|
|
Pani Izo, jaki tam ze mnie "Pan". A co do asystenta, to faktycznie, udało się, dziękuję:) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dziękuję, widzę, że będę mogła liczyć na pomoc w razie awarii. Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann O ile wiem został Pan asystentem na bardzo prestiżowym wydziale PW. Gratuluję.A normy dotyczące krzywizny banana chyba istnieją:) |
|
|
Pani Izabelo,
Tak, w wersji filmowej malo kto zrozumie "ad acta"; w wesji dokumentalnej czasami ten termin sie pojawia. Rozwiazanie tzw "cold cases" czasami wymaga bardzo dlugiego uplywu czasu i lecz nie sa to sprawy zamkniete.
Wroce na chwilke do "conscience" i "conscious".
Conscience - sumienie (moral/ethical feeling, odczucie wewnetrzne), poczucie dobra i zla.
Conscious - swiadomy, przytomny, trzezwo myslacy etc. |
|
|
Dziękuję. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Czyli "ad acta" - ale w branży filmowej nie wiem czemu tępiona jest łacina. |
|
|
Najciekawszą normą (chyba na szczęście nie weszła w życie) miała być norma na ogórki (maksymalny łuk wygięcia ogórka nie większy niż 10 mm na 10 cm jego długości).
Pozdrawiam Panią Izę, najlepszą nauczycielkę na świecie, która nauczyła mnie nie tylko matematyki i fizyki. |
|
|
Dodam iż jest to najczesciej sprawa odłożona, nie aktywna ze wzgledu na brak dowodow w chwili obecnej. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Zgadzam się, że normalizowanie wszystkiego działa paraliżująco i demoralizująco. Lekarz zamiast zastanawiać się jak pomóc pacjentowi , zastanawia się czy zostały spełnione wszelkie procedury. Nauczyciel też jest spętany tysiącami przepisów . Zaniedbanie wypełnienia jakiegoś idiotycznego SIO może być dla niego w skutkach o wiele gorsze niż brak troski o klarowny wykład. Ktoś, kto dobrze uczy, ale nie jest formalistą przegrywa w oczach dyrekcji też spętanej przepisami. Strategią optymalną staje się pilnowanie papierków. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To jest dobre i dowcipne. |
|
|
Piotr Marzec Są trzy ciekawe aspekty takiej nadmiernej regulacji wszystkiego.
Rozdęta biurokracja uzasadnia swoje nadmierne rozmiary, tworząc dodatkowe regulacje. Te zaś wymagają dodatkowej obsługi administracyjnej, co skutkuje dalszą rozbudową biurokracji. To jest taka samonakręcająca się spirala, którą możemy obserwować, niezależnie od tego, kto aktualnie jest przy władzy.
Natłok nieprecyzyjnych, ale także szczegółowych, lecz wzajemnie sprzecznych przepisów i regulacji sprawia, że ich stosowanie jest zależne od arbitralnych decyzji urzędników, a to otwiera na oścież drzwi korupcji.
Przeregulowane prawo jest trudne do ogarnięcia przez przeciętnego, zabieganego człowieka, zwłaszcza, że niezawsze jest zgodne z normami obyczajowymi, moralnymi i ze zwykłym, zdrowym rozsądkiem, czyli nie jest intuicyjne. Z tego względu u przeciętnych użytkowników takiego prawa, myślenie w kategoriach "co nie jest zabronione, jest dozwolone", jest zastępowane myśleniem typu "wszystko jest zabronione i wszystko wymaga zgody i akceptacji władzy". Mówiąc inaczej, u obywateli wykształca się mentalność niewolnika, który wszelkie swoje działania i decyzje uzależnia od woli swojego pana. Nie wiem, czy jest to świadomy i celowy zabieg socjotechniczny, czy może wyszło to tak mimochodem, ale jest to z całą pewnością efekt pożądany przez naszych władców.
|
|
|
Może na przekór angielskiej wersji: odgrzane sprawy. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Parkinson nazywał instytucje działające same dla siebie bodajże : " swobodnie unoszący się wierzchołek". Komitet normalizacyjny spełnia jego kryteria. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To napisz jak nazwałbyś serial dokumentalny w którym fachowcy rozwiązują autentyczne stare sprawy?. "Przedawniona"-nie, bo jak przedawniona w sensie prawnym, to dlaczego się tym zajmują. Archiwum X - to bardziej sprawy z dziedziny SF. Mieli z tym kłopot tłumacze słynnego serialu fabularnego "cold case", który chodzi u nas pod nazwą " dowody zbrodni". Nie podoba mi się to dla serialu dokumentalnego. " Stare sprawy" brzmi nieprzekonująco. Chodzi zresztą o to, że kiedyś je porzucono, ale technika śledcza poszła naprzód, co daje możliwość ich rozwiązania. Naprawdę nie wiem. |