
To Ręka Boska. Nie mam najmniejszej wątpliwości. Choć moja wizja Boga i przekonanie, że Bóg musi istnieć, jest nieco dziwaczne i oryginalne, gdzie Bóg Ojciec to właściwie kreator, konstruktor i stróż. Nie tylko nas – ludzi opiekun. Dla przybliżenia ludzkim umyslom przez kościół, wyobrażany jest Bóg Ojciec jako siwy mędrzec, siedzący na tronie w niebie. Otóż dla mnie Bóg to cały Kosmos. Twórca Wszechswiata. Twórca przestrzeni, czasu, wszystkich gwiazd potrafiących się zmieniać i tworzyć galaktyki. A co dla nas najważniejsze – On stworzył życie, potem kod rozwoju, który nazwaliśmy DNA, aż wreszcie stworzył rozum. W sumie stworzył nas, Homo Sapiens.
Więc dzisiaj Ręka Boska która nami delikatnie kieruje, choć wierzymy, że mamy pełną wolną wolę, dziś, co u mnie jest normallne, obudził On mnie o trzeciej nad ranem. Nakarmiłem koty i wypuściłem je na ich spacery, a potem włączylem TV i na You Tube, gdzie jest 80% bzdur, kłamstw i działaniu tylko dla forsy, na pierszym miejscu pokazało mi się coś, co jest "Publiczną spowiedzią Michała Rachonia". A potem,widocznie by podkreślić znaczenie chwili, pokazał się reportaż z Maciejem Wilkiem – w czasach PiSu, to najmądrzejszy twórca CPK, a dzisiaj już społeczny dzialacz który gromadzi ludzi myślących o budowie państwa bez jego (i nas) okradania, tylko, w stowarzyszeniu TAK dla CPK, gdzie w tej chwili jest już około 200 000 patriotów..
To nie był przypadek. To było wskazane. Nauczyciel wyraźnie przekazał: – Myśl Kamiński. Więc zacząłem kombinować, aż wreszcie tak, jak to kiedyś pokazywano w kreskówkach, zapaliła się dla mnie lampka.
Właściwie od momentu, gdy prezydent Karol Nawrocki bardzo symbolicznie potraktował prezydenta Ukrainy Zełeńskigo, poczułem, że coś się święci. Co Tusk o tym myśli nie trzeba długo się zastanawiać. To prymitywny robot sterowany z dala przez naciskanie guzików. Natomiast enigmą jest, co myśli o tym prezes Jaroslaw Kaczyński.
No więc tak: - mam wizję, że oto zbliża się koniec starej klasy politycznej. I nie tylko to. To będzie druga sanacja [*] i zapewne drugi Piłsudski. Taki Rafał Ziemkiewicz wścieknie się bo on nienawidzi Marszałka, a kocha Dmowskiego. No ale to normalne. Jeden woli smukłe kobitki, a drugi te raczej okrągłe i milusi.
Zdrowi i cisi Polacy, wreszcie się budzą. Nawet tumanieni przez lata komuny a potem liberalni demokraci, czyli nie tylko lewica, albo klasyczni bolszewicy, powoli nagle zaczynają rozumieć gdzie dobro i gdzie zło. Durnie u władzy Europy, a jeszcze bardziej wladze Rzeczpospolitej, którzy kłamstwem, oszustwem i inżynierią spoleczną, czyli mieszaniem ludziom w głowach, przekroczyli czerwoną linię, albo przebrali miarkę, demonstrując swoją głupotę i amoralność, doprowadzilo, że wreszcie rozwścieczyli ludność europejską, tak, że zdecydowali – DOŚĆ!
I już się rozpoczęło...
Gdy my w Polsce jeszcze jesteśmy na etapie wstępnym organizowania się mających dosyć propolskich obywateli, to największych państwach już się zaczęło. W Wielkiej Brytanii już rodowici Anglicy setkami tysięcy wychodzą na ulice. I to nie tak jak u nas by sobie pośpiewać i machać chorągiewkami. Tylko walczyć z policją i imigrantami na ostro. Mają dosyć tej władzy i tego krajowego systemu od kilkuset lat. Dwie partie rządzące na przemian – Izba Lordów i Izba Gmin, czyli lewicująca Labor Party (partia pracy), czyli ukryci komunisci) chyba już się wypaliły na zawsze. Czy to lord – bogacz, czy robotnik/rolnik, dzialacz, ulegli robieniu im siana z mózgu i do nawet najniżsych władz się nie nadają. To już sfanatyzowane durnie.
Na szczęście jest tam polityk - który nam się objawił parę lat temu, gdy RP rządził PiS i to pozytywnie dla prawicy. To Nigel Farage, brytyjski polityk prawicowy, który obecnie pełni funkcję lidera partii Reform UK oraz poseł do Izby Gmin. Kieruje rosnącą siłą polityczną: Farage stoi na czele Reform UK, która po sukcesach w wyborach lokalnych w maju 2026 roku umocniła swoją pozycję na brytyjskiej scenie politycznej, stanowiąc poważne wyzwanie dla rządzącej Partii Pracy. Przewodzi własnemu „gabinetowi cieni”: Na początku 2026 roku utworzył oficjalny zespół rzeczników swojej partii (frontbench team), rzucając bezpośrednie wyzwanie głównym siłom w parlamencie. Buduje sojusze międzynarodowe: Pozostaje głośnym i aktywnym komentatorem medialnym oraz zaufanym sojusznikiem Donalda Trumpa w USA.
Czyli z wielkim prawdopodobieństwem można przyjąć, ze właśnie we Wielkiej Brytanii, z poparciem społeczestwa rozpoczęto przełamanie fatalnej struktury państwa, gdzie rządzą krajem ludzie bez wartości, na dodatek nie mających jednego z najważniejszych celów państwa, by zawsze stać w obronie obywatel, oraz o dobrobytu narodu. Tu, powtórzę o co chodzi: rozpoczęła się sanacja w Wielkiej Brytanii. Mam nadzieję sukcesu Angoli, lecz po prawdzie – nie wiem co wygra.
Anglia nie jest sama w momencie, które nazwię przebudzenie.
Rozruchy ulczne we Francji, gdzie więcej Żabojadów nienawidzi swojego prezydenta Emmanuela Macrona. Przyznam się, że też nie lubiłem i nie lubię tego oblesnego i dosyc durnego czlowieka.
Więc w miastach Francji walą się cywilne Żabojady z policją i specjalnymi oddziałami na całego. Płoną samochody. Szyby sklepów i kanjp roztrzaskane. To nawet wygląda jak jakaś zabawa, bo każdy taki protest kończy się niczym. Nieco dziwni ci Francuzi, ale 100% pewności, że na tą obecną władzę już nie zagłosują.
Kipi także w Niderlandach i kipi w Hiszpanii. Jednakze najciekawsza rozgrywka toczy się i rozrasta w Niemczech. Niedawno wyskoczyła jak Filip z konopii partia AFD. AfD (Alternatywa dla Niemiec) to niemiecka partia polityczna o profilu prawicowo-populistycznym (czy ja wiem?) i skrajnie prawicowym. Ugrupowanie to powstało w 2013 roku i jest znane z twardego eurosceptycyzmu, sprzeciwu wobec nielegalnej imigracji oraz haseł o charakterze narodowo-konserwatywnym. AfD (Alternatywa dla Niemiec) to niemiecka partia polityczna o profilu prawicowo-populistycznym i skrajnie prawicowym. Ugrupowanie to powstało w 2013 roku i jest znane z twardego eurosceptycyzmu, sprzeciwu wobec nielegalnej imigracji oraz haseł o charakterze narodowo-konserwatywnym.
Przyznam się, że mam dziwne uczucie w stosunku do reakcji polskich obywateli, którzy kładą uszy po sobie i cicho siedzą, gdy ich się bezczelnie okrada, gdy się bezczelnie oszukuje nasz lud, a tzw. obietnice wyborcze to gadki i przysięgi dla naiwnych głupców. Niepokoiła mnie długo postawa Solidarności. Dziwnie pasywnej w stosunku do postawy w latach 80-tych za komuny i PRLu.
Fakt statystyczny jest taki, że około 30% obywateli, gdzie mamy 100% pewność, że to nie Polacy – patrioci, którzy kiedykolwiek zawalczą o suwerenność ojczyzny. Deklarują, że jak wojna do nas dotrze, to oni z rodziną uciekną gdzie się da. Bronić RP nie będą.
Ale co z pozostałymi Polakami, którzy na pewno Targowicą nie są i jest ich aż 70%?
Jednak coś wreszcie, po roku prezydenta karola Nawrockiego, który swoją osobowością i bez zaplecza kogoś z PoPiSu, coś się w kraju budzi. Bo w koncu jest alternatywa. Nie chory Tusk, nie uparty Kaczyński. Jest ktoś nowy. I to nie byle co. I on już zapalił iskrę lontu.
To, tutaj przedstawione, to żadne bylejakie organzacje "aktywistów", które – co tu dużo gadać, wszystko co robią to tylko dla kasy. Tak jak ta błazeńska postać Jaś Kapela, ktory dla forsy dał sobie skłuć gębę startując w pokazowej walce MMA, za co ministerstwo, bodajże kultury, przyznało cwaniaczkowi, albo idiocie (wybierz sobie sam) 60 tyś zł, jako pocieszenie tych warszawskich dziuni o sercu św. Teresy, a l e, tylko wtedy, gdy one też złapią kasę. Powiedzmy – 100 tysięcy na waciki.
Więc patriotyczny ruch i zgrupowania patriotyczne i Polski bez wszystkich starych partii, to właśnie coś, na co wszyscy czekaliśmy.
TAK dla CPK
To wążny i aktywny ruch. I już coraz wiecej takich drużyn powstaje.To obecnie chyba najciekawszy przykład. Powstali wokół obrony dużej inwestycji państwowej i szybko wyszli poza sam temat lotniska. Mówią o rozwoju infrastruktury, kolei, energetyki i długofalowej strategii państwa. Sami określają się jako ruch niezależny i bezpartyjny.
Ruch Obrony Polskich Granic
Powstał oddolnie wokół kwestii bezpieczeństwa granic i kontroli migracji. Jest bardziej ruchem społecznym niż klasycznym stowarzyszeniem. Skupia ludzi o różnych poglądach, których łączy temat bezpieczeństwa państwa.
Bezpartyjni Samorządowcy
Nie są nowi, ale wyrośli oddolnie z samorządów. Wielu ludzi traktuje ich jako próbę budowania czegoś poza wojną PO–PiS. Część lokalnych środowisk działa bardzo aktywnie niezależnie od centrali.
Działa głównie na Podlasiu. Akcentuje sprawy obywatelskie, pomoc mieszkańcom i samorządność. W ostatnim czasie rozwija nawet biura interwencji obywatelskie
To tylko rozkwitają pierwsze wiosenne kwiaty. Powstało też wiele specyficznych terytorialnych ruchów i stowarzyszeń zawężających swe cele do swoich problemów.
Pojawiły już się grupy:
- za rozwojem energetyki jądrowej,
- za rozbudową portów morskich,
- za przywracaniem połączeń kolejowych,
- za rozwojem przemysłu obronnego.
Żeby nie było nieporozumienia, tutaj powiedziałem wyłacznie o ruchach, które mówią wprost o polskim interesie narodowym, rozwoju państwa, suwerenności gospodarczej, infrastrukturze, samorządności i odbudowie podmiotowości obywateli. Czyli wszystko co zdrajca Tusk torpeduje. Lecz wreszcie mamy przywódcę, pierwszego takiego, który jest młody, ma autorytet i charyzmę. I to wojownik – nie kombinator.
Ale jak zwykle – pożyjemy, zoaczymy...
PS. Też takie doniesienia krążą: - Czy szef TVRepubliki i gazet prezes Sakiewicz też chce budować nową prawicowo/patriotyczno/katolicką partię?
Czy zaczęto budowanie red. Michała Rachonia na przyszłego premiera?
-------------
[*] Sanacja oznacza po prostu uzdrowienie, naprawę, przywrócenie prawidłowego stanu czegoś, co funkcjonuje źle.
Pochodzi od łacińskiego słowa sanatio – leczenie, uzdrawianie.
W różnych dziedzinach pojęcie to ma podobny sens:
- w medycynie – proces zdrowienia lub leczenia;
- w ekonomii – sanacja finansów przedsiębiorstwa, czyli wyprowadzenie go z kryzysu;
- w prawie – postępowanie sanacyjne wobec zagrożonej upadłością firmy;
- w polityce – naprawa państwa, instytucji lub życia publicznego;
- w ochronie środowiska – sanacja terenu skażonego, czyli jego oczyszczenie.
Istotą sanacji jest więc nie sama zmiana, lecz usunięcie przyczyn choroby, kryzysu lub patologii i przywrócenie sprawnego funkcjonowania systemu.
W znaczeniu najbardziej ogólnym można powiedzieć:
Sanacja to proces przywracania zdrowia, ładu i zdolności prawidłowego działania organizmowi, instytucji, państwu, gospodarce lub innemu systemowi.
Dlatego słowo to jest znacznie starsze od polskiej Sanacji Piłsudskiego.
"Polacy, wreszcie się budzą"
Tak wiele razy pisał na ściepie Leszek Kleczkowski doktor biologii na gościnnych występach na uniwerku w Umea w Szwecji. Budzimy się, budzimy, ale nie możemy się obudzić, jak w klasycznym filmie Wojciecha Jerzego Hasa pt. "Sanatorium pod klepsydrą przemienienia" :)
Prezes Sakiewicz nie ma czasu i możliwości budowania partii. Reżim natomiast ma środki do zniszczenia TVP Republiki nakładając nienależne kary, odbierając reklamy,urządzając naloty na mieszkania prezesa i dziennikarzy i szczując na tę stację funkcjonującą tylko z datków.
Insomnia--- Akapit, kim, czym? Wiem że wpis ma pobudzić refleksje ale bądźmy poważni . Bez rozpierduchy nic sie nie wskóra bo potężne lobby z finansami regulują zmiany. Pisać każdy może , trochę lepiej, trochę gorzej. Niestety doszło do powtórki z rozrywki.
Panie Paparazzi JazGdyni wierzy i chce ufać instynktowi,nie widzę w tym nic śmiesznego,o jaką powagę tobie chodzi?Rozpierducha właśnie się rozkręca,o tym pisze autor tekstu, ludzie dzielą się na tych co żyć będą wiecznie i na tych co nigdy nie było,oni to sami doprowadzili do swojej "aborcji" nie widzą nie słyszą nie czują, są jak żywe trupy.
Januszu!
Budzenie Polski to syzyfowa praca.
Bardzo w tym pomaga zderzenie się Polaków ze ścianą, na którą pędzimy bezmyślnie od dłuższego już czasu.
W 2011r - zaraz po Smoleńsku - napisałem i wrzuciłem do sieci taką balladę:
MODLITWA (Obudź się, Polsko)
youtube.com
Efekty mizerne...