|
|
Jabe Jeśli rząd postanawia „ratować”, to ogół traci.
Ci stoczniowcy, tracąc pracę, stracili w sumie mniej, niż wszyscy musieliby wyłożyć na ratowanie. Takie ratowanie polega na dopłacaniu, albo na przywilejach. Tak czy owak inni muszą zapłacić. Na to się nie patrzy, bo tych innych jest dużo więcej, niż beneficjentów. Pomaganie wszystkim przyniosłoby wszystkim ogromną stratę. No i czy marzy nam się kraj, w którym wszystkie firmy są dziadowskie i przetrwać bez kroplówki nie potrafią? Niektórym tak – tęsknota za młodością.
Dlaczego więc akurat stocznie? Przypuszczam, że ktoś sobie upatrzył, nazwijmy to, „partnerstwo publiczno-prywatne”.
Nie po to ludzie pracują, by od tego biednieć. W zdrowej gospodarce na miejscu jednej upadłej stoczni zaraz powstałyby dwie nowe, jeśli tylko byłby zbyt. A stoczniowcy by tylko zyskali. |
|
|
mjk1 Czyżby to było w ten sposób powiązane? Dokładnie w ten sposób, nie na odwrót. „Nierentowne stocznie przynoszą straty, co oczywiste”. Nie da się w żaden sposób zaprzeczyć. „Wobec tego zubażają nas”. Nieprawda! Zubażają właścicieli stoczni. Jeżeli właścicielami stoczni są Polacy, zubożają Polaków. Jeżeli właścicielami są Niemcy, zubożają Niemców. Polski rząd postanawia nie ratować stoczni, przez co stocznie upadają co oczywiste. Przez tę fantastyczną i dogłębnie przemyślaną decyzję polscy stoczniowcy tracą pracę i ich rodziny biednieją. Niemiecki rząd natomiast postanawia ratować stocznie, przez co niemieccy stoczniowcy nie tracą pracy, przez co ich rodziny nie biednieją. Przyznaję Panu całkowitą rację, że to bieda sprawia, iż nasze wspaniałe dziewczyny robią to, co robią. |
|
|
Jabe Czyżby to było w ten sposób powiązane?
Nierentowne stocznie przynoszą straty, co oczywiste. Wobec tego zubażają nas. Bieda sprawia, że nasze wspaniałe dziewczyny robią to, co robią.
Powiązanie jest, tylko że na odwrót. |
|
|
mjk1 Pyta Pan o dobrodziejstwo jakim jest zamykanie stoczni, czy dozgonną radość i wdzięczność naszych wspaniałych dziewczyn za umożliwienie im wykonywania takiego szlachetnego zajęcia? |
|
|
Jabe Czyżby? |
|
|
mjk1 „Nienormalne jest, że władza zamyka stocznię albo interweniuje, żeby jej nie zamknąć. Normalne jest, że stocznia plajtuje albo przynosi zysk”. Wtedy musimy się też zgodzić, że normalne jest to, iż nasze dziewczyny jeżdżą podcierać d…ka NRD-owskim emerytom. Zawdzięczają to naszej normalności i są za to, tejże normalności dozgonnie wdzięczne. |
|
|
mjk1 Szanowny Panie Pośle. Napisał Pan: „Z odpowiednim wyprzedzeniem polski rząd nie zareagował na przygotowane w Niemczech i we Francji ustanowienie płacy minimalnej (odpowiednio 8,5 euro/godz. i 9,8 euro/godz.), a szczególnie na objęcie nią kierowców środków transportu z innych krajów unijnych świadczących usługi w tych dwóch państwach), co bardzo pogorszyło konkurencyjność świadczących te usługi i oznacza wypychanie ich z tamtych rynków”. Na co zareagował: „Wicepremier Morawiecki, który nie tylko trafnie zdiagnozował postawę poprzedników wobec instytucji europejskich ale zapowiedział zdecydowanie inne postępowanie obecnej ekipy rządowej. Wymienił przy tej okazji kilka przykładów zdecydowanych posunięć rządu premier Beaty Szydło, który zdecydowanie staje w obronie interesów polskich firm, dążąc do zapewnienia podobnych warunków funkcjonowania jakie mają firmy zagraniczne”. Proszę szczególnie zapamiętać ostatni fragment: „ … dążąc do zapewnienia podobnych warunków funkcjonowania jakie mają firmy zagraniczne”. Co więc zrobi Rząd Beci naszej ukochanej, aby zapewnić firmom transportowym podobne warunki gospodarowania, jakie maja zachodnie firmy transportowe? Wprowadzi progresywny podatek dla wielkich sieci handlowych, który poprawi konkurencyjność polskich firm działających w tym sektorze. Tłumacząc z rządowego na nasze: uwali rodaków robiących zakupy w zagranicznych sieciach handlowych, bo to zapewni podobne warunki gospodarowania w firmach transportowych!!! Chciałbym poznać „tfurcę” tego epokowego pomysłu. Dalej jest jeszcze śmieszniej. „Podkreślił także twarde negocjacje prowadzone z Komisją przez ministra Piotra Naimskiego sekretarza stanu w Kancelarii Premiera, pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, w sprawie wsparcia środkami z budżetu UE budowy gazociągu Baltic Pape (Pipe) łączącego Danię z Polską”. Szanowny Panie Pośle. Byłby Pan uprzejmy i wyjaśnił dlaczego KE ma finansować prywatną inwestycję? Nie tak dawno zwracaliście się do tejże KE, aby nie pozwoliła na budowę przez prywatne firmy drugiej i trzeciej nitki Nord - Streamu. Dlaczego KE jednym prywatnym firmom ma zabronić inwestycji a inne prywatne firmy ma wspierać finansowo? |
|
|
Anonymous "Żyjemy w czasach, w których wszystko jest postawione na głowie." - przeczytałem przed chwilą słowa Jabe na blogu Elig. To dotyczy również poruszonego przez Pana tematu.
Nienormalne jest, że władza zamyka stocznię albo interweniuje, żeby jej nie zamknąć. Normalne jest, że stocznia plajtuje albo przynosi zysk.
Nienormalne jest, że się prowadzi negocjacje "klimatyczne". Za chwilę wprowadzą regulacje w zakresie ruchów planet.
Nienormalne jest ingerowanie w warunki zatrudnienia i wymiany handlowej zamiast ochrony przez państwo warunków wolnego rynku.
Nienormalne jest wprowadzanie progresywnych podatków zamiast ich obniżania aby opłacało się je płacić w Polsce.
Unia to nienormalność. |