W środowiskach zainteresowanych zdefiniowaniem tzw. „podmiotu krajowego”, w tym zwłaszcza w branży budowlanej, obronnej, energetycznej, transportowej czy AI, trwa od miesięcy dyskusja na ten temat.
To istotne nie tylko ze względu na to, że – w przeprowadzanych dotąd przetargach na rozmaite inwestycje – ich inwestorzy kierują się zwykle rachunkiem ekonomicznym, tj. wybierają wykonawcę, który oferuje najtańszy koszt ich realizacji, bez względu na to czy pochodzi on z Polski, zatrudnia polskich pracowników, a wszystkie należne podatki przekazuje polskiemu fiskusowi. Tymczasem, jak pokazuje praktyka w wielu przypadkach wygrywają firmy zagraniczne – spoza Polski i krajów UE, nierzadko wspomagane w rozmaity sposób przez rodzime państwa, zaś korzyści finansowe z tego tytułu opodatkowują często na innych kontynentach.
Cała sprawa zyskuje na znaczeniu choćby dlatego, że wśród przeprowadzanych obecnie inwestycji znajdują się te o znaczeniu strategicznym dla naszego państwa, jak np. projekt pierwszej w naszym kraju elektrowni jądrowej Lubiatowo-Kopalino.
Nieprzypadkowo zatem zdefiniowanie podmiotu krajowego, który powinien mieć preferencje przy wyborze wykonawcy w przetargach, zwłaszcza tych organizowanych przez państwo, to jeden z ważnych tematów, którym zdecydowała się zająć jedna z głównych organizacji branży budowlanej, Polski Związek Pracodawców Budownictwa (PZPB). Związek ten całkiem niedawno ogłosił 5 wymogów, które łącznie podmiot krajowy musi spełniać:
1. Posiada siedzibę na terytorium Polski, ujawnioną w Krajowym Rejestrze Sądowym albo w drodze wpisu w Centralnej Ewidencji Informacji o Działalności Gospodarczej.
2. Nie znajduje się pod wpływem lub kontrolą podmiotów mających siedzibę poza UE, Europejskim Obszarem Gospodarczym, państwami-stronami GPA WTO lub umów z UE o wzajemnym dostępie do zamówień publicznych.
3. Przez co najmniej 4 pełne lata obrotowe nieprzerwanie prowadzi w RP działalność handlową, produkcyjną, usługową lub badawczo-rozwojową, z której zasadnicza część tj. nie mniej niż 50% przychodów lub zatrudnienia, o którym mowa w pkt. nr 4, jest realizowana w Polsce w każdym roku badanego okresu.
4. Posiada własne zaplecze operacyjne i zasoby w Polsce oraz zatrudnia na podstawie stosunku pracy bądź umów cywilnoprawnych pracowników w zakresie wystarczającym dla celów spełnienia kryterium zasadniczej części działalności, o której mowa w pkt 3.
5. Odprowadza podatki dochodowe oraz spełnia inne zobowiązania publicznoprawne w Polsce terminowo i zgodnie z przepisami.
- Nie chcielibyśmy na rynku zamówień firm wydmuszek, więc zgodziliśmy się, że musi to być firma, która przynajmniej przez cztery lata prowadzi działalność w Polsce i ma przynajmniej 50 proc. przychodów z naszego kraju. Jeżeli jest to krócej niż 4 lata, to ocenie będzie podlegać spełnienie tego warunku na poziomie spółki-matki - powiedział PAP Biznes wiceprezes firmy budowlanej Strabag Sp. z o.o. Wojciech Trojanowski, jeden z członków Rady PZPB.
- Wszyscy członkowie Rady PZPB zgodzili się, że tych 5 warunków to minimum, które firmy powinny spełniać, jeżeli mówimy o podmiotach krajowych. Pozwoli to, żeby z jednej strony wyeliminować podmioty, które są chociażby dotowane na swoich macierzyńskich rynkach, typu Turcja czy Chiny, a z drugiej - jest też kwestia bezpieczeństwa. Większość infrastruktury jest w tej chwili podwójnego przeznaczenia i ten temat też może nie być obojętny – dodał Trojanowski.
Z kolei zdaniem Tomasza Stępnia, prezesa Stowarzyszenia PZPB-Atom, w latach 2015–2022 prezesa spółki Gaz–System: - Potencjał wykonawczy polskich firm budowlanych i ich doświadczenie w realizacji złożonych projektów jest bardzo duży. To czy przełoży się on na znaczący udział w budowie pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej będzie zależało od bardzo wielu czynników, w tym aktywnej postawy inwestora. Dlatego bardzo nas cieszy otwartość zarządu PEJ na rozmowę o naszych postulatach oraz chęć współpracy z krajowymi firmami przy tej budowie.
Widzę już jedną głupotę w pkt. 3: "nie mniej niż 50% przychodów lub zatrudnienia (...) jest realizowana w Polsce".
Dlaczego? Znam firmę z branży drzewnej, która prawie całą swoją produkcję (drewno przerobione) sprzedaje na Zachodzie, czyli eksportuje, więc nie spełnia warunku "nie mniej niż 50% przychodów" (z kraju), ale za to płaci 100% podatków i składek socjalnych u nas! I to powinno głównym kryterium klasyfikacji firmy jako krajowa, ale nie jedynym! I tylko takie powinny mieć preferencje w każdej dziedzinie. Nie jak kiedyś "polonijne", czy inne odłamy obcych korporacji.
Ważne jest też kto firmami kieruje. Bo znany jest niedawny przypadek Niemca, który prowadził swoją firmę w Polsce i traktował swoich polskich pracowników jak kapo w Auschwitz. Mam nadzieję, że już nie prowadzi...