Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wicepremier Morawiecki - do Brukseli zbyt często ...
Data Autor
Jabe
Jeśli rząd postanawia „ratować”, to ogół traci. Ci stoczniowcy, tracąc pracę, stracili w sumie mniej, niż wszyscy musieliby wyłożyć na ratowanie. Takie ratowanie polega na dopłacaniu, albo na przywilejach. Tak czy owak inni muszą zapłacić. Na to się nie patrzy, bo tych innych jest dużo więcej, niż beneficjentów. Pomaganie wszystkim przyniosłoby wszystkim ogromną stratę. No i czy marzy nam się kraj, w którym wszystkie firmy są dziadowskie i przetrwać bez kroplówki nie potrafią? Niektórym tak – tęsknota za młodością. Dlaczego więc akurat stocznie? Przypuszczam, że ktoś sobie upatrzył, nazwijmy to, „partnerstwo publiczno-prywatne”. Nie po to ludzie pracują, by od tego biednieć. W zdrowej gospodarce na miejscu jednej upadłej stoczni zaraz powstałyby dwie nowe, jeśli tylko byłby zbyt. A stoczniowcy by tylko zyskali.
mjk1
Czyżby to było w ten sposób powiązane? Dokładnie w ten sposób, nie na odwrót. „Nierentowne stocznie przynoszą straty, co oczywiste”. Nie da się w żaden sposób zaprzeczyć. „Wobec tego zubażają nas”. Nieprawda! Zubażają właścicieli stoczni. Jeżeli właścicielami stoczni są Polacy, zubożają Polaków. Jeżeli właścicielami są Niemcy, zubożają Niemców. Polski rząd postanawia nie ratować stoczni, przez co stocznie upadają co oczywiste. Przez tę fantastyczną i dogłębnie przemyślaną decyzję polscy stoczniowcy tracą pracę i ich rodziny biednieją. Niemiecki rząd natomiast postanawia ratować stocznie, przez co niemieccy stoczniowcy nie tracą pracy, przez co ich rodziny nie biednieją. Przyznaję Panu całkowitą rację, że to bieda sprawia, iż nasze wspaniałe dziewczyny robią to, co robią.
Jabe
Czyżby to było w ten sposób powiązane? Nierentowne stocznie przynoszą straty, co oczywiste. Wobec tego zubażają nas. Bieda sprawia, że nasze wspaniałe dziewczyny robią to, co robią. Powiązanie jest, tylko że na odwrót.
mjk1
Pyta Pan o dobrodziejstwo jakim jest zamykanie stoczni, czy dozgonną radość i wdzięczność naszych wspaniałych dziewczyn za umożliwienie im wykonywania takiego szlachetnego zajęcia?
Jabe
Czyżby?
mjk1
„Nienormalne jest, że władza zamyka stocznię albo interweniuje, żeby jej nie zamknąć. Normalne jest, że stocznia plajtuje albo przynosi zysk”. Wtedy musimy się też zgodzić, że normalne jest to, iż nasze dziewczyny jeżdżą podcierać d…ka NRD-owskim emerytom. Zawdzięczają to naszej normalności i są za to, tejże normalności dozgonnie wdzięczne.
mjk1
Szanowny Panie Pośle. Napisał Pan: „Z odpowiednim wyprzedzeniem polski rząd nie zareagował na przygotowane w Niemczech i we Francji ustanowienie płacy minimalnej (odpowiednio 8,5 euro/godz. i 9,8 euro/godz.), a szczególnie na objęcie nią kierowców środków transportu z innych krajów unijnych świadczących usługi w tych dwóch państwach), co bardzo pogorszyło konkurencyjność świadczących te usługi i oznacza wypychanie ich z tamtych rynków”. Na co zareagował: „Wicepremier Morawiecki, który nie tylko trafnie zdiagnozował postawę poprzedników wobec instytucji europejskich ale zapowiedział zdecydowanie inne postępowanie obecnej ekipy rządowej. Wymienił przy tej okazji kilka przykładów zdecydowanych posunięć rządu premier Beaty Szydło, który zdecydowanie staje w obronie interesów polskich firm, dążąc do zapewnienia podobnych warunków funkcjonowania jakie mają firmy zagraniczne”. Proszę szczególnie zapamiętać ostatni fragment: „ … dążąc do zapewnienia podobnych warunków funkcjonowania jakie mają firmy zagraniczne”. Co więc zrobi Rząd Beci naszej ukochanej, aby zapewnić firmom transportowym podobne warunki gospodarowania, jakie maja zachodnie firmy transportowe? Wprowadzi progresywny podatek dla wielkich sieci handlowych, który poprawi konkurencyjność polskich firm działających w tym sektorze. Tłumacząc z rządowego na nasze: uwali rodaków robiących zakupy w zagranicznych sieciach handlowych, bo to zapewni podobne warunki gospodarowania w firmach transportowych!!! Chciałbym poznać „tfurcę” tego epokowego pomysłu. Dalej jest jeszcze śmieszniej. „Podkreślił także twarde negocjacje prowadzone z Komisją przez ministra Piotra Naimskiego sekretarza stanu w Kancelarii Premiera, pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, w sprawie wsparcia środkami z budżetu UE budowy gazociągu Baltic Pape (Pipe) łączącego Danię z Polską”. Szanowny Panie Pośle. Byłby Pan uprzejmy i wyjaśnił dlaczego KE ma finansować prywatną inwestycję? Nie tak dawno zwracaliście się do tejże KE, aby nie pozwoliła na budowę przez prywatne firmy drugiej i trzeciej nitki Nord - Streamu. Dlaczego KE jednym prywatnym firmom ma zabronić inwestycji a inne prywatne firmy ma wspierać finansowo?
Anonymous
"Żyjemy w czasach, w których wszystko jest postawione na głowie." - przeczytałem przed chwilą słowa Jabe na blogu Elig. To dotyczy również poruszonego przez Pana tematu. Nienormalne jest, że władza zamyka stocznię albo interweniuje, żeby jej nie zamknąć. Normalne jest, że stocznia plajtuje albo przynosi zysk. Nienormalne jest, że się prowadzi negocjacje "klimatyczne". Za chwilę wprowadzą regulacje w zakresie ruchów planet. Nienormalne jest ingerowanie w warunki zatrudnienia i wymiany handlowej zamiast ochrony przez państwo warunków wolnego rynku. Nienormalne jest wprowadzanie progresywnych podatków zamiast ich obniżania aby opłacało się je płacić w Polsce. Unia to nienormalność.
Do wpisu: Komisja Europejska nie skorzystała z okazji aby ...
Data Autor
Jak dla mnie to jest skandal, że w obliczu terroryzmu KE woli czepiać się Polski, niż działać w obronie obywateli Europy To tylko pokazuje, że ta instytucja jest oderwana od rzeczywistości.
Może to czas iść do Strasburga przeciw KE za bezprawne działania?
Do wpisu: Mapa drogowa gruntownej reformy w ochronie zdrowia
Data Autor
NFZ od lat domagał się reformy. To krok w dobrym kierunku.
Anonymous
II priorytet – zwiększenie nakładów na służbę zdrowia oznacza mniej środków w rękach pacjentów. IV priorytet – nowa POZ – też jest kontynuacją. Wystarczyłoby wprowadzić dobrowolność ubezpieczenia się za 11zł/mies. jak obecnie i pacjenci sami zreformowaliby tak jak potrzebują. Mamy aberrację w postaci pośrednictwa państwa w wydawaniu kwoty tego rzędu. Pewnie kilka złotych większej bo do bliska koszula ciału i minister troszkę dosypie grosza do tej działki. Pozostaje czekać jakie wygibasy wymyśli kolejny minister zdrowia pacjentom i lekarzom i co uzna za stosowne lepiej a co gorzej finansować. Myślę, że z punktu widzenia pacjenta pogorszy się dostępność do specjalistów a z punktu widzenia lekarza pojawi się „godna płaca za godną pracę”, co oznaczać będzie etatyzm i brak związku przyczynowo-skutkowego między pracą a płacą.
Anonymous
Drugi priorytet (sieć szpitali) już istnieje jako sieć a teraz zostanie dostosowana do pomysłu nowej sieci. Nic w tym nadzwyczajnego. Zmiana szyldów, dyrektorów i pieczątek nie jest kosztowna. Gorzej jak wymyślą sobie jakieś wymogi, które będą finansować zamiast leczyć. Podobnie priorytet I jest zamianą starej sieci na nową z pogłębieniem centralizacji nie jest kosztowny tylko dokąd prowadzi? Czy z ministerstwa będą dostrzegać potrzeby pacjenta? Nie, z ministerstwa będą sterować strumieniem pieniądza wg nowych kryteriów. I z ministerstwa będą obsadzać struktury swoimi ludźmi pozostawiając im możliwość manewru finansowego. W sumie tak jak dotąd.
Anonymous
Wprowadzenie powszechnej dostępności do świadczeń jest sensowne przy odmiennych założeniach, czyli gdyby składka zdrowotna była niska, naliczana od każdego obecnego na terytorium (w tym od przybyszów), obejmowała konkretny zakres świadczeń potrzebnych w równym stopniu każdemu w stanach nagłych ze ściśle określonym koszykiem świadczeń. Wtedy nie byłoby kolizji między potrzebami z punktu widzenia jednostki, społeczeństwa i organizacji państwa. Zamiast tego słyszy się o planach powiązania składki z zarobkami, co jest gwarancją zniechęcania do pracy i inwestowania. Nie ma informacji o zakresie usług co oznacza, że państwo obiecuje wszystko jakby dysponowało nieograniczonym zasobem środków.
Anonymous
Dlaczego nie jestem zaskoczony? Bo to już wszystko było i nie chcemy więcej. Ale co my tam możemy chcieć, skoro w ministerstwie wiedzą lepiej a chcą najlepiej. Minister ma prywatny POZ oraz ma specjalizację lekarza rodzinnego i z tego punktu widzenia reformuje. Nie miałbym nic przeciwko gdyby zajmował się reformowaniem swojej firmy za własne pieniądze, a nie urządzał życie innym. Odkąd pamiętam budujemy sprawny system zarządzania sł.zdrowia (I piorytet). Dawniej robiła to nomenklatura partyjno-esbecka a obecnie chyba kadry po Szkole Zdrowia Publicznego i podobnych kuźniach menadżerstwa rodem z epoki oświecenia. Priorytetem V ma być powołanie urzędu zdrowia publicznego. Niezła dynamika jak na skromne początki w latach osiemdziesiątych.
Do wpisu: Rzecznik prezydenta - projekt tzw. ustawy frankowej ...
Data Autor
Jabe
To oczywiste że te umowy były zgodne z prawem. Nic sensownego przez tak długi czas przeciw nim nie wyciągnięto. Był tylko jakiś bełkot, że pożyczano franki, a wypłacano złotówki i że banki tych franków nawet nie miały, a jak miały, to w nieodpowiednich nominałach. Problemem jest, czy w rzeczywistości do zawarcia każdej z tych umów doszło. Tzn. czy obie strony były zgodne co do warunków. To jest sprawa indywidualna. Każdy bank trzebaby prześwietlić osobno. Tego się nie robi, tylko wprowadza kolektywną sprawiedliwość, bo takie jest polityczne zapotrzebowanie.
Temat mielony od dawna. Zadrukowano km^2 papieru i zużyto cysterny atramentu i nadal nie znaleziono odpowiedzi na NAJWAŻNIEJSZE pytanie : Czy te umowy były zawierane zgodnie z prawem czy były nie zgodne z prawem czyli były oszustwem? Jeśli były oszustwem to z oszustem negocjacji się nie prowadzi tylko nakazuje mu się zwrot korzyści [z nawiązką !!!!!] uzyskanych poprzez jego oszustwo - koniec problemu 'poszkodowanych frankowiczów" ale banki będą miały problemy! Ale to ich problem nie Polaków! Ale jeśli były zawarte zgodnie z prawem to - NIE MA O CZYM DYSKUTOWAĆ - volenti non.... Jawi się jednak w całej sprawie możliwość jeszcze inna. Mianowicie można powziąć przypuszczenie, że obie strony chciały 'oszukać' [no powiedzmy zarobić - dzisiaj te słowa to już prawie synonimy w społecznym odbiorze] ale, że 'frankowiczów' dużo i może będą pamiętać o chęci 'ulżenia' im przy wyborach to szuka się 'cudownych' rozwiązań nazwijmy je roboczo 'kredyt frankowy +'! Wprowadza się urocze słowa do 'dyskusji' jak np. „ulżyć poszkodowanym frankowiczom” co sugeruje, że nie padli oni ofiarą przestępstwa ale tylko "jest im ciężko z nadmiernego obciążenia" i państwo chce im 'ulżyć' dokonując "przeliczenia po kusie SPRAWIEDLIWYM". Problem tylko w tym, że gdyby przeliczyć te kredyty frankowe na złotówki po kursach na dzień zawarcia umowy i zastosować oprocentowanie [wraz z innymi kosztami] identyczne z tymi jakie 'dostawali' kredytobiorcy złotowi to mogłoby się okazać, że 'frankowicze' lżej mieli od początku i mają nadal bo z bilansu mogłoby wyjść, że na dzień 01.01.2017 zapłacili za swój kredyt mniej niż kredytobiorcy złotowi. Jeżeli tak się okaże chociaż w jednym przypadku to - nie ma to tamto - trzeba będzie 'ulżyć' kredytobiorcom złotowym bo inaczej będzie 'NIEsprawiedliwość SPOŁECZNA' i zaczyniemy 'od nowa Polska Ludowa' dyskusję nad 'ulgami' dla 'złotówkowców'. I kogo obchodzi czy coś jest/było zgodne z prawem! Gdy można "Rób coś! Mów coś! Ruszaj się!"
mmisiek
Przedsiębiorstwa padły ofiarą przede wszystkim własnej głupoty (zakładam, że chodzi o słynne opcje). Z frankowiczami w zasadzie podobnie - jak ktoś wierzył w zapewnienia pana Petru i jemu podobnych, że "złotówka może się tylko umacniać" i wyśmiewał ostrzeżenia to dostał nauczkę. Niestety na głupotę nie ma rady, większość pewnie drugi raz zrobiłaby dokładnie to samo.
Jabe
To jest odpowiedzialność zbiorowa.
angela
Pułapka na "frankowiczach" powinna być załatwiona kosztem banków, przynajmniej dlatego,żeby przy następnej próbie oszukania ludzi, czy przedsiębiorstw zastanowili się, czy im się to opłaci. Była kiedyś podobna pułapka na przedsiebiorstwa, wiele wtedy zbankrutowalo. Za materiały musieli płacić więcej, niż wynosiła cena produktu na rynku. Uderzyło w polskie zakłady, teraz wykombinowali oszukać ludzi. Jak raz zapłacą, na drugi raz mocno sie zastanowią.
Do wpisu: Przewodniczący Solidarności - postulaty związku ...
Data Autor
Jabe
Kto płaci baronom związkowym pensje?
PiS się wywiązuje ze swoich obietnic i dba o obywateli, nie to co poprzednie rządy.
Do wpisu: Podatek od sieci handlowych - został tylko podpis prezydenta
Data Autor
Jabe
Czyli przysłuży się budżetowi, nie gospodarce.
Ten podatek przysłuży się polskiej gospodarce. Duże sklepy bardzo nie ucierpią, a budżet zyska
Do wpisu: Mimo dodatkowych wydatków budżet państwa ma się wyjątkowo...
Data Autor
NASZ_HENRY
Jakby zwolnić połowę urzędników to miałby się jeszcze lepiej ;-)