|
|
..a gdy go upoluje, to trudno będzie znieść fakt, że ktoś nas potraktował jak ową wspomniana krowę. Co gorsza tym kimś może okazać się ktoś obdarzony przez nas "miłością" o której wspomniałam.
(..."Krzywdę robią mojej panience
opluć chcą ją podli zboczeńcy
utopić chcą ją w morzu zawiści
paranoicy, podli sadyści
utaplani w brudnej rozpuście
a na gębach fałszywy uśmiech
byle zagnać do swego bagna, ale wara wam
ja ją przecież lepiej znam"..)
Pamiętam jakiś czas temu byłam na jednym z wielu spotkań z politykiem "naszej strony" liderem znaczącego ugrupowania. Celowo nie podam nazwiska. Było to po sromotnie przegranych wyborach do Sejmu i Senatu. Kilka osób spodziewało się jakiś wyjaśnień, a nawet "popiołu na głowie" lidera. Tymczasem nic takiego nie miało miejsca. Wierna drużyna , czyli my-krowy zostaliśmy protekcjonalnie poklepani po ramieniu , a gdy ktoś zadał nieco kłopotliwe pytanie - został natychmiast "wysyczany" przez "wiernie a bezkrytycznie kochających" i jak Izabela nazwany siewcą burzy.
A lekarze? Trudno od nich wymagać cierpliwości do pacjentów od których oddziela ich milion kwitów do wypełnienia dla NFZ. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Prawdą wszyscy wycierają sobie usta, ale miłość do prawdy jest na ogół czysto deklaratywna. Obok mamy reklamę książek Piotra Skórzyńskiego. Wiele osób miało do niego ogromne pretensje, że odważył się, ośmielił się pisać prawdę. Bo zdaniem wielu tekst bez make up jest brutalny, obrzydliwy, sterowany, realizuje jakieś tajne misje. Istnieje dulszczyzna obyczajowa i dulszczyzna polityczna.W stosunku do Skórzyńskiego obyczajowa spotkała się z polityczną. Pewien mój mieszkający wiele lat za granicą znajomy mawia w takich sytuacjach :" otworzyć okna, wietrzyć, inaczej się udusimy". Nie może się przyzwyczaić do dyskursu typowego dla kraju postkolonialnego. Dyskursu, który sprowadza się do polowania na czarownice. Obrotowego zresztą. Jak w Armenii. Jak mówiła mi znajoma Ormianka w tym kraju każdy każdego uważa za zdrajcę i agenta. Dlatego nie jest możliwa żadna rzeczowa rozmowa nawet na temat kwiatków na wspólnym podwórku. I dlatego Rosja robi z tym krajem co chce. |
|
|
Są osoby wśród nas, mam na myśli szeroko pojętą opozycję, którym bardzo potrzebna jest "miłość". Czym jest miłość? - To chyba wiemy, ale przypomnę że obejmuje też bezwzględną lojalność i bezgraniczne zaufanie, (..."Moja dziewczyna pięknie się stara, kosi pieniądz ma jaguara"...) I to jest wzruszające, ta miłość taka ufna, bezkrytyczna i świeża. Ale czasem trzeba zapytać, nie bać się - pytanie przecież ma rozwiać wątpliwości.(..." Tylko czemu, kiedy ją pytam - zębami zgrzyta"...) Może wszystko jest ok? Może nie ma trupa w szafie ? Z miłością do prawdy - to dobry szlak - Ahoj!
Wyrazy szacunku za trafność i cierpliwość. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Miły akcent w tej ponurej dyskusji:) |
|
|
Guildenstern Czasami jest to śmiech przez łzy. Ale już sama myśl, że w tej Pani Austrii muszą ją znosić w realu jest bezcenna. Żywię nadzieję, że kiedy już technika klonowania osiągnie odpowiedni poziom będzie można Panią Daf zarzucić całą byłą Trzecią Rzeszę. I nie będzie się już Pani musiała klonować na forum.
Oczywiście, czytając Pani kilkadziesiąt wpisów min. na niepoprawnych zdaję sobie sprawę, że stać Panią na więcej niż na trollowanie o cudowności Austrii.
Niniejszym dedykuję Pani i jej wielbicielom:
youtube.com |
|
|
Berlin Niemcy
Hotel Adlon Kempinski
---czytales "Czerwona strone ksiezyca" ,Max ?---Dog niem.
---biala analiza & przyjaciele, a " ? " jest bestsellerem-- Max Otto von Stirlitz.
---zycie sie tobie znudzilo Maxi ?--zmarszczyla nosek radiotelegrafistka Natasza Rostowa. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Działają wspaniale tylko nie rządzą. Daj spokój. Za każdym razem głosowałam na PIS. W ostatnich wyborach byłam przewodniczącą komisji z ramienia PIS Ale to nie powód żebym nie miała prawa zadać pytania. Po co jątrzysz?. Zakładam, że masz dobrą wolę i dlatego proponuję rozejm. Nie cierpię bezmyślnych jatek. Kultu jednostki też. Nie sprowokujesz mnie do dyskusji na temat smoleńska bo nie mam przesłanek. Sprawdź sobie sam kiedy JK powiedział publicznie, że nie rozpoznał brata. Ale nie to ma znaczenie. Nie bawmy sie w "strzyżono golono". |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann W normalnej strukturze ludzie normalnieją- zgadzam się. W Polsce jest jak jest. Rozumiem frustrację lekarzy, ale ten element lekceważenia jest widoczny. Bo są panami życia i śmierci. Na terapię kwalifikuje lekarz. Pacjent podskoczy i nie dostanie nowoczesnej terapii. Dlatego pacjenci zachowują się jak niewolnicy. Tam gdzie Pani żyje jest rynek pacjenta. I tyle. Pozdrawiam. |
|
|
sama przeciez wrzucilas do jednego wora swoich zalow Kaczynskiego, podajac falszywy niby 'dowod' twoich racji.Tylko tyle.Po co mataczysz z tym generalem, jezeli sam pomowiony dawno juz wszystko wyjasnil.Nie bedzie przeciez bez konca epatowal tym nieuswiadomionych.On te sprawe zamknal i b.dobrze.Zrob to samo i przestan udawac , zrobilas to specjalnie.Pisz co chcesz, jezeli tylko tyle twego.Szkoda,iz tak malo. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Uważam, że miałam prawo wiedzieć czy otrzymuję środek na obniżenie ciśnienia, czy na uspokojenie, czy antybiotyk. Dlatego zrezygnowałam z usługi i poradziłam sobie sama. Do Macierewicza też mam, jak Pan zaufanie. I nie mam wątpliwości co do zamachu. Nie wiem dlaczego jednak nie są wyjaśnione kwestie odlotu. A może są wyjaśnione ale nie jesteśmy informowani. Tak czy owak we wszystkich sprawach żąda się od nas bezmyślnej aprobaty działań oświeconych czy bardziej oświeconych. I tylko o to mi chodziło. Jestem przyrodnikiem - nie myślę się wypowiadać co do meritum bez przesłanek. |
|
|
vide Macierewicz,Kaczynski,Wipler czy Szczerski--TAK DLA PRZYKLADU.jKA DZIALAJA WYNAJECI PRZEZ CIEBIE TO DALIBOG, nie wiem.... |
|
|
Anonymous Pisze Pani: "„ Co to jest?” - zapytałam. „Proszę się nie martwić, wszystko będzie dobrze”" Podobno większość pacjentów w takiej sytuacji oczekuje uspokojenia a nie wyjaśnienia. Przynajmniej zdaniem magików od nauczania doktorów jak rozmawiać z pacjentem (serio, są teraz tacy). Zgadzam się z Panią, że zaufanie trzeba zdobyć również poprzez udzielanie prostych odpowiedzi na proste pytania. Faktem jest jednak, że część pacjentów znajduje odpowiadających ich potrzebom emocjonalnym lekarzy, pod opieką których czują się dobrze, gdyż oczekują całkowitego przejęcia odpowiedzialności za ich zdrowie. To zrozumiałe podczas leczenia operacyjnego, ale już nie przed i po. Na pewno dziwi taka potrzeba w odniesieniu do życia społecznego. Wszyscy chcą socjalu emocjonalnego. Niech to "państwo" załatwi. Lata ubezwłasnowolnienia przyniosły efekty. A Pani chce zadawać pytania.
Zgadzam się, że mimo 3 lat nie wyjaśniono wielu kwestii. Mam jednak sporo zaufania do Antoniego Macierewicza ze wzgl. na jego dotychczasową działalność. Pokładam w kierowanej przez niego komisji nadzieje na udokumentowanie w sposób naukowy tego co widzieliśmy gołym okiem i odsianie fałszywych tropów od sprawdzonych faktów. Odpowiedzialność za ujawniane fakty częściowo tłumaczy powściągliwość z jaką ujawniane są kolejne ustalenia. Brakuje mi nie tylko odpowiedzi na temat istotnych szczegółów, ile jasnego postawienia sprawy, że jedyną prawdopodobną wersją wydarzeń jest zamach zorganizowany przez Rosjan. Wszystkie fakty i poszlaki na to wskazują, a żadne nie przeczą. Chowanie głowy w piasek sprzyja utrwalaniu w świadomości wielu ludzi wersji MAK, Millera i mediów. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To my wynajmujemy polityków do roboty, a nie żeby się do nich modlić. Jeżeli sobie tego nie uświadomimy zawsze będzie tak samo. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Rulewski dobrze wie gdzie stoją konfitury. Ala ja nie jestem Rulewski ( to nie do Pana lecz do tego na g), a chciałabym dowiedzieć się różnych rzeczy bynajmniej nie w złych intencjach. Jeżeli zadawanie pytań jest zabronione to dlaczego? Ja myślę, że wiele osób wie dużo więcej niż to ujawnia. To zrozumiałe. Ale w takim razie te wszelki teorie bez dowodów rzeczowych ( zrabowanych przez Rosjan) bez wyjaśnienia choćby okoliczności odlotu ( czy nikt nikogo nie odprowadzał?) mają wartość rozważań ile diabłów mieści się na końcu szpilki. Możemy się solidaryzować, możemy solidarnie milczeć ( o tym pisałam) ale nie możemy mieć nadziei na przełom. Z panem Macierewiczem jestem w bardzo dobrych relacjach, ale nie będę mu głowy zawracać swoimi wątpliwościami. To on prowadzi śledztwo. A ja będę tylko milczeć. Jak ta krowa na pastwisku. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Miałam na myśli koncepcje różnych blogerów, którzy tworzą różne wersje i są skłonni walczyć o nie jak o niepodległość. Większość z tych wersji jest oparta na przypuszczeniach. Chodziło mi o to, że znam zbyt mało faktów, żeby nawet próbować opowiedzieć się po jakiejś stronie.Jedni są zwolennikami maskirowki. Znam takich. To wcale nie żadni zdrajcy ale wielcy patrioci.Być może to wariactwo. A może nie. Ja nic nie mówię bo nie wiem. Piszę o tym, gdyż boję się, że znowu zaatakuje mnie jakiś dogard. Taką ( zapewne fantastyczną) teorię mogłaby obalić wiedza na temat okoliczności odlotu delegacji. Ale nie wiem dlaczego jest ona utajniana. Nie tylko przez władze. I o to mi tylko chodziło. Rozumiem, że są różne kwestie prawne, różne zobowiązania. Również zwykła delikatność jest przeszkodą w zadawaniu pytań. Ale po trzech latach od katastrofy nie wydaje się, że jesteśmy bliżej wyjaśnienia. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann No dogard zareagowałeś jak pies Pawłowa. Zdałeś egzamin. Na pytania nie wiem czy nasze - bo nie wiem czy jestem z tobą jeżeli nie wiem kim jesteś- nie odpowiada absolutnie nikt. Nic nie mam zamiaru podkopywać, bo wobec braku odpowiedzi na podstawowe pytania (jak napisałam) nie zajmuję się tym. Zajmij się kontrolowaniem czystości linii kogoś innego. Ja i tak będę pisała co będę chciała. Bo tyle mego.
I nie wkładaj mi w usta słów których nie powiedziałam, żeby je potem zwalczać. Bo to właśnie znam doskonale. |
|
|
Niestety nasi politycy nawet po naszej stronie zamiast z Polakami rozmawiac oni wola
do nas PRZEMAWIAC....a niektorzy nawet na tym forum tak przesiaknieci sa PRL-em
ze jezeli ktos przeciwko
temu protestuje albo zwraca uwage ze tak nie powinno byc....jest dla nich WROGIEM...
Przykladem jest tu Pani Daf.....ktora pisze...." rozliczajcie swoich politykow i patrzcie
im na rece....to oni musza sluzyc wam nie wy im".....jest za to obrazana a przeciez
pisze w tym wypadku PRAWDE....
Politycy powinni byc miedzy zwyklymi ludzi i z tymi ludzmi rozmawiac i wsluchiwac sie
w to co tych ludzi boli.....tylko ze jest inaczej.....
To my jestesmy potrzebni politykom raz na cztery lata i to przed samymi wyborami
znajduje w skrzynce ulotki wyborcze namawiajace do glosowania na nich...
Tak wiec uwazam ze my i politycy powinnismy sie zaczac uczyc demokracji , zadawac im pytania i....
nie powinnismy sie dac politykom LEKCEWAZYC...
Pozdrawiam Pania. |
|
|
A sądzi Pani, że ci, od których domaga się Pani odpowiedzi, rozumieją cokolwiek z tego co się wokół nich dzieje? Ja bardzo w to wątpię. Pozdrawiam
Ps.
Wczoraj w radiu PiK senator Rulewski stwierdził, że on w raporcie Millera dopisałby, że przyczyną katastrofy była chęć Prezydenta, aby w Katyniu być lepszym niż Premier. Nie rozumiem o co mu chodziło, ale on na pewno wie. |
|
|
zapomnialas zapewne o fakcie upublicznienia przez Kaczynskiego tego faktu i naprawienia nieprawidlowosci .Sprawdzono jak wygladala trumna, czy bylo tylko cialo PREZYDENTA.BRAT ABSOLUTNIE SIE NIE ZGADZAL NA ZADEN POCHOWEK ,Z KAWALKAMI CIL INNYCH OSOB.DLATEGO TRUMNA BYLA OTWARTA JESZCZE RAZ.Sadzac po twoich dywagacjach ,zaczynasz drugi etap dzialalnosci--POdkopywania dzialan Komisji Macierewicza,POdpierajac sie urawnilowka, znamy to doskonale.Tussek nie odpowiada na podobne na pytania, byly takie z naszej strony, a winna opozycja.Oczywiscie glowny winowajca to Kaczynski...Zajmij sie juz swoimi konikami... |
|
|
Z artykułem się zgadzam w całości, tylko ten jeden fragment mnie zaniepokoił. Z czyjej strony są "dyletanckie dywagacje"? Zapewne nie otrzymam odpowiedzi, natomiast nie uznaję niedopowiedzianych sformułowań. Serdeczne pozdrowienia. |