|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja to dobrze wiem. Najłatwiej dostać obecnie grant na " globalne ocieplenie". Naukowcy podciągają swoje prace pod ten wiodący temat i nawet się tego nie wstydzą. Kiedyś znajomy fizyk umieścił w swojej dobrej książce cytat z Lenina czy Engelsa; " Nieskończone są możliwości elektronu". Płakaliśmy ze śmiechu, choć właściwie było to bardzo smutne. Obecnie naukowcy są najbardziej chyba oportunistyczną grupą społeczną. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Tyle,że to zwolennicy prawa naturalnego są zmuszani do postępowania niezgodnego ze swoimi poglądami i swoim sumieniem, a zwolennicy prawa stanowionego, którym nikt nie jest w stanie przeszkodzić w praktykowaniu ich zasad nie zamierzają na tym poprzestać. |
|
|
Anonymous Pani Izo!
Przykład z zespołem PAS szczególnie koszmarny i może jedynie dlatego wyszedł na jaw, że ktoś nie mógł pozostać obojętnym wobec tak jaskrawej krzywdy. Mechanizm pozostaje ten sam. Kłamstwo poparte kłamstwem tworzy wirtualną rzeczywistość na usługach ideologii, za którą idą decyzje prawne i administracyjne osadzające je w świecie rzeczywistym przy użyciu praw i pieniędzy. Homoseksualizm musi być szczególnie ważnym czynnikiem New Dealu, ale nie jedynym. Nikt nie mógłby nawet przypuszczać, że wprowadzi propagandę seksualną do szkół gdyby rodzice mieli prawo wyboru szkoły o światopoglądzie, który uważają za dobry dla swoich dzieci. |
|
|
xena2012 żeby ogarnać,zrozumieć i ocenić wywody i ,,badania''pani Crouch i pana Kinseya muszę trochę przynudzić.Przedtem w zakładach pracy funkcjonował nakaz tworzenia wniosków racjonalizatorskich w określonych odgórnie ilosciach np.na kwartał.Trzeba więc było coś wymyśleć ,opracować,niejednokrotnie były to ciekawe rozwiazania,ale też trafiały sie głupoty byle zapełnić ustalony plan i wyciagnąć pare groszy.Tak jest i teraz tyle że państwa i organizacje hojnie dotują narzuconą lewacką ideologię,więc żeby się do tych pieniędzy dobrać ,,naukowcy'' w rodzaju pana Kinseya czy pani Crauch muszą cos wymyśleć,podeprzeć się rzekomymi badaniami i z hukiem zareklamować.Nie muszę chyba dodawać ,że ta trzecia czynność ma tu kluczową rolę,bo przy pomocy reklamy nawet najwiekszą głupotę mozna przeforsować. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nich Pan o tym przekona panią Środę. Padnę wtedy przed Panem na kolana. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Słusznie, potwierdzam. |
|
|
jazgdyni Nie... no rozprężenie i upadek obyczajów są totalne.
Widziałem taki filmik z orgietki u Berlusconiego, gdzie premier Czech ze wzwodem ganiał prostytutkę. I co? Trochę śmiechów i nic.
Prawdziwe środowiska naukowe, przynajmniej te od nauk ścisłych trzymają się jeszcze jako tako. A tak nb. zachwycającym trendem jest przechodzenie czołowych naukowców na wiarę w Boga. Bo doszli do ściany.
Natomiast wszelkie te socjologie, psychologie, czy politologie, to dęte pożeracze darmowych pieniędzy.
Pozdrawiam |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Kinsey miał możnych protektorów to fakt. Crouch była znana raczej lokalnie. Ale Washingtonpost postanowił zrobić jej reklamę. W USA jest naukowiec Mark Regenerus, który otrzymał zupełnie inne wyniki podobnych badań. Uważa się go za mocno kontrowersyjnego. Nie chcę być złym prorokiem ale chyba nie zagrzeje długo miejsca w swoim University of Texas at Austin. Pisali mi znajomi z Australii właśnie, że Regenerus jest u nich na indeksie. To znaczy nie wypada się na niego powoływać. Coś ta Australia staje w czołówce podstępu. Tak mawiał mój mąż. Katolik podstępowy zamiast postępowy. To trafne. |
|
|
lala cytuję autorkę: "Przychodzi jednak chwila gdy lobby wyznawców jakiejś naukowej bredni chce aby ich poglądy stały się powszechne i zobowiązujące dla innych." - całkowita zgoda, też mnie zdumiewa kategoria cudna zwana "prawem naturalnym" w imię której można najróżniejsze wygibasy wymyślać i chcieć by inni ich przestrzegali...
ps. wywody Pani co do pseudonauki i pseudonaukowców są oczywiście - serio piszę - bardzo dobre, myślę, że wiele takich zjawisk można wskazać we współczesnych naukach (nie tylko humanistycznych) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Januszu. Kiedyś szalbierstwo wykluczało naukowca raz na zawsze ze społeczności naukowej, a oficer, który okradł kasę pułku strzelał sobie w łeb. Teraz złodzieje rządzą państwem średniej wielkości i żaden z nich po ujawnieniu, nie tylko nie ma zamiaru strzelić sobie w łeb,ale nawet nie zamierza złożyć dymisji. Wiele lat temu ( bodajże 63 rok) afera Profumo zmiotła rząd brytyjski. O ile pamiętam ( nie chce mi się sprawdzać) chodziło o prostytutkę podejrzewaną o agenturalność. Oj tam oj tam. Dziś powiedziano by, że dziennikarze szukają taniej sensacji. Nie tak dawno Wiluś Clinton za nieostrożne obchodzenie się cygarem (nie przestrzegał jak wiadomo przepisów przeciwpożarowych) , oraz przede wszystkim za kłamstwa przed senatem został wywalony z roboty. Nasi rodzimi rządzacy klamią od rana do wieczora. Czy komuś przyszło do głowy, że Tusekowi należy się Impeachment za opowiadanie o inwestorach katarskich, którzy mają zamiar kupić stocznie. To akurat jest dobrze udokumentowane, ale czasy się zmieniły. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Mnie najbardziej boli co innego. Żyjemy w czasach tolerancji- również wobec naukowców. O ile wiem w USA istnieje spora liczba zwolenników tezy, że ziemia jest płaską tarczą niesiojną na grzbiecie przez dwa słonie. A także, ze żyjemy we wnętrzu wydrążonej kuli. Muszę znaleźć w moim przepastnym księgozbiorze książkę " Pseudonauka i pseudouczeni" i wtedy coś o tym napiszę. Nikt nie przeszkadza zwolennikom wydrążonej ziemi głosić swoich tez, ani w to wierzyć. Przychodzi jednak chwila gdy lobby wyznawców jakiejś naukowej bredni chce aby ich poglądy stały się powszechne i zobowiązujące dla innych. Pewien szarlatan i pedofil Gardner opisał nie istniejący syndrom PAS nazwany od jego nazwiska syndromem Gardnera. Gardner został złapany na tym, że za pieniądze jako biegły sądowy oddawał dzieci w ręce ich oprawców. Skompromitowany popełnił samobójstwo. Syndrom PAS wykreślono z rejestru chorób . W USA do tej pory żyje tysiące osób poszkodowanych przez orzeczenia sądów na podstawi tego syndromu. I oto po wielu latach syndrom Gardnera dotarł do Polski. Nie wstydzą się powoływać na ten nie istniejący syndrom psychologowie kliniczni. I nadal orzekają na jego podstawie polskie sądy krzywdząc dzieci. To koszmar. |
|
|
Nawet komentarze pod tym "naukowym" wywodem są miażdżące dla "badaczki'. Słówko "sham" czyli "lipne" powtarza się prawie w każdym. |
|
|
Anonymous Pani Izo!
KGB zakładało rękami wynajętych ludzi czasopisma np. w Indiach i Europie Zachodniej, które wśród treści prawdziwych umieszczały artykuły propagandowe wg potrzeb Moskwy. Następnie pisma te powoływały się wzajemnie na siebie i w kolejnym etapie dziennikarze-agenci z pism opiniotwórczych o światowym autorytecie w oparciu o te źródła mogli śmiało smażyć sowiecką propagandę.
Podobny mechanizm działa w środowisku akademickim. Czasy się zmieniły i nie ma powoływania się na prace oparte na Marksizmie-Leninizmie. Są inni święci lewicy. W ekonomii np. Keynes. |
|
|
jazgdyni Witaj Izo!
Kurcze, tyle piszesz, że ciężko za tobą nadążyć ;-).
Ze statystyką, której nie lubię, męczyłem się na studiach i potem w pracy z powodu teorii niezawodności. Zasady i reguły były ściśle określone. Jak ktoś próbował mataczyć, czy kombinować, to wszystko się sypało. Tak, technika jest bezwzględna.
Jak piszesz, w tak płynnych działach, że aż trudno nazwać to nauką, można sobie swobodnie kombinować, tak, aby wyniki poparły założoną tezę.
W świecie naukowym, to niestety częste, ale jest to ryzyko, że wykryte wyklucza naukowca, raz na zawsze z grona poważnych badaczy.
Niestety, oszustów i szalbierzy jest stale mnóstwo.
Serdeczności |
|
|
Kinsey w porównaniu do tej Crouch to i tak wygląda na poważnego naukowca - miał kilkadziesiąt tysięcy ankiet, ale miał też forsę od fundacji Rockefelerów na swoje badania.
Badania Kinsey'a można porównać do takiego zagadnienia, że ja bym powiedzmy poszedł wieczorem na Ząbkowską i zaczął robić wywiady z bywalcami tamtejszych barów na temat tego, czy uczestniczyli w bójkach na noże. A potem bym ogłosił, że 80% populacji w W-wie uczestniczyło w takich rozprawach.
Czyli znajdujemy środowisko z definicji patologiczne (Ząbkowska lub nocne bary Harlemu) i następnie osiągnięte wyniki przypisujemy całej populacji.
Badania Kinsey'a nie dotyczyły tylko zachowań homoseksualnych. W swych enuncjacjach przekazał również informacje na temat zdrad małżeńskich itd., itp. Oczywiście próba była tak samo dobierana.
Potem to wszystko wylądowało jako praca naukowa i przez lata stanowiło "dowód", że takie jest życie.
W badaniach statystycznych - medycznych podstawowym kryterium poprawności jest to, aby próba była podwójnie ślepa. |
|
|
NASZ_HENRY Trzeba powiedzieć jasno i dobitnie Gender to nie nauka a genderowcy to nie naukowcy ;-) |