Witaj: Niezalogowany | LOGOWANIE | REJESTRACJA
Promocja Zielonego Ładu przez NGO’sy za pieniądze Brukseli
Wysłane przez Maciej Pawlak w 07-02-2025 [20:14]
Warto się przyglądać debatom w Parlamencie Europejskim. Bowiem przy ich okazji nierzadko wychodzą na jaw informacje i dane, które ukazują rzeczywiste intencje „trzymających władzę” w UE.
Oto z europarlamentarnej strony internetowej Kosmy Złotowskiego (PiS/EKR), od niedawna kwestora PE, dowiadujemy się, że pod koniec stycznia, trzeciego dnia sesji plenarnej europarlamentu w Strasburgu odbyła się interesująca debata na temat finansowania z UE za pośrednictwem programu LIFE podmiotów prowadzących działalność lobbingową w instytucjach UE oraz potrzeby przejrzystości.
Program LIFE to instrument finansowy UE na rzecz ochrony środowiska i klimatu. W dyskusji wypowiedział się wspomniany europoseł PiS.
- Mechanizm, o którym debatujemy to szkodliwy i kosztowny absurd! - stwierdził Kosma Złotowski. Co istotne poinformował przy tym, że Komisja Europejska przekazuje pieniądze organizacjom ekologicznym na lobbing w unijnych instytucjach wspierający zieloną agendę, która szkodzi europejskiej gospodarce i wypycha miejsca pracy z Europy.
- Bruksela, podobnie do węża Uroborosa, bez przerwy pożera własny ogon. W tym wypadku pożera także dobrobyt obywateli i ich ekonomiczną przyszłość – stwierdził Złotowski.
Polski polityk zastanawiał się także, jak można mówić o rzetelnej współpracy i równowadze między instytucjami, jeśli Komisja rękami lobbystów, ekologów i aktywistów wywiera wpływ na Parlament i państwa członkowskie.
Co przy tym ciekawe na temat lobbingowego skandalu zabrał także głos komisarz ds. budżetu Piotr Serafin (PO), którego zdaniem umowy lobbingowe są niedopuszczalne, a podobnym praktykom należy położyć kres. Stwierdził wprost, że nie jest właściwe zawieranie umów, które zobowiązują organizacje pozarządowe do lobbowania wśród deputowanych do Parlamentu Europejskiego. Zapewnił jednocześnie, że zawarte już umowy są modyfikowane, a wytyczne zmieniane tak, by zapobiec w przyszłości podobnym sytuacjom.
Na pocieszenie lewicowych NGO’sów zaznaczył jednocześnie, że organizacje ekologiczne nie muszą się obawiać, że ich głos nie będzie brany pod uwagę w toczących się dyskusjach.
Tymczasem, jak ocenił to podczas wspomnianej styczniowej debaty w Europarlamencie kwestor PE Kosma Złotowski (PiS/EKR), brak dostępu do informacji związanych z tym, jak powstawały cele polityki klimatycznej, to grzech główny Zielonego Ładu. Dodał przy tym, że dzisiaj wiadomo już, że nawet Donald Tusk uważa, że jego założenia są błędne, a koszty ogromne. - Każde euro wydane aby przekonywać, że jest inaczej, to zwykłe marnotrawstwo! – przekonywał polityk.
Złotowski bardziej otwarty okazał się w rozmowie z polskim portalem BiznesAlert.pl. Wszystko to w związku z ujawnionym przez holenderski dziennik „De Telegraaf” faktem, że kontrakty między Brukselą, a lewackimi organizacjami pozarządowymi, które miały promować w Brukseli „Zielony Ład” zostały zawarte, w czasie, gdy komisarzem ds. działań klimatycznych był, jeden z czołowych brukselskich oficjeli, holenderski socjalista Frans Timmermans.
Wspomniana gazeta holenderska ujawniła, że Komisja Europejska wydała co najmniej 700 tys. euro środków unijnych na lobbing za Zielonym Ładem w Parlamencie Europejskim.
- To złamanie traktatów unijnych – ocenia w rozmowie z BiznesAlert.pl Kosma Złotowski.
Tymczasem według „De Telegraaf” KE wykorzystała na lobbing pieniądze z dotacji środowiskowej.
W rozmowie z polskim portalem Złotowski zwrócił uwagę, że: - KE finansując lobbing w Parlamencie Europejskim naruszyła zasady rzetelnej współpracy między instytucjami UE. Zgodnie z traktatem to PE nadzoruje KE, a nie odwrotnie. Wykorzystywanie publicznych pieniędzy w takim celu, to działanie na szkodę obywateli UE, którzy ponoszą koszty polityki klimatycznej.
Jego zdaniem jest to kolejny powód, aby zawiesić implementację Zielonego Ładu.
- Grupa EKR zaproponowała już, aby w tej sprawie powołać komisję śledczą. Finansowanie aktywistów to oczywiście tylko jedna strona medalu, podstawowe pytanie jest inne – jak to możliwe, ze Komisja stworzyła i forsowała politykę klimatyczną, której efektem będzie bankructwo naszej gospodarki – podkreślił polski polityk.
Komentarze
07-02-2025 [22:27] - Alina@Warszawa | Link: Ci co wymyślili "zielony Ład
Ci co wymyślili "Zielony Ład przypominają mi architekta, który projektuje idealny dom, mieszkanie, z pięknymi meblami, czyste wielkie przestrzenie, okna, balkony tarasy, i na rysunkach i prezentacjach komputerowych, wizualizacjach wszystko wygląda piknie!
Najbardziej śmieszą mnie takie projekty na terenach wiejskich, niedawno coś takiego zaprojektował architekt na podkarpackiej wsi dla polsatowskiego programu "Nasz nowy dom". Ci architekci nie mają pojęcia o normalnym życiu, o kurach, kaczkach, ogródku na jarzyny, o miejscu na sprzęt do uprawy ziemi. Dla nich mieszkanie to wystawa modnych mebli i gadżetów, w miarę dopasowanych do tego co ludzie mają.
A jak widzę w domku na podkarpackiej wsi ogrzewanie podłogowe za pomocą mat elektrycznych i żadnego innego źródła ciepła, to już wiem, że mam do czynienia z architektonicznymi idiotami. Wciskają mi też kit, że energię zapewnią panele fotowoltaiczne ... Pewnie nie wiedzą, że w zimie słońce jest sporadycznie, a jak jest śnieg i mróz, to panele dają ZERO energii co wie każdy, kto je ma.
Zimy na Podkarpaciu bywały bardzo ostre, a jak ostre, to zawsze były przerwy w prądzie i to z powodu niewydolności elektrowni, a jak elektrownie dawały radę, to napowietrzne linie lubiły się rwać pod wpływem śniegu i mrozu. Czy jest w Polsce jakiś architekt, który zapewni, że na tej wsi nie będzie ostrej zimy i że prąd będzie cały czas? No nie! Nie tylko nie będzie prądu, ale jedzenie też może nie dojechać, i żadnej spiżarni nie ma....
W każdym domku w Polsce powinien być obowiązkowo kominek na paliwo stałe, albo inne palenisko, które zapewni ogrzewanie awaryjne domu przez 2-3 tygodnie. Tu mają szczęście stare domy z lat 70-tych, które mają sprawne paleniska z kotłami grawitacyjnymi i grawitacyjne instalacje wodne, zupełnie niezależne od dostaw energii elektrycznej.
Czyli zwykłe życie, normalne ludzkie zajęcia domowe, produkcja żywności, dziecinny bałagan, nie mieszczą się w wyobrażeniach europejskich estetów o życiu jakie mamy prowadzić. Mnie to przeraża! Mamy chodzić do jakiejś roboty, odbębnić swoje, dostać pieniądze, wrócić do domu i pachnieć podziwiając estetykę stworzoną przez "specjalistów" i oglądać TVN-24. A ten dom ma się składać z salonu, sypialni i łazienki. Koniec.
Większą część życia pracowałam w domu, mieszkaniu, niestety już komunistycznym, a nie takim jakie uchowały na np. w Warszawie na ul. Noakowskiego, gdzie nie tylko były gabinety do pracy, pokoje dla służby, dla gości, dzieci, zaplecze kuchenne, spiżarnia i miejsce na opał. Warto to zobaczyć - każdy młody architekt powinien, to tak niedaleko od wydziału architektury.
Unijne pomysły, nie są dla Polaków.
Jedno jest wspólne i dla owego architekta i unijnych "projektantów" - nie tylko wymuszają realizację, to jeszcze każą sobie słono płacić za swoje durne pomysły
09-02-2025 [16:45] - Jan1797 | Link: Delikatnie skoryguję; NGO’sy
Delikatnie skoryguję; NGO’sy jedynie za pieniądze Brukseli. Cóż, warunki się zmieniają. Na tyle, że trzeba zareagować i to mocno po zachowaniu Mariana. Nie omieszkam oświadczyć, że popieram jedynie Pana Karola Nawrockiego. Ku uwadze za oceanem. Jan