|
|
mjk1 Szanowny Panie.
Dotychczas odpowiedziałem na wszystkie pańskie pytania. Nie moją winą jest, że nie rozumie Pan odpowiedzi.
Proszę więc wybrać i zadać tylko jedno pytanie i skupimy się tylko na nim.
Zapewniam, że udzielę wyczerpującej odpowiedzi, jak również udzielę wszelkich wyjaśnień, jeżeli nie zrozumie Pan czegokolwiek z mojej wypowiedzi. |
|
|
Jabe Rzecz w tym, że Pan nie odpowiada, zamiast tego samemu zadając pytania. Znudziło mnie to. |
|
|
mjk1 Szanowny Panie. Niczego nie zamierzam ukrywać. Przeciwnie, chce jak najwięcej wyjaśnić, dlatego podałem Panu, gdzie owe wyjaśnienia Pan znajdzie. Tylko od Pana zależy czy chce wiedzieć, czy nie.
Nie jest żadną ciekawą sprawą brak wzrostu cen. To jest faktem. To dzieje się naprawdę i nie ma nic wspólnego z bańką spekulacyjną w USA i UK. Wie Pan, dlaczego ceny w strefie Euro nie rosną czy nie?
Na pewno jednak nie wiedział Pan, że EBC wykupuje długi czołowych firm niemieckich o czy sam Pan napisał. Jak się okazuje nie tylko niemieckich: niewygodne.info.pl
Jeżeli długie czytanie Pana nudzi i ta wypowiedź jest jeszcze za długa następną postaram się skrócić jeszcze bardziej. Pozdrawiam Pana. |
|
|
Jabe Znowu długa, dwuczęściowa wypowiedź ma ukryć fakt, że Pan wbrew deklaracjom nie potrafi wyjaśnić nic.
Ciekawa sprawa z tym brakiem wzrostu cen. Rzekomym, czy rzeczywistym. W USA i UK radosne drukowanie pieniędzy spowodowało bańki spekulacyjne na rynku nieruchomości. Można to nazwać punktową inflacją. |
|
|
mjk1 Bardzo ciekawe pytania i wszystkie bez wyjątku wymagają odpowiedzi. Na początek proponuję wyjaśnić dwa ostatnie, bo są najciekawsze i całkowicie ze sobą związane.
Pyta Pan co zrobić, aby zapewnić zbyt, stwierdzając jednocześnie, że nie mamy wpływu na koniunkturę. Po pierwsze mamy wpływ na koniunkturę i to większą niż się Panu wydaje. Jeżeli możemy sterować koniunkturą, to ze zbytem nie mamy wtedy żadnego problemu. Gdybym jednak zaczął pisać tutaj o zastosowaniu w praktyce teorii Johna Maynarda Keynesa, to jakiś Misiek jako przykład podałby Zimbabwe i skierował dyskusję w zupełnie przeciwnym kierunku. Podam więc przykład, gdzie taka polityka przyniosła nieprawdopodobne sukcesy, choć sam eksperyment został tragicznie przerwany. W tym celu proszę wejść na stronę Radia Wnet. Tam w poranku z dnia 13 czerwca 2016 zapoznać się z moją polemiką z Panem Markiem Olszewskim. Zrozumie Pan wtedy, jak sterowano koniunkturą w Niemczech przed wojną i jakie przyniosło to rezultaty. W tym miejscu dobra rada: zanim napisze Pan o tragicznym końcowym efekcie tej polityki, proszę najpierw przeczytać polemikę w wymienionym poranku. Odsyłam do poranka tylko dlatego, że wyjaśnienie tego tutaj zajęłoby kilkanaście osobnych wpisów. |
|
|
mjk1 Teraz przedostatnie pańskie pytanie.
Łatwiej będzie Panu zrozumieć, jak dopłacać jednym nie zabierając jednocześnie nikomu, jeżeli prześledzi Pan dyskusję we wskazanym poranku. Jak wygląda pomoc obecnie bardzo łatwo można prześledzić na przykładzie naszego programu 500+. W skrócie można opisać to tak, że aby dać wybranym 500 zł, trzeba wszystkim zabrać 700 zł. Jak pokazała praktyka i to nie wystarczyło i rząd Beci naszej ukochanej musiał się dodatkowo zadłużyć. Taką praktykę stosują wszystkie rządy na świecie, rządów strefy Euro nie wyłączając. Nie tak dawno jednak, strefa Euro skończyła z tą praktyką i zaczęła wdrażać politykę gospodarczą, kopiując dokładnie rozwiązania niemieckie sprzed wojny. Gdzie może Pan o tym przeczytać? Choćby tu: obserwatorfinansowy.pl
I teraz najważniejsze.
Wiadomo, że wprowadzenie do obiegu pustego pieniądza na 100% spowoduje inflację. Dlaczego więc wydrukowanie tak gigantycznej ilości Euro i co najważniejsze wprowadzenie tych pieniędzy na rynek nie spowodowało wzrostu cen? Jeżeli potrafi Pan odpowiedzieć na to pytanie, zrozumie Pan wszystko bez problemu. Pozdrawiam i czekam na jakiekolwiek pytania, jeżeli z czymkolwiek się Pan nie zgadza.
PS. Dzisiaj wyjeżdżam na urlop i nie wiem, jak będzie wieczorem z dostępem do internetu. Na pewno jednak sobie poradzę, może z jednodniowym opóźnieniem. |
|
|
Jabe Trudno to nazwać zwięzłą wypowiedzią.
„Niemcom pomaganie wszystkim straty nie przynosi.”
Wcale nie widać, że niemiecki ogół nie traci. Widać tylko, że ich wciąż, i finansowo, i politycznie ich na to stać.
„Można było uratować stocznie, czyli dać stoczniowcom, nie zabierając innym.”
Jak wygląda takie ratowanie?
Na koszty ogółu „[p]atrzy się jak najbardziej i jak pokazałem wcześniej, tych beneficjentów jest coraz więcej, a liczba tych innych stale maleje.”
Wcale Pan nie pokazał.
„Tak marzy mi się kraj, który ma tak dziadowskie firmy, jak np. Simens czy Volkswagen, które bez kroplówki przeżyć nie potrafią.”
Nie wiedziałem, że z czołowymi niemieckimi firmami jest tak źle.
„Bezapelacyjnie, tęsknię za młodością i krajem, w którym nie byłoby ani głodnych, ani bezdomnych.”
Chodziło mi o to, że niektórym PRL się dobrze kojarzy, bo byli wtedy młodzi.
„Nie napisałem, że tylko stocznie. Stocznie podałem jako przykład.”
O stoczniach pisze Autor.
„[R]ząd dalej ratuje, i co najciekawsze dopłaca ratowanym, nie zabierając przy tym innym.”
Perpetum mobile. Proszę o wyjaśnienie.
„Zastanów się więc co zrobić, aby zapewnić zbyt.”
Pozostawiam to Panu. Ciekawi mnie to zwłaszcza dlatego, że nie mamy właściwie wpływu na koniunkturę międzynarodową. |
|
|
mjk1 Mam nadzieję, że tak będzie dobrze.
Szanowny Jabe zadałem proste pytanie, na które wystarczyło odpowiedzieć tak lub nie. Nie odpowiedziałeś, podobnie jak wszyscy wyznawcy Korwina, bo podobnie jak oni nie masz wiedzy. Jeżeli byłbyś pewien bzdetów, które przekazuje ci guru w muszce, odpowiedziałbyś zdecydowanie nie. Ponieważ pewien nie jesteś, nie masz cywilnej odwagi udzielić przeczącej odpowiedzi.
Teraz analiza Twojego wpisu.
„Jeśli rząd postanawia „ratować”, to ogół traci”.
Na ogół tak, niemiecki ogół jednak, jak widać, nie stracił.
„Ci stoczniowcy, tracąc pracę, stracili w sumie mniej, niż wszyscy musieliby wyłożyć na ratowanie. Takie ratowanie polega na dopłacaniu albo na przywilejach. Tak czy owak, inni muszą zapłacić”.
Niestety nie masz racji. Można było uratować stocznie, czyli dać stoczniowcom, nie zabierając innym. Tak właśnie zrobili i dalej robią Niemcy.
„Na to się nie patrzy, bo tych innych jest dużo więcej, niż beneficjentów”.
Patrzy się jak najbardziej i jak pokazałem wcześniej, tych beneficjentów jest coraz więcej, a liczba tych innych stale maleje. |
|
|
mjk1 „Pomaganie wszystkim przyniosłoby wszystkim ogromną stratę”.
I zapewne bardzo jesteś zmartwiony tym, że Niemcom pomaganie wszystkim straty nie przynosi.
„No i czy marzy nam się kraj, w którym wszystkie firmy są dziadowskie i przetrwać bez kroplówki nie potrafią?”.
Tak marzy mi się kraj, który ma tak dziadowskie firmy, jak np. Simens czy Volkswagen, które bez kroplówki przeżyć nie potrafią.
„Niektórym tak – tęsknota za młodością”.
Bezapelacyjnie, tęsknię za młodością i krajem, w którym nie byłoby ani głodnych, ani bezdomnych. Na ponowną młodość nikt nie ma szans, reszta jest jak najbardziej możliwa.
„Dlaczego więc akurat stocznie?”
Nie napisałem, że tylko stocznie. Stocznie podałem jako przykład.
„Nie po to ludzie pracują, by od tego biednieć”.
Oczywiście i jak wykazałem wcześniej, w Niemczech pracują i nie biednieją, a rząd dalej ratuje, i co najciekawsze dopłaca ratowanym, nie zabierając przy tym innym.
„W zdrowej gospodarce na miejscu jednej upadłej stoczni zaraz powstałyby dwie nowe, jeśli tylko byłby zbyt”.
To jest najmądrzejsze zdanie ze wszystkich twoich tekstów. Zastanów się więc co zrobić, aby zapewnić zbyt. Przykładów na to w historii ludzkości masz bez liku. Musisz tylko zacząć patrzeć oczyma, a nie Korwinem. Zapewnij zbyt, wtedy wszyscy zyskają nie tylko stoczniowcy.
Jeżeli gdziekolwiek w tym teście napisałem nieprawdę, podaj gdzie, a ja na pewno postaram się wyjaśnić. |
|
|
Jabe Proponuję, by Pan w miarę możliwości uporządkował swoje myśli i przedstawił je w przystępnej formie, zwięźle. Bardzo proszę nie pisać ciurkiem. Ktoś może zechcieć Pańską wypowiedź przeczytać. |
|
|
mjk1 Szanowny Jabe zadałem proste pytanie, na które wystarczyło odpowiedzieć tak lub nie. Nie odpowiedziałeś, podobnie jak wszyscy wyznawcy Korwina, bo podobnie jak oni nie masz wiedzy. Jeżeli byłbyś pewien bzdetów, które przekazuje ci guru w muszce, odpowiedziałbyś zdecydowanie nie. Ponieważ pewien nie jesteś, nie masz cywilnej odwagi udzielić przeczącej odpowiedzi.. Teraz analiza Twojego wpisu.„Jeśli rząd postanawia „ratować”, to ogół traci”. Na ogół tak, niemiecki jednak, jak widać, nie stracił. „Ci stoczniowcy, tracąc pracę, stracili w sumie mniej, niż wszyscy musieliby wyłożyć na ratowanie. Takie ratowanie polega na dopłacaniu albo na przywilejach. Tak czy owak, inni muszą zapłacić”. Niestety nie masz racji. Można było uratować stocznie, czyli dać stoczniowcom, nie zabierając innym. Tak właśnie zrobili i dalej robią Niemcy. „Na to się nie patrzy, bo tych innych jest dużo więcej, niż beneficjentów”. Patrzy się jak najbardziej i jak pokazałem wcześniej, tych beneficjentów jest coraz więcej, a liczba tych innych stale maleje. |
|
|
mjk1 „Pomaganie wszystkim przyniosłoby wszystkim ogromną stratę”. I zapewne bardzo jesteś zmartwiony tym, że Niemcom pomaganie wszystkim straty nie przynosi. „No i czy marzy nam się kraj, w którym wszystkie firmy są dziadowskie i przetrwać bez kroplówki nie potrafią?”. Tak marzy mi się kraj, który ma tak dziadowskie firmy, jak np. Simens czy Volkswagen, które bez kroplówki przeżyć nie potrafią. „Niektórym tak – tęsknota za młodością”. Bezapelacyjnie, tęsknię za młodością i krajem, w którym nie byłoby ani głodnych, ani bezdomnych. Na ponowną młodość nikt nie ma szans, reszta jest jak najbardziej możliwa. „Dlaczego więc akurat stocznie?” Nie napisałem, że tylko stocznie. Stocznie podałem jako przykład. „Nie po to ludzie pracują, by od tego biednieć”. Oczywiście i jak wykazałem wcześniej, w Niemczech pracują i nie biednieją, a rząd dalej ratuje, i co najciekawsze dopłaca ratowanym, nie zabierając przy tym innym. „W zdrowej gospodarce na miejscu jednej upadłej stoczni zaraz powstałyby dwie nowe, jeśli tylko byłby zbyt”. To jest najmądrzejsze zdanie ze wszystkich twoich tekstów. Zastanów się więc co zrobić, aby zapewnić zbyt. Przykładów na to w historii ludzkości masz bez liku. Musisz tylko zacząć patrzeć oczyma, a nie Korwinem. Zapewnij zbyt, wtedy wszyscy zyskają nie tylko stoczniowcy. Jeżeli gdziekolwiek w tym teście napisałem nieprawdę, podaj gdzie, a ja na pewno postaram się wyjaśnić. |
|
|
Jabe A wracając do tematu? (I proszę odstawić to świństwo, po którym wklepuje Pan takie odpowiedzi) |
|
|
mjk1 Witam w ten słoneczny sobotni poranek i widzę, że idee „Miszcza” wiecznie żywe, a dokładnie korwinizmy w postaci wręcz klasycznej. Pisząc korwinizmy, zawsze mam ochotę nad o postawić kreskę, ale obawiam się, że cenzor zwany dziś moderatorem mógłby nie puścić tekstu pod pretekstem użycia wulgaryzmu. Przejdźmy jednak do meritum. Szanowny Jabe, przykro mi, że muszę Cię zmartwić, ale to, co napisałeś, już dawno się zdezaktualizowało. Cała ta, stręczona przez „Miszcza”, austriacka szkoła ekonomii, już dawno nie obowiązuje. Tłumacząc to ja język prostego ludu: nie obowiązuje zasada, że kto nie pracuje ten nie je!!! Kiedy zasada ta przestała obowiązywać można bardzo precyzyjnie określić. Ponieważ jednak guru w muszce o tym nie mówi, jego sekta nie ma o tym bladego pojęcia. Nie wymagam jednak od Ciebie odpowiedzi na pytanie, kiedy zasada ta obowiązywać przestała. Chciałbym jednak abyś odpowiedział, czy zasada, że kto nie pracuje ten nie je, dalej obowiązuje. Tak lub nie? Możesz poprosić innych wyznawców „Miszcza” komentujących na Naszych Blogach. Powinni pomóc Marek1taki, Oli, Misiek przez dwa m i wielu innych. Może Pan Piotr Solis pomoże. Na gospodarza tego bloga jednak nie licz, nie odpowie. Jak by się potem w telewizorze pokazał. |