Otrzymane komantarze

Do wpisu: Do wypełnienia obietnicy prezydenta wobec ...
Data Autor
To jakby tak, jakby złodziejowi nie odbierać złodziejskiego "urobku", bo nie będzie miał na wczasy na Maderach ...
Do wpisu: Od dzisiaj kończy się wyłudzanie podatków w obrocie paliwami
Data Autor
Jabe
Z tego, że władza sobie nie radzi z pilnowaniem płacenia podatków, wcale nie wynika, że te koncesje są potrzebne.
mjk1
"Tak naprawdę bowiem jeżeli w obrocie znajduje się paliwo, od którego nie odprowadzono podatku VAT i akcyzy, to pozostałe podmioty obracające paliwami nie są w stanie z nim konkurować, ponieważ takie paliwo może być o przynajmniej kilkadziesiąt groszy na litrze tańsze od tego opodatkowanego." To napisał ekonomista legitymujący się doktoratem z tejże ekonomii. Ja skromny magister po studiach technicznych napisałbym tak: Jeżeli w obrocie znajduje się paliwo, nie obłożone podatkiem VAT i akcyzą, to wszysrkie podmioty obracające paliwami są w stanie z sobą konkurować i takie paliwo może być o przynajmniej kilka złottych na litrze tańsze. Które z proponowanych rozwiązań, wg Szanownego Pana dra nauk ekonomicznych, jest korzystniejssze dla konsumentów, którym chce Pan dr nauk ekonomicznych nieba przychylić?
NASZ_HENRY
Mafie paliwowe tarzać w smole ;-)
Do wpisu: Wchodzi w życie ustawa o cięciach wynagrodzeń ...
Data Autor
Jabe
„w których [Skarb Państwa] ma mniejszościowe udziały w kapitale akcyjnym ale większość głosów na walnym zgromadzeniu” – To dopiero patologia! „Część zmienna dla członków zarządów spółek [...] będzie zależała od osiągnięcia konkretnych celów ekonomicznych takich jak na przykład wzrost zysku netto, czy wzrost innowacyjności” – Łysenkizm był innowacyjny. Pan poseł zdaje sobie sprawę, że w tej sytuacji trzeba będzie z przedsiębiorstwa wycisnąć na począku jak najwięcej, żeby mieć dobrą pensję? „zakaz konkurencji [będzie ograniczony] tylko do 6 miesięcy i to w sytuacji kiedy odchodzący nie podejmie rzeczywiście pracy.” – Czyli nie wolno mu konkurować, gdy nie pracuje? Hmm. Patologią jest reperowanie czegoś, co nie powinno istnieć wcale. Co to za spółka, której minister mówi, co ma robić? Socjalizm bohatersko walczy z problemami, które sam tworzy.
mjk1
Pan Bóg zobaczył siedzącego zasmuconego chłopa na własnym podwórku, podszedł i zapytał, co go tak smuci. Panie Boże, sąsiad ma krowę, która czterysta litrów mleka daje i to codziennie. Chciałbyś też mieć taką krowę – pyta Bóg. Ależ skąd, ja bym chciał, żeby mu ta krowa natychmiast zdechła. To jest dokładnie ten sam poziom co prowadzona przez Was polityka i to nie tylko społeczno gospodarcza. Nie jesteście w stanie wznieść się nawet i milimetr powyżej tego poziomu.
Do wpisu: Wicepremier Morawiecki - do Brukseli zbyt często ...
Data Autor
mjk1
Szanowny Panie. Dotychczas odpowiedziałem na wszystkie pańskie pytania. Nie moją winą jest, że nie rozumie Pan odpowiedzi. Proszę więc wybrać i zadać tylko jedno pytanie i skupimy się tylko na nim. Zapewniam, że udzielę wyczerpującej odpowiedzi, jak również udzielę wszelkich wyjaśnień, jeżeli nie zrozumie Pan czegokolwiek z mojej wypowiedzi.
Jabe
Rzecz w tym, że Pan nie odpowiada, zamiast tego samemu zadając pytania. Znudziło mnie to.
mjk1
Szanowny Panie. Niczego nie zamierzam ukrywać. Przeciwnie, chce jak najwięcej wyjaśnić, dlatego podałem Panu, gdzie owe wyjaśnienia Pan znajdzie. Tylko od Pana zależy czy chce wiedzieć, czy nie. Nie jest żadną ciekawą sprawą brak wzrostu cen. To jest faktem. To dzieje się naprawdę i nie ma nic wspólnego z bańką spekulacyjną w USA i UK. Wie Pan, dlaczego ceny w strefie Euro nie rosną czy nie? Na pewno jednak nie wiedział Pan, że EBC wykupuje długi czołowych firm niemieckich o czy sam Pan napisał. Jak się okazuje nie tylko niemieckich: niewygodne.info.pl Jeżeli długie czytanie Pana nudzi i ta wypowiedź jest jeszcze za długa następną postaram się skrócić jeszcze bardziej. Pozdrawiam Pana.
Jabe
Znowu długa, dwuczęściowa wypowiedź ma ukryć fakt, że Pan wbrew deklaracjom nie potrafi wyjaśnić nic. Ciekawa sprawa z tym brakiem wzrostu cen. Rzekomym, czy rzeczywistym. W USA i UK radosne drukowanie pieniędzy spowodowało bańki spekulacyjne na rynku nieruchomości. Można to nazwać punktową inflacją.
mjk1
Bardzo ciekawe pytania i wszystkie bez wyjątku wymagają odpowiedzi. Na początek proponuję wyjaśnić dwa ostatnie, bo są najciekawsze i całkowicie ze sobą związane. Pyta Pan co zrobić, aby zapewnić zbyt, stwierdzając jednocześnie, że nie mamy wpływu na koniunkturę. Po pierwsze mamy wpływ na koniunkturę i to większą niż się Panu wydaje. Jeżeli możemy sterować koniunkturą, to ze zbytem nie mamy wtedy żadnego problemu. Gdybym jednak zaczął pisać tutaj o zastosowaniu w praktyce teorii Johna Maynarda Keynesa, to jakiś Misiek jako przykład podałby Zimbabwe i skierował dyskusję w zupełnie przeciwnym kierunku. Podam więc przykład, gdzie taka polityka przyniosła nieprawdopodobne sukcesy, choć sam eksperyment został tragicznie przerwany. W tym celu proszę wejść na stronę Radia Wnet. Tam w poranku z dnia 13 czerwca 2016 zapoznać się z moją polemiką z Panem Markiem Olszewskim. Zrozumie Pan wtedy, jak sterowano koniunkturą w Niemczech przed wojną i jakie przyniosło to rezultaty. W tym miejscu dobra rada: zanim napisze Pan o tragicznym końcowym efekcie tej polityki, proszę najpierw przeczytać polemikę w wymienionym poranku. Odsyłam do poranka tylko dlatego, że wyjaśnienie tego tutaj zajęłoby kilkanaście osobnych wpisów.
mjk1
Teraz przedostatnie pańskie pytanie. Łatwiej będzie Panu zrozumieć, jak dopłacać jednym nie zabierając jednocześnie nikomu, jeżeli prześledzi Pan dyskusję we wskazanym poranku. Jak wygląda pomoc obecnie bardzo łatwo można prześledzić na przykładzie naszego programu 500+. W skrócie można opisać to tak, że aby dać wybranym 500 zł, trzeba wszystkim zabrać 700 zł. Jak pokazała praktyka i to nie wystarczyło i rząd Beci naszej ukochanej musiał się dodatkowo zadłużyć. Taką praktykę stosują wszystkie rządy na świecie, rządów strefy Euro nie wyłączając. Nie tak dawno jednak, strefa Euro skończyła z tą praktyką i zaczęła wdrażać politykę gospodarczą, kopiując dokładnie rozwiązania niemieckie sprzed wojny. Gdzie może Pan o tym przeczytać? Choćby tu: obserwatorfinansowy.pl I teraz najważniejsze. Wiadomo, że wprowadzenie do obiegu pustego pieniądza na 100% spowoduje inflację. Dlaczego więc wydrukowanie tak gigantycznej ilości Euro i co najważniejsze wprowadzenie tych pieniędzy na rynek nie spowodowało wzrostu cen? Jeżeli potrafi Pan odpowiedzieć na to pytanie, zrozumie Pan wszystko bez problemu. Pozdrawiam i czekam na jakiekolwiek pytania, jeżeli z czymkolwiek się Pan nie zgadza. PS. Dzisiaj wyjeżdżam na urlop i nie wiem, jak będzie wieczorem z dostępem do internetu. Na pewno jednak sobie poradzę, może z jednodniowym opóźnieniem.
Jabe
Trudno to nazwać zwięzłą wypowiedzią. „Niemcom pomaganie wszystkim straty nie przynosi.” Wcale nie widać, że niemiecki ogół nie traci. Widać tylko, że ich wciąż, i finansowo, i politycznie ich na to stać. „Można było uratować stocznie, czyli dać stoczniowcom, nie zabierając innym.” Jak wygląda takie ratowanie? Na koszty ogółu „[p]atrzy się jak najbardziej i jak pokazałem wcześniej, tych beneficjentów jest coraz więcej, a liczba tych innych stale maleje.” Wcale Pan nie pokazał. „Tak marzy mi się kraj, który ma tak dziadowskie firmy, jak np. Simens czy Volkswagen, które bez kroplówki przeżyć nie potrafią.” Nie wiedziałem, że z czołowymi niemieckimi firmami jest tak źle. „Bezapelacyjnie, tęsknię za młodością i krajem, w którym nie byłoby ani głodnych, ani bezdomnych.” Chodziło mi o to, że niektórym PRL się dobrze kojarzy, bo byli wtedy młodzi. „Nie napisałem, że tylko stocznie. Stocznie podałem jako przykład.” O stoczniach pisze Autor. „[R]ząd dalej ratuje, i co najciekawsze dopłaca ratowanym, nie zabierając przy tym innym.” Perpetum mobile. Proszę o wyjaśnienie. „Zastanów się więc co zrobić, aby zapewnić zbyt.” Pozostawiam to Panu. Ciekawi mnie to zwłaszcza dlatego, że nie mamy właściwie wpływu na koniunkturę międzynarodową.
mjk1
Mam nadzieję, że tak będzie dobrze. Szanowny Jabe zadałem proste pytanie, na które wystarczyło odpowiedzieć tak lub nie. Nie odpowiedziałeś, podobnie jak wszyscy wyznawcy Korwina, bo podobnie jak oni nie masz wiedzy. Jeżeli byłbyś pewien bzdetów, które przekazuje ci guru w muszce, odpowiedziałbyś zdecydowanie nie. Ponieważ pewien nie jesteś, nie masz cywilnej odwagi udzielić przeczącej odpowiedzi. Teraz analiza Twojego wpisu. „Jeśli rząd postanawia „ratować”, to ogół traci”. Na ogół tak, niemiecki ogół jednak, jak widać, nie stracił. „Ci stoczniowcy, tracąc pracę, stracili w sumie mniej, niż wszyscy musieliby wyłożyć na ratowanie. Takie ratowanie polega na dopłacaniu albo na przywilejach. Tak czy owak, inni muszą zapłacić”. Niestety nie masz racji. Można było uratować stocznie, czyli dać stoczniowcom, nie zabierając innym. Tak właśnie zrobili i dalej robią Niemcy. „Na to się nie patrzy, bo tych innych jest dużo więcej, niż beneficjentów”. Patrzy się jak najbardziej i jak pokazałem wcześniej, tych beneficjentów jest coraz więcej, a liczba tych innych stale maleje.
mjk1
„Pomaganie wszystkim przyniosłoby wszystkim ogromną stratę”. I zapewne bardzo jesteś zmartwiony tym, że Niemcom pomaganie wszystkim straty nie przynosi. „No i czy marzy nam się kraj, w którym wszystkie firmy są dziadowskie i przetrwać bez kroplówki nie potrafią?”. Tak marzy mi się kraj, który ma tak dziadowskie firmy, jak np. Simens czy Volkswagen, które bez kroplówki przeżyć nie potrafią. „Niektórym tak – tęsknota za młodością”. Bezapelacyjnie, tęsknię za młodością i krajem, w którym nie byłoby ani głodnych, ani bezdomnych. Na ponowną młodość nikt nie ma szans, reszta jest jak najbardziej możliwa. „Dlaczego więc akurat stocznie?” Nie napisałem, że tylko stocznie. Stocznie podałem jako przykład. „Nie po to ludzie pracują, by od tego biednieć”. Oczywiście i jak wykazałem wcześniej, w Niemczech pracują i nie biednieją, a rząd dalej ratuje, i co najciekawsze dopłaca ratowanym, nie zabierając przy tym innym. „W zdrowej gospodarce na miejscu jednej upadłej stoczni zaraz powstałyby dwie nowe, jeśli tylko byłby zbyt”. To jest najmądrzejsze zdanie ze wszystkich twoich tekstów. Zastanów się więc co zrobić, aby zapewnić zbyt. Przykładów na to w historii ludzkości masz bez liku. Musisz tylko zacząć patrzeć oczyma, a nie Korwinem. Zapewnij zbyt, wtedy wszyscy zyskają nie tylko stoczniowcy. Jeżeli gdziekolwiek w tym teście napisałem nieprawdę, podaj gdzie, a ja na pewno postaram się wyjaśnić.
Jabe
Proponuję, by Pan w miarę możliwości uporządkował swoje myśli i przedstawił je w przystępnej formie, zwięźle. Bardzo proszę nie pisać ciurkiem. Ktoś może zechcieć Pańską wypowiedź przeczytać.
mjk1
Szanowny Jabe zadałem proste pytanie, na które wystarczyło odpowiedzieć tak lub nie. Nie odpowiedziałeś, podobnie jak wszyscy wyznawcy Korwina, bo podobnie jak oni nie masz wiedzy. Jeżeli byłbyś pewien bzdetów, które przekazuje ci guru w muszce, odpowiedziałbyś zdecydowanie nie. Ponieważ pewien nie jesteś, nie masz cywilnej odwagi udzielić przeczącej odpowiedzi.. Teraz analiza Twojego wpisu.„Jeśli rząd postanawia „ratować”, to ogół traci”. Na ogół tak, niemiecki jednak, jak widać, nie stracił. „Ci stoczniowcy, tracąc pracę, stracili w sumie mniej, niż wszyscy musieliby wyłożyć na ratowanie. Takie ratowanie polega na dopłacaniu albo na przywilejach. Tak czy owak, inni muszą zapłacić”. Niestety nie masz racji. Można było uratować stocznie, czyli dać stoczniowcom, nie zabierając innym. Tak właśnie zrobili i dalej robią Niemcy. „Na to się nie patrzy, bo tych innych jest dużo więcej, niż beneficjentów”. Patrzy się jak najbardziej i jak pokazałem wcześniej, tych beneficjentów jest coraz więcej, a liczba tych innych stale maleje.
mjk1
„Pomaganie wszystkim przyniosłoby wszystkim ogromną stratę”. I zapewne bardzo jesteś zmartwiony tym, że Niemcom pomaganie wszystkim straty nie przynosi. „No i czy marzy nam się kraj, w którym wszystkie firmy są dziadowskie i przetrwać bez kroplówki nie potrafią?”. Tak marzy mi się kraj, który ma tak dziadowskie firmy, jak np. Simens czy Volkswagen, które bez kroplówki przeżyć nie potrafią. „Niektórym tak – tęsknota za młodością”. Bezapelacyjnie, tęsknię za młodością i krajem, w którym nie byłoby ani głodnych, ani bezdomnych. Na ponowną młodość nikt nie ma szans, reszta jest jak najbardziej możliwa. „Dlaczego więc akurat stocznie?” Nie napisałem, że tylko stocznie. Stocznie podałem jako przykład. „Nie po to ludzie pracują, by od tego biednieć”. Oczywiście i jak wykazałem wcześniej, w Niemczech pracują i nie biednieją, a rząd dalej ratuje, i co najciekawsze dopłaca ratowanym, nie zabierając przy tym innym. „W zdrowej gospodarce na miejscu jednej upadłej stoczni zaraz powstałyby dwie nowe, jeśli tylko byłby zbyt”. To jest najmądrzejsze zdanie ze wszystkich twoich tekstów. Zastanów się więc co zrobić, aby zapewnić zbyt. Przykładów na to w historii ludzkości masz bez liku. Musisz tylko zacząć patrzeć oczyma, a nie Korwinem. Zapewnij zbyt, wtedy wszyscy zyskają nie tylko stoczniowcy. Jeżeli gdziekolwiek w tym teście napisałem nieprawdę, podaj gdzie, a ja na pewno postaram się wyjaśnić.
Jabe
A wracając do tematu? (I proszę odstawić to świństwo, po którym wklepuje Pan takie odpowiedzi)
mjk1
Witam w ten słoneczny sobotni poranek i widzę, że idee „Miszcza” wiecznie żywe, a dokładnie korwinizmy w postaci wręcz klasycznej. Pisząc korwinizmy, zawsze mam ochotę nad o postawić kreskę, ale obawiam się, że cenzor zwany dziś moderatorem mógłby nie puścić tekstu pod pretekstem użycia wulgaryzmu. Przejdźmy jednak do meritum. Szanowny Jabe, przykro mi, że muszę Cię zmartwić, ale to, co napisałeś, już dawno się zdezaktualizowało. Cała ta, stręczona przez „Miszcza”, austriacka szkoła ekonomii, już dawno nie obowiązuje. Tłumacząc to ja język prostego ludu: nie obowiązuje zasada, że kto nie pracuje ten nie je!!! Kiedy zasada ta przestała obowiązywać można bardzo precyzyjnie określić. Ponieważ jednak guru w muszce o tym nie mówi, jego sekta nie ma o tym bladego pojęcia. Nie wymagam jednak od Ciebie odpowiedzi na pytanie, kiedy zasada ta obowiązywać przestała. Chciałbym jednak abyś odpowiedział, czy zasada, że kto nie pracuje ten nie je, dalej obowiązuje. Tak lub nie? Możesz poprosić innych wyznawców „Miszcza” komentujących na Naszych Blogach. Powinni pomóc Marek1taki, Oli, Misiek przez dwa m i wielu innych. Może Pan Piotr Solis pomoże. Na gospodarza tego bloga jednak nie licz, nie odpowie. Jak by się potem w telewizorze pokazał.
Do wpisu: Już widać pozytywne zmiany w demografii
Data Autor
Te dzieci które urodziły się w pierwszym półroczu br. zostały poczęte mniej więcej od kwietnia do października ubiegłego roku. Wtedy jeszcze nie było wiadomo kto wygra wybory, a i o samym programie pro rodzinnym PiS-u niewiele było wiadomo.
Czesław2
To pewnie było trochę do mnie. Oczywiście , że trzeba posprzątać, ale głównie w głowach Polaków. Chyba Pan nie zdaje sobie sprawy, dla ilu z nich zakup w LYDLU a nie u Pani "Krysi" to nobilitacja.
No jest tylko małe "ale": to jest dopiero początek i te dzieci, które się obecnie urodziły jutro nie wyjadą za pracą, muszą najpierw dorosnąć a do tego czasu temat polskiej gospodarki powinien być na innym poziomie. Druga sprawa Lidla itd. Jak już napisałem, to jest dopiero początek a twój zarzut jest taki, że właściciel mieszkania, które zaczął remontować daje zarobić jedynie w OBI czy Castoramie a nie kupuje mebli. Najpierw należy zrobić podstawowy porządek czyli zaspokoić podstawowe potrzeby (w międzyczasie gospodarka powinna ruszyć z zapaści) i wówczas przyjdzie czas na kolejne wydatki. Spokojnie, po bałaganie jaki zostawiła sitwa z PO/PSL a wcześniej po pseudoreformach balcerowicza (celowo z małej litery) musimy ostro sprzątać.
Czesław2
Są tylko dwa problemy. Po co mają się te dzieci rodzić gdy i tak ( póki co) wyjeżdżają później za robotą i bilans jest ujemny, to po pierwsze, po drugie, jak piszą, beneficjentem programu 5oo+ jest głównie Biedronka i Lidl. Chyba nie o to do końca chodziło.
NASZ_HENRY
Pośpiech wskazany tylko przy łapaniu pcheł ;-)