeli ustawa nie przejdzie to dla rządzących będzie jeszcze lepiej. Walenie w opozycję przez tak zwanych artystów i celebrytów będzie o wiele mocniejsze, bo oprócz miłości do Tuska dojdzie jeszcze bardziej nakręcona nienawiść do PiS-u, Konfederacji i prezydenta, czyli tych, którzy to zbiorowe dokarmianie wygłodniałych pelikanów zablokowali. Dla opozycji ta sprawa już zakończyła się porażką. Tusk wygrał, bo kupił sobie przed wyborami poparcie tej najbardziej sprzedajnej grupy zawodowej, choć najprawdopodobniej nic za to nie będzie musiał zapłacić.

Tusk okazał się sprytniejszy niż komuniści w PRL-u. Oni również wiedzieli, że do przerabiania Polaków na sowiecką modłę potrzebne jest wsparcie „środowisk twórczych”, tylko, że czerwoni musieli im za to płacić. Stworzyli cały rozbudowany system nagradzania „artystów”, którzy w zamian wspierali komunistyczne władze. Dobrze żyło się również tym, którzy godzili się za odpowiednią opłatą być „neutralnymi”. Najlepszym przykładem jest tak zwane „środowisko doradców”  stworzone przez prezesa Komitetu ds. Radia i Telewizji, towarzysza Macieja Szczepańskiego. Wśród tych „doradców” znaleźli się między innymi: Gustaw Holoubek, Adam Hanuszkiewicz, Andrzej Łapicki i Aleksander Bardini. Ich doradczej pracy nie potwierdzają żadne dokumenty. Za to wiadomo o wypłacanych im bardzo wysokich gratyfikacjach finansowych. W ten oto sposób komunistyczne władze stworzyły w PRL-u niezwykle rozbudowany system klientelizmu poprzez różnego rodzaju formalne i mniej formalne powiązania „artystów” z aparatem komunistycznej władzy. Wielu aktorów na przykład dobrze wiedziało, w łaski którego reżysera najlepiej się wkupić, żeby zrobić karierę i dobrze zarobić. Taki reżyser przede wszystkim musiał mieć dobre układy na samej górze z towarzyszami sekretarzami PZPR. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby przy dzisiejszym dyrektorze Biura Programowego TVP, byłym towarzyszu z PZPR Sławomirze Zielińskim powstało dobrze opłacane „artystyczne ciało doradcze” w składzie: Joanna Szczepkowska, Krystyna Janda, Barbara Kurdej-Szatan i Piotr Zelt. Skoro komuna wraca do władzy to o popularności artystów i ich stabilizacji finansowej znowu będzie decydować lojalność wobec władzy. Przerabiano to we wszystkich autorytarnych systemach i reżimach, a chętnych na taką współpracę nigdy nie brakowało, niestety nawet w czasie niemieckiej okupacji.

Trzeba jednak oddać sprawiedliwość tym nielicznym aktorom, którzy mieli odwagę powiedzieć prawdę o swoich nieodpowiedzialnych koleżankach i kolegach po fachu:  Zbigniew Buczkowski w rozmowie z „Faktem” mówił: „Dzieje się tak dlatego, że nie płacili składek na ubezpieczenie społeczne. Gdy mówili mi, że mają jakieś głodowe stawki, pytałem, czy płacili składki. Odpowiadali, że nigdy. Więc teraz nie powinni się dziwić wysokością swojej emerytury. Mnie dawno temu miła pani w ZUS-ie powiedziała, żebym sam wpłacał pieniądze co miesiąc na swoją emeryturę, bo ten czas szybko zleci. I tak robiłem. Sam płaciłem. Były to małe stawki, chyba po 100 złotych miesięcznie, ale się płaciło. Chociaż moja emerytura nie jest jakaś wysoka, to ją mam”.

W tym samym „Fakcie” Jan Englert powiedział: „Osobiście pobieram emeryturę od lat i oczywiście nie oczekuję żadnych dopłat. Owszem, słyszymy o przypadkach artystów, którzy mają bardzo niską emeryturę, bo nie odprowadzali w przeszłości składek lub były one bardzo niskie, jednak był to ich wybór. W młodości, gdy ma się szufladę pełną pieniędzy, często nie myśli się o emeryturze. Najwięcej krzyczą o zapomogi ci, którzy właśnie nie powinni tego robić”.

Gazeta Wyborcza jako argument za wsparciem dla „artystów” wskazywała na niską emeryturę (1700 zł) wokalisty „Budki Suflera” Krzysztofa Cugowskiego. Nie zapominajmy jednak, że Cugowski kasował za koncerty po kilkadziesiąt tysięcy złotych i mieszka pod Lublinem w 350 metrowej rezydencji. Czy naprawdę nie było stać na opłacanie składek emerytalnych wokalisty, który ze swoim zespołem w ciągu pięćdziesięcioletniej historii zagrał kilka tysięcy koncertów, w tym wielokrotnie w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie?

Jednak takie głosy rozsądku jak Buczkowskiego i Englerta to wyjątek. Większość tak zwanych artystów to oportuniści, więc wychwalają pod niebiosa ustawę i atakują tych którzy ją krytykują. Najbardziej oberwało się liderowi Konfederacji Sławomirowi Mentzenowi za ten wpis zamieszczony na platformie X: „Projekt wypłaty emerytur artystom, którym nie chciało się płacić składek, którzy tworzą sztukę, której nikt nie chce jest niesprawiedliwy względem tych Polaków, którym chce się pracować i którzy muszą płacić składki. Jeżeli artysta nie potrafi na siebie zarobić, to nie jest artystą, tylko hobbystą. Nie tworzy sztuki, tylko badziew. A jeżeli próbuje nas wszystkich do tego orżnąć na kasę, to jest jeszcze złodziejem i niech spada. STOP finansowaniu nierobów, beztalenci i darmozjadów z naszych pieniędzy!"

Bardzo szybko odpowiedziała Mentzenowi Joanna Szczepkowska. Na Facebooku napisała: „Tak, wielu prawdziwych artystów nie potrafi na siebie zarobić. Oto fragment listu Claude Moneta wybitnego malarza impresjonisty ( malarz to taki, który maluje na płótnie rożne kształty, na płasko i nie do jedzenia. Impresjonista to taki, który widzi  życie jako światło, całkiem nieprzydatne): „Chcesz wiedzieć, w jakiej sytuacji jestem i jak żyję? Spytaj Renoira, który przyniósł nam od siebie chleb, byśmy nie zdechli z głodu”. Ten artysta  nie potrafił na siebie zarobić. Natomiast mimo to malował. Jego obrazy dzisiaj są warte ponad 100 milionów dolarów. Mam nadzieję, że ta suma do pana dotrze, bo obrazy Moneta niekoniecznie. […] No więc artystą złodziejem to ty jesteś cwaniaczku, który zarabiasz na polityce naciągając wyborców na takie populistyczne kawałki”.

Populistyczny i rzewny kawałek  "babciu Asiu” to ten o Claude’u Monecie. Owszem, jakiś czas żył on w biedzie, ale głównie z powodu ekstrawaganckiego stylu życia ponad stan. Dożył jednak 86 lat, a życie upłynęło mu w wielkim bogactwie w posiadłości Giverny w Normandii otoczonej pięknym japońskim ogrodem i stawem, Podpowiem „babci Asi”, że najlepiej posiadłość „biedaka” Moneta zwiedzać między majem a październikiem. Bilet kosztuje 14 euro.

Artykuł ukazał się w „Warszawskiej Gazecie”

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 24
kokos26
Nazwa bloga:
„Drzewo wolności trzeba podlewać krwią patriotów i tyranów”
Zawód:
Publicysta Warszawskiej Gazety
Miasto:
Częstochowa

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1, 249
Liczba wyświetleń: 5,629,460
Liczba komentarzy: 6,895

Ostatnie wpisy blogera

  • PIERDEL SERDEL BURDEL
  • COŚCIE ZROBILI Z POLSKĄ DRANIE
  • CZY BĘDZIE POLSKA?

Moje ostatnie komentarze

  • "- któryś z blogerów porównał Rzeplińskiego ze słynnym warchołem i zdrajcą I Rzeczpospolitej, ze Stanisławem Stadnickim, Diabłem zwanym..." Jam ci to, nie chwaląc się, uczynił :) Pozdrawiam i…
  • Tekst ukazał się w "Warszawskiej Gazecie" w piątek 15 kwietnia. Gazeta do druku poszła w środę 13 kwietnia, a do redakcji tekst wysłałem 10 kwietnia.
  • Pani Zofio, Głowa do góry :) Ja też dałem się nabrać

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • "Sensacja" u Pospieszalskiego
  • Finansowy krach TVN, TVN24 i całego ITI?
  • ​Już czas na demonstrację siły!

Ostatnio komentowane

  • Marek Michalski, Umknął pewien dość istotny drobiazg, nie tylko autorowi i Prezydentowi IIIRP, że obowiązującą jest konstytucja kwietniowa z 1935r., o ile ktoś nie czuje się spadkobiercą PKWNu i jego magdalenkowej…
  • NASZ_HENRY, K O N S T Y T U C J A ... K O N S T Y T U C J A ... K O N S T Y T U C J A ... ⚠️ ........................ dakowski.pl
  • spike, dołączam się do życzeń, zdrowia i wszystkiego najlepszego!

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności