Dlaczego intelektualiści zawodzą

Z pewnym smutkiem odkryłem, że czterech blogerów zadeklarowało, że chcą opuścić portal, czyli przestać tu pisać i uczestniczyć w dyskusjach. Spora strata, tym bardziej, że to ludzie myślący i poszukujący. Wartościowi i oryginalni.
Może to już tak jest? Są dobrzy na czas pokoju, lecz niestety nie sprawdzają się w czasie wojny. Uciekają. Tym bardziej, że większość już jest na emigracji, więc można powiedzieć, wykluczając wybrzmiewającą ze słów złośliwość, że już raz uciekli.

Najtrudniejszym zadaniem każdego umysłu jest podejmowanie decyzji. To nie tylko działanie bardzo związane z wolną wolą, ale głównie z całym ośrodkiem motywacyjnym. Może ci stale rozmyślający, a także bardzo często wątpiący, po prostu częściej wybierają opcję – Po co mi to?

Czy to dlatego myśliciele kompletnie nie sprawdzają się na pozycjach przywódczych, a nawet kierowniczych?
Czy właśnie to miał na myśli Bismarck mówiąc słynne -
Acht und achtzig Professoren, Vaterland, du bist verloren.
( Osiemdziesięciu ośmiu profesorów i Ojczyzno, jesteś zgubiona.)

Po prostu, tam, gdzie trzeba nieustannie o coś walczyć, to nie jest miejsce dla nich. Całkiem możliwe, że są tak delikatni, bo poziom stresu u nich jest nie do wytrzymania.
Albo zazwyczaj z tych paru pierwotnych instynktów, coś powoduje, że zdecydowanie częściej wybierają wyjście "uciekaj", a rzadko "walcz".
Tak ich natura ukształtowała.

Czy ich sposobem poszukiwania szczęścia jest unikanie stresu, kiedy tylko się da? Możliwe...

****************

 
Niepewność jest tym, co nas powoli zabija. Jesteśmy bez przerwy niepewni – niepewni przyszłości, niepewni zdrowia, niepewni partnera, niepewni pracy. Przez to nie jesteśmy nigdy tak naprawdę szczęśliwi.
Zawsze do pełni szczęścia potrzebne jest nam poczucie bezpieczeństwa.

Mój przyjaciel Kurt ma starszego brata Kristiana. Spotkałem go w Kopenhadze. Jest kloszardem z wyboru. Trochę gra na ulicach. Ponieważ robi to dobrze, zawsze parę koron na przeżycie ma. Nie ma stałego domu i nie ma też stałej partnerki. No i oczywiście nie ma też dzieci. Długo z nim rozmawiałem przy butelce Tuborga. I na koniec stwierdziłem, że jest to najszczęśliwszy człowiek, jakiego spotkałem. Wydawać by się mogło, że to absurd. Jakie on może mieć poczucie bezpieczeństwa? Przecież nawet nie wie gdzie on będzie spał. Odpowiedział mi, że spać może wszędzie, bo niczym nie jest związany. To niesłychane poczucie wolności dawało mu takie szczęście. Swoboda pokonała bezpieczeństwo. Bo bezpieczeństwo niestety wiąże się z obowiązkami. Taka właśnie życiowa pułapka.

Mamy potężny kapitał bezpieczeństwa tuż po urodzeniu. A potem już go tylko trwonimy. Rzadko komu udaje się zachować choć fragment tego poczucia do pełnoletniości. Już w wieku paru lat możemy czuć się niepewnie. Bardzo dużo zależy od domu, wychowania i otoczenia.

I później już tak jest zawsze. Coraz mniej jest poranków, gdy budzimy się z uczuciem – ach, nowy cudowny dzień przede mną. Raczej z rana robimy bilans aktualnych zagrożeń, obowiązków i ryzyka, które się z tym wiąże.

Już jest ponad 50 lat od momentu, gdy Hans Hugo Seyle, kanadyjski profesor z austriackimi korzeniami, rozpowszechnił i wprowadził do światowej świadomości pojęcie stresu (1956 „The Stress of Life"). Mimo różnych późniejszych teorii, ta zdefiniowana przez niego nadal wydaje się najbardziej prawdziwa - stres jest zaburzeniem homeostazy spowodowanym czynnikiem fizycznym lub psychologicznym. Czynnikami powodującymi stres mogą być czynniki umysłowe, fizjologiczne, anatomiczne lub fizyczne.
Homeostaza, jak wiemy, jest optymalną równowagą całego organizmu, równowagą fizyczną i umysłową. Można z dużą pewnością powiedzieć, że pełna homeostaza to zdrowie i szczęście.
Stres jest reakcją, zarówno fizjologiczną, jak i psychologiczną będącą odpowiedzią na działanie stresorów (sytuacji wywołujących stres).
Stres zaburza homeostazę, lub mówiąc prościej, wyprowadza nas z równowagi. Silny stres może nawet zabić, lub mocno okaleczyć każdego.
Szereg chorób somatycznych związanych jest z niemożnością radzenia sobie ze stresem. Czyli chorób czysto fizycznych, nie psychicznych.
Oczywiście, istnieje w świecie naukowym opinia, że stres jest niezbędnym elementem życia, bez którego nie można się prawidłowo rozwijać. To też prawda. Ale istotny jest poziom stresu, poziom, przy którym dajemy sobie jeszcze z nim radę. Psychologia definiuje stres, jako dynamiczną relację adaptacyjną pomiędzy możliwościami jednostki, a wymogami sytuacji. Mamy wbudowany imperatyw, żeby w przypadku zaburzenia bodźcem zewnętrznym, bądź wewnętrznym, który jest czynnikiem powodującym stres, (czyli stresorem), natychmiast dążyć do przywrócenia równowagi.

Niejeden może powiedzieć – no dobrze, po co to dążenie do równowagi? Zawsze coś jest źle i musimy żyć w napięciu i nawet w cierpieniu. Trzeba się do tego przyzwyczaić i już. Czy ja wiem? Czy Bóg naprawdę każe nam cierpieć? Czy Bóg nie wzywa nas do dążenia do doskonałości? Może szczęście jest tą doskonałością.

Dosyć powszechnie dążenie do szczęścia jest uważane za grzeszną sprawę. Dzieje się tak, dlatego, gdyż błędnie rozumie się hedonizm*.
Hedonizm jest dążeniem do przyjemności a nie do szczęścia. Często za każdą cenę. A czy każda przyjemność to szczęście? Oczywiście, że nie! Bardzo dużo zależy od etyki.
Już lepszy od hedonizmu jest epikureizm* – filozofia, która się pytała, jak osiągnąć szczęście w życiu doczesnym.

Czy jest ktoś taki, kto nie chce być szczęśliwym? Chyba nikt. Jeżeli mimo tego, ktoś się nie zgadza, to sam siebie okłamuje.

Dlaczego więc tak mało z nas może uczciwie przyznać, że jest naprawdę szczęśliwym? To właśnie przez ten nieustanny niepokój, w dużej mierze wypływający z poczucia zagrożenia bezpieczeństwa.
Lecz, czy ktokolwiek również pomyślał o tym, że nie zazna również pełni szczęścia ten, kto nie osiągnął absolutnej wolności.
Więc ważna jest kolejność – najpierw wolność, a potem szczęście.

Wbrew pozorom, jednostka o mentalności niewolniczej ma bliżej do pełni szczęścia, niż człowiek wolny – pan swojego losu. Wielu ludzi wprost marzy o tym, by zdjęto z nich ciężar decydowania, obowiązek nieustannych wyborów, by dano im miskę strawy i rozrywkę od czasu do czasu. Niewolnik jest zawsze dobrze usytuowany w strukturze społecznej i tak naprawdę, nie ma ochoty na zmiany. Zmiany oznaczają stres i zagrożenia. Kastowa struktura Hindusów, z takich prozaicznych powodów trzyma się dobrze.

Jednakże bywa i tak, że zawirowania społeczne lub polityczne, tak jak Polska w 1989 roku nagle uwalniają ogromne rzesze niewolników. Choć właściwie, to dają im złudzenie, iż zostali uwolnieni. Wówczas znaczna część reaguje tak, jak ten Grek, były niewolnik, w starożytnym Rzymie – nic się dla niego nie zmienia. Tylko frustracja jest większa, bo czuje się potencjalną, ale już z góry zmarnowaną szansę. Natomiast część tych nowych wolnych ludzi, zapatrzonych we wzorce, które im były podsuwane, różne pseudoelity, bohaterów showbisnesu, fałszywych mędrców zaczyna straceńczą pogoń za nowym, wyścig szczurów, kończący się zazwyczaj samozagładą. To głównie ci młodzi, wykształceni z dużych miast. Posiedli krótkotrwałą wolność i w pogoni za ułudą natychmiast ją stracili w trybach korporacyjnego molocha. Jeszcze trochę będą się okłamywać, że tego właśnie chcieli, że to jest właśnie to szczęście, które na nich czekało. Naiwni, zostali kupieni i sprzedani, jak czarnoskóry Etiopczyk na targu w Marakeszu.
Daj Boże im tyle rozumu, by w końcu przejrzeli na oczy.

Dania jest często opisywana dwoma określeniami: to najnudniejszy kraj na świecie, oraz: to kraj najszczęśliwszych ludzi. Na oko widać pewien dysonans w tych opiniach. Czyżby? Nuda to stabilność, czyli coś, co dramatycznie zwiększa poczucie bezpieczeństwa ludzi.
Jak na tym tle wypada Polska szczególnie pod rządami obecnej ekipy. Wygląda źle. Głównie dlatego, że jest bardzo dużo rozgoryczenia. Ponad 30 lat minęło, lat pogoni za światem, a efekty są ciągle takie sobie. To nie tak, że baza materialna się zwiększyła. Zwiększyła się jednocześnie świadomość i ludzie nagle widzą, że ciężko pracują, a efekty tego są marne. Jesteśmy jednym z najciężej pracujących narodów Europy. Powinniśmy być bogaci. A ciągle nie jesteśmy. Praca nasza jest nagminnie marnotrawiona. Stąd poziom frustracji jest wysoki. Na dodatek kiedyś ekipa Tuska rozbudzała wyobraźnie malutkich, a to drugą Irlandią, a to „zieloną wyspą”. Niestety, były to chełpliwe obietnice bez pokrycia. Cynicznie wypowiadane. Polaryzacja społeczeństwa w tamtych czasach tylko się pogłębiła. A grupka beneficjentów jest bardzo nieliczna. Dodatkowo jeszcze podeptano naszą godność narodową i wystawiono na szwank nasz honor. A wspólne bezpieczeństwo? Wtedy Pan Tusk sam się określił, że on jest tylko „od ciepłej wody”. Czyli „tu i teraz” – chleba i igrzysk. Zarządca niewolników powoli przykręcający im śrubę.
Widząc wszystko, co się dzieje w kraju, niepokój tylko może być większy. Znaczy to, że przyjdzie jeszcze nam poczekać na szczęście w naszej biednej ojczyźnie.

Chyba ciągle jest jeszcze żywa idea, bardzo szczytna, która była nazwana eudajmonizmem* państwowym.Zakładała ona, że obowiązkiem państwa jest pomnażanie szczęścia swoich obywateli. Popieram ją jak najbardziej. Czy Tusk o niej słyszał? Lecz Kaczyński i Morawiecki jak najbardziej tak. A Duda stara się o tym stale przypominać.

Jeszcze na koniec warto wspomnieć o monumentalnym dziele Władysława Tatarkiewicza „O szczęściu”*. Krótki tytuł dla pracy, której poświęcił 30 lat swego życia, w tym dwie wojny światowe.
Pierwotnie tytuł miał brzmieć „O względności szczęścia”, co miało być nawiązaniem do innej pracy „O bezwzględności dobra” (bezwzględność dobra, czyż to nie piękne?)
W jednym z rozdziałów, bodajże w 17, wielki filozof stawia taką tezę – każdy z nas ma swoją własną pulę szczęść i nieszczęść. Bilans tego określa nasze subiektywne poczucie szczęścia. I ten bilans, w długich okresach życia, jest naszą osobistą wartością stałą. Po prostu – wszyscy ludzie są mniej lub bardziej szczęśliwi, bo to wynika z ich charakteru.
Jak ktoś, kto ma niskie poczucie szczęścia, co oznacza, że ma wysoki słupek swoich nieszczęść, a jako, że właśnie nikt mu ostatnio nie umarł, nie rozwiódł się i nie wyrzucili go z pracy, to znajdzie setkę drobnych nieszczęść, często wydumanych, by natychmiast uzupełnić swój przyrodzony bilans szczęść i nieszczęść.

W ostatnim rozdziale Władysław Tatarkiewicz pisze o najważniejszym – „Obowiązek szczęścia i prawo do szczęścia”.

Jeśli kogoś zaniepokoiłem, to przepraszam.

*Hedonizm (gr. ἡδονήhedone, "przyjemność", "rozkosz") – pogląddoktryna, uznająca przyjemnośćrozkosz za najwyższe dobro i cel życia, główny motyw ludzkiego postępowania. Unikanie cierpienia i bólu jest głównym warunkiem osiągnięcia szczęścia.
Wyróżnia się:

 
*Epikureizm – kierunek filozoficzny zapoczątkowany w starożytności przez Epikura, w ok. 306 r. p.n.e. kontynuowany także w czasach nowożytnych. Podobnie jak w większości kierunków filozoficznych hellenizmu dla epikurejczyków najważniejszą dziedziną filozofii była etyka – uważali oni, że podstawowym zagadnieniem filozoficznym jest szczęście, które upatrywali w przyjemności.
 
*Eudajmonizm (z gr.εὐδαίμων eudaimon – "szczęśliwy", dosł. "mający dobrego ducha") – stanowisko etyczne głoszące, że szczęście (eudaimonia) jest najwyższą wartością i celem życia ludzkiego. Eudajmonizm występuje prawie wyłącznie w teoriach etycznych hellenizmu. Eudajmonista rozumie szczęście inaczej, niż zazwyczaj rozumie się je współcześnie: nie jako subiektywne zadowolenie, ale jako pewien stan zachodzący na skutek właściwego postępowania, np. apatheięataraksję czy eutymię.
W epoce nowożytnej powstał eudajmonizm państwowy, zakładający że obowiązkiem państwa jest pomnażanie szczęścia swoich obywateli.
*”O szczęściu” Władysław Tatarkiewicz - http://pl.wikipedia.org/wiki/O...
===========================

 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Trotelreiner

19-06-2020 [07:24] - Trotelreiner | Link:

Poczułem sie wywołany do tablicy...
Otóż ja nie opuściłem NB,ale zostałem pozbawiony zamieszczania notek na blogu.
Czyli podważono sens mojego pobytu na tym portalu,tak więc póki jeszcze mogę zamieszczać komentarze...po akceptacji przez administrację...tyle wyjaśnienia.
Podejrzewam,że moje notki o agenturze niemieckiej na NB..."kogoś" wkurzyły...to było do przewidzenia.
Zostawiam status quo ...decyzja należy od Admina.

Było mi miło Janie/Jacku z Gdyni...addio.

Piotr.

 

Obrazek użytkownika jazgdyni

19-06-2020 [08:28] - jazgdyni | Link:

To co mówisz jest dla mnie oburzające!

Jesteś tutaj jednym z najlepszych zdroworozsądkowych kpiarzy. O co chodzi? Za ostrych słów używasz? Nie widziałem. Fakt... nie ma tu moderacji. Ale admin zawsze może poprosić byś coś poprawił. Chyba że weszliście w konflikt. A kwestia przekonań nie powinna być na portalu brana pod uwagę, jeżeli nie dokonuje się szkody dla wspólnego dobra.
Ilu tu mamy takich niemalże hejterów, którzy kłamią, czy manipulują. Nie słyszałem o represjach wobec nich.

Panie Administratorze - dlaczego bloger @Trotelreiner został ukarany? Dobry człowiek!

.

Obrazek użytkownika tricolour

19-06-2020 [08:34] - tricolour | Link:

Bo to nie były kpiny tylko pomówienia. Były ostrzeżenia, by zmienił pióro - zostały zlekceważone. Był próbny, sanitarny odstrzał i jeszcze jedna szansa, ale została zmarnotrawiona. Więc jest jak jest.

Nie słyszałem o represjach? Wczoraj pisałeś, dziś już nie slyszysz... 

Obrazek użytkownika Trotelreiner

19-06-2020 [08:43] - Trotelreiner | Link:

E tam...daj spokój. Troll pt.@anakonda poleciał na skargę do Admina...że chcę go zabić jak AK podczas II wojny robiło ze zdrajcami! (sic!)
Cała agentura niemiecka podniosła lament..najwięcej ich wkurzyło zdjęcie podczas wyłamywania szlabanu granicznego...PRZECIEŻ TO NIE BYLI NIEMCY,TYLKO NAZIŚCI
w dodatku Marsjanie.
U nas...w nasze Rodzinie krakowskiej z Grzegórzek było takie powiedzenie: "Gdzie cie dobrze widzą,tam rzadko bywaj,gdzie cie źle widzą,tam nie bywa wcale"
Piszę Ci te kilka słów,ale nie wiem czy uzyskaja imprimatur...

I to było na tyle---że zacytuję J.T Stanisławskiego.

Obrazek użytkownika sake3

19-06-2020 [20:21] - sake3 | Link:

@Trotelreiner...Troll anakonda to zwykly cykor,mocny tylko w gębie.

Obrazek użytkownika AŁTORYDET

19-06-2020 [08:47] - AŁTORYDET | Link:

@Trotelreiner:
Rzeczywiście, nawet zdążyłem krótko skomentować Pana notkę i.... już jej więcej nie widziałem. Ale pewien sukces ten gambit dał, cały ten "wehrwolf" lekko złagodził ton, a Szanowny Admin też zauważył, że jeśli komentarze po artykułem Godziemby o Żymierskim, otwiera chamski wpis "takiego i owego" o min. Szumowskim, to coś trzeba z tym zrobić.
A co do tych "intelektualistów", to kwestia definicji. Kiedyś moja ciotka (za głębokiej komuny), rzuciła w towarzystwie luźną uwagę, że człowiek uważający się za inteligenta, powinien mieć żywy kontakt z ksiązką. Jedna pani, zapałała świętm oburzeniem, twierdząc, że ona wcale nie czyta, a jest inteligentką. Ciotka ratowała syutację, mamrocąc coś o wyjątkach... 
 

Obrazek użytkownika jazgdyni

19-06-2020 [12:59] - jazgdyni | Link:

Określenie "inteligencja" to wytwór komuny. Każdy obywatel to był rolnik, robotnik lub inteligencja. Ta ostatnia grupa z powodu walki klas, była karana. Dzieci z rodzin inteligenckich jako jedyne, nie dostawały dodatkowych 10 punktów zdawając na studia. Mądrali mieli w domu, to im nie potrzeba.

Obrazek użytkownika Marek1taki

19-06-2020 [15:19] - Marek1taki | Link:

Ważną rolę w życiu Żymierskiego odegrała afera maseczkowa. Wiem, że rozhisteryzowanych wyznawców pandemii może to boleć ale takie są fakty.
Ty się Ałtorytet dalej staraj ale się nie unoś.
https://naszeblogi.pl/56137-la...

Obrazek użytkownika angela

19-06-2020 [09:59] - angela | Link:

@Trotelreiner,  ojoj, nie wiem co ostatnio napisałeś,  ale generalnie,  nie było tak strasznie. Pozdr. 

Obrazek użytkownika Jan1797

20-06-2020 [12:21] - Jan1797 | Link:

Wiecie jak ważna, jest Wasza postawa w wyborach, jak Polska jest ważna, serce rosło dzisiaj
w rozmowach pod Halą Targową. Nie dajmy się jutro w Krakowie sprowokować, widzę po rejestracjach
coś się święci, będziemy z rodzinami wszyscy, z dziećmi.
Trotel, u Ciebie lato w pełni lampa u nas Bozia uzupełnia poziom wód gruntowych, Dobry Boże jak na życzenie.
Trzymaj się ciepło.

Obrazek użytkownika Jabe

19-06-2020 [07:34] - Jabe | Link:

Od korporacyjnego molocha można się łatwo uwolnić. Świadomość tego pozwala zachować poczucie wolności. Gorzej, gdy eudajmonistyczne państwo staje się wielkim uniwersalnym molochem, obiecując rozmaite benefity, zwane ostatnio plusami, dające bezpieczeństwo tak potrzebne urodzonym niewolnikom.

Tylko kto w takim razie ma się opiekować samym państwem?

Obrazek użytkownika jazgdyni

19-06-2020 [08:35] - jazgdyni | Link:

Tylko kto w takim razie ma się opiekować samym państwem?

Jako inżynier pewien jestem, że jak w każdym układzie, a państwo takim układem jest, "opiekę", a właściwiej nadzór i kontrolę gwarantują rozbudowane systemy sprzężeń zwrotnych i systemy zabezpieczeń, popularnie bezpieczników.

Przypomnę po raz enty - demokracja nie jest programem idealnym. Ale daje nadzieję i możliwości na modyfikacje.

Obrazek użytkownika angela

19-06-2020 [09:56] - angela | Link:

@Jabe,  wyyyborcy, a wyborcy po  OWOCACH  rząd poznawać.
Nie wierzyć. antypolskim szczujniom i ich wyslannikom na NB.

Obrazek użytkownika jazgdyni

19-06-2020 [12:55] - jazgdyni | Link:

Łatwo uwolnić? Chyba nie. Umowy o pracę obwarowane są stronnicowymi zastrzeżeniami, kiedy i jak można się rozstać. Zazwyczaj coś się traci. Oj, korporacje potrafią dobrze przywiązać swoich niewolników. A jeszcze istnieje coś takiego, jak wilczy bilet.

Obrazek użytkownika Jabe

19-06-2020 [16:13] - Jabe | Link:

Wszystkie umowy są zawsze obwarowane? Chyba nie. Totalne państwo-korporacja może znacznie więcej. A jak nie może, to się sejm nadzwyczajnie zbierze i przez noc uchwali.

Obrazek użytkownika tricolour

19-06-2020 [17:30] - tricolour | Link:

@Jazgdyni

Umowy o pracę podlegają polskiemu prawu. Wielostronicowe zastrzeżenia...  Kolego, rozejrzyj się, popatrz, pomyśl, świat to nie tylko Ty. 

Wiesz co? Fluke Top Urgent, super szybko, klękajcie narody, zarządzanie kryzysowe, tak się chwalileś. A u mnie bez zadęcia, gdy zamówię dysk do kompa normalną drogą otwierając standardowe zlecenie, klon tego, który mam teraz, czyli dostanę w miarę aktualną kopię (nie muszę przenosić danych) - to gdy złożę te zlecenie do piętnastej, to nazajutrz przed dziesiątą mam na biurku. Slow food więc nie noszę z tego tytułu nosa wyżej żyrandola. Aha...  dysio wyprodukują pod Londynem i przywiozą do Wrocka.

PS. Przyznaję, że teraz może potrwać dłużej, bo dalej nic nie lata...

Obrazek użytkownika jazgdyni

19-06-2020 [18:29] - jazgdyni | Link:

Jasne. Zawsze byłeś najlepszy. I dobrze tak się czuć.
A zamów sobie przy okazji dysk do kompa w wersji Mil, w obudowie wstrząsoodpornej. Pewnie Ty dostaniesz go za godzinę. I co się czepiasz tego Fluke mądralo? Wiesz chociaż co to jest? No pewnie! Oscyloskop ci potrzebny. A nie wystarczy polowy Dell w tytanowej obudowie z właściwymi gniazdami? I analizą online i w real time? Coś wiesz, ale jak zawsze nie za bardzo. Zwykłych multimetrów Fluke to ja zazwyczaj mam trzy przy sobie. Oprócz innego sprzętu pomiarowego. Nie wygłupiaj się, że ty takie rzeczy masz w piwnicy, bo to żałosne i tylko świadczy, że masz nikłe rozeznanie w sprzęcie polowym wysokiej jakości.

No widzisz, pieprzysz jak w obłedzie, że musiałem się unieść. Po prostu nie możesz, taki infantylny już jesteś.
 

Obrazek użytkownika tricolour

19-06-2020 [19:18] - tricolour | Link:

@Jazgdyni

Skoro musiałeś (!!!) się unieść, to znaczy, że Ty jesteś bliższy obłędu, nie ja. Ja raczej się śmieję, gdy sobie wyobrażę gościa na codzień chodzącego z trzema multimetrami. Przyznam Ci się, że ja zazwyczaj nie mam żadnego przy sobie i bardzo mi z tym wygodnie ze względu na puste kieszenie.

Wiesz dlaczego "czepiam" się Fluke? Bo to dla mnie chwalenie się tym, co jest cudze, nie moje, a to zawsze graniczy z żenadą i jakąś - dla mnie - formą bólu. Szczególnie gdy wychowany jesteś - od najmłodszych lat na naprawdę sensownym sprzęcie (np. Tek model 465, rok produkcji 1974, stoi przed nosem, bardzo go lubię), gdy w wieku lat 10, w połowie lat siedemdziesiątych siedziałeś za PDP-11, a to było dobrą dekadę przed masową komputeryzacją, a studenci latali z kartami perforowanymi do maszyn Jednolitego Systemu albo wręcz do ZETO. Rozumiesz? Jeśli Rada Ministrów musiała wtedy wydać zgodę na trzymanie w domu sprzętu, na który wcześniej COCOM wydał zgodę na przywiezienie do kraju, to Fluke - sprzęt bardzo zacny z natury rzeczy - jakoś mnie nie kręci.

Mniejsza z tym. Mam pytanko, z ciekawości: z jakiego powodu wyłączała się statkowa elektrownia?

Obrazek użytkownika Tomaszek

19-06-2020 [20:51] - Tomaszek | Link:

To mówisz , że masz 10 cali . Jeżeli potrzebujesz akceptacji to ci powiem że duży . Tylko zapnij rozporek bo ludzie patrzą .

Obrazek użytkownika tricolour

19-06-2020 [20:58] - tricolour | Link:

Gdzie mam ci zapodać?

Obrazek użytkownika Tomaszek

20-06-2020 [13:37] - Tomaszek | Link:

Ja pisałem zapiąć rozporek . A zapodawaj to u  swoich , jeżeli chcą tego . 

Obrazek użytkownika jazgdyni

19-06-2020 [21:18] - jazgdyni | Link:

Zapomniałem, że dzisiaj piątek. Piąteczek...

Obrazek użytkownika Tomaszek

20-06-2020 [13:40] - Tomaszek | Link:

A oni wiedzą , co to piątek ?

Obrazek użytkownika jazgdyni

20-06-2020 [16:25] - jazgdyni | Link:

Wiedzą, że wtedy się pije. Tak im zezwala ich bóg.

Obrazek użytkownika tricolour

20-06-2020 [17:31] - tricolour | Link:

@Jazgdyni

Pamiętasz swój wywód o osobach, które nie mając nic do powiedzenia karleją i - by poprawić sobie poczucie wartości - obrażają innych?

Opowiem Ci jeszcze jedną historyjkę z mchu i paproci. Wyobraź sobie piętnastolatka, koniec lat siedemdziesiątych, który siedzi nad kwadratowym laminatem, tak na oko 20 cali bok. Pół metra. Na tej powierzchni ktoś cierpliwy posadził pułk analogowych icków. Nie takich banalnych wzmacniaczy operacyjnych, każdy potrafi sumować, mnożyć, dzielić, niektóre potrafią podnieść do dowolnej potęgi. Ten analogowy komputer dostaje sygnały z fotopowielaczy, które patrzą się w kryształ scyntylacyjny rozświetlany promieniowaniem gamma, kolimowanym przez półtonowe sito ołowiane. Skąd promieniowanie? Z ciała pacjenta, któremu podano radioizotop. Całość jakoś nie działa...

Więc siedzi piętnastolatek (wraz z ojcem) i dosłownie widzi, jak rozwiązać macierz równań ze setką niewiadomych, w czasie rzeczywistym. Kojarzy też - wszak jest modelarzem - że toto nadawałoby się, by wcelować rakietą w samolot, a więc ten żołnierz przy szlabanie, który niedawno ich legitymował, to na pewno nie turysta. To zabawne, że koledzy z klasy nie wiedzą co to trójmian, gdy tak wyraźnie widać jak można szybko rozwiązywać macierze równań nieliniowych. Jak myślisz, czym serwisuje się w polu takie zabawki? Ruskim elektromagnetycznym ustrojem "pomiarowym" bez samotłumienia, prosto ze Składnicy Harcerskiej?

Naprawilliśmy. Tło równe. Fantom kobaltowy daje ostry i jednolity obraz w całym polu. Radość naprawiacza - znasz to przecież. Ale to nie wszystko, bo tata dzwoni po ordynatora, a ten przychodzi z młodą kobietą, ona rozbiera się o kładzie pod to, co przed chwilą skręciłeś do kupy. I nagle wiesz, że skończyła się impreza, a zaczęły schody. Bo do tego pułku IC  był drugi pułk potencjometrów i już wiesz, że jeśli dałeś ciała, to "zrobisz" zdrowej kobiecie guz i zmarnujesz psychikę. A gdy pokręciłeś za dużo w drugą stronę, to nie wykryjesz być może tego guza, którego ona już ma i może zmarnujesz jej zdrowie nie pomagając na czas... a taka śliczna leży w negliżu...

Więc na drugi raz, gdy będziesz coś mówił o pomiarach w polu multimetrem z rejestracją marki FLUKE i opowiadał o etosie Field Engineering, to przypomnij sobie, co robiłeś gdy miałeś lat kilkanaście... jeszcze w podstawówce.

Obrazek użytkownika jazgdyni

21-06-2020 [00:13] - jazgdyni | Link:

Fantastycznie!

Jesteś wielki Dziesięciocalowiec (Kto cię tak trafnie nazwał? Tomaszek czy sake?)

Obrazek użytkownika tricolour

21-06-2020 [00:00] - tricolour | Link:

Jeżeli ćwierć metra to mały, to mogę zostać z tym na zawsze. Nawet mniej też będzie git.

I nie licytuję się. Nigdy nie napisałem że jestem większy, lepszy czy mądrzejszy. Ale że masz tendencję do deprecjonowania, to tak dlugo będę powtarzał swoje, aż wykujesz i zrozumiesz.

Obrazek użytkownika tricolour

21-06-2020 [00:40] - tricolour | Link:

@Jazdyni

O, to już nie ma przyjmowania porodu? I pracusia na ruskim sprzęcie?

Wolę być dziesięciocalowcem niż tchórzem.

Obrazek użytkownika jazgdyni

21-06-2020 [11:18] - jazgdyni | Link:

Ja nie będę ci pomagał w twoich kompleksach. Nie jestem piorunochronem. A najważniejsze - nie taki jest temat tego felietonu. A ty w każdej dyskusji, jak poseł Kropiwnicki, zbaczasz na tereny poboczne, nie związane z tematem. Więc się nie dziw, że ludzie się śmieją, a ja mimo maksymalnej dobrej woli, nie będę się zajmował twoimi wrzutkami.

Obrazek użytkownika tricolour

21-06-2020 [14:01] - tricolour | Link:

@Jazgdyni

To nie są tematy poboczne, na które wchodzę szukając ratunku dla siebie - co suponujesz.

Gdybyś miał więcej odwagi cywilnej, gdybyś był zdolny zejść z tego śmiesznego piedestału, który sam sobie budujesz, to byś zauważył, jak bardzo zarzuty, które stawiasz innym, pasują do Ciebie. Pisałeś do mnie kpiarskim tonem, że szukam akceptacji, podczas gdy sam wdzięczysz się do każdego, który coś do Ciebie skrobnie. Przypatrz się - do każdego wpisu jest Twój. To kto i czego szuka?

Ze mnie ludzie się śmieją? Kto? Tomaszek? Tomaszek lata za mną jak by był na uwięzi i się przymila. Popatrz lepiej na siebie: wszedłeś na wątek Kmee i błysnąłeś "mądrością", po której jednym postem strzepnięto cię jak łupież i jeszcze pouczono (z czego oczywiście nie potrafisz skorzystać przez poczucie złudnej wyższości), że należysz do gatunku, który zawadza. Więc jeśli dalej chcesz twierdzić, że ktoś się ze mnie śmieje, to ja bardziej wolę być zabawny niż być śmieciem.

A w tym wątku co? Skasowałeś nocą jedyny ludzki swój wpis, taki od serca, by go zastąpić inwektywami. To kto tu ma kompleksy, że się wstydzi napisać coś o sobie? Masz szansę, może jedyną już, by zacząć być człowiekiem, który także czuje. To nie wstyd. Wstydem jest być półczowiekiem, takim tylko z mózgiem, ale bez serca.

Obrazek użytkownika jazgdyni

21-06-2020 [15:22] - jazgdyni | Link:

EOT

Obrazek użytkownika Tomaszek

21-06-2020 [23:47] - Tomaszek | Link:

@tricolour 
Kmeehow raz Ci dobre słowo napisał , a Ci się we lbie popie....doliłó . Trudno . Na co jeszcze liczysz , bo ja ci kur...a ogonkiem merdać nie będę .  Śmieszny to może chciałbś być , tylko trzeba znać różnicę między żartem  i durnym pajacowaniem . 

Obrazek użytkownika jazgdyni

22-06-2020 [14:47] - jazgdyni | Link:

@Tomaszek

Brak mu skromności i autorefleksji. Za to dużo złośliwości. A to świadczy o niskiej samoocenie. Dlatego stale usiłuje się dowartościowywać.

Obrazek użytkownika tricolour

22-06-2020 [15:34] - tricolour | Link:

@Jazgdyni

Tym razem trafiłeś w sedno. Przyznaję publicznie i z pokorą: brak skromności i autorefleksji wyrażam prowadzeniem bloga, który zacząłem peanem na swoją cześć. Chwalę się też tablicą ojca, jak swoją własną. Wpisuję się pod każdym postem, jeśli mogę się nim pomiziać dla podniesienia samooceny. Wyzywam kobiety, bo to znakomicie podnosi moje męskie  dowartościowanie. Usuwam niewygodne wpisy, by nawet cień nie padł na moją mość. Masz stuprocentową rację.

PS. Ze mną nigdy nie jest EOT.

Obrazek użytkownika jazgdyni

22-06-2020 [17:02] - jazgdyni | Link:

EOT to test dla ciebie.

Będziesz coraz głupszy - wylecisz.

Obrazek użytkownika tricolour

22-06-2020 [15:27] - tricolour | Link:

Tomaszku, cały czas, od samego początku merdasz ogonkiem. Od pierwszego razu więc nie rozśmieszaj mnie, wszak to ideologia, nie ludzie. Na dodatek cały czas używasz słownictwa z okolic narządów rozrywkowych więc sprawa jest oczywista. Zresztą raz już pisałem, ale powtarzam gdybyś miał nadzieję, że mnie nie interesujesz.

Obrazek użytkownika Tomaszek

22-06-2020 [17:59] - Tomaszek | Link:

Idz do pani się poskarżyć . ode mnie się wal .

Obrazek użytkownika EsaurGappa

19-06-2020 [09:35] - EsaurGappa | Link:

Intelektualista,a kto to taki?
Ach tak coś mi świta w głowie,chyba kilku z nich w życiu poznałem,ciekawe persony nader wrażliwe i nie pokorne,czasem nawet przebiegłe.Wydaje mi się że nie spotkałem intelektualistów wśród sportowców,dla których bezustanna rywalizacja z konkurentami jest motorem napędowym ich pasji.Także nie przypominam sobie bym zetknął się z nimi w wojsku,owszem było tam wielu inteligentnych mężczyzn,błyskotliwych gawędziarzy,czy też świetnych szachistów,jednak to nie byli oni.Na bank nie było ich w żadnej z sześćdziesięciu firm które udało mi się poznać podczas swojej przygody z pracą,mimo iż rozmawiałem z kilkoma tysiącami osób z Polski,Europy,Azji i Afryki,najróżniejszych zawodów umiejętności i talentów,intelektualistów wśród nich nie kojarzę. Błądząc po Warszawskich ulicach,parkach i blokowiskach chyba trudno było by mi ich poznać,na przedmiejskich podwórkach też się na nich nie natknąłem,żyjąc na wsi spokojnej,wsi wspaniałej prędzej czorta znajdę niżeli te prze inteligentne głowy.W mniej lub bardziej zorganizowanych grupach przestępczych,w gangach i sztywnych ekipach na próżno było o nich pytać,a tak przypomniałem sobie że jednego takiego orła na wakacjach w ZK Białołęce poznałem,to był człowiek światowy,doskonały baletmistrz,biseksualny potwór,szpieg doskonały,krętacz wybitny,o dziwo syn dawnej dyrektor tegoż przybytku.     Gdzie żeż więcej miałem zaszczyt nadziać się na tych "kosmitów"?Wydaje mi się że może natknąłem się na nich w gabinetach lekarskich,szpitalach i ośrodkach zdrowia psychicznego,a na uniwersytetach,akademiach i pewnie bym ich spotkał całe tabuny,lecz nie dane mi było te progi przekroczyć,lewą dłoń dam sobie uciąć że na 100% widziałem ich cienie na szklanym ekranie,ale to były tylko zjawy z innego świata,a tak tak w świątyniach bogatych i zamczyskach ogromnych,wśród kapłanów,zakonników i czarnoksiężników,nie jeden by pasował mi do tej nazwy człowieka. Teraz coś jaśniej widzę i lepiej czuję to frapujące mnie zagadnienie,intelektualista a kto to taki? Ech coś czuję iż dobrze że jest ich tak nie wielu,we własnym sosie się gotują,sobie schlebiają i dla siebie żyją!
 

Obrazek użytkownika jazgdyni

19-06-2020 [12:52] - jazgdyni | Link:

Nazwa intelektualiści potwornie podupadła. Jak widać zyskała nawet koloryt satyryczny w pytaniu - gdzie ich spotkać.
Kiedyś było prosto - to ludzie, którzy pracują twórczo głową. I to nie tak, byle jak, tyko w sposób niemalże wybitny, zyskując szacunek, a nawet znamię autorytetu.

Teraz takie postawy są ośmieszane, głównie dlatego, że durnie, w szczególności pewni celebryci, w tym i politycy, przywdziewają maski mędrców, kwieciście i z należytym jąkaniem, typu eeeee... , hmmmm.., znamionującym głęboki namysł, wygłaszając bełkotliwe monologi. Najlepszym tutaj przykładem dla mnie jest wrocławski poseł Mieszkowski. Jemu to nawet powinno się postawić pomnik. Tuż obok Tuska. Zabawne też jest jak salon robi yntelektualistę z Hołdysa.

A jest, proszę bardzo - prosto od ręki, intelektualistą są: prof. Krasnodębski, Bronisław Wildstein, nie mówiąc nawet o prof. Andrzeju Nowaku. 
Bardzo i to bardzo pragnie być uważany za intelektualistę Grzegorz Braun. Ale... czy ja wiem... Jak sądzicie?

Obrazek użytkownika Trotelreiner

19-06-2020 [13:14] - Trotelreiner | Link:

Wildstein??? Nie żartuj...dodaj za to Zybertowicza.

Obrazek użytkownika EsaurGappa

19-06-2020 [14:39] - EsaurGappa | Link:

Proszę pana Bronek jest zajebistym intelektualistą,owszem czasem tępo gada i toporne są jego składnie,ale nie można odmówić mu wiedzy,przenikliwości i naturalnego daru dzielenia prawdy od kłamstwa.Wolnomularz który chyba za bardzo zgłębił tajniki masońskie spotkawszy na swojej drodze diabła w ludzkiej skórze,więc został sobą czyli małym mistrzem własnych przemyśleń i doświadczeń.

Obrazek użytkownika jazgdyni

19-06-2020 [15:13] - jazgdyni | Link:

Zybertowicz - oczywiście. Wildstein ma problem z przekazem. Jego książki są ... no, nie takie. Lecz ma głębokie przemyślenia. Tylko trzeba być cierpliwym.

Obrazek użytkownika Jęzory Pasiukowski

19-06-2020 [14:24] - Jęzory Pasiukowski | Link:

Braun byłby może faworytem w konkursach krasomówczych, ale nic więcej.

Obrazek użytkownika EsaurGappa

19-06-2020 [14:27] - EsaurGappa | Link:

Grzesiek intelektualistą?Być może,a nawet musi do takiego miana pretendować,wszakże płynie w jego żyłach krew przodków bardzo inteligentnych.Chłopak z niego utalentowany nie da się zaprzeczyć,bojowy duch a nawet bym powiedział sowizdrzał. Kim że innym miałby być nasz elokwentny i pobożny Grześ jeśli nie intelektualistą?

Obrazek użytkownika sake3

19-06-2020 [10:12] - sake3 | Link:

Pisze Pan o czterech,to kim są pozostali trzej?

Obrazek użytkownika jazgdyni

19-06-2020 [13:01] - jazgdyni | Link:

Takie aluzje wyczytałem u Kmeehowa, Maxilampusa i Rolnika.

Obrazek użytkownika Trotelreiner

19-06-2020 [13:11] - Trotelreiner | Link:

@jazgdyni 13.01

Taaaak,....te osoby,to wybitni intelektualiści...:-)))

Obrazek użytkownika Trotelreiner

19-06-2020 [13:06] - Trotelreiner | Link:

@sake3
Bingo :-))
Ja bym chętnie poznał wszystkich czterech...:-))
Ja w sieci poznałem dwoch...ktorzy zasługuja na tę kwalifakację:
1.Mierzwiński--seawolf
2.Wycichowski--niewolnik
Może jeszcze profesor Broda,fizyk nuklearny z Krakowa,ale działa na s24...i to go deprecjonuje.
O mnie można powiedzieć--humanista...ze zbuntowaną przeglądarką,która nie chce widzieć i słyszec o polskim alfabecie.
Saluti a tutti

 

Obrazek użytkownika jazgdyni

19-06-2020 [13:22] - jazgdyni | Link:

W internecie udziela się również Mirek Dakowski. Fantastyczny człowiek. Też profesor. A na dodatek fizyk jądrowy! A u nas darzę najwyższym szacunkiem kobietę nadzwyczajną - Izę Brodacką Falzmann. To jest intelekt. I ta Jej energia.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

19-06-2020 [20:20] - Imć Waszeć | Link:

Dlaczego intelektualiści zawodzą? Bo to jest bezmyślny zideologizowany chłam, który zamiast realnej wiedzy lub umiejętności praktycznych i przydatnych, posiada bezwartościową ogólną wiedzę z zakresu "urawniłowki" i wymuszania postaw "przepraszalstwa" jako przejawów mądrości. Bohater kunktator, mędrzec niedouk, humanista mizogin - nowy radziecki człowiek w koszulce markowej od Prady. Przecież to widać nawet po głoszonych hasłach np. "wszyscy czarni są ofiarami handlarzy niewolników", "nikt nie jest głupszy" albo "każde zwierze jest miłe, tylko Człowiek zły". Użycie kwantyfikatorów klasyfikuje ich doskonale. Szlachta gołota, czyli roszczeniowa hołota spieniężająca swoją pozycję społeczną, zdobytą dzięki takim samym "wujkom", czyli "po rodzinie", to jest wzorzec chodzący na sztancy. Alogicyzm, wsiowe zacietrzewienie piarduńskie, czyli nie ważne czy z sensem mówi ale nasz, wykształciuchostwo, czyli pseudoyntelygenci wiedzący wszystko o wszystkim, magistrzy wszystkiego, bo magistrzy i już. W sumie takie prymitywne napieprzanie się o krój szalika, ale już z wysokości katedr i w zachwycie mediów liberalnych. To jest właśnie czysty marksizm w działaniu. Wykształcić armię przygłupów i na ich kopach roznieść normalny świat. Co sie stałosie? Co sie stałosie? Żeby nic nie było...

https://www.youtube.com/watch?...

Obrazek użytkownika jazgdyni

19-06-2020 [20:35] - jazgdyni | Link:

Te gorzkie słowa, które Imci mówisz, są do bólu prawdziwe i ja to mogę tylko zdiagnozawać, jako zanik osobowości u tych ludzi. Są rozpaczliwie wtórni i praktycznie nie są kreatywni. Nawet ten szalik, o którym wspominasz, nagle wszyscy zaczęli wiązać w identyczny sposób. A nieco wcześniej obowiązkowa arafatka na szyi. Można powiedzieć - to tylko moda. Lecz to nieprawda. Zaczynają się posługiwać wąskim katalogiem, często nieadekwatnych słów. Tak, jak ostatnio odżyło i jest nadużywane słowo "zacny".

U nich chyba już wszystko jest post. Wiec i post-rozum.
Powalone to wszystko...

Obrazek użytkownika Marek1taki

19-06-2020 [20:43] - Marek1taki | Link:

Są mody pozapropagandowe. Są też mody propagandowe. Zacny mierzi ale traktuję to jako pozytywny snobizm. Co innego wypłaszczanie i wyszczepianie. To jak pluralizm i multikulti.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

19-06-2020 [21:42] - Imć Waszeć | Link:

Zaczyna być zrozumiałe, jaką funkcję w tej "edukacji" młodzieży pełnił rap. Przynajmniej ja to już widzę. Abstrahując od wszystkiego, nawet od muzyki, jest to dziś główny powód całowania brudnych murzyńskich butów przez białe intelektualne prostytutki. Ciekawe ile jeszcze takich projektów wieloletnich ugniatań osobowości, takich marszy przez percepcję, takich owsików mentalnych, przyjdzie nam rozpoznać w nadchodzących ciężkich latach. Gdy Chiny nawiedziła plaga much, to Mao nakazał każdemu "podludziowi" przynieść każdego dnia dziesięć martwych much do urzędu. A co my zrobimy z naszą przecweloną marksizmem młodzieżą. I przede wszystkim kiedy mamy zacząć? Po śmierci?

Obrazek użytkownika Marek1taki

19-06-2020 [22:58] - Marek1taki | Link:

I Hollywood. Np.Miss agent 2 albo Django - filmy repozycjonujące relacje rasistowskie. Podgotowka niewątpliwie intelektualna pod Minneapolis. 

Obrazek użytkownika jazgdyni

20-06-2020 [03:20] - jazgdyni | Link:

@Imć Waszeć

Bardzo celna uwaga z tym rapem. Właściwie to z całą kulturą hip-hopu z Bronxu. Nikt nie zauważył rodzącego się buntu i autentycznego rasizmu w stosunku do białych? Zamiast tego założyć czapkę daszkiem do tyłu i opadające spodnie. No i się dzieje. Tu można już się poważnie zastanawiać, czy to nie tylko niewątpliwy upadek cywilizacji łacińskiej, lecz także koniec supremacji białego człowieka.
Czarni już nie chcą być równi białym. Oni chcą teraz białych mieć pod butem. A jest ich w samym USA tylko 11%. Nadchodzi era mniejszości? Z Biedroniem na czele w Polsce?

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

20-06-2020 [13:33] - Imć Waszeć | Link:

Dlatego stwórzmy im w chol... te enklawy i niech spadają na bambus ;)))
Podobnie z lewakami, niech sobie założą enklawy-kibuce i uwolnią od siebie i swojej ideologii nasze społeczeństwa. To jest generalna idea stojąca za moim pomysłem enklaw i protokołu enklaw :]
Sami tego chcą, a więc jak pchają to ciągnij, a jak ciągną to pchaj ;))))
Lokalizacja prawa, lokalizacja finansów, lokalizacja gospodarki, lokalizacja edukacji, lokalizacja nauki, aż wreszcie - co dla nas jest najważniejsze - lokalizacja ideologii, czyli auto izolacja wszelkiej globalistycznej i internacjonalistycznej swołoczy. Czego chcieć więcej? Nowy rodzaj konserwatyzmu.

Polecam inny mój komentarz: https://naszeblogi.pl/comment/...

PS: https://www.youtube.com/watch?...
I z ostatniej chwili. "Nowe rozszerzenia Google Chrome kradną dane. Wykryto 111 podejrzanych narzędzi": https://www.focus.pl/artykul/n...

"Kto stoi za podejrzanymi aplikacjami?

Agencja Awake Security odkryła, że wszystkie szpiegujące użytkowników rozszerzenia związane są z firmą Galcomm – izraelską firmą hostingową, która twierdzi, że zarządza około 250 000 domen przeglądarki.
„Wykorzystując zaufanie pokładane w niej, jako w rejestratorze domen, Galcomm umożliwił złośliwą aktywność, która została wykryta w ponad stu przebadanych przez nas sieciach” – napisano w raporcie.
Awake dodaje, że ekspertom udało się znaleźć ponad 15 000 domen Galcomm które były „złośliwe lub podejrzane”."

Obrazek użytkownika tricolour

19-06-2020 [20:58] - tricolour | Link:

@Imć,

Tylko w części masz rację.

Mam syna na początku szkoły podstawowej. Prywatnej, dobrej. Od początku ma program IBPYP, potem MYP. Nie chodzi w tym wyłącznie o osiągnięcia w nauce, te, powiedziałbym są może nawet mniej ważne. Ważniejsze - moim zdaniem - są osiągnięcia pozaszkolne.
Pod koniec liceum jest oferta uczelni zachodnich, renomowanych, często imienna, wprost do uczniów, propozycje studiów, warunki, stypendia. Po to jest ten program: nie uczeń szuka uczelni, to problemy szukają ludzi, którzy już potrafią je rozwiązywać. Robi się to po to, by zjawiskami zajmowali się np. mistrzowie modelarstwa, a nie amatorzy parówek i puszek, bardziej od grilla niż od inżynierii.

Więc jest ssanie na dobrych i lepszych. Zostawia się puszki.

Obrazek użytkownika sake3

19-06-2020 [21:10] - sake3 | Link:

Trochę Pan zawęził pojęcie intelektualizmu i intelektualistów odnosząc go tylko do blogerów.Intelektualistów najczęściej wiąże się z wykształceniem i z przynależnością do tzw. salonu.Niestety wykształconych zastępują wykształciuchy a salon zaczyna przypominać podłą spelunę śmierdzącą piwskiem.Trzeba więc dalej szukac ,,prawdziwych intelektualistów''.Smutne ,że zbiorowym wysiłkiem na blogu zdołano doliczyć ich jedynie kilku.

Obrazek użytkownika jazgdyni

20-06-2020 [03:06] - jazgdyni | Link:

Internet jest dobrą lupą. Pokazuje miniaturę, która jest reprezentatywna w stosunku do przekroju społeczeństwa. Więc proporcje wśród blogerów pomiędzy papkożercami a myślącymi kreatywnie są podobne. Częsty błąd - nie należy do razu utożsamiać intelektualizmu z mądrością. Intelektualista to postawa życiowa w której dużą rolę odgrywają wiedza i przemyślenia. A te ostatnie wcale nie muszą być mądre. Często prowadzą na manowce. A wielu mądrych ludzi wcale nie życzy sobie być postrzeganymi jako intelektualiści. Lecz zazwyczaj ich rozważania są wyjątkowo trafne.
Mamy na Wybrzeżu dwóch pisarzy, których salon kreuje na wybitnych mędrców - Stefan Chwin i Paweł Huelle. Oni sami bardzo dbają o swój wizerunek intelektualistów z górnej półki. A, za przeproszeniem, mogliby buty czyścić zmarłemu Pilchowi. Ich cegły, tak zawsze w nurcie noblowskich tematów, nijak się mają do prozy życia. Górnolotność nie jest znamieniem intelektu, tylko próżności.
U pana Chwina każdy włosek brody jest precyzyjnie przystrzyżony. To mu zjednuje szacunek. Świat jest pełen pozerów.

Obrazek użytkownika sake3

20-06-2020 [04:57] - sake3 | Link:

Dlaczego intelektualiści zawodzą? Wydaje mi się że ze strachu.Milkną bo boją się,że dostaną groźby śmierci,podpalą domy,zniszczą samochody,a samego człowieka sądami.Może Pan uzna że przesadzam?

Obrazek użytkownika jazgdyni

20-06-2020 [05:25] - jazgdyni | Link:

To nie przesada. Tak wygląda konformizm. Podążanie za aktualnie obowiązującą ideologią. Jakie to wygodniejsze i przyjemniejsze od walki. Filozofia życiowa prosta - gdy coś grozi - trzeba się wycofać.

Obrazek użytkownika Marek1taki

20-06-2020 [23:31] - Marek1taki | Link:

@Sake Intelektualiści do marksizmu jak wilki do księżyca.