Otrzymane komantarze

Do wpisu: Bric-a-brac czyli kultura szabru.
Data Autor
Jest jeszcze inne zrodlo "poniemieckich" pamiatek poza szabrownikami, ktorzy pladrowali domu pozostale po Niemcach na tzw. "Ziemiach Odzyskanych". Krasnoarmiejcy, ktorzy doszli do "Berlino" w drodze powrotnej kradli co sie dalo, od porcelanowych misnienskich figurynek i talerzy, budzikow, obrazow "na chama" wycinanych z ram, po buty, w nadzieji ze "lupy wojenne" przydadza sie im w Sowietach po powrocie. Jednakowoz NKWD nie skladala sie z idiotow, i na punktach demobilizacyjnych, np. w Grodnie, agenci w ciemnogranatowych mundurach skrzetnie konfiskowali te wszystkie trofea wojenne. Wiesc sie szybko rozniosla, ze "bierut wsio" i sowieccy zolnierze zaczeli sie tego pozbywac przed dojsciem do sowieckich punktow demobilizacyjnych. Pozbywali sie tego "za wodku", bo NKWD rewidowalo dokladnie, wiec nawet bizuterii sie przemycic nie dalo. Sprawy te sa znane w miastach takich jak, np. Bialystok, ktore sa nasycone poniemieckim junkiem (a nieraz rzeczami naprawde unikalnymi, w zaleznosci od tego co krasnoarmiejcom wpadlo w reke). Jeszcze w latach 60-tych na wschodzie Polski mozna te rzeczy bylo kupic za bezcen na bazarach bo ludzie nie wiedzieli ile to jest tak naprawde warte i czy nie przyjdzie "bezpieka" i nie zabierze. Jasiu z Hameryki
Do wpisu: Dutka i poskrom
Data Autor
Ocena Tuska krótka: poskromi i wydutka!
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo dziękuję za podtrzymywanie na duchu. To historie z życia wzięte. Jedyna ich zaleta- że są prawdziwe. Serdecznie pozdrawiam.
Dzień dobry. Jestem osobą, która założyła konto na tym blogu właśnie dla Pani. Nie powinna się Pani nawet przez moment zastanawiać się czy Pani pisanie coś daje, oj daje!! Może nie wszyscy internauci trafią świadomie na te wspaniałe teksty, ale jeśli już mają to szczęście, na pewno nie mogą przejść koło nich obojętnie. Każdy wpis daje mi siłę do dalszego życia w otaczającej rzeczywistości. Są to wszystko historie proste, czasami smutne, ale zawsze prawdziwe. I chyba właśnie tej prawdy szukam w swoim otoczeniu i dzięki takim ludziom jak Pani czuję, że nie jestem sama. Jeszcze raz dziękuję.
Izabela Brodacka Falzmann
Zanim PIS się pozbiera, pewien baran , który dla mnie nie posiada nazwiska, zagospodaruje tych wykluczonych i poprowadzi na rzeź.
Izabela Brodacka Falzmann
Będę pisać oj będę. Ale czy to coś da?
Izabela Brodacka Falzmann
Ludzie nie rozumieją, że rządzący kierują się tylko własnym interesem. Słyszałam jako argument, że niemożliwe jest eksmitowanie ludzi z mieszkań, bo przecież nawet w stanie wojennym tego nie robiono. Nie trafi do nich, że gminy większych miast tworzą już osiedla kontenerowe i zacierają rączki. Teraz dopiero będą lody do ukręcenia.
Izabela Brodacka Falzmann
Trzeba sobie uświadomić, że grzybobranie to nie tylko sport narodowy. Z lasu żyją rodziny najuboższe. Ci pracowici, co zamiast po zasiłki idą na grzyby albo na jagody i potem sterczą z koszyczkiem przy szosie. W Warszawie babunie sprzedają na ulicach niewielkie kupki zebranych w podmiejskich lasach kurek. Korzystają z przywileju bezpłatnej komunikacji dl osób po 70. Ale jako argument dla wszystkich - doskonały.
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo proszę. Pozdrawiam.
W poczuciu całkowitej bezkarności zaczeto bezceremonialne obdzieranie ze skóry. Widocznie i może nie bezzasadnie tuskowi doszli do wniosku, że już czas. Poziom ogłupienia osiągnał takie Himalaje, że można wszystko. Nawet opozycja w imię tzw. poprawności daje się nabierać na plewy. Jakby nie było jasnych znaków na niebie i ziemi czemu to wszystko służy. Czym sie różnią rządy Tuska od zwykłego wyrwania babci torby i dania jej po łbie na ulicy w biały dzień? No czym? Pozdrawiam serdecznie D.
Można jeszcze odwracać uwagę w wielu kierunkach równocześnie i to właśnie jest robione. Lista, podana przez Panią jest tak długa, że nie wiadomo, przeciw czemu protestować najpierw. Należy dodać do niej wracający po cichutku pomysł prywatyzacji lasów państwowych. I tu zamiast psioczyć na PiS każdy z nas powinien wziąć sprawy we własne ręce i zawiadomić maksymalną liczbę krewnych i znajomych, że skończą się grzybobrania, przynajmniej darmowe. Polacy nie wierzą w wielkie zło, uważając, że jakoś tam będzie. Tłumaczenie ludziom, że komornik zabierze im dom za niepłacony podatek katastralny jest z tego powodu skazane na niepowodzenie. Natomiast na wizję odebrania naszego jesiennego sportu narodowego każdy zareaguje. A potem jak już zacznie protestować, to już dalej samo poleci. Taką mam nadzieję ;)
Jesli Pani pozwoli powielę ten tekst i podrzucę tu i ówdzie
Święta racja. Przydałoby się trafić z tym tekstem do tych nieświadomych co ich czeka, także do lemingów. Zaniepokojona jestem opieszałością opozycji-nie rozumiem braku inicjatywy...
i niestety prawdziwe. Muszę ten artykuł podsunąć stadu otaczających mnie lemingów - może coś się w nich przełamie. Niestety słuszne są też uwagi pod kątem PIS-u - pasywność w pozyskiwaniu wielkiego elektoratu niezdecydowanych jest wręcz zastanawiająca. W chwili obecnej PIS idzie na plan minimum, czyli aby nie stracić dotychczasowych wyborców, którzy i tak nie mają na kogo innego głosować. Musi dotrzeć do tych niezdecydowanych, którzy niestety bazują na przekłamanych mediach mainstreamowych - jakby każdy z nich przeczytał choćby ten artykuł, to inaczej zacząłby pojmować otaczającą rzeczywistość. Jak PIS nie pójdzie ostrzej pod wiatr, to nawet przy zwycięskich wyborach może mieć problemy z przepychaniem ustaw, co w tej chwili POjeby robią z palcem w d...ie. Pozdrowienia dla Autorki.
NASZ_HENRY
Ten mechanizm odwracania uwagi został przetestowany już w oświacie. Handke wprowadził "fikcyjny papierkowy" awans zawodowy nauczycieli. I zajął skutecznie nauczycieli przez lat kilka! W tym samym czasie wprowadzono nowe programy nauczania. Niektórzy sie obudzili dopiero jak o lekcje historii trzeba było głodówkami walczyć ;-)
NASZ_HENRY
Bo ludziska (50%) głupsze od koni ;-)
Do wpisu: Nie i już...
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Tekst Pani Stankiewicz przeczytałam po wpisaniu swego, ale to wisi w powietrzu. Ja też serdecznie pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też serdecznie pozdrawiam. Otwierając Pani teksty zawsze z przyjemnością patrze na kotka. Też jestem kocia mama. Chyba się nie mylę:)
eska
Absolutnie popieram, sama stosuję i to nie tylko w sytuacjach granicznych. NIE, bo NIE!  Albo TAK, bo TAK! I to działa, o ile jest wypowiedziane z pełną determinacją. Właśnie  znowu  "załatwiłam" obóz naukowy dla studentów, którego nie może być, bo nie ma pieniędzy, warunków, delegacji itp. Nie ma??? Nie da się??? No to zobaczymy ! Jak się człowiek dobrze zaprze, to naprawdę wiele można uzyskać cz y też raczej wyrwać z pyska bezdusznej machiny państwa/urzędu. Tylko trzeba przestać się bać i iść na całość. Pozdrawiam serdecznie eska
PaniIzabelo, Nie wiem , czy świadomie, czy nie ale udzieliła Pani genialnej rady na zadane przez Panią Ewę Stankiewicz pytanie: Co robić? - w naszej wydawałoby się beznadziejnej sytuacji. Nie wiem jak inni, ja zastosuję. Pozdrawiam Panią bardzo serdecznie D.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja myślę, że stracili nadzieję. Że nie wierzą żadnemu politykowi. Boli mnie jednak, że dają się  " napuszczać" na siebie wzajemnie. Lekarze protestują, a ja czytam, że lekarze to klika i nie warto się z nimi solidaryzować. Działkowicze marnują ziemie na marchewkę, lokatorzy kwaterunkowi to margines, a właściciele mieszkań są bogaci i niech sobie płacą podatek katastralny. Brak elementarnej solidarności.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
Czlowiek w sytuacji "przyparcia do muru" reaguje intuicyjnie, i zwykle jest to najlepsze z mozliwych rozwiazan. Gdy sie nie ma przy sobie "ciezkiej torby", a ma sie "do wyboru" to sie zastanawia, przelicza i analizuje. I wybiera sie zwykle "madrze" i zachowawczo, ale nie koniecznie najlepiej. To prawda, mam dokladnie to samo :) P.S. Uwielbiam Pani opowiesci, zaczynajace sie od.. "Byl rok..." Prosze o czesciej. Pozdrawiam serdecznie moja ulubiona "bloginie". matiniki
Marian Konarski
Ale kto, oprócz garstki zdeterminowanych do obrony Rzeczpospolitej to ma zrobić ? Te ponad 15 mln POlaków którym to wisi i nie raczą nawet pójść na wybory ? Oni stanowią potężną partię - Świętego Spokoju. Nawet jak nie będą mieli co włożyć do garnka, czym zapłacić za czynsz, energię i gaz, czym spłacać kredyty, to i tak nie ruszą dupy (przepraszam za kolokwializm)- ze strachu o swoją nędzną egzystencję. Polski już nie ma tak jak nie ma Narodu Polskiego.
Do wpisu: Z mlekiem matki
Data Autor
Autorytet chyba nie wynika z faktu bycia omnibusem. Tylko dzieci przez chwilę swojego życia wierzą, że rodzice wiedzą wszystko i to daje im poczucie bezpieczeństwa. Potem dorastają. Szanowna Pani ! przepraszam, że zupełnie nie w temacie, ale od pewnego czasu zaglądam na Pani stronę, i nurtuje mnie jedno pytanie. Jak Pani ocenia przydatność koni czystej krwi do wyścigów płaskich i nie tylko . Pozostaję z poważaniem Paweł Lis