|
|
Izabela Brodacka Falzmann A kto w takim razie był dysponentem? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann JKM stylizował się moim zdaniem na Stańczyka. Na mądrego błazna, który formułuje prawdy niepopularne,czy niebezpieczne, ale jednak prawdy. Okazuje się jednak, że JKM działa jak odgromnik. Kanalizuje anty-systemowe nastroje młodych ludzi. I dlatego jest niebezpieczny. |
|
|
NASZ_HENRY Bagsik i Gąsiorowski to były słupy oscylatora. Takie same jak Plichta "Amber Golda" ;-) |
|
|
Anita Boff Przerażają mnie tacy ludzie jak Pan. "Lepsi" bo ceniący "niezależność". Problem z "niezależnym" JKM jest taki, że sprowadza się ona do niezrównoważenia emocjonalnego i dziwnych powiązań. I nie trzeba szczególnej inteligencji i wysiłku, by to dostrzec. Coś z JKM jest "nie halo", a obraz jaki się rysuje przy próbie zrozumienia co, jest bardzo niepokojący. No ale zawsze może liczyćna wielbicieli "niezależności"... |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nagroda Kisiela przy ich dochodach nie miała żadnego znaczenia. Nie pożałowali, nawet nie dostrzegli, że ktoś dostaje kwiatki i kopertę. A fakt , że nie chcę dla siebie tej koperty szczególnie w ich towarzystwie, co expressis verbis powiedział Grohman też chyba umknął ich uwadze. O ile pamiętam Bagsik nie zgłosił się osobiście po nagrodę, natomiast Bielecki był chyba otoczony swoimi aferałami. Przyznam, ze nie wodziłam za nimi wzrokiem. Była to dla mnie sytuacja mało komfortowa i nie wyłamałam tylko ze względu na błagania Grohmana. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Poczucie humoru, felieton w Tygodniku Powszechnym, wypowiedzi prywatne. Natomiast jego poparcie dla Bagsika było dla mnie (nie pierwszym) sygnałem ostrzegawczym. Dzielił fascynację Bagsikiem i Gąsiorowskim z wieloma Intelektualistami. Ta fascynacja była potem częścią ideologii aferałów. Trzeba ukraść pierwszy milion, a jeżeli się już ukradło to prościej jest kraść następne niż brać się do roboty. Spetryfikował się model działalności gospodarczej opartej od początku do końca na oszustwie. Amerykanie też fascynowali się poszukiwaczami złota i innymi uczestnikami akumulacji pierwotnej, jednak na dzikim zachodzie dość szybko złodzieje i bandyci zaczęli być wieszani na drzewach. Nie da się budować państwowości z taką ideologią gospodarczą. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann A ja lubiłam zawsze czytać Kisiela, a jego dzienniki były ukoronowaniem tej satysfakcji. Okazało się, że Kisiel dość bezceremonialnie potraktował wielu znajomych, nie godnych moim zdaniem jego sympatii i uznania. Okazało się, ze nie jest ślepy na negatywne działania warszawki jak go przedtem podejrzewałam. Dzienniki zwykle są mało eleganckie. Chyba, ze są pisane pod publiczkę i z autocenzurą. Jerzy Kisielewski niewiele chyba ze specyfiki ojca rozumie. Nie ma sensu go oceniać czy krytykować. Nie odgrywa żadnej roli społecznej i ma dobrą wolę. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Jak napisałam myślę, że Kisiel cenił niezależność poglądów i fantazję. Był okres , że w środowiskach intelektualnych wiele osób zachwycało się nawet Bagsikiem. Okradanie systemu było traktowane jako wyrównywanie rachunków. Moi uczniowie, którzy jeździli na gapę tłumaczyli to właśnie w ten sposób. Oscylator wydawał się młodym ludziom równie romantyczny jak napad stulecia. Kisiel też chyba w Bagsiku dostrzegł bystrego cwaniaka. Nie identyfikowanie się obywatel z państwem jest dla tego państwa poważnym problemem. W Polsce nazywa się to mentalnością porozbiorową, czy rozbiorową. Państwo jest podstawowym wrogiem, najgorszym bezczelnym rabusiem. To mówi Korwin i to chcą słyszeć licealiści. |
|
|
Anonymous Pani Izo!
Rozumiem - jak to już wcześniej określałem - "niestrawność" Janusza Korwina-Mikke dla wielu osób. Moja osobista sympatia bierze się z jego niepoprawności politycznej i skłonności do przerysowywania, oraz konsekwencji głoszonych poglądów i nie schlebiania myśleniu życzeniowemu wyborców. Niestety nie dostrzegam - być może błędnie nie dostrzegam - na scenie politycznej kogokolwiek zdolnego by przywodzić Polsce. Obawiam się, że sytuacja przerasta możliwości Polaków, więc może to nawet bezpieczniejsze w tej chwili dziejów.
Załączam serdeczne pozdrowienia. |
|
|
A ja, kiedy przeczytałem jego opinię o J. Mackiewiczu... poza tym, wydawał się autentycznie wierzyć, ze w polskiej sytuacji w '89 pierwsze miliony naprawdę trzeba ukraść, aby "stworzyć" polski kapitał, bo potem nastąpi prawdziwy wolny rynek... wielbił Wilczka, jako prekursora liberalizmu...
"Tłumaczę" go wspaniałym poczuciem humoru, ale przy tym, niestety, tez zwykłą głupotą... jeśli nie czymś gorszym. W końcu był jakoś tam artystą, jeśli to może usprawiedliwiać... |
|
|
jazgdyni Brawo Izo!
No popatrz, nigdy bym nie pomyślał, że Kisiel, którego oczywiście bardzo poważałem, zadysponuje nagrodę JKM.
Może jeszcze wtedy szydło tak bardzo nie wystawało z worka?
Serdeczności |
|
|
Kisiela ceniłem do czasu gdy przeczytałem jego "Dzienniki". W zmianie zdania utwierdza mnie działalność i zachowanie Jerzego Kisiela. |
|
|
NASZ_HENRY Znaczy Bagsik i Bielecki Brodackiej pożałowali ;-) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nie miałam zamiaru wpisywać się w kampanię wyborczą, ale perspektywa JKM jako mego reprezentanta bardzo mi nie odpowiada. Nie "wypisałam się" jeszcze jak wiele osób z tego kraju i narodu i nie będę udawała, że ponieważ nie mam na nic wpływu nic mnie nie obchodzi. Polityczna poprawność to bon ton dla ubogich duchem. Działa paraliżująco. Zakazuje na przykład wypowiadać się na temat preferencji wyborczych i nakazuje zostawić potyczki wyborcze profesjonalnym harcownikom. Jestem butna i niereformowalna. Nikt nie będzie narzucał mi standardów.
To wszystko oczywiście nie do Pana, którego przy tej okazji serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Anonymous Pani Izo!
Mamy kampanię wyborczą. Zatem rozumiem potrzebę argumentów ad personam. |