Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Największe nie-albo-bezpieczeństwo dla człowieka

Zbyszek, 09.05.2026

Materia

Jeśli jesteśmy tylko materią, jeśli świadomość jest emergencją materii naszego mózgu, to wszystko sprowadzić można do jednego - doświadczać jak najwięcej tego, co przyjemne, unikać jak najbardziej wszystkiego innego. Oczywiście dla jednego przyjemne może oznaczać nekrofilię, dla drugiego poznawanie ruchów ciał niebieskich (owszem ryzykowna teza). A jednak, jeśli tak, jeśli istnieje tylko materia i nie ma duszy, nie ma istnienia świadomości człowieka po fizycznej śmierci, to właściwie nie ma sensu dla człowieka, jako takiego, poza podążaniem za przyjemnością, bezpieczeństwem, komfortem.

Ale jeśli rzeczywistość jest inna, to naszym przeznaczeniem będzie owo wszystko "inne" poza doznawanymi w trakcie życia fizycznego odczuciami i wrażeniami. Dla wierzących będzie to wieczna relacja w nieznanym przyszłym świecie z Bogiem. Dla innych może to być stanie się częścią wiecznej materii życia, stworzenie w niej nowego, niezwykłego wątku. Dla niewierzących w Boga, np. buddystów, będzie to radykalne wyjście poza świat i siebie, w poszukiwaniu fundamentalnej formy istnienia, która dla takich ludzi jest warta odrzucenia wszystkiego innego.

Piosenka

"Dzieckiem bendonc", w głębokim PRLu poszedłem na film. "Gorączka sobotniej nocy". John był przystojny i energiczny, ona była "miękka" i pociągająca, z przestrzeni nad wielkimi mostami Nowego Jorku spływała muzyka Bee Gees. Została mi w pamięci jedna z piosenek nietanecznych. Travolta jedzie metrem. Trudno zgadnąć czy to dzień, czy to noc, jego wzrok gdzieś ucieka w ten pędzący strumień widoków i leci "How deep is your love?" - "Jak głęboka jest twoja miłość?". I jakoś tak twarzą w twarz stawał z tym pytaniem.

Burza

Pan Jezus wysłał swoich uczniów na jezioro. Więc popłynęli, bez Niego. Ale mieli swój statek - łódź. Mieli się czego trzymać. Ale Bóg zesłał noc i burzę. I wszystko się zaczęło huśtać. I łódź zaczęła nabierać wody i jasne się stało, że... 

My też. Każdy z nas też - może nawet każdy z wierzących i niewierzących? - ma swoją łódź. Ma swoją rzeczywistość, w której żyje. Otoczenie, warunki, sytuację, zbiór poglądów. I... czujemy się w niej, w tym - bezpieczni. Oddziela nas ona od chybotliwego życia poza. Od niebezpieczeństwa, od groźby, od możliwości "zatonięcia". I gdy sztorm, gdy zagłada staje się realna, to mamy pretensje: Nie tak powinno być! Nie tak miało być! - wołamy na cały głos, świadomie lub nieświadomie, do Boga lub życia, nie wiedząc, że oferowany jest nam być może - największy skarb, największy prezent, bo czy Piotr wysiadłby z łodzi, gdyby to nie w środku katastrofy usłyszał "Chodź do mnie"? Jak? Po wodzie? To w łodzi bezpieczniej! Ale nie. Przestaje być bezpiecznie. Toniemy. Wszystko, co nasze, co znamy, źródło naszego bezpieczeństwa i siły, nadziei i otuchy, fundament naszego - co tam mamy - idzie na dno.

Nie tylko chrześcijaństwo wyraża tą ludzką intuicję, która zawarta jest w powiedzeniu "W okopach nie ma ateistów". Hinduizm mówi, że czynnikiem najbardziej sprzyjającym oświeceniu jest rozpacz. Paradoksalną prawidłowością jest to, że sukces naszych wszystkich dążeń, by zapewnić sobie komfort, wygodę, przyjemność i bezpieczeństwo staje się dla ludzi - kamieniem u szyi. Deformuje ich duchowo, okalecza ich mentalnie, umniejsza ich w każdym zakresie, odbiera im nawet często to, do czego dążyli, zdolność bycia szczęśliwymi. Niemal we wszystkich wymiarach zaczynamy się "derozwijać". Życie staje się dziwne i uciążliwe, a jedynym wyborem staje się - odurzenie doznaniami.

Komfort

Komfort - jest największym zagrożeniem dla człowieka. Człowieka - rozumianego w sposób wychodzący poza - wtłaczany ludziom przez plutokratycznych degeneratów tego świata - pogląd, iż jesteśmy tylko materią, tylko jednym z gatunków zwierząt. Dążenie do komfortu i przyjemności jest dobre, bo jest wbudowane w nas. Bo życie w surowej rzeczywistości wcale nie jest dla człowieka. Ale gdzie pójdzie człowiek, gdy z opresji owej surowej rzeczywistości, mrozu, głodu, wojny i ucieczki, się wreszcie wyzwoli? Otóż często - nigdzie. Ten komfort stanie się jego "mieszkaniem" i wszystkie jego wcześniejsze wysiłki, by odkrywać, wynajdywać, przekraczać, budować, rozwijać, ulegają atrofii. 

Nie ma dokąd iść, bo celem był komfort i go zbudowaliśmy. Pozostaje się zwrócić ku sobie samemu, by doznawać, konsumować, a to znaczy znów - doznawać, trzymając się kurczowo tego, co mamy. Nawet naszych przekonań i poglądów, nawet religijnych jeśli takie są. Ostatnia faza eksperymentu Calhouna. Utrata pierwotnych wzorców zachowań. Utrata celu i sensu działań, poza bieżącym doświadczaniem satysfakcji z tego, co mamy. "Przylgnięcie i żądza posiadania" - fundamentalny grzech wg buddyzmu. To wszystko wbrew Życiu. Wbrew temu procesowi, który z materii wyprowadził pierwsze komórki - sinice. Który stworzył z nich przebogatą strukturę, który doprowadził do powstania eposu "Gilgamesz" i nokturnu Cis moll Chopina. Procesu, który pokoleniami ludzi buduje coś, czego nie było - w tym świecie. Który - jak wierzą chrześcijanie sam stał się człowiekiem, bo w człowieku ów "Proces" najsilniej się przegląda, materializuje, z nim identyfikuje, w nim i poprzez niego działa.

Decyzja

Ponoć na koniec życia rozliczani będziemy tylko z jednego, z miłości. Niełatwe to będzie rozliczenie, bo... sam wiesz. Więc może to właśnie Bóg pyta, pyta każdego z nas, trzymającego się burty mogącej zaraz zatonąć naszej łodzi: "Jak głęboka jest twoja miłość?". I może zachęca słowami "Pójdź do mnie", by z tej łodzi wysiąść. By zaufać Niemożliwemu, bo przecież, bądźmy poważni, wiemy o co chodzi i - nie da się... chodzić po wodzie, żyć po śmierci. A może się da? A może nie? A jedyna możliwość, by się przekonać to właśnie wysiąść, zostawić za sobą znane,  komfort, który najpierw podtrzymuje i chroni, ale potem, gdy się w nim zamieszka, zniewala i degraduje. Ale po co wysiadać, skoro jednak coś mamy i to jest dobre?! Nie, nie ma po co. Zostańmy tutaj. Do samego końca.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 17
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

09.05.2026 10:16

Kurt Vonnegut napisał „miłość może zawieść, ale grzeczność zawsze zwycięża” 💛💜
Zbyszek
Nazwa bloga:
W drodze
Zawód:
wolny
Miasto:
Lublin

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 639
Liczba wyświetleń: 940,384
Liczba komentarzy: 4,775

Ostatnie wpisy blogera

  • Obrona "zwycięstw moralnych"
  • Konstytucja 3 maja czyli Polska w pigułce
  • Czy religijność może prowadzić do piekła?

Moje ostatnie komentarze

  • Wartości się zmieniają. Jednocześnie to przyjęte wartości są źródłem, podstawą i fundamentem prawa. Dlatego ci, co wiedzą, najpierw dążą do zmiany poglądów ludzi -> wartości, potem w oparciu o to…
  • "Algorytmy nie są obiektywne"Stosowanie określenia "obiektywne" w stosunku do algorytmów nie ma sensu. Chodzi o to, kto i jak będzie kształtował zasady naszego życia. Na dziś kształtują je ludzie, w…
  • Tak. Sztuczna inteligencja nas wyzwoli.Ludzie - umyślnie lub nie - uczynią rzeczywistość sterowaną przez ludzi, dla ludzi szkodliwą i niefunkcjonalną. Dywidendę w takim systemie czerpią silne grupy…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy da się żyć bez Boga?
  • Prawda o nas - głupi, nieodpowiedzialni i źli
  • Pożegnanie roku 2021 i powitanie 2022 w 6 punktach

Ostatnio komentowane

  • NASZ_HENRY, Kurt Vonnegut napisał „miłość może zawieść, ale grzeczność zawsze zwycięża” 💛💜
  • Zbyszek, Nihil novi :)
  • NASZ_HENRY, "Intencje czyste, grzechy soczyste" 😉😡

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności