Sztuczna inteligencja nie widzi jabłka. Nie wie, co to jest - jabłko. Nawet nie wie, co to jest "owoc".
Sztuczna inteligencja to jest nazwa proces - programu komputerowego, który można uruchomić. Ten proces "widzi" wyłącznie liczby. Strumień liczb. Struktury zbudowane z liczb. Tablice liczb. Nic i nigdy więcej.
Na wejściu takiego programu pojawia się ciąg liczb. Nie żadne zdania, pytania, słowa, zaczepki, prośby ani rozkazy. Pojawia się ciąg wartości liczbowych: 123, 2 211, 42, 99, 23 183 itd. Ten ciąg liczb, w oparciu o wcześniej zgromadzone wartości liczbowe jak [1,68 -4,23 0,13 itd.] za pomocą operacji matematycznych dodawania, odejmowania, mnożenia, dzielenia itd. proces przetwarza na inny ciąg liczb: 942, 121, 17 720 itd. TO WSZYSTKO. Nie ma nic innego.
No dobrze, ale nam się wydaje, że... No przecież widzimy, że zadajemy pytanie i uzyskujemy odpowiedź...
Ech... To tylko kwestia "dekoracji'. ubrania tych liczb w reprezentację graficzną, która w twoich oczach i umyśle staje się "odpowiedzią na pytanie". Ale w LLM czy AI, niczym takim nie jest. Jest ciągiem liczb powstałym w wyniku matematycznych (czasem o statystycznym charakterze) operacji na innych liczbach.
Wypływają z tego dwa wnioski:
1. Wszyscy (a to jest tsunami), którzy personifikują te systemy komputerowe, którzy coś wspominają o świadomości, o tym, że te systemy coś decydują albo jakoś postępują - mijają się z rzeczywistością. Dlaczego mijają się z rzeczywistością? Żeby pochwycić uwagę ludzi. Bo to atrakcyjne, straszne, niepokojące, ciekawe, szokujące itd. Schwytana uwaga jest zamieniana na pieniądze dla tych, co ją chwytają. Ceną jaka jest do zapłacenia za ten masowy proceder jest ogłupianie ludzi. Każdy kto w jakimś stopniu przypisuje cechy ludzkie systemom komputerowym zwanym AI - LLM - Sztuczną Inteligencją - jest albo głupcem albo świadomie krzywdzi ludzi w dążeniu do własnych korzyści.
2. Nasze myślenie wynika z naszych przeżyć, odczuć, wrażeń. Formułujemy je ze słów w zdania, akapity, czasem dłuższe przekazy i komunikaty. Okazuje się jednak, że owa warstwa, z której zdajemy sobie sprawę i ją "widzimy", warstwa słów, nie jest być może realna czy samoistna. Albo inaczej. Być może jest ona jednocześnie realna i samoistna, ale jest też elementem konstrukcji zbudowanej z informacji. Być może nasze myślenie jest "matematyczne", składa się z wzorców zapisywanych i odzwierciedlanych w postaci układów liczb w systemach AI. Może to co czujemy i widzimy to jedno, ale tak realnie używamy, "działamy wg", pewnych wzorców, które nie mają jakiejkolwiek materialnej formy, ale które nie są w żadnym przypadku dowolne czy ulotne, czy nieistniejące.
#ai, #llm, #wzorce, #patterns
------------------------------
Poprzedni tekst o AI: