Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Gazeta Albinoska

Marcin B. Brixen, 21.08.2016
U Hiobowskich zawsze kupowało się dużo gazet. Powód był bardzo prosty. Każdy z dorosłych czytał inną.
- Dziwne - stwierdzili zgodnie Łukaszek i jego siostra.
- Dlaczego? - spytał dziadek.
- Po co wam cztery gazety? - siostra postukała ślicznym paluszkiem w plik papieru.
- W każdej piszą co innego - wyjaśnił jej Łukaszek.
- Chyba świat jest jeden, prawda? - zadumała się siostra.
- Oczywiście, jest jeden, więc nie wiem po co te inne gazety - odpowiedzieli jednocześnie wszyscy dorośli i zaczęli sobie wyrywać poszczególne wydawnictwa.
- W ogóle papier to przeżytek - zauważył Łukaszek. - Czemu nie korzystacie z wydań elektronicznych?
- Jak ja potem wydaniem elektronicznym wyłożę wiaderko ze śmieciami? - fuknęła babcia Łukaszka. - Zaraz, moment, coś tu nie gra! Ja mam dwie!
Ale każdy miał już swoją.
- No to skąd się wzięła ta druga? Przecież ktoś musiał kupić!
- To moja - bąknęła w końcu rumieniąc się mama Łukaszka.
- Co to w ogóle jest? - zainteresował się tata Łukaszka. - "Gazeta Albinoska"? Co to za cudo?
- No chyba tytuł jest jednoznaczny - powiedziała mama. - To gazeta o i dla albinosów. Wydają ją w Pawełkowicach.
- Ale czemu ty ją kupujesz, na litość...
- O, powodów jest kilka. Po pierwsze: z obowiązku. W dzisiejszych czasach należy się określić w tak ważnej kwestii społecznej. Tym żyje cały świat!
- Nie sądzę, żeby ilość albinosów była tak...
- Ale od tego zależy jak nas będą postrzegać za granicą. Czy należymy do tej jasnej, radosnej, roztańczonej Europy, czy też nie. Bo niczego się tak nie boję jak tego, że pewnego dnia w tym kraju na nowo rozgorzeje płomień antyalbinizmu.
Wszyscy byli wstrząśnięci słowami mamy, oprócz Łukaszka.
- Łukasz! Jak ty możesz być niewstrząśniętym! Wstyd mi za ciebie!
- Jak ja mogę mieć antyalbinizm  jeśli ja nie znam żadnego albinosa!
- To nieistotne Łukasz, naprawdę.
- Jak to nie, najpierw chyba trzeba poznać kogoś takiego, zrazić się i źle uważać o nim i o jego nacji czy rasie czy czymś tam.
- Nie, wcale tak nie trzeba - upierała się mama. - W tym kraju nienawidzi się za nic. Więc po pierwsze to czy kogoś takiego znasz jest kompletnie bez znaczenia, a poza tym udowodnię ci że i tak znasz jakiegoś. Musisz znać.
- Jak mogę znać jak nie znam - wzruszył ramionami Łukaszek.
- Ha! Sam przyznajesz! Znasz, znasz, tylko o tym nie wiesz! Bo oni się... Ukrywają!
Zapadła taka cisza, że było słychać jak się cukier w herbacie rozpuszcza.
- A kolejne powody? - spytał tata Łukaszka.
- Bo ich redaktor naczelny jest albinosem. Tu, na ostatniej stronie jest jego zdjęcie.
- On jest stary. Siwy - tłumaczył zrozpaczony dziadek.
- Nieprawda! Jest albinosem! Przecież wydaje o nich gazetę! No i założył Komitet Obrony Albinosów. Kolejny powód to to, że ta gazeta upada. Nikt jej nie chce kupować.
- Bo to shit - skomentował zwięźle tata.
- Nieprawda! Po prostu w tym kraju ludzie są antyalbinistami!
- Antyalbinista? - powtórzyła poruszona babcia. - A jest w ogóle ktoś taki jak albinista?
- Jest! - zaszczebiotała radośnie siostra Łukaszka. - To taki co chodzi w góry!
I siostra została wyrzucona za drzwi.
- W Pawełkowicach dzieją się straszne rzeczy na rynku medialnym! - krzyczała mama Łukaszka. - Lokalna władza odmawia publikacji!
- Czego? Wyroków Trybunału?
- Nie żartujcie! Chodzi o stokroć poważniejszą sprawę! Na przykład o plakat dożynkowy! Tak! Władza lokalna nie publikuje nic w "Gazecie Albinoskiej"! Żadnych anonsów, żadnych ogłoszeń! Nic! Dlatego ja, my, wszyscy, musimy kupować "Gazetę Albinoską"! Żeby wolne media nie zginęły w tym kraju! I chciałabym... - mama się lekko zawahała. - Chciałabym, żeby moje dzieci też były albinosami.
- No, nie wiem - westchnął Łukaszek. - Jak tak opowiadasz, to mam wrażenie, że tym albinosom coś grozi. No bo niby dlaczego oni się ukrywają?
Mama pomilczała chwilę, po czym niechętnie przyznała, że owszem. Grozi.
- Wiedziałam! - krzyknęła babcia.
- A co grozi? - zainteresował się dziadek.
- No jak to, nie wiecie? - mama miała na twarzy grymas przerażenia. - Zmuszają ich do chodzenia do kościoła!
--------------
Jest trzeci tom! http://www.wydawnictwo-l…
https://twitter.com/Marc…
https://pl-pl.facebook.c…
http://kaktus-i-kamien.b…
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 1557
Marcin B. Brixen
Nazwa bloga:
Świat za pięć lat
Zawód:
Inżynier
Miasto:
Poznań

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 803
Liczba wyświetleń: 1,900,385
Liczba komentarzy: 1,510

Ostatnie wpisy blogera

  • Ostra popijawa klubu AA w klubie BB
  • SORodówka i SORmatologia
  • Pługi śnieżne Schneestaffel

Moje ostatnie komentarze

  • Trzeba przecież ratować gospodarkę naszego najlepszego sąsiada kosztem naszej, jest to poświęcenie, na które premier Polski jest gotowy... Pozdrawiam
  • Byłem tu i tam i uznałem, że czas coś popisać :)
  • Dziękuję :) A tak jakoś same się wymyślają. Chyba gdzieś było, że to rodzice taty.

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Lekcja genderu
  • Nie będę więcej tankować u tych oszustów
  • Haniebna wypowiedź ministra Francji

Ostatnio komentowane

  • Ijontichy, Pieniądz musi być w ruchu inaczej sie dewaluuje.Dlatego AA i BB istnieją do końca świata,a nawet jeden dzień dłużej.
  • Silentium Universi, Podobieństwo tych zabiegów jest oczywiście zupełnie przypadkowe 
  • u2, "Osoba recepcyjna" Idzie nowe :)

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności