Matrix 4

Wszyscy byli w ciężkim szoku, kiedy okazało się, że w telewizji będzie czwarta część Matriksa. Ta prosta z pozoru informacja wywołała spore zamieszanie.
- A kiedy były pierwsze trzy części? - poirytowana babcia Łukaszka wertowała program telewizyjny.
- Dawno - poinformował ją Łukaszek.
- E, to nie będę oglądać. A... Dużo mnie ominęło?
- Dużo.
Babcia machnęła ręką i zajęła się czymś innym.
- Nie słyszałem, żeby kręcili czwartą część Matriksa - podrapał się po głowie Łukaszek.
- A przecież to polska produkcja - odczytała z "Wiodącego Tytułu Prasowego" mama Łukaszka.
- Wiecie co - zdumiony tata Łukaszka zajrzał do programu telewizyjnego. - To nie jest film! To będzie teatr telewizji!
- Jak to??? - Łukaszek był zaskoczony. - A efekty specjalne???
- Tu piszą tylko, że twórcy pierwszych części byli bardzo zachwyceni scenariuszem - mama znów zerknęła do gazety.
- A co, teatr to złe? - obruszył się dziadek Łukaszka. - Kiedyś to był prawdziwe kobry!
Siostra Łukaszka pochwaliła się zasłyszaną informacją o całkiem sporym budżecie owej produkcji.
- To trzeba zobaczyć - zdecydował tata.
Rzeczywiście, był to teatr telewizji. Większość budżetu poszła prawdopodobnie na wypłaty dla aktorów, bo na scenografię na pewno nie. W ascetycznie urządzonych wnętrzach rozgrywała się akcja części czwartej Matriksa, pod tytułem: "Reinkarnacje". Były młody były haker Neo postanowił rozprawić się z systemem zniewalającym ludzi. Walczył z nim wszędzie i o wszystko. Hasła miał proste. Reżim należy zniszczyć, wszystko z nim związane - też zniszczyć. A przede wszystkich zniszczyć media, które ogłupiają ludzi i więżą ich jak gdyby w szklanych baniach.
Kulminacją walki była wizyta Neo w reżimowej telewizji. W jednym z najbardziej reżimowych programów. Prowadzonych przez jedną ze sztandarowych postaci reżimu.
Przez agenta Smitha.
- A teraz z dawna wyczekiwany gość: Neo! - oznajmił dziarsko agent Smith i zerwał się z fotela. Wszedł Neo i przywitał się serdecznie z prowadzącym.
- Wiele razem przeszliśmy - rzekł ciepło był haker i zasiadła w wygodnym fotelu.
- Podobno system ci się nie podoba - zagaił agent Smith.
- Ano nie podoba i zamierzam go rozwalić.
- Coś takiego... - i agent Smith poprosił gestem obsługę i podanie wody. - Cały system.
- Ano cały. Cyfra kodu na cyfrze nie zostanie. A przede wszystkim rozwalę media!
- O - agent Smith założył nogę na nogę. - Może jakieś szczegóły?
- Ale sam zobacz - zapalał się Neo. - Przecież sam widzisz, że telewizja to tuba reżimu. Należy ją rozwalić, wszystkie programy skasować...
- Życzę ci wygranej z całego serca! - rzekł uprzejmie agent Smith.
I tak skończyła się czwarta część Matriksa.
Mama Łukaszka zajrzała znów do gazety i oznajmiła:
- Podobno mają kręcić część piątą...

--------------
https://twitter.com/MarcinBrixen
https://pl-pl.facebook.com/mar...