Otrzymane komantarze

Do wpisu: Polowanie z lisem czyli wszechwładny kontekst
Data Autor
Krytyka konstruktywa... brrr to hasło wymyślone w ciemnych komnatach... PZPR, które przyswojone zostało przez Purpuaratów III RP. Definiuje się podobnie jak Georing określał Żydów w swoim sztabie.
Izabela Brodacka Falzmann
Choć dziś już 7 kwietnia (a nie pierwszy) zdradzę Panu, że teksty sygnowane moim podpisem pisze zbiorowo specjalnie utworzona prawicowa spółdzielnia pracy dziennikarskiej " Ucho od Śledzia". Dziękuję za zwrócenie uwagi na niedoróbki. Krytyka konstruktywana jest zawsze mile widziana i zostanie odnotowana w specjalnej " Białej Księdze"
Izabela Brodacka Falzmann
Chyba Pani czyta nieuważnie. Zwracam uwagę na to, że rasistowskie wtręty są zdaniem pewnego profesora z IBL niedopuszczalne u Michalkiewicza natomiast godne pochwały albo dopuszczalne u Lisa. I że to typowe marksistowskie odchylenie. Nie ocenia się faktów ani poglądów  lecz pozycję z jakich zostały wypowiedziane. Przez pozycję można rozumieć usytuowanie wobec najwyższego genseka na zdjęciu z pochodu pierwszomajowego. Podejrzewam, że Pani jest zbyt młoda, żeby to wiedzieć i rozumieć. No i z historią trochę na bakier.   List faktycznie nie jest z mojego sztambucha natomiast pana Michalkiewicza obdarzam nieustająca estymą.
Turowski wstąpił do zakonu by robić ''uczynki'' a jednak nie potępiamy Kościoła, a Turowskiego. Może z wyjątkiem Żdzicha Święty Jan Paweł zostawił nam wiele wskazówek ''Dzisiaj obie części Europy-zachodnia i wschodnia-ponownie się zbliżaja. To zjawisko samo w sobie jak najbardziej pozytywne, nie jest pozbawione ryzyka.. Wydaje mi się, że podstawowym zagrożeniem dla Europy Wschodniej jest jakies przyćmienie własnej tożsamości'' Czyli należy się zbliżac, ale byc czujnym, tak jak w czasie walki z komunistycznym okupantem Należy słuchac naszej Matki, a nie będzie kolejnych korwinistycznych rozczarowań, jezeli tego nie zrobimy to będziemy musieli przyznac rację Braunom, Korwinom i innym Zdzichom z Polski, że nawet ''solidarność'' to kolejny idiotyczny bunt, ogłupionych nawiedzeńców
gorylisko
hmmmmm...de Gasperi, Adenauer czy de Gaulle w grobie sie przewracają... co do mnie ja sie pozbyłem wszelkich złudzeń co do całej tej łuuujnii jewropejskiej... jakiekolwiek działania w jej urzędach trąca mi wyraznie tłumaczeniami róznych cwaniaczków co to wstąpili do ubecji czy innego pzpr coby spełniać doooobre uczynki jak cholera... ja tego nie kupuję...
Witam serdecznie. To wasze pokolenie jest chyba ostanim pokoleniem Ludzi.. Co do Kontekstu..Cały ten "antysemityzm" jest jednym wielkim kontekstem :-))
Po raz enty odnoszę wrażenie, że teksty sygnowane Pani nazwiskiem są, albo pisane przez parę osób nie konsultujących ze sobą treści poszczególnych wpisów, albo będąc faktycznie autorką ich, ma Pani gdzieś ich odbiorców. Przypomnieć Pani felieton, pod którym widnieje Pani podpis - o kiczu? Jak to kontekst zmienia kicz w środek wyrazu będący sposobem na udowodnienie bycia ponad marnościami tego świata.
Ja tylko na słówko szanowny Gorylu, odnośnie łujnijiii...Sama idea unii jest w porządku, dlatego Schuman i De Gasperi mogą trafić na ołtarze, natomiast to co się dzieje dziś z unią wewnątrz i z samą ideą, jak została przez różnych fałszywych proroków wykoślawiona to już inna sprawa Wydaje się, żę dopóki jest tam 10 sprawiedliwych, należy zostać ''przy nadziei'' Ja rozumiem, że liberałowie twierdzą iż należy rozwalić nie tylko unię, ale i państwo, gminę, a nawet rodzinę, zlikwidować każdy przymus, bo człowiek jest wolny, a więc sam decyduje o sobie. Tylko, że tak twierdza liberałowie i inne zgniłki. Katolik tak nie może powiedzieć, bo ''Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie?''[1 Kor 6, 15]
lala
też jestem zdumiona - również cenzurą - zadałam pytanie - zabawne jest zwracanie uwagi teraz na takie rasistowskie wtręty - wcześniej u ulubionych publicystów (np. Michalkiewicz) Pani nie przeszkadzały? czy to właśnie kontekst zagrał i trzeba taką notke pisać? ps. ani Lis ani Michalkiewicz nie sa z mojej bajki...
gorylisko
przyznaję się bez bicia...też byłem "przy nadziei..." teraz jestem totalnie beznadziejny... nawet teraz a propos pana Dudy... sroka miała racjęa ja okazałem się głupszy od niej...no i jeszcze bolek i jkm... na jednym i drugim zawiodłem się...ciekawe co by sroka w ich temacie wyraziła a może nawet powiedziała i to nie w czasie Bożego Narodzenia... Szacunek Szanownej Pani P.S. w tzw. łuuujnię jewropejską też moje poglądy sa beznadziejne... zaczynam mieć uzasadnioną obawę, że mogę skończyć jak na rampie w auchswitz
Izabela Brodacka Falzmann
W Pana ujęciu kontekst to po prostu warunki brzegowe niezbędne nawet w fizycznym opisie świata. Praktykujący marksiści sprowadzili jednak rzecz do absurdu. I ten absurd powiela profesor z IBL widać marksistowskiego chowu.
Izabela Brodacka Falzmann
No właśnie, co do burków. Przed świętami córka przytaszczyła do domu sukę w średnim wieku. Okazało się, że po rozwodzie jakiś miły pan wyrzucił z domu pod Warszawą żonę z dzieckiem psem i kotem. Powinnam się chyba cieszyć, że do mnie trafił tylko pies. Sunia jest bardzo miła, ale ma poważną wadę. Nie chce zostawać sama w domu. Jakoś to będzie. Serdecznie pozdrawiam.
Krzysztof Ligęza
"jak twierdzili marksiści nie jest ważne co zostało powiedziane lecz kto to mówił i z jakich mówił pozycji." Ja to widzę w ten sposób: kontekst nie jest jedynym kryterium prawdy, to prawda :-). Wszelako odwróćmy ten medal na drugą stronę, biorąc zarazem do rąk ludzki aparat poznawczy, to jest coś, bez czego żyć niepodobna, to jest informację o rzeczywistości. Otóż w moim przekonaniu obiektywne (w rozumieniu: nieocenne) informacje, komentarze oraz spostrzeżenia dotyczące rzeczywistości nie istnieją, ponieważ nie istnieją informacje, komentarze oraz spostrzeżenia pozbawione kontekstu. Dlatego informacje, komentarze oraz spostrzeżenia opisujące rzeczywistość mogą być albo pożyteczne, albo szkodliwe, zaś rdzeniem przytomnego rozumienia świata jest dzisiaj umiejętność rozszyfrowywania intencji nadawcy przekazu. W tym celu należy rozważyć kim on jest, skąd wziął się tu, gdzie jest, oraz dlaczego mówi nam to, co mówi, a nie cokolwiek innego. Pozdrawiam.
jazgdyni
Witaj Izo Niby tak, a niby nie. Przy pewnych założeniach kontekst może być absolutnie nieważny. Istnieją przecież prawdy obiektywne. Bezwarunkowe. Istnieje dobro i piękno, które nie potrzebują przymiotników. Jednakże są to kanony w pewnym stopniu zależne od kręgu kulturowego, To tylko fałszerze, twórcy mód i tzw. trendmakerzy usiłują te podstawowe wartości podważyć, a udaje im się to czasem w bardzo krótkim okresie. Więc narysowany na karteczce szkic może też być dobry, albo zły, niezależnie od podpisu. Przywołałbym tu japońską sztukę kaligrafii, której kompletnie nie rozumiemy. Chciałem sobie po przejściu na emeryturę zafundować dwa corgi, bo tyle dobrego się o nich nasłuchałem. Jednak teraz już wiem, że wezmę dwa burki z ciapkowa. Serdeczności i mokrego
Izabela Brodacka Falzmann
Szkoda tylko, że nie nauczyliśmy się odrobiny rezerwy wobec "prawdomównych inaczej".
Izabela Brodacka Falzmann
ONY nie zrozumieją bo nie czytają. Są doskonałym przykładem degeneracji wynikającej z chowu wsobnego.
Izabela Brodacka Falzmann
Mieliśmy kiedyś srokę która wypadła z gniazda. Spędziła z nami dwa lata zanim sama zdecydowała się wyprowadzić. Okna były zawsze otwarte, nie była przetrzymywana, jeżeli wyleciała na podwórko wracała sama. Otóż ta sroka miała zwyczaj podczas obrad okrągłego stołu siadać na telewizorze i zdobić ekran smugą guana. Mąż mówił: " zgadzam się z tobą całkowicie"  ku zgorszeniu znajomych, którzy jak zawsze byli "przy nadziei". Niektórzy znajomi od tego czasu dorośli ale niektórzy nadal są "przy nadziei". Wierzą kolejno  w "upadek komuny",  "zieloną wyspę", "pancerną brzozę" i wszystko co im się do wierzenia podaje.
Jeśli ktoś uzasadnia jakąkolwiek swoją wypowiedz tylko tym, ze jest ona prawdziwa, to z reguły kłamie.
Zniewaga tego tekstu jest głęboka, ciekawe czy zrozumieją?
gorylisko
Witam Szanowną Sąsiadkę ;-) Jak zwykle uczta dla ducha... co sztuki to już Waldemar Łysiak wiele lat temu napisał esej pt. "Quo vadis art" a i pozniej opisywał żenujace wpadki z tzw. sztuka nowoczesną... jak np. komisja oceniająca "dzieła sztuki" w jakimś nowojorskim muzeum przystanęła na chwilę dłuższą przed "instalacją" wydając z siebie ochyyy, achyyyy...aż do momentu kiedy zawstydzony dyrektor poinformował ich, że to rusztowania nie zdemontowane przez robotników dokonujących napraw... innym razem opisał jak pewien krytyk sztuki zrobił dowcip promując dzieła japońskiej malarki Yamasaki... którą okazała się szympansica z pobliskiego zoo... a propos, nie odwiedzam zoo... z wiadomych przyczyn, zawsze istnieje obawa, że potrakatują mnie jako zbiegły eksponat... albo wroga ludu czy raczej waaaadzyyy ludowej żartobliwie zwanej obywatelską...  fakt, faktem, że zależy kto mówi...w końcu wszystkie zwierzęta równe są...tylko niektóre są równiejsze... Ciężko mnie zadziwić ale to co mnie dziwi od ładnych paru lat...to fakt, jak można tak się dać rolować bandzie oszustów którzy nawet specjalnie się nie kryją ze swoimi oszustwami i dają wyraznie do zrozumienia za kogo mają równych...czyli zwykłych ludzi... problem w tym, zwykli ludzie nie chcą zrozumieć, ze sa robieni w konia... choć czasem się zastanawiam, czy zwykły koń nie pociągnąłby jednemu z drugim z kopyta za te oszustwa... co do psów...rysunek Mleczki z ujadającym psem na gościa w telewizorni jest dość wymowny... nie bez kozery Jezus powiedział jasno i prosto, tak ma być "tak" a nie ma być "nie"
Izabela Brodacka Falzmann
Dla mnie dziwne jest, że po tylu doświadczeniach ludzie dają się nabierać na te wszystkie ograne numery. Serdeczne życzenia.
Izabela Brodacka Falzmann
Chów wsobny doprowadził do tego, że prawie 100% populacji owczarków niemieckich w Polsce ma dysplazję stawu biodrowego. Do policji bierze się z tej przyczyny wyłącznie mieszańce. Są też inteligentniejsze i ogólnie zdrowsze. Proszę zauważyć ile ras jest w odwrocie.Nie spotyka się prawie dobermanów, które jeszcze 30 lat temu były bardzo popularne. prawie nie ma owczarków szkockich, nie ma seterów. Zupełnie zniknęły airedale terriery.   Pojawiły się za to takie pieski jak chihuahua albo amstafy zupełnie kiedyś nie znane. Ale dość o pieskach. Serdeczne życzenia.
Zdarzają się zwierzęta przerasowione. Wśród psów to są np. jamiki (no naprawdę nie lubię). Koleżanka mojej śp żony miała Cocker spaniela, który z powodu chowu wsobnego miał miał taki problem, że atakował każdego mokrego osobnika. Pewnego razu pogryzł swoją panią, która wyszła z jeziora. Potrzebna była interwencja lekarza(szycie). Moja (również śp) suka - seter angielski wprawdzie nie miała "papierów" ale za to był to najmilszy i najspokojniejszy pies z jakim miałem do czynienia (rzucała się tylko na pijaków, ale tak reaguje większość zdrowych na umyśle zwierząt). Wśród ludzi zdarzają się też osobniki przerasowione, to one zawsze najgłośniej szczekają (zazwyczaj bez sensu). Pozdrawiam serdecznie i życzę Wesołych Świąt.
Do wpisu: Żyć bez kłamstwa
Data Autor
Koledze z pracy, zadaję pytanie już dorosłemu w imię czego i ku czemu nawołuje resztę by oważ szła za tobą. I odpowiadam nie wierząc w lotność umysłu i dobrą wolę to egoizm, prywata i zdrada.
Wyjdź z brodu niczym wilk otrząsając wodę orzeźwiony wyostrz kły ... tamten brzeg za Tobą wciągnij wiatr jak Ty już, wolny by zwietrzyć watahę bo polować będą wciąż psy karmione na strychu wciąż kradzionym mlekiem na kłamstwie wyrosłe bezmyślne i syte wśród swoich pamiętaj, czym jest pełna micha i ochłap soczysty bo wszystko co bez walki to droga w zatratę i nie ma wartości. zważ, by nie stanąć w panteonie zdrajców na pomnikach zwycięstwa ze spiżu obłudy gdybyś chciał zapytać po cóż te siermięgi ja Ci mówię, jak wilk bądź wolny choć żeś człowiek - a, nieśmiertelną masz duszę