Otrzymane komantarze

Do wpisu: Lisy w kurniku
Data Autor
Teresa Bochwic
Oooo, zniknął licznik Balcerowicza? No, no. O ile pamiętam, karty do glosowania od wielu lat niszczono w 14 dni po orzeczeniu wazności wyborow przez SN w wyborach parlamentarnych, nie wiem, jak było w samorządowych, ale tez niedługo po. Jednym z efektów hecy z PKW w listopadzie było wezwanie rozmaitych organizacji o zachowanie tych kart. Jak widac, posłuchali i teraz lisy będa liczyć kury. Ale może kogoś dobiora? Zaraz wrzucam na TT.
NASZ_HENRY
Balcerowicz to może POmolestować, razem z Komorowskim, kury na Mazurach ;-)
Do wpisu: Wystrugani ze styropianu
Data Autor
NASZ_HENRY
matka@kurka - też dobre ;-)
bolek i bronek w jednym stali donku bolek dość nisko bronek jeszcze niżej obaj marzenie mieli,by cwanie skoczyć jak najwyżej Przyjęli ich ,karmili gdzieś na strychu,w szkoleniach tajnych wymieli jak szmatę Jak mandragora czekali,modląc się (a obaj ze wszystkich modlitw znali tylko ament) na dzień na datę. I nadszedł czas ów, ogary poszły w las. Dlatego w Polsce jest pohu...ane, bo rudy burak wychowany gdzieś w prlu cwana łachudra bez charakteru w dzielnicy krzyku kopa miał w dupę. Polacy byli mu najeźdźcami, kłekłać mu było bardzo niezręcznie iż sam już nie wie gdzie komu służyć. (mimo że główny szmaciarz szmaciarzy wciąż na nas burzy się i chmurzy) no i czerwony wciąż gromi i chromi swym ćwierć intelektem kraj umęczony. Chcąc uczyć tego czego nie umi. No i zapomniał kłekłezu baran że czego Jaś się nie nauczył tego Jan się nie naumi. Znajdź sobie miejsce baranku boży na tym padole płaczu, i może wreszcie kiedyś w areszcie ktoś cię wysłucha i wybaczy. Podpisano - odwieczny łapacz tchórzowredek spis autorów dla tchórzowredek - pomiędzy wieloma - Gombrowicz, Bratny, Miłosz, Szymborska - oraz inne kur...y opluwające Polskę i polaków merdające fiutem braku zasad dla profitu. cdn od autora - kłekłać, mówić po kaszubsku ortografia według gajowego Wspomnienia ich postaw grożą torsjami Tekst miał być puszczony w niedzielę, dziś wtorek Wygrana z esbekokracją Drzazga wyszedł z worka szmalcownik pejsaty. I ta łajza ma łapę na naszym szmalu.
Izabela Brodacka Falzmann
"Obnażanie hrabiego"- to brzmi jak fantazje (erotyczne) Gombrowicza. Podoba mi się. Owsiaka osobiście wolałabym nie obnażać. Matka@kurka musiał zatykać nos.
NASZ_HENRY
Kukiz jednak obnażył hrabiego jak @matkakurka Owsiaka ;-)
Do wpisu: Powszechny elitaryzm
Data Autor
asasello
Zamiast komentarza, wpis pana Rafała Drzewieckiego: serwisy.gazetaprawna.pl
jazgdyni
Oczywiście, w takim sensie, jako naturalne wyłanianie się przywódcy grupy, a następnie tworzenie się wokół zwolenników, mamy do czynienia od zawsze. Hierarchia grupy jest nieunikniona. Lecz ja elitę rozumiem nieco inaczej. Konkretnie chodzi mi o jej moc opiniotwórczą. Obecnie usiłuje się zastąpić, jak to bywa u polskich papug, zachodnimi, tzw. trendmakerami. Moim ulubionym od pewnego czasu jest niejaki pan Jacyków. Pozdrawiam
Anonymous
Rozumiem Pani stanowisko ale nie podzielam. Podobnie jak w lecznictwie pacjent nie płaci za usługę lekarzowi, którego wybrał (wybiera i płaci urzędnik) tak w szkolnictwie rodzic wybiera wśród szkół spełniających kryteria i opłacanych przez urzędników. Wydatki MEN i samorządów są obecnie niezwiązane z realnymi dochodami obywateli i wydatki na bony oświatowe nie byłyby inne. Inna byłaby droga do nauczyciela. Zadałem pytanie gdyż spotkałem się z opinią, że rodzice nie są w stanie ocenić pracy nauczyciela a urzędnik tak. Skoro płatnikiem w obu wypadkach byłoby państwo obiektywna weryfikacja postępów w nauce byłaby wskazana. Wyciąganie wniosków pozostawiłbym w rękach rodziców. Byłaby to rewolucja i nie obyłoby się bez perturbacji. Nie obawiam się, że zostanie ten system wprowadzony. Nikt go nie chce. Ani nauczyciele ani rodzice ani urzędnicy. Tym bardziej władza nie chce się pozbawić wpływu na kształtowanie światopoglądu mas. Czekam na wydanie tomu Resortowe dzieci - Oświata. Byłaby w nim wskazana jedna z przyczyn sytuacji.
Izabela Brodacka Falzmann
Pan jak zawsze z humorem:)
Izabela Brodacka Falzmann
Elitaryzm z definicji to wyjątkowość. Praw, obowiązków, wiedzy i wykształcenia. Ja też chciałabym żeby społeczeństwo powszechnie prezentowało najwyższy poziom wykształcenia czy poziom moralny.Ale to zupełnie inny problem. Ludzie zawsze dzielą się i tworzą grupy uprzywilejowane, elity. Zarówno w wojsku jak i w więzieniu, a także w każdej klasie szkolnej czy grupie przedszkolnej. Nie jest to inspirowane z zewnątrz, jest całkowicie spontaniczne. I z tym też trzeba sobie jakoś radzić. Z doświadczenia wiem, że nie da się zakazać dzieciom stratyfikowania się społecznego. To silniejsze od nich. Elita więzienna nie jest elitą dla nas, ale w społeczności więziennej rządzi i wyznacza normy. Takie są prawa życia mrówek.
Izabela Brodacka Falzmann
Diagnoza słuszna. W tym roku na amerykanistyce kazano studentom w ramach kursu literackiego pisać eseje na temat zboczeń seksualnych. Aby nie być gołosłowną- przedmiot nazywa się Academic Writing, a podręcznik jest to „Handbook of the New Sexuality Studies”. Autorem jest Steven Seidman. Każdy może sobie sprawdzić autora ( a raczej autorów) pod adresem akademika.no
Izabela Brodacka Falzmann
Panie Marku, bon oświatowy było to jedno z zaklęć którymi tumaniono obywateli. Twierdzono, że "pieniądze idą za uczniem". To taka sama prawda jak obecnie, że "pieniądze idą za pacjentem". Może i idą ale lecznictwo jest w zapaści. Faktycznie szkoły dostają obecnie dotację na każdego ucznia. Również na uczniów edukowanych systemem domowym (homeschooling). Prowadzi to do takich anomalii, że nauczyciele dojeżdżają do prominentnych uczniów do domu na egzaminy i stawiają im wszystkim 6, bo tak sobie życzą rodzice." Buty zdejmować" usłyszała w domu ucznia nauczycielka, której dyrektor w trosce o finanse szkoły kazał pojechać do innego miasta i pozytywnie ocenić ucznia. System szkolny za PRL był nie najgorszy. Nasi uczniowie wyjeżdżający na zachód byli uważani za geniuszy. Oczywiście historia była nauczana kłamliwie, ale czy teraz nie jest? Teraz maturzyści mają problemy z rozwiązaniem zadań ze zbioru Tadeusz Korczyc, Jerzy Nowakowski Zbiór zadań z matematyki dla klas V, VI . Autentyczne. Osobiście zresztą słyszałam jak przewodniczący PKE powiedział: " Koledzy musimy podnieść poziom obniżając wymagania". I to wykonano. Całkowita prywatyzacja szkół byłaby to rewolucja. Każda rewolucja niesie zniszczenie. Nie można realizować obowiązku szkolnego przy płatnych szkołach i przy obecnym poziomie realnych dochodów obywateli. Nie jestem fanem obowiązku szkolnego, ale realnie spowodowałoby to perturbacje o skutkach nie do przewidzenia.
Anonymous
Pani Izo! A gdyby wprowadzić tzw. bon oświatowy i sprywatyzować szkolnictwo to jaki zaproponowałaby Pani system egzaminacyjny i jak należałoby określić obowiązkowy zakres egzekwowanej wiedzy. Przez prywatyzację szkolnictwa rozumiem całkowity zakaz prowadzenia szkół i narzucania programów przez organizacje, w których jakikolwiek udział miałoby państwo od stolicy po gminę włącznie.
smieciu
Zgadza się. Neofeudalizm. Jedna z twarzy obecnego Systemu. Już dość zaawansowane stadium kiedy nowa szlachecka, niezbyt rozgarnięta kasta przejmuje także posady nauczycieli akademickich. Jednak dla niej ważniejsza od wiedzy szybko staje się kasa. W ten sposób niskie standardy i układy ze szkół niższych przenikają do wyższych. Nieuchronną dalszą konsekwencją musi być zaniżanie poziomu nauczania także na studiach. Utrwalanie status-quo. Wzmacnianie roli papierków, elitarnych dyplomów. Ewolucja z rzeczywistej nauki w stronę alchemii (np. gender ale i na kierunkach technicznych także upadek) czy kupna gotowych rozwiązań. Klasyczny temat często przerabiany przez pisarzy sci-fi :)
jazgdyni
Witaj Jak się dobrze zastanowić i, jak to się mówi - pofilozofać, to nie jest to całkiem taki oksymoron. Zbyt często utożsamia się elitaryzm z hermetyzmem. Potrzeba wtajemniczenia, 12-tu kroków by dostać się do elity. Czyżby? W odróżnieniu od królewskich dworów, gdzie elitaryzm był czymś oczywistym, nikt nie pokusił się o redefinicję pojęcia elita we współczesnych demokracjach. Przykład szkoły na Bednarskiej pokazuje na wulgaryzację pojęcia i "jak mały Kazio (może być Marcinkiewicz, którego właśnie własna matka powiedziała - Mój syn jest głupi) wyobraża sobie inicjację elitarnego życia. Ja osobiście byłbym bardzo zadowolony, gdybyśmy w Polsce mieli bardzo szeroką i liczną elitę. Pozdrawiam
NASZ_HENRY
Mucha Wróbla ;-)
Do wpisu: Ogólna teoria filcacji
Data Autor
Odczucia i wrażenia po przeczytaniu,po raz pierwszy,Gazety Warszawskiej,ostatniej Nazywajmy rzeczy po imieniu Żydzi jak to Żydzi zarabiają na życiu i na śmierci wieczne zarabianie na poczuciu winy za coś czego inni nie zrobili Nie jesteśmy dobrymi geszefciarzami, nie potrafimy sprzedać polskiego holokaustu np. holokaustu Warszawy. Powstał "nowy" byt partia Balcerowicza i Petru.W przypadku Petru wylazło szydło z worka. Mają już 5% poparcia jeszcze formalnie nie istniejąc,pięcioprocentowa wódka w nienapełnionej butelce,no może rozwodniony jabol.Sanhedryn zarządził konsolidację.cele są strategiczne.Uwaga!.Goje znów się połapały. Starsi w wierze(swoją drogą dlaczego starsi)skoro w Imię Ojca Syna i Ducha Świętego ,narodziny Syna męczeństwo otworzyły przed nami wrota zbawienia,możliwość nawrócenia. Nazywajmy rzeczy po imieniu. W 1986-tym roku w wywiadzie radiowym,nocą,Mieczysław Rakowski,komunista,powiedział(niekoniecznie pierwszy)władzy raz wziętej się nie oddaje.Ta nauka,a jest to nauka,powinna zapaść głęboko w pamięci tym którzy zawierzyli w niepokalane poczęcie demokracji roku 1989.Wszak przedtem też byliśmy demokracją.Hitlera wybrano "demokratycznie". Lecz z dwojga złego, pamiętając że gajowy jest mściwy, trzeba ich wykopać. Piszę z dwojga złego ponieważ wrodzona nieufność do władzy nakazuje mi pytać o milczenie PIS-u w wielu ważnych sprawach. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Pytania nasuwają się same, smutkiem i niemocą grzęzną w gardle. Wieczna omijanka niepokoi. Złudzenie - awers rewersu, wiara w to co się nie zdarzy, fatamorgana pożerająca nadzieję. Ale wierzmy.
List otwarty do niezłomnego ducha Polaków ...diabeł się panoszy,dobro nierozpoznawalne nawet w nas samych,niepewność,zwątpienie Nazywajmy rzeczy po imieniu trzeba krzesić prawdę, nawet gdy stajemy się niemili dla najbliższych. Słowo jest początkiem. Przypomnijcie sobie i pamiętajcie aksjomat, komunizm to zło. Ale niecierpliwość ostatnich działań jest świadectwem słabości po stronie zła. Przebierają nogami by móc ruszyć w imię niewiary. Nie mogą jednak przejść muru ducha, który jest duchem Polaków. I West i Wostok próbowali i próbować będą. Oto wielka tajemnica władzy - zacierajcie ślady, wciąż kradnąc historię (PSL) zacierajcie pamięć (Anna Walentynowicz). Twórzcie nowych bohaterów (tramwajarka H. Krzywonos) jedna między wieloma. Jeśli już trzeba wydać kasę, kupcie (H. Wujec) między wieloma. Uwiarygadniajcie (marszałek Senatu). Ukaz tajny przez nieufny pierwszego sprintera po władzę A.D. 2010.04.10. Kasiarza pancernych szaf w Belwederze. Który jeszcze nie wiedział a już wiedział. Ślepego snajpera co nie pocelował. Retora o elokwencji betonowego Edzia Gierka. W dzieciństwie graliśmy w polanta, którz mógł pomyśleć że dojdzie do władzy.
Biblia najnowszego testamentu patriarchatu moskwy I rzekł wielki san-tsu- - jak ich Wiernych zwyciężyć w tajnych szkoleniach tak tajnych że już zapomniano gdzie się odbyły pkt.1.Selekcja negatywna pp.-wyodrębnić najgorsze jednostki -wywyższyć -nadać tytuły i prawa -osłabić rdzeń i ducha wytępiając w ''prawach''warstwę wyższą moralnie etycznie intelektualnie . Osadzoną w wierze. -miękkie powolne Drang nach West -niewolić w imię bezboża (gdyby szczury miały Boga stałyby się ludżmi bez Boga jesteśmy szczurami , dzięki Bogu ) podpisano-podszczur z-ca radcy tajnego tytularnego 5-go stopnia Ukaz jaśnieżyrandola Cerbera świeżego oddechu
wczorajsze spotkanie wielkiej dwujki gajowego z chorym na goleń Sura 2015 - ta ... i rzekł wielki zakwasy namaszczony przez mandaryna wschodu łączący nierozerwane zaginiony w akcji główny delirycy znaleziony w bagażniku elokwętnie bełkocząc cudownym nażeczem gdzieś z mongolskich stepuf przez lat 10 będąc zgagą całego narodu oprócz tych którzy chłeptali z koryta łączmy się bądżmy się spaśmy się jak u siebie czujmy się gniot intelektu główny ekspozytor wazeliny do moskwy posiadacz jednego z kluczy do komórki z konfiturami a potem już tylko rozkosz jedzenia bezecnie bezów z damą sfilcowanego ... uta
Kazimierz Koziorowski
sfilcowala nam sie Rzeczpospolita juz kilka razy ale Opatrznosc nie odpuszczala, wiec jest szansa, ze kolejne zaburzenie lokalne zmniejszy entropie tego miejsca na ziemi
NASZ_HENRY
Filcowanie na sucho youtube.com Można też na mokro ;-)
Do wpisu: Wyrób czekoladopodobny czyli życie przez szybkę
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
IQ mierzy przede wszystkim umiejętność rozwiązywania testów IQ.Czyli tym specjalnie bym się nie przejmowała. Natomiast miarą inteligencji była zawsze umiejętność samodzielnego rozwiązywania problemów, z którymi spotykaliśmy się w życiu. Między innymi problemów z topografią i nawigacją. Obecnie większość kierowców nie potrafi powstrzymać się przed włączeniem GPS. Znam osoby które nawigator zabierają nawet na grzyby do lasu. Współczesny człowiek nie umie ugotować mydła, często nie umie rozpalić ognia i trafić z lasu do domu. Każdy kataklizm staje się dla niego zabójczy.
Kazimierz Koziorowski
podobno maleje inteligencja ludzkosci en masse, mierzona IQ. a moze ilosc inteligencji w swiecie pozostaje stala tylko rozrzedza sie wraz z przyrostem populacji? maszyny przetwarzajace informacje i pamieci zewnetrzne to przecierz protezy, a te jakkolwiek przydatne, to jedynie narzedzia. nawet cepa mozna uzywac nieumiejetnie. kolejnym przykladem na wtorny analfabetyzm jest proteza nawigacyjna GPS, naduzywanie ktorej juz doprowadzilo do tego ze jednym klawiszem dysponeta systemu satelitarnego bedzie mozna sparalizowac globalny ruch lotniczy, morski, a kierowcy, i coraz czesciej turysci piesi tez zostana wylaczeni i w panice stana w bezruchu(a dokad poleca samoloty?)- pomimo tego ze jeszcze parenascie lat temu radzono sobie doskonale z nawigowaniem bez protezy GPS