Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Wandemia jako choroba i życie jako konflikt - fragment

Zbyszek 22.01.2022

Bo przecież słyszeliśmy, przynajmniej w młodości, że wszyscy stanowimy „jedno ciało”. I taka jest, wcale nie metafizyczna prawda. Że ludzie żyjący ze sobą, wchodzący ze sobą w interakcje, będący ze sobą i okoleni jakąś granicą, w przestrzeni i czasie, tworzą… organizm. Społeczeństwo. I jak w organizmie, w zdrowym społeczeństwie, nikt tak naprawdę, nie żyje dla siebie. Kowal nie robi podków, lemieszy czy broni, dla siebie. Programista nie pisze programów, systemów dla siebie. Masażysta sam siebie nie masuje, a piosenkarka nie śpiewa dla samej siebie. Ta idea życia dla siebie to trucizna sączona do organizmu przez zmienione komórki. One, pojawiając się w zaatakowanych narządach, w instytucjach i segmentach społeczeństwa, sączą tę truciznę dalej.
Nigdy nie było inaczej. Nigdy nie było tak, że nie było zła, że nie ma  lub nie było zmienionych komórek, które chcą żyć dla samych siebie, które chcą żyć wiecznie i kosztem innych. Które są zdecydowane inne komórki niszczyć, żywić się nimi, zabijać. Istnienie zła, tej patologii, jest wpisane w rzeczywistość. Zaś pokój i dobro, są stanami, w których zło jest trzymane na uwięzi, eliminowane na bieżąco, wyganiane z przestrzeni „publicznej”, do jakichś ciemnych jam przetrwania, skąd nie ma wpływu na życie organizmu.
Mało kto wie, że w rzeczywistym organizmie, w tej niesamowitej strukturze jaką jest nasze ciało, każda zdrowa komórka ma zapisaną w sobie śmierć i na tę śmierć, poprzez swoją konstrukcję, się „zgadza”. Śmierć komórek następuje daleko wcześniej aniżeli śmierć organizmu. Jedne jak komórki dostarczające wszystkiego innym, umierają po kilku miesiącach od powstania. Inne żyją latami, ale też umierają i są wszystkie one zastępowane przez następne pokolenia komórek. Ja nie chcę umierać – mówi komórka, do której dotarł przekaz zła. I te właśnie komórki, zaczynają rewoltę. Bunt. Bunt wobec jedności i trwania organizmu. Bunt wobec własnej anihilacji, która jest treścią i częścią życia czegoś więcej, życia człowieka, istnienia jego świadomości. Komórki zmienione tym się różnią od zdrowych, że nie mają wpisanej śmierci w swoje istnienie. Że nie żyją dla innych, tylko inne wykorzystują, niszczą, konsumują, pochłaniają, zabijają w końcu. W końcu, bo takie są prawa natury, prowadzi to do unicestwienia całego systemu z komórek złożonego i dopiero wtedy do samozniszczenia agresora.
Ale wobec zła i zniszczenia, organizm, ten cudowny system życia przekraczającego życie poszczególnych jego składników, nie pozostaje obojętny ani bezbronny. Nie pozostaje taki, bo istnieje, bo faktycznie jest, jest organizmem, a nie jedynie zbiorem komórek, jak chce go widzieć komórka zepsuta. Bo społeczeństwo – tak długo jak zachowuje wartości i wzajemnie wiążące relacje –  faktycznie jest społeczeństwem, a nie jedynie zbiorem ludzi, jak chcą je widzieć psychopaci o zmienionej psychice.
  *****
Całość tekstu, traktującego o tym, że życie to nie idylla tylko konflikt, w którym potrzebujemy miecza i światła, nie leży w linii programowej portalu, więc zamieszczam niekontrowersyjny fragment, by nie tworzyć problemu. Całość, można przeczytać na moim blogu osobistym: {TUTAJ}
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 720
JanAndJan

JanAndJan

22.01.2022 11:04

@Zbyszek_S
Dyplomatycznie Pan się obszedł z NB.
Ja, poszedłem za wskazanym przez Pana linkiem. Doczytałem - trafiony, zatopiony - i się... wypowiedziałem.
Dziękuję
Pozdrawiam
Zbyszek_S

Zbyszek

22.01.2022 12:05

W odpowiedzi do: JanAndJan

Istniejemy w pewnych "uwarunkowaniach". Cieszę się, że zdecydował się Pan na lekturę całego tekstu i że była ciekawa. Pozdrawiam.
Zbyszek
Nazwa bloga:
W drodze
Zawód:
wolny
Miasto:
Lublin

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 692
Liczba wyświetleń: 960 843
Liczba komentarzy: 4 940

Ostatnie wpisy blogera

  • Jesteśmy silni pięknem i szlachetnością świata
  • Mark Cukienberg i handlarze narkotyków
  • Przeciętność, mierność i ujednolicenie

Moje ostatnie komentarze

  • To straszne. Ale... nie zginiemy!
  • O to to. 
  • Chamstwo tak wytykać. I zagrożenie dla szlachetnej misji ratowania ojczyzny. Nie było żadnego miliarda.Ten miliard jest nieważny.Mówienie o tym miliardzie - choć to pewnie o wiele więcej - jest…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy da się żyć bez Boga?
  • Prawda o nas - głupi, nieodpowiedzialni i źli
  • Pożegnanie roku 2021 i powitanie 2022 w 6 punktach

Ostatnio komentowane

  • EsaurGappa, Czas nie jest wieczny i on też ma swój kres,a człowiek jak to człowiek musi przed nim  uciekać,bo jak go dopadnie  i wybije jego godzina to albo strach albo radość.Można milczeć,ale to jest…
  • spike, nie było i nie ma żadnego innego boga, jak Bóg w Trójcy jedyny, z jakiej ty sekty jesteś ?
  • u2, Totalnie Oświecony Bóg Ramtha twierdzi, że jeśli nawet zginiemy, to ... nie zginiemy :) Przewrotny ten Ramtha :) 

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności