Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wolny rynek handlu pozwoleniami
Data Autor
marsie
Albo jak Platforma - Obywatelska! Pozdrawiam Panią!
Izabela Brodacka Falzmann
Hucpa na hucpie jedzie i hucpą pogania.
Izabela Brodacka Falzmann
Grzecznie wyjaśniam. Koncesja, pozwolenie to coś zupełnie sprzecznego z jakkolwiek rozumianym wolnym rynkiem. Sprzedawanie na wolnym rynku koncesji to prawie oksymoron. To tak jak "lodowaty upał" albo "szlachetny zbrodniarz". Naiwni libertarianie uważają, że wolny rynek załatwi wszystko, że jest panaceum na bolączki życia społecznego. Tymczasem jak widać można postulować wolny rynek koncesji. To właśnie zrobili Niemcy. Próbowałam argumentować przez reductio ad absurdum. Jeżeli Pan nie zrozumiał -widać nieudolnie. To przepraszam.
Izabela Brodacka Falzmann
Polowanie prądem jest dość barbarzyńskie bo dużo ryb porażonych zdycha gdzieś w szuwarach i się marnuje. Na Jezioraku to bardzo popularny sposób kłusowania. Co do planktonu - 25 lat temu uczestniczyłam w konferencji naukowej W Darłowie, gdzie chciano posadowić elektrownie jądrową. Oczywiście byłam przeciw. Nie podpisałam jednak protokółu końcowego gdyż jako podstawowy argument przeciwko tej lokalizacji uznano, że zrzuty gorącej wody będą szkodzić planktonowi.
Izabela Brodacka Falzmann
Specjaliści od globalnego ocipienia doszli już dawno do wniosku, że transpiracja ubocznych produktów trawiennych zagraża Matce Ziemi i proponowali drastyczne zmniejszenie populacji krów. Jakby krowy nie były elementami biocenozy, którą rzekomo chcą chronić. Wiemy przecież dobrze,że choć wszystkie zwierzęta są równe są wśród nich równiejsze. Okazuje się, że najrówniejsza z równiejszych jest branchinecta paludosa czyli skrzelopływka bagienna. Jest to gatunek arktyczny o zasięgu cirkumpolarnym, który do roku 1968 występował w Polsce w Dwoistym Stawie Gąsienicowym w Tatrzańskim Parku Narodowym. Walka z globalnym ociepleniem to walka o przetrwanie skrzelopływki. My Polacy nie potrafiliśmy docenić zaszczytu jaki nam sprawiała pojawiając się okazjonalnie w Dwoistym Stawie. Jak okazjonalnie wiem najlepiej bo jako wolontariusz TPN spędziłam upojny miesiąc na próbach jej odłowienia do celów oczywiście badawczych a nie konsumpcyjnych.
gorylisko
witam Szanowną Panią... pełna zgoda, handel tymi certyfikatami to krecenie kasy z powietrza dosłownie... to co mnie dziwi, że ludzie tę bzdurę traktują serio... cała masa fizyków, chemików, klimatologów puka się w czoło... a propos, dzisiaj rano kolega narzekał,"bloody cold" na co ja przypomniałem, że to niemożliwe bo mamy globalne ocieplenie (moim zdaniem ocipienie) i powinien mówić "ciepło inaczej" hmmmm... mam trochę mieszane uczucia wobec damy... ale może opodatkują za przeproszeniem puszczanie bąków ? albo ustalą limity na ilość oddechów na dobę ? W podręcznikach historii za komuny opisywano jak w głupich państwach hellenistycznych opodatkowano powietrze... a co teraz mamy ? a jak pytałem o opłaty klimatyczne to wielu udawało i udaje, że nie wiedzą o co chodzi...
gorylisko
przeczytajcie towarzyszu komentarz powyżej...najwyraźniej widać, że pewne sprawy i to nie za trudne przerastaja pana możliwości yntelektualne... może dmuchanie balonów dla dzieci będzie odpowiednim zajęciem dla pana... przy okazji może zrozumie pan towriszcz czym się różni dęcie balonu z zadęciem yntelektualnym... a tiepier ruki poszwam, szagom na sybir i świeże powietrze, maaarszsz jezeli jesteś pan z tej paczki hejteów wg kopaczki to zaszczytu im pan nie przynosisz
Kazimierz Koziorowski
do Jabe komentatora przedmowcy: jezeli nie rozumiesz o co autorce chodzi to znaczy ze tresc nie jest przeznaczona dla ciebie. gdybys chcial(a) polemizowac albo cos dodac do tresci to mozna byloby ci zaczac wyjasniac o co chodzi. niestety dlatego traktuja nas jak niewolnikow bo wiekszosc nie rozumie o co chodzi
NASZ_HENRY
Hucpa klimatyczna rodzi hucpę certyfikatów ;-)
Jabe
O co Pani właściwie chodzi?
Do wpisu: Kapłan, błazen czy prostytutka
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Niech go sami znajdą. Nie zajmuję się autopromocją.
"Niech sobie artyści żyją w chwale, niech kontemplują we własnym gronie swoje noble oraz nike i niech wreszcie przestaną zatruwać publiczną przestrzeń produktami swoich ideologicznych konwulsji." Wyśle Pani ten artykuł Zelnikowi i Krauzemu?
Izabela Brodacka Falzmann
To Kołakowski uświadomiwszy sobie, że był kapłanem złego obrządku raczył przypisać sobie rolę błazna. Celował w Stańczyka czyli tego, który mówi prawdę. Błazen królewski to instytucja. Błazen PRL to najemna prostytutka. Nawet ten zawód potrafili sprofanować. Osobną sprawą są ich osobiste perypetie. Konfitury na półce pachną, a tu absolut wzywa. Ale to już nie podlega naszej ocenie.
gorylisko
Witam Panią... Trudno nie zgodzić się z Kazikiem... przykład daje także azja który nie chce zejść z pala bo i tak jest nadziany... ;-) swego czasu w skeczach radiowej trójki "rycerzy trzech..." no cóż, nie gryzie się ręki która karmi... zaś olbrychski zachował się jak azja wobec Rzeczypospolitej... jeśli chodzi o instytucję błazna to nazwanie tych ludzi błaznami to niezasłużona nobilitacja... Waldemar Łysiak w swojej pracy pt. "MW" opisał istotę fachu czy stanowiska błazna... polegała ona na mówieniu prawdy... z tego wynika jasno, ze nikt z obecnego towarzystwa opisanego przez Panią...nawet nie zasługuje na to szlachetne miano... po prostu pojęcie prawdy jest dla nich pojęciem obcym... w tejże pracy, Łysiak mówi, "pokaz mi swojego błazna a powiem ci jakim królem jesteś..." pozdrawiam Panią
Do wpisu: Rozwiązanie hybrydowe
Data Autor
Jabe
Biskupi poparli kontrakt założycielski III RP. Coś musieli za to dostać. Religia w szkole wygląda wręcz na sabotaż. Żeby się dowiedzieć, jakie są skutki, wystarczy spytać dowolne dziecko w wieku szkolnym.
"Wprowadzenie religii do szkół traktowane jako zwycięstwo prawicy pogorszyło sytuację" Jest to kontrakt pomiedzy władzą, a kościołem, z którego oboje czerpią zyski - deal ten trwał również za czasów stalinowskich To że cierpi na tym jakość poziomu nauczania religi i pozostałych przedmiotów jest mało istotne.
Izabela Brodacka Falzmann
Miło mi Pana znowu spotykać na tych łamach. Serdeczne pozdrowienia. Izabela
stokolesny
Szanowna Pani Izabelo !!!!! jak zwykle znowu trafiła Pani w przysłowiową dziesiątkę wyrazy szacunku z poważaniem stokolesny
Anonymous
Dziękuję za komplement. Sprawił mi wielką przyjemność.
Izabela Brodacka Falzmann
Pilnujmy się, żeby nas wszystkich nie POchowali. Na metr w głąb ziemi jak to zwykła opowiadać kOPaczka.
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo pięknie to Pan ujął. Zgadzam się całkowicie. Tyle, że salon oświeconych zawłaszczył również podział na lewicę i prawicę. Trzeba więc te pojęcia doprecyzować ( to robił Piotr Skórzyński)albo z nich- jak ja- zrezygnować.
NASZ_HENRY
Ostatni co nawoływał do bycia przyzwoitym został już POchowany! POzostali szukają miejsca gdzie sie POchować ;-)
lala
1. też jestem zwolenniczką wyprowadzenia religii ze szkoły - to, co się dzieje szkodzi obu instytucjom, i szkole i kościołowi, szkoda, że mało kto to dostrzega 2. klakierzy władzy (każdej!) zawsze byli i będą, jedni sa mniej, inni bardziej zręczni w kuglarstwie idejek
Jabe
Kto miałby mierzyć pracę i wyliczać należny dochód? Od odpowiedzi na to pytanie zależy, czy to jest idea prawicowa, czy lewicowa.
Anonymous
Pani Izo! Nie zgodzę się z ostatnim akapitem. Wymienione przez Panią twierdzenia są jednoznacznie prawicowe. Lewica zamiast "powiązania pracy z dochodem" proponuje kołchoz i pokrewne rozwiązania. Zamiast równości wobec prawa lewica proponuje uprzywilejowanie mniejszości, które wykorzystuje jako proletariat zastępczy. "Zwykłą ludzką solidarność" lewica upaństwowiła. Mamy więc nadanie nowych pojęć określeniom, które opisywały ważne zasady cywilizacji łacińskiej. To element walki politycznej lewicy. Nie nazywając rzeczy po imieniu i negocjując prawdę pozwalamy lewicy powiększać obszar zniewolenia i śmierci (rozszerzone samobójstwa i podobne).