|
|
Anonymous Zbiega się to czasowo z podwyżką ubezpieczeń OC. Nie tylko samochodów. |
|
|
Jabe No tak. Podratowano UniCredit pieniędzmi PZU i innych. Pytanie tylko, jak rząd zamierza PZU to zrekompensować. Że tubylcy za to zapłacą, to pewne, ale ciekaw byłem, jak to zostanie przemycone. Przyglądnąłem się jednak, i wychodzi, że to groszowa transakcja – na duszę przypada ze 250 zł.
Grunt, żeby wszystko było polskie, jak za Gierka. |
|
|
Anonymous Permanentna polonizacja kosztów. |
|
|
Anonymous Państwo tanio sprzedało a teraz drogo kupiło za pieniądze podatników.
Zrobiło to w czasie kryzysu finansowego ratując banki.
Właścicielem jest zadłużone państwo a nie obywatele. To oznacza dalej współpracę państwa z finansjerą na warunkach dyktowanych przez finansjerę - to ci w melonikach i z cygarami, dla których socjalizm jest samograjem.
Właśnie mamy suw "nacjonalizacji" tego co w poprzednim cyklu "sprywatyzowano".
Nazywa Pan V kolumnę "totalną" opozycją. Dobre i to. Zwrócę jednak uwagę, że wy "totalnie dobra zmiana" i tamci "totalna opozycja" funkcjonujecie na tej samej płaszczyźnie lewicowego totalitaryzmu.
Z faktu, że wśród problemów, z którymi bohatersko walczycie są też problemy rzeczywiste, a wśród argumentów waszej opozycji (totalnej) są argumenty prawdziwe, nie świadczy o tym, że nie maszerujecie razem w szeregach rewolucji ku świetlanej przyszłości. |
|
|
Dobry krok - kolej na repolonizacje mediów. No i proszę nie zapomnieć o ustawowej blokadzie na przyszłość, tak aby nawet po zmianie władzy nie był możliwy powrót do sytuacji gdzie Niemcy nam kształtują opinię publiczną. |
|
|
Jabe Czyli repolonizacja to eufemizm za którym kryje się nacjonalizacja. Teraz państwowe banki z radością będą kredytować urzędniczą przedsiębiorczość. Prawdziwe perpetum mobile.
Ciekawe, jak PZU powetuje sobie te wydatki. Zapewne rząd zadbał o zwiększenie jego rentowności, czyli, mówiąc wprost, nałożył cichy podatek na ubezpieczających się. Dobrze zgaduję, Panie Pośle?
Tak czy owak, to radosne wieści dla polskich patriotów – tyle ciepłych posad się kroi. Tubylec zapłaci. |